Dodaj do ulubionych

Dolaczam do zapisujacych :)

03.05.12, 22:32
swoje wydatki, oczywiscie. Juz pare razy sie zabieralam do tego, ale zawsze urywalo mi sie w trakcie (wystarczy oposcic kilka dni i nie jest sie juz w stanie przypomniec kazdego jednego drobiazgu), a ostatnie miesiace byly tak tragiczne, ze wolalam nie widziec tego czarno na bialym smile. W koncu - wytrwalam do konca kwietnia, wiec sie da, bede kontynuowac, zwlaszcza, ze moja sytuacja finansowa nadal nie jest latwa, ale mniej tragiczna, a zapisywanie pozwala jednoczescie na planowanie budzetu (mozna zapisac naprzod pewne stale przychody i wydatki, co juz daje jakis punkt wyjscia).
Teraz powinnam sie jeszcze zmobilizowac, zeby zaczac odkladac anwet jakies drobne kwoty, nawet jesli ma to byc 20-50 euro miesiecznie...

W kazdym razie dziekuje forumowiczom, systematyczna lektura jest dla mnie stalym wyrzytem sumienia i mobilizaja. big_grin
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Dolaczam do zapisujacych :) 03.05.12, 22:56
      Z zapisywanych wydatków możemy sporo się o sobie dowiedzieć...tak jak ze śmieciwink
      Ale to podstawa uporządkowania budżetu.
      • bebe.lapin Re: Dolaczam do zapisujacych :) 03.05.12, 23:30
        O tak, przede wszystkim dowiedzialam sie, ze nie jestem taka biedna, jak myslalam tongue_out (choc trzeba przyznac, ze jesnli nawet mialam w kwietniu wplywy ponad norme, to i wydatki tez wieksze niz zazwyczaj).

        Teraz przede wszystkim bede musiala tak sie urzadzic, zeby miec na pierwsze 3 miesiace nowego roku akademickiego, kiedy wplywy beda male, a wydatkow dodatkowych troche (co prawda wyrowna sie to dostaniem zaleglego stypendium, ale dopiero na koniec listopada i jeszcze nie wiem, w jakiej wysokosci).
    • bebe.lapin Re: Dolaczam do zapisujacych :) 21.06.12, 15:22
      jestem dumna z siebie, zapisuje wydatki juz trzeci miesiac konsekwentnie, a od czerwca mam ustawiony przelew automatyczny aby utworzyc sobie fundusz oszczednosci. drobnymi kroczkami, ale prostuje konsekwentnie swoje finanse, wiem, ile dokladnie mi potrzeba miesiecznie na oplaty, moge zaplanowac wydatki (spisuje tez przewidziane dochody na dany miesiac), ogolnie - mam lepsze oko na moja kase. smile
      • ziuniek Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 10:02
        Gratuluję i życzę wytrwałoścismile

        Ja spisuję już ładnych parę lat i naprawdę mnóstwo informacji z tych zapisków można wyciągnąć.
        • 70upartykrasnal Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 10:29
          ja zapisuję dopiero od czerwca i widzę w końcu na co idą moje pieniądze.
          • robitussin Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 11:52
            Zapisujecie dokładnie wszystko? Nawet 2 zł na bilet albo 3 złote na drożdżówkę czy tylko większe wydatki?
            • bebe.lapin Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 12:57
              wszystko, wlacznie z 50 €centami za parking, bo wlasnie z takich drobiazgow w duzej mierze skladaja sie wydatki. Ja mam np. osobna rubryczke na slodycze i alkohol, okazuje sie, ze jednak pare euro wink na to idzie, a gdybym miala w rubryce ogolnej z jedzeniem, to bym tego nie zauwazyla.

              W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)
            • ziuniek Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 13:17
              Oczywiście, że wszystko.
              • 70upartykrasnal Re: Dolaczam do zapisujacych :) 22.06.12, 16:04
                wszystko i systematycznie. Najgorzej zrobić sobie zaległości, nawet takie 2-3 dniowe.
                • kokoszanel Re: Dolaczam do zapisujacych :) 23.06.12, 21:03
                  Ja juz wczesniej dolaczylam, zapisujac przez miesiac, dwa WSZYSCIUTKO smile, potem przerwa, znowu miesiac lub dwa - efekt: np. wydaje na slodycze (cukierki, ciastka, drozdzowki, dzem, lody) 20% wydatkow na jedzenie!!! A ja sie usiluje odchudzic!!!
                  Dokladnie dziele na rubryki: nabial, wedliny, mieso, warzywa, owoce, SLODYCZE, przetwory itd, spisuje z paragonow, paragony zachowuje, i.... taki efekt smile
                  Bawie sie tym, bo mam czas, paragony wyszczegolniaja co, ile, jaka cena, moge do woli analizowac i wychodzi mi zawsze, ze jestem anonimowym pozeraczem ciasteczek smile Ale... jak to zobaczylam na papierze po raz kolejny, to w tym miesiacu bardzo rozwaznie kupowalam... no i mozna oszczedzic! Na calosc jedzenia (3 dorosle osoby) wychodzi mi 450 euro (2.000 zl) a z tego 20% to.... 90 euro (400 zl)! Teoretyzuje, calkiem sie tych wydatkow nie wyzbede, ale np. 10%, to mi da w roku ok. 500 euro (1000 zl). A to juz niezla sumka smile
                  Mysle, ze w poniedzialek przywloke do domu skarbonke i bede do niej wrzucala kazdorazowo polowe wydatkow na slodycze (wziete z paragonow) - jak oszczedze mniej niz zakladam, to znaczy, ze moja dieta dziala!!!
                  Pozdrawiam Zapisujacych, Koko
                  • chce.oszczedzac do Kokoszanel 24.06.12, 11:34
                    Kokoszanel, z tymi wydatkami - mam podobnie. Wydatki na jedzenie (2 + 2 przedszkolaków) mam na poziomie do 200zł/tydzień (czyli 800zł/m-c) a wydatki na słodycze i soki, pizzę mrozoną, jakieś wyjścia, lody, alkohol itp junk food ma poziomie 200zł i więcej. I ta kwota na słodycze to jest, jak się mocno z mężem pilnujemy... Jak się nie pilnujemy to jest duuuzo więcej. Widzę, że wydatki jedzeniowe mam dobrze opanowane, gotuję tanio ale wydatki słodyczowe to koszmar u nas. Oczywiście ważę za dużo i chcę schudnąć wink także nie jestes sama z takim problemem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka