Dodaj do ulubionych

STYCZEŃ 2017 - zaczynamy!

01.01.17, 13:21
Witam w Nowym Roku smile Zycze Wam zdrowia, radości i łatwo przychodzącej kontroli wydatków, a także równie łatwo przychodzących wpływów na konto smile

Jak zapowiada sie styczen? U mnie nienajlepiej, ze wzgledu na ferie (niby tanim kosztem spedzam z dziecmi tydzien, no ale zawsze to troche wydatkow bedzie...), a tak to w normie chyba. Wiekszym wydatkiem bedzie abonament RTV (wiem, ze dla wielu osob jestem frajerką, ze płace...), a tak to reszta wydatkow taka jak zwykle sie zapowiada i oby tak zostalo...

Postanowienia noworoczne macie????
Ja jedno - ograniczyc ilosc spozywanych slodyczy i co za tym idzie - zmniejszenia wydatkow z tym zwiazanych big_grin
Obserwuj wątek
    • chynia Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 01.01.17, 16:55
      U mnie styczeń i luty zawsze napięty,wprawdzie ferie mnie nie dotyczą, ale jest do zapłacenia wiele rachunków jak to na początku roku.Ubezpieczenie ,abonament RTV, podatki zawsze się staram zapłacić na początku roku ,żeby to mieć z głowy.W lutym opłata za samochód, różne rachunki z gminy jak śmieci itd. Wszystko to płacę na początku roku.Prowadzę też działalność gospodarczą i w styczniu też muszę zapłacić wszelkie daniny,muszę się rozliczyć z fiskusem już w styczniu ,a nie w kwietniu.Styczeń i luty są najgorsze.
      • mysz1978 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 01.01.17, 18:47
        no tak - podatki... mnie placenie nie dotyczy, a wrecz przeciwnie - rok temu zlozylam bodajze w lutym i zwrot dostalam chyba w marcu (no ale zwrot to sa pieniadze na wakacje zawsze przeznaczane)
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 01.01.17, 20:10
      Styczeń zapowiada się bardzo nieciekawie, jak żaden inny miesiąc. Już pisałam, że poza normalnymi rachunkami, musimy zapłacić 2800 za moje studia, 1500 za angielski córki, 250 za mój bilet kwartalny i 300 za ortodontę.
      • beatrycja.30 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 01.01.17, 21:27
        Co studiujesz?
    • way.on.the.hill Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 01.01.17, 20:13
      Grudzień zakończył się bardzo dobrze. A ogólnie rok 2016 - dużo wydatków. I spisuje sobie co mnie czeka w tym roku i zachodzę w głowę jak to zmniejszyć - bo wydawało mi się, ze wszystko już kupiłam/opłaciłam w zeszłym to jednak na ten inne rzeczy wyskakują. Ale w kilku miejscach chcę uciąć. Np ubrania dla mnie - zrobię kolejne podejście do SH lub wynajdować w sieciówkach tanie rzeczy, ale dobrej jakości.

      Na jedzenie i chemie też udałoby się pewnie coś przyciąć - sporo wyrzucamy, robimy coś na szybko (drożej wychodzi, bo z półproduktów).

      A styczeń mocno oszczędnościowy, bo potrzebuje duzej kwoty na lutowy wydatek. No i dobrze, bo zmobilizowana jestem smile

      • lucyjkama Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 08:54
        >wynajdować w sieciówkach tanie rzeczy, ale dobrej jakości.

        Takie cuda to nie istnieją wink
        • way.on.the.hill Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 18:05
          Kupiłam ostatnio sweter bawełniany z HM za 40zł. Zobaczę jak użytkowo, ale po pierwszych dwóch praniach widzę, że lepiej niż z benettona za ponad 200zł (nie bawełniany). Więc pomyślałam, że warto wszędzie szukać rzeczy dobrej jakości. A cena nie gwarantuje jakości. Bluzka z Tatum za prawie 100zl po dwóch miesiącach noszenia (i prania):z niebieskiej biała się zrobiła
    • mama_dorota Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 10:50
      > Wiekszym wydatkiem bedzie abonament RTV (wiem, ze dla wielu osob jestem frajerką, ze płace...)

      Nie jesteś frajerką, tylko jesteś uczciwa. Inną kwestią jest to, czy warto. My płaciliśmy, ale 2 lata temu pozbyliśmy się telewizora, zgłosiliśmy to i przestaliśmy płacić. Mam na to dokument wystawiony na poczcie, ale jeszcze nie dostałam rozliczenia. Telewizora nam nie brakuje, szkoda jedynie tego, że nie ma gdzie podłączyć konsoli wii.

      Wcale nie odczuwamy potrzeby oglądania TV, wolimy netflix i irytuje mnie to, że jeśli kupimy SmartTV w celu korzystania z konsoli i komfortowego oglądania telewizji internetowej, to nawet bez anteny będziemy musieli płacić abonament za coś, czego nie używamy.
    • mama_dorota Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 10:53
      W styczniu będziemy załatwiać trochę nietypowe sprawy.
      Wizyta córki u lekarza i badania to razem ponad 200 zł
      wyrobienie dzieciom paszportów 140, ale syn skończy w tym roku 18 lat, więc trzeba zrobić jeszcze w niższej cenie
      rata za wycieczkę córki 400 zł
      urodziny córki już za nami, ale jeszcze prezent

      Mam postanowienie, aby znów notować wszystkie wydatki związane z jedzeniem, aby się upewnić, czy faktycznie wydajemy tyle, ile myślimy.
      • anula36 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 11:29
        ja tez place abonament RTV, choc coraz czesciej mysle o likwidacji telewizora, czekam az sie 18 letni a wiec pelnoletni philips zepsuje,a tu nic z tegosmile
        • chynia Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 15:21
          anula 36 na to bym nie liczyła , bo ja mam starszy chyba jeszcze w Pewexie kupowany i nadal chodzi.Oprócz abonamentu RTV muszę jeszcze płacić 35zł miesięcznie za nc+, bo z naziemnej nic mi nie odbiera.Też bym zlikwidowała ,bo nie ma co oglądać, a od tych powtórek to się niedobrze robi.
    • czekolada72 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 15:22
      Jak już nadmieniłam w watku grudniowym - planuję więcej zaoszczędzić.
      W nastepnym roku bedzie tez tylko jeden jubileuszowy wielki prezent, a lutym, ale już w połowie stycznia czeka nas wydatek na nieco mniejszy , tez okrągły, prezent.
      Dzieki prezentom mikolajowo-gwiazdkowym wszyscy mamy na jakis rok zapas kosmetykow wszelakich.
      Zapre sie na maxa, by zakupy spozywcze robic tylko to co absolutnie niezbedne i ... niezastapialne, zas zuzywac, zuzywac, zuzywac wszelakie spozywcze zapasy domowe.
      Styczeń to ubezpieczenie auta, styczeń/luty to wyrównanie prądu zimowego, i nowe zimowe prognozy... Tuż przed BN zmieniliśmy taryfę, na nieco korzystniejszą, wszyscy , którzy już mają zmienione mówia o oszczednosciach miesiecznych w granicach 60-100 zł.
      Chciałabym przedterminowo spłacić kredyt w tym roku, a nie w połowie 2018.
      Zobaczymy....
      • czekolada72 Re: STYCZEŃ 2017 - zamiast lecieć po zakupy ;) 03.01.17, 15:00
        ugotuj.to/przepisy_kulinarne/56,87978,21176197,zabraklo-ci-jajek,,2.html
      • czekolada72 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 09.01.17, 11:01
        Pierwszy raz od wielu lat oplacalniejszym, mocno oplacalniejszym!, stalo sie jednorazowe oplacenie ubezpieczenia za auto. Do tej pory platnosc w 2 ratach byla symbolicznie wieksza.... Cóz.... sad
    • goodlokacja Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 02.01.17, 16:28
      Grudzień był więcej niż ok smile Bardzo udany.
      Trochę zmieniam perspektywę na patrzenie kwartalnie. W mojej sytuacji miesiąc wydaje mi się za krótki do planwania. Styczeń będzie w miarę. Strzyżenie psa, zakup karmy, dentysta i mój fryzjer, pewnie jakieś ubrania. Może z jeden wyjazd na zjazdówki i jeden na biegówki. W lutym wyczekiwany wyjazd na tydzień, opłata za szkołę językową, bal karnałowy, chyba zakup sukni. Marzec planujemy jako miesiąc "ascezy".
      Chcę w tym roku zwiększyć dochody z mojej działalności. Zeszły rok był słaby pod tym względem. Muszę się za to zabrać inaczej. Wyciągnęłam pewne wnioski z zeszłego roku i mam nadzieję nie powtórzyć błędów z 2016 r.
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 05.01.17, 20:40
      Jutro wszystko zamknięte + goście = 200zł.
      Myślę, że po jutrzejszej wizycie zostanie na tyle dużo jedzenia, że wystarczy do końca weekendu. Jeśli nie - sięgnę do zamrażalnika po żelazne zapasy z wigilii.
      W sobotę muszę kupić farbę do włosów.
      I to na razie chyba wszystko...
    • way.on.the.hill Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 05.01.17, 22:15
      w ciągu przyszłego tygodnia aż cztery wizyty prywatne - tak wyszło - sporo pójdzie
      na auto już poszło 350, jeszcze pójdzie po połowie stycznia (naprawa)
      jedna rzecz do kupienia w związku z remontem
      a tak to życie zwyczajne, coś z zapasów zeszło

      ciężki ten styczeń
      na dodatek trzeba oszczędzać na lutowy wyjazd
    • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 06.01.17, 10:32
      W styczniu nie mamy żadnych wydatków innych niż zwykłe, typowe ale pewnie znowu pójdzie sporo. Odłożymy tyle co zwykle chociaż od września mam dochody mniejsze i część z nich różne w różnych miesiącach. Od lutego niespodziewanie dostałam kilka godzin więcej w swojej głównej pracy na etacie i do końca czerwca albo nawet do końca sierpnia będę zarabiać trochę więcej. Zakładam że te pieniądze po prostu odłożę. W styczniu wyjeżdżam z mężem sam na sam na 3 dni, w sumie to na dwa z kawałkiem. Dzieci i koty zostają w domu smile
    • zonaniezona1 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 06.01.17, 13:28
      Mam postanowienia - więcej ruchu i zdrowe jedzenie, w tym więcej warzyw i owoców.

      Na styczeń moje pomysły to wyjadanie zapasów z lodówki i zamrażarki.

      W tym tygodniu muszę dokupić worek ziemniaków, mąki i tyle. Dzisiaj na obiad pierożki pieczone z kapustą ze świąt z zamrażarki i barszczyk czerwony. Gotuje kolejną kapustę z grzybami - dzięki czemu przyszły tydzień będzie zdecydowanie kapustny - o tyle dobrze, że to niskokaloryczne jedzenie.

      Z tych gorszych rzeczy do przeleczenia ząb kanałowo ... Oj pójdzie kasy....

      Ograniczyć wydatki na ubrania, ale też przywiązywać większą wagę do ubrania... (w znajomym lumpeksiku wynajdować perełki...).
    • linn_linn Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 09.01.17, 09:30
      Po 4 latach skonczyl mi sie zeszyt budzetowy smile Bardzo sie do nich przywiazuje i nie lubie z kaladac nowych. Z dobrych wiadomosci, wrcajac z pierwszych zakupow w roku 2017 znalazlam 5 centow na szczescie: dolacza do innych znalezionych wczesniej. Czuwaja nad budzetem smile Niestety na poludniu Wloch pada snieg i wymarzlo sporo warzyw: juz sobie wyobrazam skok cen.
      • anula36 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 13.01.17, 15:14
        dlatego ja prowadze w sekregatorku wielkosci a5- wyciagam powiedzmy rok 2015 a wkladam czyste kartki na 2017- mam poczucie zachowanej ciaglosciwink
        • linn_linn Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 13.01.17, 15:58
          A ja lubie moj zeszycik: nie chce segregatora. A ciaglosc jest: przez 4 lata.
    • liliawodna222 1/3 miesiaca za nami 10.01.17, 07:35
      Wydatki minimalne. Kupiłam mleko, chleb i żółty ser. Nadal wyjadamy zapasy.
      • czekolada72 Re: 1/3 miesiaca za nami 10.01.17, 10:38
        U nas w kwestii jedzeniowej bardzo podobnie smile
        • martini-7 Re: 1/3 miesiaca za nami 10.01.17, 15:27
          Po tragicznym grudniu z nadzieją patrzyłam na styczeń, w planach były urodziny córki, to największy wydatek jaki się szykował, ale niestety, źle przeliczyliśmy ilość oleju opałowego (a i pogoda nie rozpieszczała i nie rozpieszcza by mniej grzać do tego grudzień pełen chorób był) i zamiast w lutym musimy kupić go już teraz w styczniu. Choć miałam zastępstwo za inną osobę w grudniu i dzięki temu parę euro wpadło więcej to niestety, ale ani nic z tego nie odłożę, ani nie nadgonię, wszystko pójdzie na bieżąco, może po tych zawirowaniach luty będzie lepszy smile
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 12.01.17, 18:44
      Dzisiejsze zakupy:

      pierś kurczaka, gotowy (wiem... uncertain) sos słodko-kwaśny, 40dag żółtego sera, 30 dag wędliny, mleko. I za to wszystko zapłaciłam 40zł uncertain
      • martini-7 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 13.01.17, 10:38
        nie mamy nawet jeszcze połowy stycznia, a ja już mam go dość uncertain przede nami jeszcze przyjęcie urodzinowe córki, ale to mniej więcej zaplanowane, a przez problemy z ogrzewaniem do poniedziałku musimy dogrzewać się prądem, masakra, aż się boję jaki przyjdzie za prąd rachunek, w zeszłym roku dostaliśmy zwrot, w tym już mamy przekroczenie, a to jeszcze nie koniec bo, rozliczenie mamy w marcu...
    • liliawodna222 Połowa stycznia 15.01.17, 12:19
      W związku z tym, że świąteczne zapasy uległy wyjedzeniu ( big_grin śmieszy mnie to słowo wink ), zrobiliśmy dziś naprawdę duże (jak na nas) zakupy, za które zapłaciliśmy 270zł. Suma ta niestety nie obejmuje mięsa (kupiliśmy tylko jedną pierś na dziś), ale za to obejmuje chemię - kupiłam 3kg-mowy proszek do prania, tabletki do zmywarki, pastę do zębów, zapach do toalety i domestos. W tygodniu będę musiała dokupić prawdopodobnie tylko chleb i mleko, ewentualnie jakieś mięso (staramy się jeść maks. 2-3 dania mięsne tygodniowo).
      • czekolada72 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 19:13
        No ok, ale ILE z tego faktycznie poszło na spożywcze?
        • liliawodna222 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:28
          Właśnie obliczyłam: na jedzenie ok. 200zł.
          proszek - 32
          tabletki - 15
          pasta - 6
          zapach - ok. 10
          domestos 11
          • czekolada72 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:37
            6 kawalkow smazonej ryby zamrozone i ostatnia porcja kapusty z grzybami, po rozmrozeniu - tyle zostalo jeszcze pop swietach/ Nroku.
            Dzis kupilismy tyklko wino. ale przedwczoraj M kupil wszystkie skladniki na kilkanascie miseczek galarety, na krupnik na podrobach (coz.... bedzie mial co jesc przez tydzien uncertain) i dokupujemy pieczywo. W najblizszych dniach trzeba bedzie kupic mleko, MR i chyba tyle.
            • liliawodna222 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:50
              Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło smile
              Przynajmniej nie trzeba stać przy garach, tylko ma się jadło na tydzień. Uwielbiam dni, kiedy jest jedzenie z poprzedniego dnia i nie muszę się: 1) głowić, co ugotuję 2) tracić czas na gotowanie (niestety w moim przypadku gotowanie to wątpliwa "przyjemność"...)
              • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 15.01.17, 21:00
                Ja tak samo smile
                • mysz1978 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 00:10
                  za to ja jestem i mam ferie tongue_out

                  polowa stycznia za nami... Hmmm... oby tak dalej szlo, a zaczne wreszcie odkladac na wakacje smile
                  • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 16.01.17, 07:46
                    smile

                    Ferie fajna rzecz chociaż dzisiaj mam jeszcze zajęcia na uczelni. Muszę wstać sad

                    U mnie wyjazd letni w tym roku ma być duuuużo tańszy niż zwykle. Coś tam znajdę chyba fajnego w górach.
      • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:13
        A ja dzisiaj po pracy na uczelni( kilka godzin) odwiedziłam centrum handlowe i zakupiłam dwa ładne ubrania, przydatne i porządnie przecenione.

        Wyjeżdżamy z mężem na dwa dni i jeszcze musimy zrobić opłaty. Bardzo się cieszę, bo trochę odpoczniemy w fajnych warunkach i z dobrym jedzeniem.
        Styczeń to miesiąc, w którym trochę mniej zarobię ale trudno. Pracuję w styczniu tylko dwa tygodnie w szkole bo są ferie. Na uczelni nie mam teraz ferii ale tam jestem tylko dwa dni w tygodniu. Generalnie i tak odpocznę smile
        • liliawodna222 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:29
          Ferie świetna rzecz smile Pieniądze nie są najważniejsze wink
          • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:48
            liliawodna222 napisał(a):

            > Ferie świetna rzecz smile Pieniądze nie są najważniejsze wink

            Tak smile
            Zarobię ciut mniej bo nie mam korepetycji z powodu ferii.
            Czy ty też jesteś nauczycielką czy z kimś cię pomyliłam?
            • liliawodna222 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:51
              Nie jestem smile
              • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:59
                smile
        • czekolada72 Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:35
          A Ty masz placone za fizyczna obecnosc w szkole/na uczelni??
          • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 15.01.17, 20:46
            czekolada72 napisała:

            > A Ty masz placone za fizyczna obecnosc w szkole/na uczelni??
            >

            Szkoła - umowa o pracę więc ferie płatne.
            Uczelnia- umowa zlecenie za godzinę ( praca dodatkowa)
            • czekolada72 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 11:42
              Przeprsaszam wiec, ale nie rozumiem - w szkole, chociaz masz ferie - zaplaca ci normalnie jakbys ferii nie miala.
              Na uczelni ferii nie masz.
              Gdzie haczyk tkwi?
              Bo chyba wszsytko na plus powinno - kasa ta sama, a mniej pracy?
              • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 16.01.17, 12:49
                Co prawda pracuję w szkole niepublicznej ale akurat tu w przypadku wynagrodzenia nie ma różnicy w porównaniu do szkoły publicznej. Tyle że nie mam trzynastki. Nauczyciel otrzymuje pensję 12. miesięcy w roku. O ile kojarzę to tak jest od lat.
                A uczelnia to moja dodatkowa praca na umowę zlecenie i otrzymuję wynagrodzenie za np 100 godzin w semestrze. Gdy nie przyjdę bo jestem chora to oczywiście nie dostanę wynagrodzenia. Chodzi o rodzaj umowy.
                • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 16.01.17, 12:53
                  Uczelnia jest prywatna.

                  Aha. Koleżanka jest lektorem na uczelni państwowej od 20lat. Porównywałysmy zarobki do nauczycieli liceum z dużym stażem, dyplomowanych. Nauczyciel ma trochę wyższe zarobki ale na uczelni lektor ma aż trzy miesiące wolne i płatne latem.
                  • czekolada72 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 14:54
                    Chocolate , nie będę wiercić Ci dziury w brzuchu, bo nie o to chodzi, naprawdę!
                    Ja poprostu nie rozumiem tego co napisałas - za szkole Ci placa normalnie, mimo ferii. Na uczelni ferii nie masz, a pracujesz normalnie. wiec skad , a twoj post sugeruje, tak rozumiem, ze jest to powiazane, mniejsze w styczniu zarobki.
                    Ale tak jak mowie, nie chodzi mi o drazenie, zreszta tez moge nie rozumiec smile
                    • way.on.the.hill Re: Połowa stycznia 16.01.17, 15:08
                      bo na uczelni są ferie i nie prowadzi zajęć (studenci wyjechali) - a ma płatne od ilosci przeprowadzonych zajęć
                      • czekolada72 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 15:37
                        Ja staram sie czytac ze zrozumieniem ...
                        Wpis Chocolate:
                        Na uczelni nie mam teraz ferii ale tam jestem tylko dwa dni w tygodniu. Generalnie i tak odpocznę smile

                        NIE MAM FERII
                        to chyba znaczy, ze na uczelni nie ma ferii i prowadzi zajecia, a studenci oficjalnie przynajmniej nie wyjechali...
                        • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 16.01.17, 15:54
                          czekolada72 napisała:


                          > NIE MAM FERII
                          > to chyba znaczy, ze na uczelni nie ma ferii i prowadzi zajecia, a studenci ofic
                          > jalnie przynajmniej nie wyjechali...


                          Teraz na uczelni są zajęcia. Pracuję tam w poniedziałek i w niedzielę. Nie w każdą ale zwykle tak. Ferie będą tam w lutym.

                          Moje województwo ma ferie szkolne teraz.
                    • chocolate_cake Re: Połowa stycznia 16.01.17, 15:50
                      No może i zamieszałam wink
                      Już rozumiem. Pensja w styczniu trochę niższa bo mam mniej godzin korepetycji. Ze względu na ferie.
                      Zakręcilam trochę. smile
                      Fakt że ferie w szkole i na uczelni nic do tego nie mają.
                      Za to na uczelni mam mało godzin w lutym i mało zarobię bo tam będą ferie.
                      • czekolada72 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 17:16
                        smile
                        Udanego wypoczynku!
        • goodlokacja Re: Połowa stycznia 16.01.17, 09:03
          Bawcie się dobrze!
      • czekolada72 Re: Połowa stycznia 16.01.17, 15:00
        Pierwsza połowa była fantastyczna! Symboliczne wydatki na niezbędna absolutnie i niezastapialna spozywkę.
        I własciwie tyle smile
        Niestety druga zaczeła sie niefajnie i tak będzie minimum do konca lutego.
        Ubezpieczenie auta, jednorazowe, wieksze niz rok temu.
        Wizyta u wet, i perspektywa , niestety, powaznego zabiegu, a co za tym idzie - sporego wydatku. wiadomo - zdrowie i zycie najwazniejsze, no ale jednak.....
        Przyszło wyrownanie za jesienno-zimowy prad, oraz oplata za miniony miesiac, i ta kwota jest powalajaca. Oczywiscie spodziewalam sie, bo to ja czuwam nad rozliczeniami, takich okolo kwot, ale zobaczyc to na firmowym druku to jednak.... bolesne jest.
        Pleusem jest, ze splacilismy spory kawal kredytu, teraz czekam na przeliczenie i wyglada na to, ze tymi nadplatami sporo zaoszczedzic sie udalo.
        Lada moment przyjda tez nowe druki (i kwoty zapewne) podatku domowego, potem znowu woda itd itd
        Takie zycie smile
        • czekolada72 Re: Połowa stycznia 20.01.17, 16:51
          Wybralam sie do sklepu po jogurty i platki owsiane oraz sery.
          Drugie tyle, a nawet wiecej wydalam na nasiona....
    • way.on.the.hill Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 16.01.17, 15:03
      Połowa miesiąca minęła. U mnie kiepsko, aż boję się zaglądać na konto. Zacznę chyba mysleć już o lutym (w ramach pocieszania) - jak w lutym zrekompensować minus ze stycznia. U mnie dopiero na koniec marca zacznie się układać - to znaczy wyjedzie na zero - od kilu lat ten pierwszy kwartał jest najtrudniejszy. Na dodatek, chyba nie przedłużą mi umowy, także rok nie zapowiada się najlepiej patrząc na to co styczeń przynosi.

    • linn_linn Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 16.01.17, 15:23
      Dzis dzien podliczania wydatkow na polmetku, wiec nareszcie zalozylam nowy zeszyt. Prawie 60% dochodow poszlo...
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 16.01.17, 19:47
      Dzisiaj zaliczyłam 2 wydatki. Pierwszy poważniejszy - 90zł na pantomogram córki. Drugi to czosnek za 3 zł big_grin Szaleństwo wink
      • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 16.01.17, 20:29
        A ja leczę kocicę u weterynarza. Miała świerzb w uszach. Dzisiaj była trzecia dawka leku i podróż z dwoma kotami do weterynarza. Oba miauczały całą drogę wink
        Koszt niemały.
        • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 17.01.17, 18:49
          Oj tak, weterynarz potrafi wyciągnąć spore pieniądze.

          A co do wydatków - dziś kupiłam tylko zupę w pracy - 3zł. Jestem z siebie zadowolona.
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 19.01.17, 09:30
      Wczorajszy dzień, zdominowany przez nawał obowiązków, zakończył się wydaniem 50zł na gotowy obiad dla naszej trójki uncertain
      • mysz1978 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 19.01.17, 10:22
        50zl dla trzech osob to nie tak zle smile
        • martini-7 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 19.01.17, 15:15
          czasem i tak się zdarza, że trzeba iść na skróty i poratować się czymś gotowym, nie robisz tego co dnia, więc myślę, że to żaden grzech wink no i tak jak pisze Mysz1978 50zł na trójkę to nie aż tak dużo w sumie jakieś 16,66 na osobę od czasu do czasu można smile
          • mysz1978 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 20.01.17, 11:44
            nie ma co popadac w jakąś paranoje... Ja tez sie na tym lapie czasem... Wczoraj bylam w kawiarni i wchodzac myslalam o niepotrzebnym wydatku w postaci kawy (!) ale skupilam sie i popracowałam nad soba smile Nie ma co przesadzac...
        • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 21.01.17, 17:36
          Niby tak, ale gdybym wykorzystała to, co mam w domu, to wyszłoby o wiele taniej wink No, ale czasem nie ma wyjścia, jak człowiek pada na twarz ze zmęczenia.
    • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 20.01.17, 12:15
      Dzisiaj wracam wieczorem z mini urlopu. Cudowne warunki i jedzenie, spacery nad morzem smile
      Trochę wydaliśmy ale warto smile
      • goodlokacja Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 20.01.17, 12:59
        Hmmm. Ja chwilowo prawie żadnych przyjemności. Ale miło się czyta, jak inni tacy zadowoleni z "nieoszczędzania".
    • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 21.01.17, 17:34
      Dzisiejsze zakupy na cały tydzień - 280zł bez chemii. Sporo... Niestety, nie kupiliśmy mięsa, więc pewnie będę musiała dokupić w tygodniu.
    • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 24.01.17, 09:53
      Dołożylismy synowi tysiąc złotych czyli połowę do naprawy samochodu. Mógł oczywiście sam zapłacić ale stwierdziliśmy, że dołożymy bo chłopak studiuje dziennie, dorabia sobie, pracuje w wakacje a jest jeszcze młody, pierwszy rok studiów. Samochód potrzebny bo u nas różnie bywa z autobusami. Normalnie na uczelnię dotrze w pół godziny, w czasie korków trochę ponad, a tak to dwie przesiadki i czasem czekanie godzinę bo ma zajęcia w nietypowych godzinach, nie codziennie co prawda
      Kupiłam ubrania córce na wyprzedaży, mąż też jakieś spodnie, ja buty, jeszcze syn potrzebuje jakiejś bluzy. Plus większe rachunki za ogrzewanie, leczenie kota,nasz krótki wyjazd, prywatne leczenie u syna bo państwowo dwa razy nie udało się i sprawa ciągnie się od roku. Uff, ciężki miesiąc.
      • martini-7 Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 24.01.17, 12:18
        Może luty się odwdzięczy i będzie lekki wink
        u nas styczeń też wydatkowy był, ale teraz się stabilizuje i choć w planie było wyjść na plus to wychodzimy na 0 bo, jednak nie wszystko da się przewidzieć, a że grudniowa i styczniowa wypłata męża były w grudniu bo, 1 styczeń to święto, a potem kadry u niego miały przerwę to trzeba było wydawać rozważniej i się pilnować, no ale choroby i sytuacji awaryjnych nie da się przewidzieć i zaplanować finansowo uncertain
    • czekolada72 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 25.01.17, 17:03
      Powoli, bo powoli, ale jednak zaczynamy kończyć smile
      W kwestii jedzeniowej, raczej na pewno już wiekszych zakupów robić nie będziemy - najwyżej nieco pieczywa, może litr-dwa mleka, mogę więc zrobić orientacyjne podsumowanie. W styczniu nie dość, że było sporo jedzenia ponoworocznego, , oraz to co zamroziliśmy po BN, to w ogóle mocno zuzywalam zapasy. I JEST efekt! Wydaliśmy POŁOWĘ tego co wydajemy średnio na normalne jedzenie w domu.
      Planuję osiagnąc taki sam efekt w lutym smile
      I od razu dopiszę, nmie, nie glodowaliśmy, nie, nie jedliśmy niezdrowo, nie, nie dojadaliśmy na mieście żebrzac za darmo.
      • goodlokacja Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 26.01.17, 09:23
        U nas też jest dobry miesiąc.
        Linn_linn w tym wątku podsunęła mi pomysł na sprawdzenie procentów. Na dzisaj to wygląda, że odłożymy aż 48% naszych zarobków styczniowych surprised Się zdziwiłam, bo na procenty wczesniej nie patrzyłam.
        No i był skaling u dentysty kilka wyjść, jakieś buty męża, koszule, opłacony nocleg i wynajem auta na ferie. Poprawiam się - jest super smile
        • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 26.01.17, 10:10
          Gratulacje smile
          To jest wspaniały wynik.
          Macie piękny celsmile

          Ja jeszcze nie podsumowałam stycznia ale jest najgorszy od kilku miesięcy. No musi czasem tak być.
          Teraz kiedy od września zarabiam mniej i część dochodów jest nieregularnych, udawało nam się zaoszczędzić około 20%.To i tak nieźle przy naszych wszystkich kosztach. Wcześniej wydawalismy trochę więcej i odkladalismy spokojnie 30%. Ale blisko 50% to na pewno bez szans. Prawdopodobnie gdybyśmy nie korzystali z dwóch samochodów i jeździli autobusem, udałoby się sporo zaoszczędzić biorąc pod uwagę odległości oraz wszystkie opłaty, ubezpieczenia i ewentualne naprawy samochodów, ale mieszkamy pod miastem i autobusy za często nie jeżdżą, wybraliśmy wygodęsmile
          Macie działkę w mieście czy gdzieś na uboczu?
          A projekt? Kiedy zaczynacie budowę?
          • goodlokacja Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 26.01.17, 10:57
            My mamy pod względem transportowym o tyle dobrą sytuację, że "biuro" oboje mamy w mieszkaniu. Mąż ma auto służbowe, ja mogłam się spokojnie pozbyć swojego. Dziecko jeździ autobusem/rowerem.
            Działkę mamy pod miastem. Na razie zbieramy na budowę. Planujemy zacząć za kilka lat (ok. 4). Nie mamy przymusu wyprowadzenia się do domu, wręcz przeciwnie. Ze względu na szkoły na razie lepiej mieszkać w mieście. Projekt pewnie będziemy mieli indywidualny, bo mamy też plany inwestycyjne związane z tym domem.
            • martini-7 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 26.01.17, 14:22
              Brawo, podziwiam i gorąco kibicuję aby sukcesy się mnożyły smile U nas nie można jeszcze mówić o odkładaniu, u nas jest póki co spłacanie i wychodzenie na 0, no i jeśli już odkładanie to na jakieś takie sprawy normalne tj. jakiś olej do pieca, jakieś serwisy w aucie, no i ja mam taką zakamuflowaną kopertę do której wkładamy jakieś tam pieniądze (małe kwoty) "na wszelki wypadek"...
              właśnie tak czytając ten wątek i wątek motywacyjny wpadłam na pomysł, że sobie rozplanuję cały rok, miesiąc po miesiącu w miarę dokładnie by mieć ustalony "budżet roczny", zwykle robiliśmy to w skali mniej więcej kwartał lub pół roku, ale może w szerszej skali będzie skuteczniej?
              • mysz1978 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 29.01.17, 11:44
                czas konczyc styczen...
                U mnie niezle - udalo mi sie cos na wakacje odlozyc (malo, ale zawsze cos). Byloby wiecej gdyby nie ferie i chec zapewnienia dzieciom roznych atrakcji smile

                a jak u reszty?
                • martini-7 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 29.01.17, 13:25
                  u mnie były wzloty, były upadki ale jakoś udało się ten miesiąc zamknąć w miarę przyzwoicie i również odłożyć małą kwotę, co prawda nie na wakacje, a na opłaty jakie się zbliżają, ale zawsze to jakaś szansa, że nie będzie trzeba od razu z dużych pieniędzy wyskoczyć i coś się i na wakacje uzbiera wink
                  • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 29.01.17, 19:41
                    A ja dopiero jutro - ostatniego dnia - zapłacę rachunki za mieszkanie, prąd itd.. wink
                    Najważniejsze, że zapłaciłam za studia i za angielski, to było nieprzyjemne doznanie. Teraz może być już tylko lepiej smile
                    • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 29.01.17, 20:16
                      Oby było lepiej smile
                      Dużo Ci jeszcze studiów zostało?
                      • czekolada72 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 30.01.17, 10:40
                        W sumie coz pisac, skoro wszystko o styczniu opisalam w postach powyzaj, a manna jakos leciec z nieba nie chciala....
                        • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 30.01.17, 19:12
                          Zaraz zacznie się luty Czekoladko i miejmy nadzieję, że coś drgnie w temacie finansów. Przynajmniej miesiąc krótki wink
                      • liliawodna222 Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 30.01.17, 19:11
                        Właśnie skończyłam! Bomba! Tylko co ja zrobię z nadmiarem wolnego czasu?? wink
                        • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - kończymy! 30.01.17, 19:16
                          Gratulacje 🎊 smile
                          Ile trwały?
                          Podziwiam cię szczerze smile
    • chocolate_cake Re: STYCZEŃ 2017 - zaczynamy! 30.01.17, 19:23
      Jeszcze na koniec miesiąca kupiłam sobie ładną bluzkę koszulową. W tym miesiącu były też inne ubrania, ale wyprzedaże i lepsza cena smile
      Wszystko pasuje do siebie i ponoszę długo.
      Generalnie poszło sporo. Nie podliczyłam nawet. Wiosną na pewno już nie kupię żadnych ubrań.
      Za miesiąc się dowiemy co z pracą męża. Ja mam od lutego kilka godzin tygodniowo więcej w szkole, trochę zarobię. Plan mam zmieniony, tak sobie dopasowany do korepetycji ale trudno, muszę dać radę. Piątek nadal wolny na szczęście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka