postanowilam od 1marca rozpoczac oszczedzanie

nie bede ukrywac ze co miesiac
mam takie postanowienia...

no ale moze uda mi sie chociaz teraz.po oplaceniu
rachunkow i rat zostaje mi 500zl na zycie niestety przyznam sie ze nie zawsze
mi to wystarcza

i potem musze korzystac z karty kredytowej...staram sie
jednak za bardzo nie szalec z ta karta bo wiem ze ciezko splacac swoje
pieniazki.wiem ze te 500zl to duzo kasy na osobe ktora mieszka prawie sama
(moj maz jezdzi po swiecie i jest kilka razy w miesiacu w domu)wiem ze zaraz
pewnie"niektore osoby beda "wieszaly na mnie psy"ze mam 500zl na zycie i nie
mam nikogo na utrzymaniu typu maz czy dzieci...moze i beda mialy racje te
osoby no ale niestety tak jest

martwi mnie to rozniez bo czasem sama sie
zastanawiam gdzie sa te pieniadze?dlatego tez postanowilam ze od 1marca bede
wyliczala sobie dniowki i moze w ten sposob uda mi sie jakas chociaz troche
kasy zaoszczedzic?bede starala sie nie przekraczac swojej dziennej
normy....czy ktos z was "obral sobie taki system oszczedzania"?z jakim
efektem?pozdrawiam serdecznie.karina