Dodaj do ulubionych

Niewolnictwo marek?

07.07.18, 07:24
Przyglądając się swoim zakupom zauważyłam uzależnienie od produktów konkretnych marek- moje jesli chodzi o chemię, partnera jeśli chodzi o jedzenie. Cz też tak macie? Był czas że próbowałam przerzucić się na tańszą chemię- ale albo nie byłam zadowolona z efektu, albo np. zapach był zbyt chemiczny. I wciaz pozostaje przy finish, pronto, ajax, cif itd. a może dałoby się rownie dobrze i taniej? Czy widzicie różnicę na plus za tymi "markowymi" produktami? Może u mnie to jest przyzwyczajenie?
Obserwuj wątek
    • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 07:48
      Jaki negatywny efekt pojawia się przy produktach do sprzątania? Mam drewnianą podłogę i nie widzę różnicy czy umuje ja woda z dodatkiem płynu do mycia naczyń czy płynem do podłogi. Serio. Do mebli używam tylko mokrej mikrofibry. Do ścierania z góry szaf, szafek kuchennych używam czegoś odtłuszczającego. Robię miksturę z octu, płynu Ludwik, wlewam do butelki że spryskiwaczem i używam do większości powierzchni, nawet do wc.
      Wg tego co mówią tez w TV o składach mleczek czy płynów uniwersalnych to wszystkie marki maja ten sam skład. U Bosackiej często można zobaczyć porównywanie składów.
      Dla mnie zapach produktów do sprzątania jest nieistotny. Od okien, podłogi, umywalki nie oczekuję że będzie pachnieć godz po sprzątaniu. Używam odświeżaczy w wc i łazience.
      • austenka Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 08:23
        Tez mam drewniana podłogę, sidolux (jesli dobrze pamietam) zostawial smugi, plyn do naczyń pozostawial lepka warstwe uzyty nawet w minimalnej ilości. Tabletki inne niz finish zostawiają na naczyniach szarobialy osad (moze kwestia wody). Wolałabym używać tańszych zamienników ale jakos nie moge sie przekonac. Jedynym zamiennikiem ktory sie sprawdzil jest plyn do plukania - uzywam najzwyklejszego K. Co do zapachu- niektore sa dla mnie nie do przejscia np. zapach domestosa ktpry czesto widuje w promocji.
        • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 10:42
          ja na chemie wydaje symbolicznie, zmywarki nie mam, cale mieszkanie ogarniam plynem do naczyn - Ludwikiem, plynem do szyb, mleczkiem Ludwik zamiast cifu, sporadycznie domestosem do kibelka, promocyjnymi chusteczkami do lazienki ktorych uzywam jednorazowo do czyszczenia kibelka.
          Ale u nas male mieszkanie, 2 dorosle osoby, bez dzieci zwierzat i obsesji czystoscismile
          • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 10:45
            plynu do plukanie nie uzywam, nigdy nie zaczelamsmile
            • moja_codziennosc Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 13:56
              A jeśli mozesz zdradzić, to jakiego proszku używasz? Używam takiego, ze gdybym nie użyła płynu czułabym zapach proszku na ubraniach - dla mnie płyn zabija ten zapach proszku. Spróbuję z płynem K - bo domyślam sie, ze jest tanszy niż silany, lenory.

              Co do mycia podłóg ludwikiem - ja czasem myję zupelnie woda, ale wole płynem do podłóg zamiast płynem do naczyń - bo płyn do naczyń jest na tłuszcz, ale brudu nie usunie jak płyn, który ma odpowiednią do to brudu chemię w sobie. Wiec raz umyję samą wodą - aby zetrzeć kurz. Innym razem woda z płynem, by domyć brud, jeśli sie jakiś zebrał, a póki co jest niewidoczny dla oka. Kiedys jak doprowadzałam do użytku wynajmowane mieszkanie to widzialam róznicę w skuteczności - domywania brudu między płynem cif a ajax. Mieszkam aktualnie w swoim i do dużych zabrudzen nie dopuszczam to stosuję tańszy ajax. Próbowałam mleczko cif zastąpić mleczkiem z rosmana - nie dałam rady z jego zapachem, wróciłam do cifu - którego wlewam odrobinę, aby czyścić toaletę, zlew. Czasem zrobię miksturę z octu i sody - np do mycia wanny - lepsze to niz chemia, ale czy to taniej wychodzi nie wiem?
              • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 14:21
                piore tylko w plynach woolite do bialych/ kolorowych/ delikatnych, ew bialy jelen ( w rekach), zapach proszku by mnie zabil, mysle ze tak samo jak plynow do plukania, cierpie na jakas nadwrazliwosc na zapachy.
                • moja_codziennosc Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 15:35
                  ostatnio przeszłam na białego jelenia własnie, bo mam mocną niechęć do zapachów. Mam opakowanie woolite w piwnicy - kupione w promocji, jeszcze nie odkręcałam, aby sprawdzić zapach.
                  • austenka Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 18:14
                    Ja zamiast proszku używam żelu do prania Persil lub płynów- Perwoll, Wolite. Do podłóg sprawdza mi się tylko pronto. Do czyszczenia sanitariatów mleczko cif lub spray Ajax. Do naczyń pur a w zmywarce finish. Czyli niestety jedne z najpopularniejszych (i najdroższych) marek. Podobnie mam z pastą do zebow, lakierem do włosów itd. To "marki" pozeraja znaczną część moich pieniedzy. W dodatku widzę takie "przywiazanie" również do produktów spożywczych.
              • olivkah Re: Niewolnictwo marek? 12.07.18, 19:48
                moja_codziennosc napisała:

                > A jeśli mozesz zdradzić, to jakiego proszku używasz? Używam takiego, ze gdybym
                > nie użyła płynu czułabym zapach proszku na ubraniach - dla mnie płyn zabija ten
                > zapach proszku. Spróbuję z płynem K - bo domyślam sie, ze jest tanszy niż sila
                > ny, lenory.
                >
                Ja odkryłam jakiś czas temu listki do prania, mają co prawda w składzie jakąś kompozycję zapachową, ale na opakowaniu jest napis "bezzapachowe" i faktycznie nie wyczuwam jakiegoś konkretnego zapachu.
        • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 18:13
          Mam dębowy parkiet i nic nie widać. To samo na podłogach z gresu polerowanego. Myję często bo lubię chodzić na boso. Raz z płynem do podłóg a innym razem byle przetrzeć. Myję ścierką na kolanach bo tak lubię. Z mopem jest za dużo zachodu bo raz prany hałasuje w pralce, wyciąganie wiadra zajmuje tez za dużo czasu.
          Kiedy porównuję ile różnych środków czystości maja moje kuzynki to ja mam więcej kosmetyków na półce😎
          Tabletki do zmywarki i proszek to inny rozdział. Kupię koncentrat proszku Ariel czy cos podobnego. Do ciemnych ubrań czasami płyny. Ale dużo nie sypię. Nie lubię kiedy na ciemnych ubraniach są plamy z proszku bo bywa czasami ze krótki program nie płucze dobrze, rodzaj tkaniny też ma znaczenie

      • joanna_poz Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 09:46
        ana119 napisała:

        > Jaki negatywny efekt pojawia się przy produktach do sprzątania? Mam drewnianą p
        > odłogę i nie widzę różnicy czy umuje ja woda z dodatkiem płynu do mycia naczyń
        > czy płynem do podłogi.

        płyn do mycia naczyń wymaga SPŁUKANIA.
        jak myjesz naczynia płynem, to na koniec ten płyn splukujesz.

        i własnie dlatego nie myje się nim podlog. no chyba ze po umyciu płynem do mycia naczyń "jedziesz' jeszcze na koniec samą czystą woda.
        • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 12:51
          Rozcieńczony nie zostawia u mnie smug. W poprzednim mieszkaniu miałam panele i to była jazda żeby nic nie zostawało. W przypadku podłóg chodzi raczej o wierzchnią warstwę tj. lakier a nie płukanie.

          Przyznaję że płyn do mycia naczy nigdy mi nie przeszkadzał. Dobrze spłukane naczynia mnie się nie lepią. Często na wakacje kupuje coś taniego w małym opakowaniu i nie mam negatywnych odczuć. Może to kwestia ile się tego leje, rozcieńczenie
          • joanna_poz Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 13:06
            w przypadku podlog chodzi o to, ze na tej własnie wierzchniej powierzchni, myjąc płynem do naczyń, zostawiasz warstwe czegoś, co powinno byc spłukane.

            jak sama napisalaś - myjąc naczynia, dobrze splukujesz i wtedy naczynia się nie lepia.

            dlatego akurat dla drewnianej podłogi duzo bardziej zbawienna będzie zwykła woda, bez dodatków, jesli juz nie chce się stosowac specjalistycznych płynow do podłog.
            • mama_dorota Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 14:22
              Zapomniałam wspomnieć o mojej podłodze. Też jest drewniana, zabezpieczona olejem naturalnym do podłóg. Zgodnie z tym, co powiedział fachowiec, co też potwierdzają wypowiedzi na forach, także anglojęzycznych, najlepiej stosować do niej dedykowany przez producenta oleju preparat, który konserwuje podłogę, uzupełniając warstwę oleju, więc nie eksperymentuję z niczym innym, choć na 50 m2 podłogi zużyłam 1-litrowy pojemniczek za ponad 100 zł.

              Ważna jest technika mycia. Należy używać 2 wiader - w jednym jest rozcieńczony preparat (czyli tzw. mydło olejowe), w drugim czysta woda. Każdorazowo brudny mop powinien być wypłukany do czysta, odciśnięty i ponownie nawilżony roztworem mydła.

              Nie wiem, czy pomogłam, ale po tym preparacie podłoga naprawdę wygląda znacznie lepiej, jest czysta, a jednocześnie odświeżona, drewno ma lekki olejowy połysk. uncertain

              W każdym razie sidolux wypróbowałam kiedyś na panelach w poprzednim mieszkaniu. Najpierw jeden i tylko raz, potem kupiłam inny i znów było tylko jedno podejście. Za każdym razem podłoga była okropnie zamazana, wyglądała okropnie. Lepiej było ją myć płynem do naczyń czy innym preparatem do płaskich powierzchni.
              • joanna_poz Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 14:34
                te specjalistyczne preparaty do podłog olejowanych czy woskowanych to jest niestety masakra "logistyczna" i cenowa sad
                tez to przerabiałam i wspominam bez rozrzewienia...
                • mama_dorota Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 17:02
                  Nie narzekam na możliwość zakupu. Są dostępne bez problemu, ale właśnie drogie. Mimo wszystko jak dla mnie jest mało kłopotliwa. Zdecydowanie mniej od tzw. paneli.
                  • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 19:54
                    Panele to zło. Nie mam przyjemności chodzić i oglądać 😷
            • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 19:59
              Najczęściej myję wodą. Bo identycznie jak w przypadku mebli chodzi o zebranie kurzu.

              Teraz mi się przypomniało że widuję mopy takie mega brudne i chyba ludziska nie odkurzają przed tylko smarują nimi po podłodze. Co rodzina to inne podejście
    • roseanne Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 15:01
      mam raczej liste , z ktorej nie kupuje, bo u kogos z rodziny byla reakcja alergiczna , jesli chodzi o chemie/ detergenty - ciezki przypadek egzemy
      albo , jak mi sie firma narazila, bo np ze swietnego zapachu bergamotki przeszla na blizej nieokreslony "cytrusowy"
      absolutnie wszystko z 'palmolive' odpada

      jedzeniowo mam kilka firm, ktore lubie, glownie makaron, wedliny, sery, ktore nie maja dodatkow, ktore mi szkodza


      gdy nie ma ryzyka uczulenia kupuje marke sklepowa, najtansze smile
      roznicy nie widze

      domowy spray z plynu do naczyn, octu pomaranczowego (suche skorki zalane octem na 2 tygodnie) i wody w uzyciu czestym
      plynu do plukania nie uzywam
    • liliawodna222 Re: Niewolnictwo marek? 07.07.18, 20:50
      My po prostu mamy swoje ulubione, sprawdzone produkty w sensownych cenach, a czy to uzależnienie? wink
      • mama_dorota Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 08:28
        liliawodna222 napisał(a):

        > My po prostu mamy swoje ulubione, sprawdzone produkty w sensownych cenach, a cz
        > y to uzależnienie? wink

        Mam podobnie, ale w niektórych przypadkach tą marką jest W5, bo sklep pod ręką, a cena i jakość wystarczająco dobre. Do prania najlepiej mi się sprawdza perwoll, szczególnie niemiecki, tylko do białego proszek, teraz zdaje się jest to wizir, ale starcza na długo, więc już nie pamiętam, co kupiłam. Nie trzymam się niewolniczo marek, czasem próbuję czegoś innego np. tabletki do zmywarki z lidla do pewnego momentu mnie zadowalały, a później zaczął się pojawiać tłusty osad w zmywarce, więc zmieniłam. Kupowałam Dreft w promocji, świetnie mył, ale byłam niezadowolona z tego, że zawiera fosforany, więc gdy znalazłam w swojej drogerii inny, zupełnie niemarkowy produkt spełniający wymagania, wypróbowałam i się sprawdził, więc teraz używam tych.

        Z reguły polegam na markach z ciuchami i butami. Zbyt wiele razy się zawiodłam próbując zaoszczędzić czas albo pieniądze i już teraz staram się tego nie robić.

        Co do jedzenia, to szukam jakości za rozsądną cenę, co akurat z marką idzie z reguły w sprzeczności. Markowi producenci stawiają na oszałamiający, a nie naturalny smak, a o tej ostatni mi chodzi.
        • affne Re: Niewolnictwo marek? 10.07.18, 10:38
          Co to za tabletki do zmywarki?
          • mama_dorota Re: Niewolnictwo marek? 10.07.18, 21:07
            Power Classic z Edeki. Zdaje się 16 zł za 60 sztuk. Dzisiaj krytycznie obejrzałam szklanki. Żadnych osadów, przejrzyste jak nowe.
            • affne Re: Niewolnictwo marek? 10.07.18, 21:30
              Dziękuję. Mam Drefta sporo właśnie, ale jak się skończy to kupię te z Edeki.
    • czekolada72 Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 09:16
      Do kuchni Ludwik - z przyzwyczajenia, bo przezz laaata niedaleko od domu była rozlewnia i chadzało sie z własnym pojemnikiem. Ale jakby nie bylo Ludwika - nabywałabym cos taniego, bo i tak przelewam do dozownika i nieco rozcienczam woda.
      O tabletkach do zmywarki pisalam - z Niemiec, najtansze dostepne. Podobniez z plynem do nablyszczania. Nie ma smug, nie ma maziow, nie ma nalowtow. zreszta, najczesciej i tak daje 1/2 kostki.
      Do prania - metoda jw. tylko Dziecko jest maniakiem płynów do plukania i wielkich ilosci proszku czy plynu do prania. Jak ono sie dorowei do prania - to wg mnie smierdzi potem to pranie przez ruski miesiac chemia, nawet suszenie na polu nie pomaga.
      Do wc - dometos, najczesciej, jezeli jest w sklepie. I chyba tak naprawde, to to jest jedyny produkt, ktorego bym nie zmienila smile
      Okna - mieszam ocet z woda i odrobina Ludwika.
      Do podłogi - tak, cos co pisze na opakowaniu, ze jest do drewna. Sidoluz, pronto, czy jeszcze co innego.
      Mleczko do wanny i umywalki, najczesciej cif, ale to dlatego, ze Dziecko jest maniakiem na tym punkcie. Ja musze miec jeszcze cos, a najczesciej sa to spraye, do czyszczenia wanienz konkretnego twoerzywa, spray, bo najwygopdniejszy, do czyszczenia fug i fliz w lazience; spray do czyszczenie nierdzewki w kuchni i spray do czyszczenia piekarnika. Marka niewazna.
    • joanna_poz Re: Niewolnictwo marek? 09.07.18, 09:51
      próbuję tańszych produktów, tanszych marek.
      jesli się sprawdzaja - zostaję przy nich.
      jeśli nie - a czasem się tam zdarza - to wracam do tych drozszych sprawdzonych.
      najgorzej nie cierpię, jak kupię cos takiego nowego, tańszego do spróbowania - jest do bani - i się męcze, żeby to zużyć, bo jednak zal wyrzucić - dotyczy chemii, z zywnościa się nie męczę.
    • gangrena1 Re: Niewolnictwo marek? 11.07.18, 13:13
      W myśl zasady "nie stać mnie na tanie rzeczy" kupuję niemiecki persil mega perls koncentrat. Mąż ostatnio, jak mnie nie było wyczerpał zapas i musiałam kupić zwykły persil czy co tam. Nie dość, że trzeba było sypać cały pojemnik i waliło chemią , to nie sprało większości plam, które spierał koncentrat z Niemiec. Zostawiłam to świństwo do zużycia na jakieś przepierki typu koce, czy dywaniki. Płynu do płukania nie używam, bo mam suszarkę bębnową. A tak wogóle nie znoszę, jak pranie pachnie jakimś detergentem. Wolę się spryskać perfumami. Kostki do zmywarki używam all in one z biedronki i są super. Kiedyś kupiłam w promocji finish i zajechałam całe szkło. Klęłam na czym świat stoi , ale zużyć musiałam. Oczywiście niby all in one, a musiałam dokupić sól i nabłyszczacz. Chytry traci 2 razy. Do czyszczenia tylko mleczko, płyn do naczyń i do szyb. Do mycia podłóg tylko czasem odrobina płynu do naczyń. Kurze na mokro. Za dużo chemii szkodzi. U sąsiadki dom już z daleka pachnie detergentami (maniaczka czystosci) , jej dziecko czułam przez drzwi, tak ciuchy pachniały a ona latała po lekarzach, czemu jej córka pokasłuje... Oczywiście nie wiedzieli czemu.
    • agnieszka_kak Re: Niewolnictwo marek? 13.07.18, 10:22
      Chyba malo sprzatam, bo mnie ten cif czy ajax starcza na minimum pol roku, wiec nie patrze czy oszczedze 3 zl na butelce...
      • austenka Re: Niewolnictwo marek? 14.07.18, 07:10
        Cif na pół roku na pewno minie wystarczy.sprzątam ci do zasady raz w tygodniu, czasem czesciej...moze ja za dużo zuzywam na raz tej chemii tzn. za duzo wlewam??
        • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 14.07.18, 11:10
          jeszcze zalezy ile tego sprzataniasmile
          • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 16.07.18, 09:10
            Podłóg może być i więcej ale ilość wanien, umywalek, zlewów chyba nie jest podwójnawink
            • joanna_poz Re: Niewolnictwo marek? 16.07.18, 09:41
              no jak masz 2 łazienki (w domu) to jest podwojna.
              • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 16.07.18, 10:16
                nie trzeba miec 2 lazienek. Ja mam np tylko mikro wanne i kibelek, a znajoma wieksza lazienke i duza wanne, umywalke, kibelek i bidet 2 razy tyle co ja do ogarnieciasmile
              • ana119 Re: Niewolnictwo marek? 16.07.18, 17:51
                W bloku to raczej niemożliwesmile
                Tak samo jak WC nie umyje się od samego polania domestosem. Trzeba użyć czegoś do szorowania. Mnie się wydaje że ludzie robią identycznie w przypadku prania - jeden sypie proszku mega dużo bo uważa że to słuszne a drugi połowę i też ma czyste ubrania. Gdzieś juz pisano że to nie ilość detergentu decyduje o czystości ubrań co obroty które wykonuje pralka. Podany był przykład z praniem na tarze nad rzeką. Panie wtedy dlugo tarły a nie mydlily i spłukiwały.
                • anula36 Re: Niewolnictwo marek? 16.07.18, 18:17
                  niemozliwe miec w bloku wanne o dlugosci 1,5 m, umywalke, bidet i kibelek w lazience? Bez przesady.
                  Znam rowniez mieszkania w blokach w Krakowie ktore posiadaja 2 lazienki.
                  • kruella83 Re: Niewolnictwo marek? 17.07.18, 23:13
                    Nie używam pronto i innych podobnych , jest to zbędna chemia , nalewam na ściereczkę troszkę płynu do płukania przepłukuje lekko wodą i ścieram kurze , czasami sama wodą . Chemia z biedry jest tańsza i dobra , odplamiacz , płyn do kibla , tabletki do zmywarki dla mnie rewelacja , nawet proszek do prania wg mnie bardzo dobry ale nie kupuje często bo znajomy przywozi mi z Niemiec .
    • coralin Re: Niewolnictwo marek? 24.07.18, 10:06
      Chemii domowej używam bardzo mało. Najlepszy na kamień jest żel Fresh drop, ale trudny do kupienia. Nie używam mleczek do czyszczenia tylko proszku. Do prania kapsułki głównie i to takie, które akurat są w promocji. Płyny do prania też przypadkowe, choć mam sporo rzeczy do prania ręcznego. Płynów do płukania nie używam.
      Nabiał tylko regionalnych firm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka