Dodaj do ulubionych

Za ile mozna przezyć?

07.03.05, 09:44
Dziewczyny! Życie zmusiło mnie do sporych oszczędności (budowa domu) i
ciekawa jestem, za jaką sumę miesiecznie można przezyć. Jest nas czworo, w
tym niemowlę, mieszkamy w dużym mieście. Napiszcie, ile Wam miesiecznie idzie
pieniędzy "na życie", bez opłat, bo tych zminimalizować, szczegolnie w zimie,
juz bardziej nie mogę. Mi idzie teraz (bez opłat za mieszkanie) plus minus
2000 złotych. Da się mniej? Bo juz teraz bardzo ograniczam się ze wszystkim.
Napiszcie, proszę, o swoich doświadczeniach. Pozdrawiam - Tina.
Obserwuj wątek
    • romanska.3463 Re: Za ile mozna przezyć? 07.03.05, 15:03
      ja mam na życie miesięcznie 2000 zł (bez opłat). Jest nas 5 osób tzn, ja, mąż,
      dwoje dzieci (8 i 10 lat), babcia i trzy psy (też jedzą, chorują itp.) Da się z
      tego wyżyć - czasami można nawet zaoszczędzić, tylko trzeba planować jadłospis,
      a co za tym idzie zakupy,a także dużo przetworow robić samemu. Jeśli chodzi o
      jedzenie to niestety trzeba się liczyć z przygotowaniem dań tańszych (a więc
      bardziej czasochłonnych) jak pierogi, racuchy, naleśniki, gołąbki itp.
      P.S.też buduję dom i czasami wydaje mi się że wolałabym mieszkać byle jak i tak
      bardzo nie oszczędzać. Pozdrowienia . Ola
      • gonia333 Re: Za ile mozna przezyć? 08.03.05, 15:42
        Ja mam podobne doświadczenia tylko,że remontowałam stary dom. To jest skarbonka
        bez dna.
        Mam na życie ok. 2000 zł i z tego muszę zrobić opłaty,spłacić raty i zostaje
        ok. 1500 zł. Jest nas 3 osoby, jakoś sobie radzimy.
        Staram się oszczędzać jak mogę, sama gotuję, nie jadamy w żadnych knajpach,
        raczej nigdzie nie chodzimy bo nie ma na to czasu.
        Powodzenie w oszczędzaniu.
        Gosia
        • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 01:02
          mnie na dwie osoby na samo jedzenie wystarcza 500 zl miesiecznie, mieszkanie
          500, dwa telefony 60 zlotych. wiec teoretycznie z 1800 zlotych powinno zostac
          jakies 500 zlotych. zazwyczaj zostaje tylko niemezowi, bo ja swoja czesc
          przepuszcam na gazety i tego typu duperelki.
    • jukal Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 08:06
      kiedyś dwie osoby potrafiłam utrzymać za 250 zł . Teraz już tego nie umiem sad
      doszło dziecko i średni koszt poza rachunkami wynosi coś koło 800 zł jeśli mąż
      się o więcej nie postara. Lecz niestety ciągnę non stop na debecie sad ale w tym
      miesiącu chyba uda mi się zaoszczędzić całe 100 zł big_grin

      Pozdrawiam Justyna
      • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 09:43
        Hm... Na forum kuchnia był taki wątek o obiadach za 5 zł. Przeżyć można za
        naprawdę niewiele, tylko że dziecku byle czego nie podasz przecież sad Ale
        przynajmniej Wy możecie oszczędzać. Nam na dwie osoby wychodzi jakieś 400 zł na
        jedzenie. Reszta to zachcianki... Ale staramy się ograniczać z zachciankami smile
        • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 12:12
          czytałam ten watek o obiadach za 5 zl. ja w ten sposob moglabym pociagnac
          najwyzej miesiac. na dluzsza mete jest to odmawianie sobie wiekszosci pysznych
          rzeczy a jedzenie staje sie strasznie monotonne. w koncu drobne zachcianki
          umilaja zycie.
          • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 12:23
            Nie, no jasne że drobne zachcianki umlają życie. tyle tylko że lepiej żeby były
            one drobne... Na piersi kurczaka i makaronie da się wyczarować cuda, a to
            przecież nie jest drogie. My na co dzień jadamy skromnie, co nie znaczy, że
            monotonnie! Cały czas wymyślam coś nowego pomimo braku czasu, a przygotowanie
            nowatorskiego posiłku rzadko zajmuje mi więcej niż godzinę.
            niestety, na jedzeniu można zaoszczędzić najwięcej...
            • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 12:35
              za 5 zlotych na obiad moge niestety zapomniec o deserze a slodycze uwielbiam.
              chociaz odrobinka raz dziennie. inna sprawa ze figurze by to nie zaszkodzilo,
              niestetysmile
              • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 12:46
                No to pomyśl tak:
                pierś kurczacza w ziołach prowansalskich, dla dwóch osób - 4 zł
                ziemniaczki gotowane - 60 gr
                surówka wykwintna w dużej ilości - 2,5
                deser - budyń czekoladowy (60 gr) na mleku (70 gr) z bitą śmietaną (1,5zł)
                razem 9, 90 dla dwóch osób = 4,95 dla 1 osoby


                Na drugi dzień zupa:
                kawałek żeberka 3 zł
                kapusta kiszona 1,5 zł
                ziemniaki 60 gr
                włoszczyzna 2 zł
                cebula 20 gr

                razem 7 zł 30 gr
                a żarcia na dwa dni - wychodzi wielki gar

                trzeba tylko spróbować

                można jeszcze naleśniki:

                mleko 70 gr
                mąka 1 zł
                jajka 2 szt. 80 gr
                olej - śladowe ilości

                farsz:
                ziemniaki 60 gr
                ser biały 3 zł
                celuba 50 gr

                razem 6,40, a wychodzi mnóstwo
                można dać naleśniki z farszem mięsnym - mielisz to, na czym ugotowałaś rosół
                np. Albo z pieczarkami i cebulą i serem. Możliwości jest dużo!
                • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 14:07
                  wlasciwie to masz racje tylko... wlasnie wrocilam ze sklepu, poszlam specjalnie
                  z kartka, kupilam ziemniaki, troche mrozonej ryby, maslo chleb i kawalek
                  wedliny i 20 zlotych nie moje. wlasciwie moze to nie obiady wychodza tak drogo
                  tylko pieczywo i dodatki do niego. teraz do kanapek do pracy bede robila paste
                  jajeczna na tej nieszczesnej wedlince. ja moglabym codziennie jesc zupy na
                  obiad + deser oczywiscie ale niemaz musi miec ziemniaki.
    • chwilka9 Re: Za ile mozna przezyć? 10.03.05, 22:38
      Mi musi starczyć około 1100 na 4 osoby
      • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 11.03.05, 00:45
        pamietam jak w czasach studenckich (totalny brak kasy-wiadomo) przezylam kiedys
        caly tydzien na samych praktycznie ziemniakach i jajkach. do tej pory na omlet
        z dzemem patrzec nie mogesmile
        • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 11.03.05, 12:19
          Ja pamiętam, że na pierwszym roku, zaraz po wyjeździe z domu praktycznie,
          wszystko wydawało mi się strasznie tanie. No i puściłam na te tanie rzeczy 1000
          zł w dwa tygodnie smile W tym opłata za akademik i stołówkę - razem 500 zł. Głupio
          mi było dzwonić do mamy po więcej, więc dwa tygodnie na śniadanie i kolacje
          jadłam chcleb z musztardą smile Dobrze że obiady miałam wykupione ;P
          • asia_22 Re: Za ile mozna przezyć? 11.03.05, 12:29
            Na 2 osoby wydajemy 350zl miesiecznie na jedzenie i chemie.No i podstawowe
            kosmetyki jak mydlo czy szampon,pasta do zebow.
            Oczywiscie pomijam kwestie swiat,kiedy to wydaje sie zdecydowanie wiecej pieniedzy.
            • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 11.03.05, 12:42
              Asiu! Powiedz koniecznie jak to robisz! Może masz jakieś dania szczególnie
              tanie i dobre?
    • matkatina Re: Za ile mozna przezyć? 11.03.05, 14:05
      Dzięki, dziewczyny, za odpowiedź. Wszystko fajnie, tylko ja mam do nakarmienie
      cztery osoby, a nie dwiesmile Niemowle je juz z nami obiady i generalnie to, co
      my, prócz tego mleko modyfikowane, kaszki, czasem deserki, jogurty. Na jedzenie
      miesięcznie idzie nam ok. 900 złotych, co daje na osobę 225 złotych. Nie za
      bardzo wyobrażam sobie wydawać jeszcze mniej, tym bardziej, że chce jednak
      karmic dzieci w miare zdrowo (jak jeszcze nie było dzieci to potrafilismy
      przeżyć cały miesiąc na potrawach z ziemniaków, ale teraz to już nierealne).
      Reszta, to gaz do samochodu (300 złotych miesięcznie), buty dla dzieci, czasem
      ubrania, prezenty, bo mamy dużą rodzinę i w każdym miesiącu jest taki wydatek,
      chemia gospodarcza, pieluchy, no i jakoś te pieniądze się rozpływają, mimo, że
      raczej oszczędzam na wszystkim. Pozdrawiam - Tina.
      • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 12.03.05, 10:05
        Hm, no to faktycznie masz problem smile Daj spokój, coś się wymyśli.
        Jeśli chodzi o ubranka dla dziecci - popytaj wśród znajomych, u nas kursują
        regularnie wśród całej paczki smile Pewnie do mnie też kiedyś dojdą smile
        Jeśli absolutnie na wszystkim oszczędzasz a i tak nie masz pieniędzy, pomyśl
        może o małych wydatkach, które rujnują budżet. Może ustal sobie, że wszelkie
        zachcianki (sery pleśniowe, soki typu "śliwka węgierka", mniam, mniam,
        słodycze, ciasta, zachcianki męża na kabanoski), spełniacie tylko w jednym dniu
        w tygodniu (np. w niedzielę). Łatwiej jest wytrwać do niedzieli niż założyć
        sobie, że nic nie kupicie. A w niedzielę niech dzieci np. do oporu opychają się
        słodyczami, jak to jest w Szwecji - zaoszczędzisz też w ten sposób na
        dentyście smile Wybierzcie sobie np. po dwa lub po trzy "zachciankowe" produkty.

        Może pomoże???

        No i nie kupuj czasopism, jeśli to robisz smile
      • jukal Re: Za ile mozna przezyć? 14.03.05, 08:47
        Proponuję Ci Tino zrezygnować z prezentów. Wiem ile na to forsy idzie i już
        bodajrze od 2 lat nie robię żadnych prezentów, lub mieszczą sie one w kwocie 10
        big_grin. Na początku niektórzy krzywo patrzą, ale myśmy poprostu powiedzieli, że
        wolimy tą sumę przeznaczyć na jedzenie czy jakąś potrzebną rzecz dla Jagi, lub
        nawet na leki na które niestety tracimy fortunę. Wszyscy się przyzwyczili i nikt
        się nie obraża że przychodzimy na urodziny przykładowo z symbolicznym lizakiem
        smile Może warto spróbować ??

        Justyna
    • agusia12344 Re: Za ile mozna przezyć? 15.03.05, 22:09
      Jezu, ja na miesiąc wydaję 10.000 i jestem zalamana bo mąz stacił prace, i mamy
      tylko około 7000. Muszę jakoś to ograniczyć ale nie wiem jak bo sam kredyt to
      2.500???
      Chyba się załamię.
      • asia_22 Re: Za ile mozna przezyć? 15.03.05, 22:30
        TYLKO 7000? dziewczyno ty chyba zartujesz! jezeli to nie prowokacja to ja jestem
        bardzo ciekawa co trzeba robic,zeby wydawac miesiecznie 10000.
        Ja mam do dyspozycji 2800-3000 na dwie osoby,z czego mamy na utrzymaniu
        mieszkanie,wszystkie oplaty z nim zwiazane,oboje studiujemy,przynajmniej raz w
        roku wyjezdzamy na wakacje i jeszcze co miesiac odkladam 1000zl...
        Nie obraz sie,ale nie wiem jak musialabym sie "starac",zeby wywalic miesiecznie
        10000 na zycie...
        • gonia333 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 08:28
          Boże to chyba pomyłka cyfrowa. Chciałabym mieć taką kasę. A teraz się
          zastanawiam skąd wziąść na leki na uodpornienie dla siebie i dziecka / ok. 350
          zł/.
          Gosia
          • agusia12344 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 13:24
            Nie poważnie, nie śmiejcie sie, to nie prowokacja, ani nic takiego.
            Kredyt 2500, światło gaz, woda średnio około 500, opiekunka 1500 (dwoje dzieci,
            w tym bobas 2 lata, ale to konieczne pracujemy po 10 godzin + dojazdy) samochod
            na dojazdy 300 bilety mężą na kolejkę + komunikacja miejska 150 miesięcnie
            telefony (konieczne do pracy ale szefostwo nie płaci ) 500 - 600 zł, życie 2000
            (jedzenie. Srodki czystości, pieluchy) ubezpieczenia (dom, samochód, szkoła)
            400 (średnio miesięcznie), podatek od nieruchomości, 100 miesięcznie, szkoła
            prywatna syna (no to możnaby wyeliminować ale nie w środku roku) 1100, różne co
            najmniej 600 zł
            razem 10250
            Jestem naprawdę w kupie...
            • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 14:53
              agusia12344 napisała:

              > Nie poważnie, nie śmiejcie sie, to nie prowokacja, ani nic takiego.

              OK.


              > Kredyt 2500, światło gaz, woda średnio około 500, opiekunka 1500 (dwoje
              dzieci,
              >
              > w tym bobas 2 lata, ale to konieczne pracujemy po 10 godzin + dojazdy)

              zmień opiekunkę... i za 1000 przypilnuje, może nawet lepiej smile już masz 500
              woda gaz i prąd 500 zł??? Zainstaluj kamerę i zobacz co opiekunka robi z gazem
              kup żarówki energooszczędne
              zainstaluj wodooszczędne baterie i liczniki
              oszczędzaj proąd! No przecież takie sumy to niemożliwe, prąd się płaci 1 na dwa
              miesiące i to max. 200 zł, czyli 100 zł miesięcznie, gaz - ja mam junkersa i
              płacę raz na cztery miesiące około 120-150 zł, czyli około 30 zł miesięcznie,
              woda - to maksimum 100 zł, choćbyś wylewała
              coś przesadzasz

              samochod
              >
              > na dojazdy 300 bilety mężą na kolejkę + komunikacja miejska 150 miesięcnie

              Albo samochód, albo kolejka i komunikacja!!! Jeśli się nie da, to lećmy dalej


              > telefony (konieczne do pracy ale szefostwo nie płaci ) 500 - 600 zł,

              zmień taryfę telefoniczną i szanuj telefon - dzwoń krótko i tylko kiedy musisz.
              Zobacz, czy na billingach nie ma niekończących się rozmów opiekunki! 500-600 zł
              za telefon to byś musiała cały czas wisieć na telefonie, a przeciez pracujecie
              jeśli chodzi o komórkę - jak to konieczne z pracy, zadzwonią do Ciebie,
              względnie kup telefon na kartę i jak będą coś chciali, wyślij sms, że masz za
              mało kasy na koncie na telefon


              życie 2000

              ejże! jak masz już wszystko obliczone to na życie nie powinno Ci wychodzić
              więcej niż 1000 i to spokojnie! na zakupy chodź z listą, postaraj się
              zaplanowac jadłospis i kupwać tylko to co konieczne, dzieci pod żadnym pozorem
              nie bierz ze sobą, przed podejściem do kasy przejrzyj zawartość koszyka i
              wyrzuć co niepotrzebne, słodycze dla dzieci - 1x w tygodniu, środki czystości -
              przecież to nie powinno wynieść więcej niż 100 zł miesięcznie, jak wydajesz
              więcej przejrzyj zawartość szafki i zdeycuduj, czy koniecznie są Ci potrzebne 4
              różne płyny do mycia szyb i toalet, zobaczy czy nie znikają? Na opiekunki
              naprawdę możńa się naciąć sad
              >
              > (jedzenie. Srodki czystości, pieluchy) ubezpieczenia (dom, samochód, szkoła)
              > 400 (średnio miesięcznie)


              ?????? na litość, zrezygnuj z tych ubezpieczeń, jesteś ubezpieczona jak
              pracujesz na etat! ubezpieczenie w szkole - 1 raz na rok



              podatek od nieruchomości, 100 miesięcznie,

              podatku zlikwidować się nie da, ale za to nie płacisz czynszu!!!

              szkoła
              > prywatna syna (no to możnaby wyeliminować ale nie w środku roku) 1100, różne
              co


              wyeliminuj koniecznie od przyszłego roku, 1100 to chyba jakaś elita elit???


              co za Różne???

              > najmniej 600 zł
              > razem 10250
              > Jestem naprawdę w kupie...

              Postaraj się co miesiąc wpłacić na konto lokacyjne 1000 zł i zapomnieć o nich -
              da się
              poważnie przejrzyj wydatki pod kątem opiekunki, naprawdę

              powodzenia
              • agusia12344 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 15:52
                Jezu, super, bardzo Ci dziękuję, że tak to rozpracowałaś, od jakiegoś miesiąca
                jestem załamana, bo nie wiem jak się za to wziaść.
                Po pierwsze opiekunce może faktycznie się przyjrzę,
                Jeśli chodzi o światła rzeczywiście, palą się w całym domu,
                gaz prąd woda, takie są średnie z faktur. Mamy dobry piec, ale dom nie jest
                ocieplony i stare okna, może stąd takie rachunki??
                Z dojazdami, tu nic się nie da zrobić maż zaczyna godzinę wcześniej, ja kończę
                godzinę pózniej i pracujemy w dwóch bardzo oddalonych miejscach. (Moze ew. będę
                dwa, trzy razy w tygodniu też jezdziła kolejką, chyba bedzie taniej niż
                benzyna).
                Telefony mamy faktycznie 3, 2 komórki i stacjonarny, - nie mamy w ogóle
                bilingów na stacjonarny, komórki to koszmar, ale bez nich nie możemy się
                obejść, postaram sie jednak żeby to praca do mnie dzwoniła a nie odwrotnie.
                Zycie - jak się zastanowie to faktycznie tu moze być hik. Słodyczy i tak
                zwanych dupereli dla dzieci kupuję bardzo dużo (płatki śniadaniowe z
                niespodzianką, nutellę z pokrywką, Kindery, buty z gadgetami). Jeśli chodzi o
                środki czystości to proszku do prania idzie strasznie duzo (a może nie? Czy
                mniej więcej 6 kg miesięcnie to dużo? Mamy małe dziecko, wiecznie brudne ?),
                zmywarka - bedę kupować ten najtańszy środek tu, ok. Papieru toaletowego też
                dużo (przejrzałam rachunki ze sklepu 4x8 = 32 rolki na miesiac - holender mamy
                biegunkę czy co???), dużo mam Ajaxu, i innych Cifów. Tez trzeba kupować tańsze.
                Ubezpieczenia - też mnie to wkurza, ale dom muszę bo tak mam w umowie
                kredytowej, samochód może wziaść tylko OC? inne postaram się rozwiazać, albo
                zdrowotne niech praca płaci??
                Szkoła syna - nie elit elit, tylko do czesnego 800 jest co miesiac ze 300
                dodatków (wycieczki, obiady, zielona szkoła, przybory, jakieś modele, jakieś
                składki, zajęciea typu tańce + koszykówka)
                Rózne to lekarz specjalista - mała ma bardzo poważny problem z sercem, leki,
                badania na ogół wszystko prywatnie, bo w przychodniach są strasznie długie
                terminy, i daty zawsze w godzinach pracy. A to wiadomo albo praca, …. albo juz
                opiekunka nie jest mi potrzebna. Różne to też czasami ciuch dla kogoś z nas. Z
                tym raczej nie przesadzamy, ale też nie możemy wyglądać jak fleje, bo wiadomo
                firmy mają też wymagania.
                • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 17.03.05, 12:14
                  > Jezu, super, bardzo Ci dziękuję, że tak to rozpracowałaś, od jakiegoś
                  miesiąca
                  > jestem załamana, bo nie wiem jak się za to wziaść.



                  Nie ma za c, po to jest to forum żeby sobie pomagać smile))


                  > Po pierwsze opiekunce może faktycznie się przyjrzę,

                  Koniecznie telefon, pogadaj o zmniejszeniu pensji i KONIECZNIE! przyjrzyj się
                  czy nie podbiera Ci rzeczy do domu (typu chemia np.). Wiem że to podłe tak
                  sądzić ale niestety niejedno już widziałam, jeśli chodzi o opiekunki... Ona
                  może uważać, że skoro macie tyle pieniędzy, to mogłabyś jej zapłacić więcej,a
                  skoro nie płacisz - znaczy że sama sobie weźmie, bo się jej należy. Zainstaluj
                  biling w domowym (5 zł miesięcznie) nie mówiąc jej o tym i zobacz, czy nie gada
                  kilka godzin jak Was nie ma, jeśli tak jest, spokojnie podlicz jej te rozmowy
                  (obok czasu trwania masz cenę) i o tyle mniejszą wypłać jej pensję. Możesz
                  jeszcze zamówić bilingi z poprzednich miesięcy smile


                  > Jeśli chodzi o światła rzeczywiście, palą się w całym domu,

                  No to już, kupuj energooszczędne i zakomunikuj domownikowm, że te
                  energooszczędne to się mogą palić, zwykłe nie. Nic się nie zmieni a sporo
                  zaoszczędzisz. No i zobaczy czy sprzęt jakiego używacie ma klasę A.


                  > gaz prąd woda, takie są średnie z faktur. Mamy dobry piec, ale dom nie jest
                  > ocieplony i stare okna, może stąd takie rachunki??


                  może. Masz już cel oszczędzania smile

                  > Z dojazdami, tu nic się nie da zrobić maż zaczyna godzinę wcześniej, ja
                  kończę
                  > godzinę pózniej i pracujemy w dwóch bardzo oddalonych miejscach. (Moze ew.
                  będę
                  >
                  > dwa, trzy razy w tygodniu też jezdziła kolejką, chyba bedzie taniej niż
                  > benzyna).


                  Zalezy ile płacisz za kolejkę, weź pod uwagę czas, też jest cenny, chociaż nikt
                  Ci za niego nie płaci.


                  > Telefony mamy faktycznie 3, 2 komórki i stacjonarny, - nie mamy w ogóle
                  > bilingów na stacjonarny,

                  jak wyżej - koniecznie zainstaluj i nie mów opiekunce, przekonasz się czy
                  uczciwa

                  komórki to koszmar, ale bez nich nie możemy się
                  > obejść, postaram sie jednak żeby to praca do mnie dzwoniła a nie odwrotnie.


                  Jak się nie da, rozmawiaj krótko, powiedz że np,. teraz nie możesz i żeby
                  zadzwonili do Ciebie za chwilkę smile


                  > Zycie - jak się zastanowie to faktycznie tu moze być hik. Słodyczy i tak
                  > zwanych dupereli dla dzieci kupuję bardzo dużo (płatki śniadaniowe z
                  > niespodzianką, nutellę z pokrywką, Kindery, buty z gadgetami).

                  słodycze raz w tygodniu to dobry pomysł nie tylko dla dzieci smile Ty
                  zaoszczędzisz stresów na dzieciach a dzieci stresów na dentyście smile


                  Jeśli chodzi o
                  > środki czystości to proszku do prania idzie strasznie duzo (a może nie? Czy
                  > mniej więcej 6 kg miesięcnie to dużo? Mamy małe dziecko, wiecznie brudne ?),


                  6 kg miesięcznie??? opiekunka do wymiany, może Ci podbiera??? A tak serio: ile
                  razy w tygodniu pierzesz??? opakowanie 3 kg wystarcza na 20 pralek, więc jeśli
                  pierzesz nawet codziennie, to powinno Ci wychodzić 4,5 kg, ale domyślam się, że
                  część rzeczy pierzesz w płynach, więc sądzę, że 3 kg powinno Ci całkowicie
                  wystarczyć

                  > zmywarka - bedę kupować ten najtańszy środek tu, ok. Papieru toaletowego też
                  > dużo (przejrzałam rachunki ze sklepu 4x8 = 32 rolki na miesiac - holender
                  mamy
                  >
                  > biegunkę czy co???),

                  no nie... 32 rolki na miesiąc, a przecież nie ma Was w domu??? Kto u Ciebie
                  robi zakupy, może gosposia??

                  dużo mam Ajaxu, i innych Cifów. Tez trzeba kupować tańsze.


                  i mniej!!! Podłogę da się umyć zwykłym płynem do mycia naczyń, a do okien radzę
                  kupić droższy płyn. Zrezygnuj z kupowania jednorazowych ściereczek, jeśli masz
                  sprzątaczkę, to niech sobie przypomni co to woda i miska smile


                  > Ubezpieczenia - też mnie to wkurza, ale dom muszę bo tak mam w umowie
                  > kredytowej, samochód może wziaść tylko OC? inne postaram się rozwiazać, albo
                  > zdrowotne niech praca płaci??


                  Płacisz ekstra zdrowotne czy mówisz o NFZ?? Jeśli ekstra to niech płaci praca,
                  w ramach podwyżki jakby smile

                  ubezpieczenie na samochód - jak najbardziej, ale płacisz co miesiąc? Ja raz na
                  rok smile Tak serio to w ogóle, bo nie mam smile


                  > Szkoła syna - nie elit elit, tylko do czesnego 800 jest co miesiac ze 300
                  > dodatków (wycieczki, obiady, zielona szkoła, przybory, jakieś modele, jakieś
                  > składki, zajęciea typu tańce + koszykówka)


                  no no no... to zmień szkołę, nawwt jeśli na prywatną, bo jak tyle płacisz za
                  miesiąc (płacisz jak zastudia wieczorowe na medycynie, to chyba trochę dużo jak
                  na podstawówkę), to masz prawo wymagać nie tylko wysokiego poziomu nauczania,
                  ale i pomocy szkolnych. Wycieczki-ok, finansujesz sama, składki - na co??? ta
                  szkoła wyciąga niepotrzebnie pieniądze, nawet jeśli masz 800 zł czesnego, 100
                  zainwestują miesięcznie w przybory, reszta - czysty zysk... A do tego dochodzi
                  jeszcze darowizna od MENiS. Pytaj, żądaj wyjaśnień, będą się bali stracić
                  klienta i może obniżą smile Od września proponuję normalną szkołę, tylko w dobrej
                  dzielnicy.


                  > Rózne to lekarz specjalista - mała ma bardzo poważny problem z sercem, leki,
                  > badania na ogół wszystko prywatnie, bo w przychodniach są strasznie długie
                  > terminy, i daty zawsze w godzinach pracy.

                  Rozumiem to akurat, ale pamiętaj, że może warto zapisać małą teraz na np. maj,
                  póki co normalnie chodzić do specjalisty prywatnie, potem, jak się raz
                  dostaniesz, jest o niebo lepiej., zawsze też możesz pójść do państwowego bez
                  kolejki i wizyta kosztuje wtedy 25 zł a nie 100.


                  A to wiadomo albo praca, …. alb
                  > o juz
                  > opiekunka nie jest mi potrzebna. Różne to też czasami ciuch dla kogoś z nas.
                  Z
                  > tym raczej nie przesadzamy, ale też nie możemy wyglądać jak fleje, bo wiadomo
                  > firmy mają też wymagania.

                  Jasne, bez dwóch zdań. Tutaj się nie będę czepiać, bo przecież jak Cię widzą
                  tak Cię piszą. Kupuj mniej a bardzo dobrej jakości, nie zje Ci pralka smile

                  Na zakupy - może Marko, tam taniej, a jak masz dom to masz gdzie trzymać???

                  Opiekunkę zdecydowanie pod lupę, wolałabym się mylić, ale zauważyłam, że jak
                  ludzie zauważą, że masz pieniądze i stać Cię żeby płacić 1500 zł opiekunce
                  (naprawdę ją rozpieszczasz, ja tyle nie zarabiam), to mogą Ci jeszcze cioś
                  skubnąć, bo ty nie zbiedniejesz. Zobacz telefony i, co tu dużo mówić, wszystkie
                  rzeczy które kupujesz... Może ona części nie wyładowuje z bagażnika...
                  Pozdrawiam
                  • margonik Re: Za ile mozna przezyć? 14.04.05, 01:18
                    Nie za bardzo na tą opiekunkę najechałaś? Być może Bogu ducha winną?

                    > Koniecznie telefon, pogadaj o zmniejszeniu pensji i KONIECZNIE!

                    Nie sądzę by w W-wie znalazła dobrą opiekunkę z referencjami za mniej niż
                    1200zł. Takie tu są realia. A byle kogo brać nie można, bo to w końcu ktoś, kto
                    chowa Twoje dzieci. Ponadto jej opiekunka ma na głowie dwójkę, nie jedno. Jak
                    na warunki warszawskie, dwójkę dzieci i 10h dziennie, 1500zł to nie jest wcale
                    dużo.

                    Ponadto opiekunka to nie sprzątaczka. Niektóre wykonują w ramach opłaty pewne
                    prace domowe, ale wcale nie jest to oczywistość. A Ty byś chciała jej jeszcze
                    zakupy dorzucić... Ja o takich opiekunkach nie słyszałam smile

                    > wszystkie rzeczy które kupujesz... Może ona części nie wyładowuje
                    > z bagażnika...

                    Nie mylisz opiekunki z służącą ? smile

                    > 32 rolki na miesiac

                    Przy pięciu osobach tak schodzi. Przecież nie powiesz opiekunce, aby
                    przychodziła z własnym papierem toaletowym smile
                    32 rolki to daje 1 rolkę na 1 osobę na 4-5 dni. Nie jest to ilość biegunkowa smile

                    > postaram sie jednak żeby to praca do mnie dzwoniła a nie odwrotnie

                    U nas jest taki zwyczaj, że gdy ktoś dzwoni z komórki (służbowej zresztą), to
                    zaraz ktoś do niego oddzwania. Nie można tego wymagać od klientów, ale
                    współpracownicy raczej nie będą mieli nic przeciwko.

                    > zmywarka - bedę kupować ten najtańszy środek

                    Ja kupuję "Robota" (jest do kupienia w Geant) i jestem bardzo zadowolona.
                    Ostatnio kupiłam dużo droższy Calgonit i szczerze - uważam go za dużo gorszy.
                    Naczynia często są niedomyte. Ponadto już kilka razy mi się zdarzyło, że
                    proszek się nie rozpuścił, tylko zbił w taką masę, która przez całe zmywanie
                    pozostała w pojemniczku.

                    Co do innych środków, zamiast CIF'a zaczęłam stosować tani proszek do
                    czyszczenia (IZO). Sprawdza się bardzo dobrze, tylko używam rękawiczek
                    gumowych, aby mi dłonie nim nie śmierdziały. Mam wrażenie, że czyści
                    skuteczniej od mleczka.

                    Do kibelka chyba najlepszy z tanich jest Tytan. Niestety dawno nie widziałam go
                    w sklepie. Przy okazji nie śmierdzi tak, jak Domestos.

                    Ponadto zrezygnowałam z odświeżaczy do kibelka. Stwiedziłam, że wszystkie i tak
                    sie wymywają w ciągu pierwszych dni. To tak, jakbym spuszczała kasę do kibla.

                    Płyny do mycia naczyń - tanie są naprawdę równie skuteczne jak droższe (obecnie
                    też mam IZO, przyjemnie pachnie i zawiera balsam do rąk).

                    Naprawdę większość taniej chemii sprawdza się równie dobrze, jak drogie środki.
                    Faktycznie jedynie tanich płynów do szyb nie polecam. Do niczego sie nie nadają.

                    Przy okazji, tanią przyzwoitą chemię można znaleźć w Leader Price.

                    > Płacisz ekstra zdrowotne czy mówisz o NFZ?? Jeśli ekstra to niech płaci
                    praca, w ramach podwyżki jakby smile

                    Och, to chyba nie tak łatwo przeforsować smile
                    Ale na pewno warto sie zastanowić nad abonamentem dla dziecka w jakiejś
                    prywatnej służbie zdrowia. Słyszałam kiedyś o jakiejś ofercie bodajże za 50zł
                    miesięcznie, w powiązaniu z PZU, ale nie wiem dokładnie jak to wygląda. Z
                    atkich standardowych chyba najtańszy jest Falck. O, to jest z ich strony:

                    "Ile to kosztuje?
                    Miesięczna opłata abonamentowa wynosi 50 złotych od osoby. Dodatkowo przy
                    jednorazowym uiszczeniu opłaty za cały rok klient otrzyma 10% rabatu. Zakupu
                    pakietu "Junior Komfort" może dokonać osoba dorosła posiadająca dowolny pakiet
                    medyczny Falck."
                    www.falck.pl/warszawa_komfort.php
                    Damian i Medicover są lepsze, ale chyba sporo droższe. Trzeba by sie
                    zorientować w ofertach. Ale na pewno warto, jesli jesteś częstym klientem
                    lekarzy.

                    Państwową służbę zdrowia odradzam! Jak sie coś dzieje, to nie sposób się
                    dopchać. Ponadto oszczędzają nie wypisując skierowań do specjalistów. Na
                    dziecku nie testowałabym takich usług... Ponadto prywatne firmy oferują coś
                    takiego, jak telefoniczny hot-line, poprzez który można się konsultować, oraz
                    pogotowie w ramach abonamentu.

      • iza2306 Re: Za ile mozna przezyć? 24.03.05, 08:32
        można wydac nawet samemu na życie ok. 10.000, nawet więcej. ja tez tak kiedys
        miałam i głupio robiłam, teraz nie mam czasem 1000 pln na miesiąc i żyję z
        mężem, 3 psami, końmi. jest ciężko, ale staramy się. nie ukrywam, że to forum
        jest dla mnie odkryciem rokusmile
        muszę dobrze popatrzeć w notatki, to wam opowiem w next week, jak można
        zaoszczędzić na kupnie mięsa, a przynajmniej wydaje mi się, że to była
        oszczędnośćsmile pozdrawiam
    • matkatina Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 15:41
      Agusia mnie trochę pocieszyła. Można być biednym zarabiając 7000 tysięcy... A
      tak z ciekawości zapytam, gdzie pracujesz, że masz taką wysoką pensję? I na co
      taki duży kredyt? Pozdrawiam - Tina
      • agusia12344 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 16:00
        matkatina napisała:
        A tak z ciekawości zapytam, gdzie pracujesz, że masz taką wysoką pensję?
        Jestem prawnikiem, specjalistą od rynku papierów wartościowych. Pracuję w
        wielkiej amerykańskiej instytucji.
        I na co taki duży kredyt? Na dom.
        • gonia333 Re: Za ile mozna przezyć? 16.03.05, 17:16
          Bardzo mi się podoba agusiu twój poprzedni wątek. Myślałam,że jesteś
          zmanierowaną osobą a teraz widzę,że tak nie jest.
          Mam dobre wykształcenie więc dobrze zarabiasz a nie tyle co ja - 45o zł na 1/2
          etatu. Ale to podobno nieźle, zważywszy że mam stanowisko administracyjne.
          W moim małym mieście w ogóle jest brak miejsc pracy więc ceny też są inne.
          U nas opiekunka kosztuje ok. 500-600 zł prawie na cały dzień.
          Poza tym trzeba bardzo oszczędzać. Ja mam ok. 2000 zł na miesiąc i musi na
          wszystko starczyć a ostatnio bardzo chorujemy więc kasa idzie.
          Ale trzeba myśleć pozytywnie.
          Polubułam Cię agusiu.Pozdrawiam.
          Gosia
          • ninka25 Do Goni333 17.03.05, 12:14
            Goniu, chora jesteś? A co Ci to???
            • gonia333 Re: Do Goni333 17.03.05, 13:34
              Od świąt Bożego Narodzenia - raz angina ropna, raz zapalenie oskrzeli - raz syn
              a raz ja. Mam już dość tego a poza tym martwię się o pracę bo ciągle jestem na
              zwolnieniach. Kasa też przy tych chorobach ciągle idzie.
              Myślę,że wraz z wiosną chróbska miną. A ja powrócę do dawnej formy.
              Teraz mam zapalenie oskrzeli i biorę zastrzyki - boli tyłeczek, oj boli...
              Pozdrawiam
              Gosia
              • asia_22 Re: Do Goni333 17.03.05, 13:36
                Gosienko nie zazdroszcze. Kuruj sie i uwazaj na siebie.
                Pozdrawiam
              • ninka25 Re: Do Goni333 18.03.05, 17:03
                współczucia, Goniu... Ja w sumie od świąt też cały czas coś mam, ale tylko raz
                mnie złapało na poważnie smile teraz trochę pokasłuję i boli mnie gardło, ale
                staram się jeść dużo witamin (kiwi, kapusta kwaszona) i przede wszystkim
                wysypiam się. Jak nie dośpię to choroba murowana sad
                trzymaj się cieplutko
                • gonia333 Re: Do Goni333 18.03.05, 17:19
                  Dzięki za słowa otuchy. Ja też się dobrze odżywiam,wysypiam itp.
                  U mnie to już chyba kwestia braku odporności.
                  Pa!
        • alka44 Re: Za ile mozna przezyć? 17.03.05, 13:47
          A ja mam na wszystko na 4 osoby 1400 zł. W tym czynsz 410, prad gaz telefon i
          internet i szkoła dzieci i 2 psy.
          Z tym, ze od stycznia mam wszystkiego na miesiac 600 zł, (opieszałosć ZUS w
          wypłacie świadczenia rehabilitacyjnego) Zyjemy jeszcze a ja w chorobę
          psychiczna wpadam powoli.
          Zawsze byłam oszczedna ponad przecietna, ale teraz juz przeszłam wszystkie
          swoje możliwości.
          • asia_22 Re: Za ile mozna przezyć? 17.03.05, 14:29
            A jak sobie radzisz? no bo musisz miec jakies sposoby,zeby przetrwac
          • gonia333 Re: Za ile mozna przezyć? 17.03.05, 14:50
            Bardzo Ci współczuję, ja też często oszczędzam. Musisz się trzymać, jeszcze
            nadejdą lepsze czasy.
            Pozdrawiam
            gosia
    • kachax Re: Za ile mozna przezyć? 23.03.05, 17:07
      No tak, to ja sie przyznam że mamy z mężem też sporo kasy na miesiąc, i staramy
      sie teraz po spłacie długów zaoszczędzić jakies fajne pieniądze na domek. No i
      jakoś ostatnio wyszło mi że mamy 3800 PLN wydatków bieżących na miesiąc.
      Strasznie sie głowię jak to jest że tyle wydajemy.
      No bo wynajem mieszkania 1200 PLN
      To cholerne jedzenie + chemia 1200 PLN
      Energia około 200 PLN
      Samochód (całość obsługi) 350 PLN
      Telefon 80 PLN (tak przy okazji proponuje tym co sa posiadaczami komórki,
      olejcie stacjonarny, można żyć bez)
      Angielski 400 PLN (mąż i ja)
      Sauna, basen i silownia 140 (maz i ja) - coś dla zdrowia i kondycji trzeba
      robic, ja mam i tak najczesciej zakamieniale od stresu plecy.
      200 PLN - jakieś drobiazgi typu knajpka ze znajomymi, kino czy teatr, wyjazdy
      do domów rodzinnych (bo oczywiście rodzinka męczy o wizyty), jakiś ciuch, but,
      książka i już kasa frunie.

      Najbardziej to mnie wpienia to żarcie. Zeby aż tyle kosztowało.
      No fakt że pracuje dość długo, rzadko do 17-tej, czesciej, 18-ta, 19. No to co,
      mam wtedy przez caly dzień jeść kanapki? WYdaję zresztą na te obiady jak - mi
      sie wydaje tak sobie, 6,8 9 złotych na dzień przez 5 dni w tygodniu. Mąż nieco
      wiecej, jakies 10-12. U niego w centrum warszawy jest drozej.
      No fakt, nie kupuje do domu tylko podstawowych rzeczy typu masło,mleko, mąka.
      Są jakieś wedlinki (wcale nie dużo), miesko na obiad, czasem jakieś mrozonki,
      idzie sporo soków (dużo pijemy), wody, czasem jakieś łakocie, no i sporo
      owoców/warzyw.

      Acha - w domu sa zarówki oszczedne. Zastanawiam sie czy telewizor, kuchenka,
      mikrofala, radiobudzik, radiomagnetofon i listwy przedluzajace ze swiatlem typy
      STAND-BY duzo proadu zuzywaja?

      Co mi doradzicie, gdzie tych oszczednosci szukac?

      Tylko prosze nie mówice ze mam o 6 czy 7 wieczorem obiad gotowac....bo sie
      pochlastam. Nie mowiac juz o tym ze mimo jedzenia mniejszych porcji przygladamy
      sie podejrzliwie wadze.
      Zreszta na co by sie zdal ten obiad, ja mam w pracy mikrofale, ale maz nie, no
      to i tak by do pracy nie zabieral.
      • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 23.03.05, 18:30
        Skoro i tak się stołujecie na mieście, to może zamiast jeść byle co, niech
        każde z Was zje normalny obiad na mieście (w miarę przystępnej cenie). Taniej
        wyjdzie niż byle co +obiad w domu,. o i potem waga też spadnie może smile
        Wtedy żąrcie kupować na obiad tylko na weekend, ale też bez szaleńśtw. Taniej
        wyjdzie upiec Ci porządny kawał mięsa (schab czy pierś indyczą np.) i jeść go
        potem spokojnie (można i na kanapkę...) niż jakieś półprodukty. Piecze się
        samo smile Tylko musisz pamiętać o natarciu marynatą odpowiednią, dużo tej
        marynaty, na dzień przed pieczeniem. Potem po 24 h siup do piekarnika czy
        prodiża. i pieczesz...

        I może słodycze jedzcie rzadziej

        Nie zabij mnie też jeśli powiem że taniej, smaczniej i zdrowiej upiec ciasto
        np. sernik - cena całości
        10 zł twaróg trzykrotnie mielony Campina 750 g
        2 zł - 5 jajek
        3 zł - cukier puder
        1 zł - aromat cytrynowy
        1 zł - cukier waniliowy
        3 zł - sernix (swykła skrobia ziemniaczana +kukurydziana, ale działa smile)
        wychodzi 20 zł na 1 sernik, a tego sernika jest duuzoo! I jest pyszniutki
        To policz sama czy nie lepiej upiec sernik niż kupić chipsy, paluszki,
        serduszka w czekoladzie, delicje i nie wiem co tam jeszcze
        A! I mioże być jeszcze budyń! Nie parsknij śmiechem, ale ja odkryłam, że mąż go
        ubóstwia, tylko się nie śmiał przyznać smile
        • kachax Re: Za ile mozna przezyć? 24.03.05, 11:11
          Hej Nina,

          A po co CIę zabijać, zupełnie bez sensu.
          Dzieki za rady. Faktycznie, ograniczę po prostu słodkości. Szkoda że nie mozna
          zrobić dobrego wina w domu (bloku bez piwnicy), ani piwasmile
          Ale ciasta, choć rzadko to jednak piekę. Nawet mam dziś ze sobą, w pracy smile
          Wiesz, byłabym bardzo wdzięczna za jakieś sprawdzone pomysły na pieczenie, to
          fakt że mozna by samemu, bedzie zdrowiej i chyba taniej...
          CO zaś do budynii czy kisieli, galaretek, ja sama takie rzeczy lubię, a połówek
          nie narzaka i szamie co daję.

          Ciekawi mnie wasza opinia na temat włoskiej kuchni, ja zaczynam być coraz
          bardziej zafascynowana, makarony w różnych sosach - to takie proste, krótko się
          robi, a jakie dobre! - czas i smak to główne zalety smile
          Mam nadzieję ż ejeszcze cos doradzicie z tym oszczedzaniem...
          • ninka25 Re: Za ile mozna przezyć? 01.04.05, 12:10
            Włoska kuchnia to generalnie kuchnia ludzi ubogich
            jakby co zjadaj aglio e olio (z czosnkiem i olejem, ja jadam tak makaron
            przysmażany, choć to świętokradztwo, ale i tak jest pycha).
            Generalnie jestem wielką fanką włoskiej kuchni, bo zarełko jest pyszności i
            najeść się mozna jak bąk
            np. taki sosik al tonno:
            1 puszka tuńczyjka w oleju
            2 puszki pokrojonych pomidorów
            1 papryczka ostra
            sól

            tuńczyk zasmażasz, zalewasz pomidorami, dodajesz papryczkę i jeśli trzeba to
            szczyptę soli
            im dłużej się dusi tym lepsze
            wystarcza na dwa obiady solidne, jeśli makaron nie pływa w sosie, tylko jest
            nim oblepiony
            wystarczy mieszać makaron z sosem w garnku, wtedy każdy ma po równo
            Jak lubisz bazylię, kup słoiczek pesto i zjedzcie makaron z pesto
            pyszności
            pizza, też tania
            ale tylko włoska, na cienkim cieście
            smile
        • margonik Re: Za ile mozna przezyć? 14.04.05, 01:26
          > mioże być jeszcze budyń! Nie parsknij śmiechem, ale ja odkryłam, że mąż go
          ubóstwia, tylko się nie śmiał przyznać smile

          Może mamy tego samego? smile Dla mojego najlepszą kolacją pod słońcem jest garnek
          budyniu. Gotuję go tylko dla niego i nawet nie przelewam do miseczki. Je prosto
          z gara smile
    • anulaaa Re: Za ile mozna przezyć? 02.04.05, 20:52
      my mamy 400zł na życie ale pomagają rodzice więc jakoś się ciągnie....
      a oszczędzamy na wszystkimsad
      • monika.pap Re: Za ile mozna przezyć? 09.04.05, 21:58
        Ja gdybym mniala 2tys.na jedzenie ,pieluchy i przedszkole to by mi jeszcze
        zostalo,a tak mam ok 1000,bylo 1200 z tym ze szefowa mojego meza doszla do
        wniosku ze zaduzo zarabia i 200 zl zabrala-wiec cztero osobowa rodzina w tym
        brzdac w pampersie zyjemy za ok 800-900zl(w tym pieluchy i zeczy jak trzeba na
        dzieci)+230 na przedszkole ,reszta to rachunki niestety nieudaje nam sie w tej
        chwili nic odlozyc wrecz przeciwnie wrazie chorub zejemy za pomoca banku.


        Monika mama Natali (3.08.01r)i Jakuba (6.01.04r)
        gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
        • katarinka77 Re: Za ile mozna przezyć? 11.04.05, 11:22
          Hm, po pierwsze może najpierw się przywitam. Mam na imię Kasia i jak Wy muszę,
          ale i chcę oszczędzać. Oboje z mężem pracujemy, nasze zarobki dają w sumie ok.
          2000zł. To musi nam wystarczyć na wszystko - opłaty, jedzenie, lekarzy, itd.
          Jest ciężko - i zazwyczaj konczy się to tak, że jeśli wypada dodatkowy wydatek -
          zalegamy z jakąś płatnością. Mamy dwa kredyty i to one tak nas dołują.
          • mmartaw Re: Za ile mozna przezyć? 14.04.05, 18:21
            Zaczynam oszczędzać! Mam zamiar spróbować systemu kopertowego, wcześniej przez
            pół roku zapisywałam WSZYSTKIE wydatki, posegregowałam je i dzięki temu wiem
            ile czego potrzebuję na miesiąc. Marzę o tym aby zmieścić się w 800 zł
            miesięcznie na jedzenie (3 osoby). Oszczędności jedzeniowe bolą mnie bardzo,
            ponieważ to według mnie nie tylko kwestie smaku, czy zachcianek ale ZDROWIA!!!
            Bardzo lubimy dania ziemniaczane, więc nie byłaby to dla nas tragedia ale....
            Chcę aby moja rodzina była zdrowa, więc np. jogurt dla wszystkich raz na 2 dni
            to wg mnie minimum. Napisałam,że chcę oszczędzać a tak naprawdę to potrzebujemy
            pieniędzy na ubrania. Nasza szafa świeci pustkami, to straszne uczucie, chodzić
            w jednych spodniach aż do zdarcia (nawet nie do znudzenia). Kupujemy tylko w
            lumpeksach(mam ich już dosyć!)a kiedy porównam się do koleżanek w pracy....
            chce mi się wyć. Mamy na życie po opłaceniu wszystkiego ok 1500 zł. na zywność,
            środki kosmetyczne,higieniczne, wyjazdy do rodziny,leki, szkolne składki(15-
            letnia córa), kieszonkowe - 50zł (czy to właściwa kwota?). Jak się za to
            jeszcze ubrać?!!! sad I ciągle to poczucie winy, że nie umiem sobie poradzić...
            • sonja1 Re: Za ile mozna przezyć? 14.04.05, 19:55
              a czy 50 złotych kieszonkowego to na miesiąc czy na tydzień na przykład? bo
              jeżeli na tydzień to trochę sporo, ale to też zależy jakie wydatki córka
              pokrywa ze swojego kieszonkowego.
              • mmartaw Re: Za ile mozna przezyć? 15.04.05, 18:20
                50 zł na miesiąc ma na swoje zachcianki np. gazety, wyjścia z przyjaciółmi na
                lody, do kina. Na wyjścia i składki klasowe oraz książki typu słowniki, lektury
                dostaje extra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka