2 nieśmiałe :) propozycje

11.04.06, 09:25
1/ Jeśli podajecie że coś gdzieś tanio kupiliście (płatki, mleko, itp. towary
"wagowe"), to podawajcie również cenę za kg lub litr (oczywiście jeśli to
możliwe).

2/ Jeśli podajecie ile wydajecie miesięcznie na jedzenie, to podawajcie
również na ile osób, dorosłych i dzieci, te wydatki (u mnie ok. 450 - 500 zł /
mc na 2 os. dorosłe + 5-latka)
    • yoma Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 11.04.06, 17:14
      RANY BOSKIE

      to czym ty karmisz to dziecko?
      • ankasza Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.04.06, 09:04
        może budyń wink))))
    • moniakoko Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 11.04.06, 19:45
      Ni nie przesadzaj za te pieniądze można całkiem przyzwoicie przeżyć
      miesiąc>trzepa tylko chcieć i umieć.I nawet nie trzeba przesadnie oszczędzać
      • ewaktw Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.04.06, 08:31
        Zdrowe 5-letnie dziecko je normalne jedzenie, które jedzą również dorośli. Nie
        musi mieć specjalnej diety, kosztownej w dodatku.
        • yoma Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.04.06, 17:00
          Kartoszku i kaszę? I skrzydełko od kuraka?

          To duże nie urośnie.
          • megerele Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 17.04.06, 11:41
            matko kochana, nas jest 3 dorosle osoby i wydajemy minimum 900zl na jedzenie a
            to wcale nie jemy kokosow... owoce i warzywa plus soki to dla nas standard, tak
            jak jogurty, mieso wedliny, ludzie jak Wy to robice 450zl na jedzienie???
    • clk Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 17.04.06, 20:11
      MY na 2 osoby, plus kroliczke i koszatniczki - okolo 600zł i nie powiem,zebysmy
      brali wszystko z polek i jedli co chcieli smile
      • zaga25 To co wy jecie 17.04.06, 21:17
        że tyle pieniędzy wydajecie? Ja w marcu straciłam 500 zł w tym zrobiłam zakupy na święta i kupiłam mięsa do zamrażarki - 200 zł(połówkę świniaka. I jemy smacznie, zdrowo i nie mało, ale też nie rozpychamy się. Jest nas 3 osoby dorosłe i dziecko ale synka raczej nie liczę bo jest na osobnej diecie.
        • gonia333 Re: To co wy jecie 18.04.06, 19:14
          Boże ,podaj twój jadłospis i listę zakupów. Chciałabym wydawać 500 zł na
          jedzenie /też jest nas 3 osoby/.
          Gosia
    • aniek30 Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 18.04.06, 19:33
      ...podziwiam osoby ktore sa w stanie wyzywic 3 osobowa rodzine za 500 zl
      miesiecznie. Chyle czola (powaznie). Nas tez jest troje, na dodatek maz je
      codziennie w pracy (sniadania i obiady, a w domu tylko kolacje). Nie gotuje
      obiadow 2-daniowych, a pomimo tego na tydzien wydaje przynajmniej 200 zl na
      jedzenie. Sporo idzie na owoce (jablka, banany, nic drogiego), na mleko, platki
      sniadaniowe dla corki, sery, jogurty. Wedlin prawie nie kupuje bo i tak
      wyrzucalismy, robie sama miesko do chleba.
      Nie wiem juz gdzie popelniam bledy i za glowe sie lapie ile bym wydawala gdyby
      maz bral sniadania z domu i jadlby obiady (w pracy miesieczny koszt to 150 zl).
      Moze te osoby ktore naprawde (z zeszytem w reku) wiedza ze wydaja tak malo na
      jedzenie podziela sie swoimi sposobami planowania posilkow itp.
    • masara25 Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 21.04.06, 18:19
      I znowu ta sama dyskusja, pod tytułem CO WY JECIE?? Wydaje mi się że 500 czy
      600 zł jest realne, tylko trzeba z głową się gospodarzyć. Nie uwierzę w 200zł
      na cały miesiąc,ale 500? Z pewnością trzeba sie troszkę nagimnastykować, ale
      jak wejdzie w nawyk,żeby kombinować z posiłakmi to czemu nie?
    • 19maj Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 26.04.06, 20:17
      ja wydaję około 400-500zł na dwie dorosłe osoby i prawie roczniaka
    • nisar Wpędzacie mnie w kompleksy!!! 28.04.06, 09:52
      Matko kochana, to ja wydaję mnóstwo pieniędzy na jedzenie, wniosek z
      tego! "Idzie mi" około 1.100,- na miesiąc na dwoje dorosłych + dwunastolatka.
      Do tego mnóstwo rzeczy robi nam moja mama (pierogi głównie, uszka itp. -
      zwracam jej koszty, ale to i tak taniej niż gotowce ze sklepu), gotuję w domu
      na codzień, jadamy naprawdę niezbyt wiele (na Wielkanoc kupiłam przykładowo z
      mięsa: 60 dkg wołowiny i 6 kawałków białej kiełbasy, nic poza tym), to GDZIE do
      pioruna są moje pieniądze?????

      P.S. Nie pijemy alkoholu, nie palimy papierosów, nie jadamy dużo kupnych
      słodyczy. RATUNKU!!!
      • gonia333 Re: Wpędzacie mnie w kompleksy!!! 29.04.06, 10:15
        Dokładnie mam tak samo. Sama robię obiady,nie kupuję gotowców,czasem zamówię
        pizzę jak nie ma czasu zrobić.a kasa idzie jak woda.
      • masara25 Re: Wpędzacie mnie w kompleksy!!! 29.04.06, 11:29
        Witam,
        ja też tyle wydawałam, teraz małymi kroczkami staram się coraz mniej wydawać.
        Zeszłam do 800,- i wiecie co, to jest to,że też czasami zamówliśmy pizzę (
        żadne szaleństwo, ale..), a teraz np. robię sama ( resztki lodówkowe). Zaczełam
        też potwornie zwracać uwagę na ceny i oczywiście gotując obiad gotowałam
        tak,żeby starczyło na dwa dni itd. Ze mnie żadna mistrzyni, bo czytałam tu
        posty rewelacyjnie zaradnych i oszcędnych, od nich między innymi się uczę.Ale
        do 300 to na pewno mi się nie uda...
        • ekrakow mnie zawsze wychodzi że wydaję na jedzonko więcej 01.05.06, 23:31
          niż mam w portfelu....

          Znamy takich co wydają 200 zł na jedzenie, bo tylko tyle mają i takich co grubo
          ponad 1000-2000 bo też tyle mogą wydać.

          Ja kupuję dziecku obowiązkowo soczki BoboFruty, Mleka Bebiko, kaszki, Danonki,
          Monte, jabłka, banany, cisteczka Lubisie, paluszki, czekodżem i na to wydaję na
          pewno miesięcznie około 200 zł.

          Do tego codzienne zakupy + 1x wypad do hipera to daje 600 zł.

          Czasem McDonald.

          Razem już jest ponad 800 zł a jeszcze od czasu do czasu teściowe dorzucą kilka
          jajek i troszkę wędlinki oraz obiad u nich 1-2 razy w miesiącu.

          Wydaje mi się że bardzo oszczędzamy a tak dużo wydajemy.

          Nic nie jest logiczne.

          Pozdrawiam
    • sevika Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 11.05.06, 09:11
      u nas jest tak, że mamy 100 zl na tydzien na jedzenie czyli okolo 400 zl na
      miesiac- 2 osoby dorosle plus duzy pies. A spora czesc idzie na jedzenie psa bo
      na nim nie oszczedzamy.
      Jemy duzo kaszy i ryzu (kupujemy w 5 kg workach) i do tego wlasnie rozne
      warzywka lub owoce ( ryz z jablkami i jogurtem, z bananami, truskawkami
      itd ),grzyby, gulasze,pulpety, potrawki drobiowe. Zupy tresciwe- to wtedy nie
      ma drugiego dania, bo jesli w zupie jest mieso, ziemniaki, kielbaski,jajka,
      warzywa itd to juz po prostu jestesmy najedzeni. Nic sie nie marnuje bo kupuje
      w malych ilosciach wedliny czy sery. Kolacje czesto na cieplo, jakies
      zapiekanki wlasnej roboty, omlety itd
      Zawsze sa owoce i sok lub woda mineralna. Jestesmy zdrowi, nie grubi ani nie
      chudzi. Od czasu do czasu winko czerwone lub piwko.
      • masara25 Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 11.05.06, 14:49
        Spora część na psa?? Ludzie, ja rozumiem też mam psa ( dużego), ale chyba nasze
        zdrówko, a w tym żywienie jest ważniejsze. Chyba łatwiej na psie zaoszczędzićsmile
        pozdrawiam
        • yoma Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.05.06, 15:00
          Na psie nie należy oszczędzać. Dobrze utuczony pies na czarną godzinę...
          • anula2000 Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.05.06, 15:55
            yoma napisała:

            > Na psie nie należy oszczędzać. Dobrze utuczony pies na czarną godzinę...


            a my nie mamy psa, żadnych zwierząt, nic na czarną godzinę sad
            • pavvka Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 12.05.06, 16:06
              Kupcie parkę królików - smaczne i szybko się mnożą, na czarną godzinę jak
              znalazł.
              • sevika Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 13.05.06, 17:28
                Pies ma klopoty zdrowtne , jest po 2 operacjach i musi sie dpowiednio odzywiac,
                tyle tytulem wyjasnienia
        • byzantium Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 28.06.06, 18:23
          Sądzę, że gdy już decydujemy się na psa- musimy zapewnić mu odpowiednią dietę.
          Taniej wychodzi karmić psa dobrze, niż potem go leczyć z powodu różnych zwyrodnień.
          Na ten przykład mam Doga Niemieckiego, który je 1,5- 2 kilogramy suchej karmy
          dziennie. 15 kilo Eukanuby kosztuje około 190 złotych. Nie trudno policzyć
          koszty utrzymania. Do tego trzeba doliczyć szczepienia, odrobaczenia, odżywki...
          Pies niestety jest luksusem. Niestety wciąż są ludzie uważający, że psa można
          wykarmić odpadkami ze stołu smile
          Nie wyobrażam sobie żebym mogła oszczędzać na psie, czy innym zwierzaku. Prędzej
          ja będę jadła chleb z wodą. Gdy podejmuje się decyzję o posiadaniu psa- trzeba
          podołać- pies to nie zabawka, którą się wywala jak się znudzi/ okaże się za
          droga w utrzymaniu.

          Był czas kiedy na utrzymanie dwóch dorosłych osób + 2 letniego dziecka miałam
          400 złotych na miesiąc. Z czego musiałam kupić jedzenie, proszki, mydła itd. Gdy
          zdarzył się "niespodziewany" wydatek musieliśmy się zadłózać u znajomych,
          rodziny... W końcu nas to przerosło i musieliśmy wziąć kredyt na spłatę zadłużeń.
          Teraz mieszkamy w kawalerce, za to mamy więcej pieniędzy na "życie". Wychodzimy
          na prostą, a ja od września idę do pracy. Po nocy przychodzi dzień...

          Gorąco pozdrawiam.
          • kkkarolina Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 21.08.06, 23:51
            Nie chce sie czepiac ani nikogo urazic, ale mieszkasz w kawalerce z mezem, dzieckiem i jeszcze wielkim psem? Nie rozumiem tez, jak mozna decydowac sie na zwierze, ktore jest dosc drogie w utrzymaniu, majac dosc niefajna sytuacje finansowa?
    • ta_aga_ta Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 28.06.06, 21:05
      Nie chcę wywołać burzy ale ja na 3 osoby na samo jedzenie wydaję ok 2000-3000.
      Nie wliczam w to reatauracji i alkoholi. Nie liczę książek, prasy,chemi,
      kosmetyków, ubrań, kosztów samochodów, papierosów, kina, teatru itd. Weszłam na
      to forum bo wydawało mi się, że wydając 10 000 miesięcznie chyba rochę
      przesadzam.
      Obejrzałam dzisiejsy paragon - zakupy na 1 dzień, i zacytuję go:
      - mleko 1litr - 3 zł
      - masło osełka 8zł
      - szynka parmeńska 35 zł
      - ser pleśniowy 10 zł
      - ser żółty 10 zł
      - serek do smarowania 2 x 4 zł
      - parówki 10 zł
      - mięso 10 zł
      - krewetki 20 zł
      - cola 5 zł
      - woda 5 zł
      - soki 10 zł
      - kukurydza w puszce 3 zł
      + na bazarku: owoce, warzywa ok 20-30 zł
      w sumie wydałam około 150 zł
      oczywiście nie musimy jesc kawioru,krewetek czy parmeńskiej ale to i tak nie
      zmienia faktu, że 500zł/m-c budzi mój ogromny podziw. Naprawdę!!!
      Jakiś czas temu postanowiłam oszczędzać i wydawać 3 000 na m-c,wytrzymałam 2
      tygodniesmile
      Naprawdę podziwiam osoby, które potrafią, niejednokrtnie dlatego, że muszą
      utrzymać dom za niewielką kwotę, gotować smacznie i zdrowo. Duży szacunek.
      pozdrawiam,
      Aga
      • tomekwarszawa 3.000 / m-c na jedzenie ?! 30.06.06, 11:56
        ta_aga_ta napisała:

        > wydawało mi się, że wydając 10 000 miesięcznie chyba rochę
        > przesadzam.

        Dobrze Ci się wydawało smile Ale to oczywiście spojrzenie z punktu widzenia osoby
        zarabiającej o wiele mniej, może przy dużych zarobkach po prostu nie musisz
        oszczędzać.

        > Obejrzałam dzisiejsy paragon - zakupy na 1 dzień, i zacytuję go:
        > - mleko 1litr - 3 zł

        A nie łaska np. mleko z h-marketu za 1,60-2,00 zł/litr ? smile

        Przy nabiale, wędlinach paczkowanych itp. patrz na ceny za kg czy litr a nie za
        sztukę, bo ser żólty za 10 zł może oznaczac duuuży kawał lub tylko kawalątek,
        jeśli się kupiło jakiś oryginalny francuski po prawie 100 zł/kg (widziałem takie
        wielokrotnie w sklepach ale popytu zbytniego nie było).

        Ja kupowałem wczoraj np.:
        ser żólty po ok. 14 zł za kg (tańsze budzą u mnie podejrzenie, że to produkt
        seropodobny, a fuuuuuj)
        wode min. po 1,49 zł za 1,5 l
        masło po ok. 13 zł/kg
        wedliny po ok 14 zł i ok. 20 zł za kg (z tych poniżej 10 zł/kg wyleczyłem się
        już, a raczej mój żołądek mi je wyperswadował)

        > oczywiście nie musimy jesc kawioru,krewetek czy parmeńskiej

        No i właśnie na tym polega oszczędzanie smile
        U nas ułatwieniem jest, że nie palimy i nie pijemy alkoholu. Natomiast jakieś
        małe żarełko na mieście (Mc-D lub KFC czy dla dziecka) uwzględniam w tej kwocie
        500/mc

        > Jakiś czas temu postanowiłam oszczędzać i wydawać 3 000 na m-c,wytrzymałam 2
        > tygodniesmile

        Biedactwo... Zmizerniałaś wtedy? smile

        > Naprawdę podziwiam osoby, które potrafią, niejednokrtnie dlatego, że muszą
        > utrzymać dom za niewielką kwotę, gotować smacznie i zdrowo.

        Po prostu masz za dużo kasy. Caritas lub inna PAH przyjmie nadwyżkę z
        wdzięcznością smile
        • dorwoj1 Re: 3.000 / m-c na jedzenie ?! 16.07.06, 20:08
          Fakt. Miło słyszeć takie słowa zdrowego rozsadku na temat zakupów żyieniowych od
          mężczyzny. Jak ja bym swojego męża wyslała do sklepu po coś do jedzenia, to on
          najprawdopodobniej by przyniósl chipsy, chleb i pasztetową...albo cos w tym
          stylu (wiem, bo parę razy poszedł "bez kartki" i to była tragedia)...A z drugiej
          strony, to on ciągle się krzywi,ze TYLE wydaje,my na jedzenie. A wydajemy m/w
          tyle co Twoja rodzina. Jednakże - w przeciwieństwie do Was- mamy pewne
          ułatwienia: warzywa i owoce sezonowe własne i to w sporych ilościach,w związku z
          tym przetwory też własne...Od czasu do czasu, ja (głównie z powodu nawału pracy)
          narzucam sobie czasooszczędną dietę kanapkową (dla samej siebie)...Słodycze i
          McDonaldy pociesze ograniczam... A to już daje spore oszczędności.POza tym ,
          rzeczywiście zauważyłam,z eu ludzi,ktorzy maja więcej gotowki nie sprawia
          problemu dylenat,ż emakaron ( w końcu to tylko makaron) za 3,5 zł/paczkę raczej
          nie smakuje inaczej,niż ten po 13 zł/paczkę.No, co może być w takim makaronie:
          mąka, woda,jajka, semolina...Tak, naprawdę zdrowy rozsądek przy zakupach jest
          bezcenny.Pozdrawiam
          • buenos.aires Re: 3.000 / m-c na jedzenie ?! 19.07.06, 18:31
            a semolina to nie maka?


            ja nie kupuje makaronu za 13 zl/paczka. a moglabym. wole kupic taki za 3 iles.
            np w realu sa promocje, wiec warto zawsze zobaczyc.
            500 zl miesiecznie na jedzenie - podziwiam
            • dorwoj1 Re: 3.000 / m-c na jedzenie ?! 20.07.06, 12:28
              TAk, to mozliwe i nawet rozsądne , pod warunkiem,ze się chce komuś gotować, a
              nie jechac na samych półproduktach, czy gotowcach..semolina, tooczywiscie
              mąka..napisałam to,jako żart...eh.
              • dorwoj1 PS: DO buenos.aires 20.07.06, 13:27
                Mowimy o 500zl/osobę, co razem daje ok 1500 zł/m-c. Powiedz,
                jakie rzeczy trzeba kupować, żeby przekroczyć takie wydatki na jedzenie(wg mnie
                rozsadne i sensowne)? Ten wspomnieny chyba wczesneij makaron za 13 zł...Nas też
                na niego stać, tylko po co się wygłupiać?
                • tomekwarszawa Re: PS: DO buenos.aires 20.07.06, 15:37
                  dorwoj1 napisała:

                  > Mowimy o 500zl/osobę, co razem daje ok 1500 zł/m-c.

                  Zaraz zaraz! W moim przypadku to jest (za jedzenie) ok. 500 zł na _trzy_ osoby
                  na miesiąc a nie na osobę.
          • mamand Re: 3.000 / m-c na jedzenie ?! 28.07.06, 07:56
            problemu dylenat,ż emakaron ( w końcu to tylko makaron) za 3,5 zł/paczkę raczej
            > nie smakuje inaczej,niż ten po 13 zł/paczkę.No, co może być w takim makaronie:
            > mąka, woda,jajka, semolina...

            w tanim makaronie nie ma jajek
            • tomekwarszawa To CO jest w tanim makaronie?! 28.07.06, 14:11
              mamand napisała:

              > w tanim makaronie nie ma jajek

              Z lękiem oczekuję na odpowiedź...
              • mamand Re: To CO jest w tanim makaronie?! 30.07.06, 09:04
                mąka, woda, sół, czasami jakieś stabilizatory
        • reni_78 jakieś wysokie ceny podajecie... 04.10.06, 09:55
          chleb 1,10zł (niedawno jeszcze 0,95)
          litr mleka w woreczku - 1,50zł
          wode min. po 0,49 zł za 1,5 l
          masło po ok. 2,70zł/kg
          ser żólty 10-12zł za kg (tylko w promocjach i bardzo rzadko)
          wędlina zdarza się i po 9,90zł/kg w promocji - zwykle niedroższa jak 16zł/kg
          parówki 6 zł/kg sokołów
          sok jabłkowy 2,20zł/2l

          dziecko je okazyjnie danonki, monte, pysie, kubusie, bo Ci sami producenci w
          markach własnych sprzedają te same produkty nawet i za pół ceny

          ponadto w sokach anna i sokpol są porównywalne w jakości i dużo tańsze
    • aniawroclaw1 Re: 2 nieśmiałe :) propozycje 22.07.06, 10:46
      podczytuję forum i przyznaję, że można się wiele nauczyć. Podoba mi się zdrowy
      rozsądek, samodyscyplina forumowiczów.
      I mimo, iż nie muszę przeliczać każdej złotówki to jednak lubię wiedzieć że,
      oszczędziłam.
      Pozdr. !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja