Pewnego slonecznego dnia, gdy slonko przygrzewalo 30stC w cieniu wzialem prawie pusta butelke zrodlanej niegazowanej markowej wody zrodlanej i zaklnalem pod nosem. Znow droga do sklepu wydala sie niezmiernie odlegla...
Natchnelo mnie to do sprawdzenia co tak naprawde mam w kranie (ktory w domu jest zawsze pod reka). Na stronie sanepidu sprawdzilem ostatnie badania skladnikow mineralnych (
kazdy sanepid publikuje wyniki - poszukajcie w swojej okolicy) - i ONIEMIALEM!
Woda kranowa w Bielsku-Bialej ma lepsze parametry mineralne niz wiekszosc wod zrodlanych jakie do tej pory pilem
Przeszkadzal mi tylko zapach chloru. To znow natchnelo mnie do poszukania informacji o filtrowaniu wody. Pomyslalem jak mam oszczedzac to z glowa - znalazlem super filtry typu odwrocona osmoza itp. Juz prawie sie zdecydowalem gdy zobaczylem jak jakis idota na youtube za pomoca elektrolizy wytraca "zwiazki rakotworcze" i potwierdza skuteczosc odwroconej osmozy

(polecam
>>>artykul). Dla tych co nie wierza proponuje przeprowadzic test na markowych wodach mineralnych (zawartosc mineralow ponad 1000mgl) oraz na wodzie destylowanej.
Poczytalem i znowu OLSNIENIE:
Super filtry (tylu odwrocona osmoza) produkuja w zasadzie wode prawie destylowana - dlugoterminowe spozywanie takiej wody prowadzi do wyplukania mineralow z orgnaizmu i znacznego pogorszenia stanu zdrowia!
Dlatego zakupilem w pierwszej kolejnosci prosty i tani filtr dzbankowy (wegiel aktywny) ktory skutecznie usuwa chlor (-75%), redukuje metnosc wody i ... tyle
Po pewnym czasie zaczal mi przeszkadzac (trzeba czekac) wiec zainwestowalem w nieco drozszy ale kompaktowy filtr nakranowy (dostepny za ok 70-90zl w marketach budowlanych). Dziala identycznie - ale nie trzeba czekac. Wklady na allegro kosztuja 17zl. Wymieniam co 2mce (zalecane co 3mce). Chloru nie czuje.
Pije wode o parametrach markowej zrodlanej za 17zl za 760l czyli ok 3gr za litr

Polecam wszystkim.