przeciwcialo 11.09.07, 10:40 Większość ludzi uważa że apteki sa drogie. A ja np. kupowałam wczoraj szczoteczki do zebów Colgate po 2,5 za sztuke a w Tesco były identyczne prawie po 4,5. To samo ze smoczkami Canpola. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ktw2007 Re: Ciekawostka- o aptekach. 11.09.07, 10:54 Jeśli chodzi o tzw " akcesoria " to u nas niestety jest drogo .Ale z drugiej strony ceny " apteczne " były zbliżone do cen w sklepach dla dzieci - nawet w tych , które sie mianowały " hurtowniami " .Butelki Avent najtańszae były w marketach - ale tez nie wszystkich ...Teraz nie wiem bo nie kupowałam od 2 lat Odpowiedz Link
ameba1 Re: Ciekawostka- o aptekach. 11.09.07, 11:09 ja ostatnio kupowałam szczepionkę dla mojej małej. W jednej powiedzieli mi cenę 160zł. Parę metrów dalej w następnej aptece była już po 151zł. Na samym rynku była po 139zł ta sama szczepionka. Gdyby to była różnica paru groszy to pewnie nie latałabym jak świrnięta po tych aptekach, jednakże jak by nie patrzeć ta różnica wyniosła 20zł!!!! Czasem warto pochodzić, popytać i porównać ceny... ps. ciekawe ile by kosztowała w czwartej aptece Nie miałam już czasu ganiać... Odpowiedz Link
alpepe Re: Ciekawostka- o aptekach. 11.09.07, 11:40 ja z reguły dzwoniłam, by popytać o cenę szczepionki. Odpowiedz Link
ktw2007 Re: Ciekawostka- o aptekach. 11.09.07, 11:50 Jesli chodzi zas o leki ( gł. na przeziębienie )to aktualnie robie listę potrzebnych mi specyfików na sezon 2007 / 2008 i mam zamiar po raz pierwszy skorzystac z apteki internetowej *e-lek * POrównałam ceny - na każdym produkcie coś tam jest na + , .Opcja :odbiór własny ... Odpowiedz Link
aaaga79 Re: Ciekawostka- o aptekach. 12.09.07, 10:33 wkładki laktacyjne bella w aptece u mnie na osiedlu 18 zł w Kauflandzie 7,77. Złapałam się za głowę jak zobaczyłam cenę w aptece Odpowiedz Link
miko_mama Re: Ciekawostka- o aptekach. 12.09.07, 10:49 Moze dołącze sie do tej dyskusji i wyjasnie że cena akcesoriów typu smoczki, butelki, wkładki, szczoteczki itp. w aptece zalezy od tego gdzie apteka je kupuje. Właściwie to wolno tylko w hurtowniach farmaceutycznych, a tam cena zakupu dla apteki czesto wrecz przekarcza cenę sprzedaży np. w markecie. Odpowiedz Link
ktw2007 Re: Ciekawostka- o aptekach. 12.09.07, 10:53 Warto wiedziec , że to nie jest zwykla pazernosc aptek Odpowiedz Link
reni_78 hurtownie farmaceutyczne 25.03.08, 14:24 jakiś czas temu szukałam jakiegoś leku w aptece powiedziano mi, żebym przeszła się po innych aptekach, ponieważ hurtownia od jakiegoś czasu go nie ma, i być może jakaś apteka w okolicy ma jeszcze jakiś zapas, który nie zszedł byłam tym zdziwiona wytłumaczono mi, że wszystkie apteki zaopatrują się w tej samej hurtowni, bo w mieście czy na region jest tylko jedna trudno mi w to uwierzyć, ale często spotykam się właśnie z takim tłumaczeniem apteki, w których bywam najczęściej należą do innych sieci mieszkam w Lublinie Odpowiedz Link
kalendarzowa_wiosna Re: hurtownie farmaceutyczne 25.05.08, 23:12 > wytłumaczono mi, że wszystkie apteki zaopatrują się w tej samej > hurtowni, bo w mieście czy na region jest tylko jedna to naprawdę dziwne tłumaczenie, mam koleżankę pracującą w hurtowni farmaceutycznej i ona już 4 raz zmienia pracodawcę czyli sieć hurtowni (zwykle to są sieci ogólnopolskie) także i na tym rynku jest ogromna konkurencja, nie rozumiem, tłumaczenia apteki, że leki dostarcza tylko jedna hurtownia, wystarczy jeden telefon i przedstawiciel przybiegnie do nich w podskokach Odpowiedz Link
edwina2111 Re: Ciekawostka- o aptekach. 25.03.08, 19:37 ktw2007 napisała: > Jesli chodzi zas o leki ( gł. na przeziębienie )to aktualnie robie > listę potrzebnych mi specyfików na sezon 2007 / 2008 i mam zamiar > po raz pierwszy skorzystac z apteki internetowej *e-lek * POrównałam > ceny - na każdym produkcie coś tam jest na + , .Opcja :odbiór > własny ... A'propos aptek internetowych- tam rzeczywiście jest taniej! Co prawda nie kupi się leków na receptę, ale te bezreceptowe są sporo tańsze. Odkryłam to, kiedy wkurzona na maxa ceną Etiaxilu(dezodorant przeciwpotny-swoją drogą świetny) w mojej aptece, za który chcieli ponad 50zł, znalazłam tenże w Cefarm24 w cenie około 30 zł. Byłam do przodu jakieś 12 zł, nawet z przesyłką, do tego dorzuciłam tabletki od bólu głowy (które pomagają na moje dość częste migreny), witaminy, syrop przeciwkaszlowy, Folik i wyszło mi że zaoszczędziłam w ten sposób z dobre 30 zł. Wszystko miałam 2 dni później z dostawą pod drzwi. Naprawdę polecam ten sposób zakupów. Odpowiedz Link
paulinka91 Re: Ciekawostka- o aptekach. 25.03.08, 15:43 mi w mojej aptece powiedzieli za szczepionkę 360, a w najtańszej w moim mieście kupiłam 265!!! Odpowiedz Link
kiecha3 Re: Ciekawostka- o aptekach. 28.03.08, 05:43 mieszkam w małym miasteczku, ok 10 tyś. mieszkańców.. i jest tutaj 6 aptek.. w tym Kwiaty Polskie.. poszłam z receptą na Yasminelle (piguła anty.) w zwykłych, nazwijmy to aptekach cena była straszna.. 44 i 43 zł.. a w kwiatach zapłaciłam 32,90 zł.. to już się czuje... Odpowiedz Link
kabaste Re: Ciekawostka- o aptekach. 28.03.08, 08:25 Dziewczyny, jest też inny sposób zakupu tanich leków. W internecie dostępna jest strona Apteka Dbam o Zdrowie. Należy się tam zarejestrować i podać adres apteki we własnym mieście, w której chce się odebrać dane produkty. Ceny są dużo niższe, a za przesyłkę się nic nie płaci. Ja w ten sposób ostatnio zamówiłam Minulet za 18zł/ opkaowanie. Normalnie gdybym chciała go zakupić w tej samej aptece zapłaciłabym ponad 22zł - przy zakupie 3 opakowań daje to sporą oszczędność. Aha - zamówienie w tej aptece jest do odbioru już na drugi dzień. Odpowiedz Link
vernalis1 Re: Ciekawostka- o aptekach. 28.03.08, 10:23 > strona Apteka Dbam o Zdrowie. Należy się tam zarejestrować i podać adres apteki > we własnym mieście, w której chce się odebrać dane produkty......Ja w ten sposób ostatnio zamówiłam > Minulet za 18zł/ opkaowanie. Normalnie gdybym chciała go zakupić w tej samej aptece zapłaciłabym ponad 22zł ...." i jaki z tego wniosek? -ano taki, że wielkość cen w dużej mierze zalezy od hurtowni - jak tanio sprzeda aptece - to i apteka sprzedaje taniej - program o którym piszesz jest programem lojalnosciowym konkretnej hurtowni, która decyduje w jakiej cenie sprzedaz preparat do aptek Odpowiedz Link
karolla08 Re: Ciekawostka- o aptekach. 29.03.08, 10:03 Mam pytanie do kabaste. Weszlam na stronę apteki o której piszesz, ale nie widzę tam opcji odbioru we własnym mieście. Mieszkam we Wrocławiu. Z tego co wyczytałam, to wysyłają Pocztą Polska, a to jednak dodatkowe koszty... Odpowiedz Link
teacherka Re: Ciekawostka- o aptekach. 29.03.08, 16:55 Chyba zle szukasz. Na podstronie apteka online wpisz kod Wroclawia. Zrobilam tak na probe i wyskoczylo kilkanscie aptek. Odpowiedz Link
jalla1 Re: Ciekawostka- o aptekach. 01.04.08, 10:44 Karolla08 można odebrać osobiście! Właśnie się zarejestrowałam w tej aptece i w swoim profilu możesz wybrać ulubione apteki. Pierwsza z nich jest "apteką preferowaną do odbioru leków". Właśnie wyliczyłam ile będą kosztowały mnie leki na receptę dla synka w tej aptece: 117,14zł. Z ciekawości podejdę dzisiaj do innej apteki i poproszę o podanie ceny tych samych leków. Sprawdzimy jaka jest różnica. Kartę programu Dbam o Zdrowie odbiera się w aptece (należy na miejscu wypełnić formularz) - informacja z infolinii. P.S. Też jestem z Wrocławia. Odpowiedz Link
karolla08 Re: Ciekawostka- o aptekach. 01.04.08, 14:11 Gapa jestem! Wszystko dobrze, weszłam na strone apteki o podobnej nazwie. Dzięki! Faktycznie duże różnice w cenie, a ja kupuję sporo leków dla całej rodziny. Pozdrawiam Odpowiedz Link
reni_78 chyba zależy, kto gdzie mieszka... 02.04.08, 13:18 możecie podać konkretnie adres tej strony ? pobuszowałam trochę w wyszukiwarce, ale niestety, we wszystkich aptekach netowych w których byłam, drożej niż u mnie w aptece tradycyjnej /liczone łącznie z kosztami ewent. przesyłki/ link podany w tym wątku trochę niżej, też mi nie posłużył trochę się napaliłam czytając ten wątek Odpowiedz Link
reni_78 albo kto czego potrzebuje... 03.04.08, 08:18 dzięki wraz drożej może napiszę co sprawdzałam i cenę jaką uiściłam wczoraj w aptece: -> laktomag B6 50tabl 11,20 -> femivital prenatal 60tabl 16,80 przy okazji tego wątku: forum to miejsce spotkań ludzi z całej polski /i nie tylko/ więc i ceny pewnie różne w różnych rejonach - oczywiście będę wracać przy okazji innych zakupów, bo jedna z aptek w której można odebrać zakupione leki jest na mojej ulicy pozdrawiam Odpowiedz Link
jalla1 Re: Ciekawostka- o aptekach. 02.04.08, 18:34 Sprawdziłam cenę tylko jednego z leków. Maść w zwykłej aptece 19zł, w DOZ 15,56zł. Drugi lek dosepny tylko na zamówienie i pani w zwykłej aptece nie potrafiła mi nawet wycenić wstępnie (co uważam za conajmniej dziwne!) Porównałam natomiast ceny tego leku w innych aptekach internetowych i jest różnica w cenie ok. 6zł + koszty wysyłki. Kabaste, dzięki za informację o tej aptece. Nie korzystałam wcześniej z aptek internetowych i teraz postanowiłam to zmienić. Odpowiedz Link
kabaste Re: Ciekawostka- o aptekach. 03.04.08, 08:47 Mi w tej aptece najbardziej podoba się to, że mogę zamawiać leki po niższych cenach niż w normalnej aptece i nie muszę płacić za przesyłkę bo mogę sobie paczkę odebrać sama w wybranej przeze mnie aptece. Dzięki temu oszczędności są rzeczywiście odczuwalne bo gdybym zamawiała przez internet musiałabym do leków doliczać koszty wysyłki. No i najważniejsze, że taniej w aptekach dbam o zdrowie można kupić również leki na receptę Odpowiedz Link
ancza7 Re: Ciekawostka- o aptekach. 03.04.08, 19:49 W Krakowie jest e-apteka, w której dostarczają swoim kurierem na terenie Krakowa bezpłatnie przy zamówieniu powyżej 69 zł. Można też odebrać osobiście w aptece : www.lekidlamnie.pl/e_apteka/ Odpowiedz Link
krewetka Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.04.08, 16:53 ancza7 napisała: > W Krakowie jest e-apteka, w której dostarczają swoim kurierem na terenie Krakow > a > bezpłatnie przy zamówieniu powyżej 69 zł. Można też odebrać osobiście w aptece > : > www.lekidlamnie.pl/e_apteka/ akurat w tej aptece bardziej opłaca sie kupic na miejscu niz przez internet z własnym odbiorem: przykład: Belissa sklep internetowy 12,90, apteka na miejscu 9,60zł Odpowiedz Link
dolcevita69 Re: Ciekawostka- o aptekach. 05.04.08, 16:21 Polecam Aptekę Dbam o Zdrowie, różnica w cenach znaczna a aptek w których można odbierać leki na prawdę dużo! www.doz.pl/ Odpowiedz Link
ancza7 Re: Ciekawostka- o aptekach. 07.04.08, 08:48 Dziękuję za informację. Teraz będę sprawdzać każdą cenę Różne leki opłacają się raz w zamówieniu internetowym w lekidlamnie albo w dbamozdrowie. Trochę zachodu z tym jest, ale jak się chce oszczędzać to warto! Np. Piascledine opłaca mi się kupić w lekidlamnie, a Arthron w dbamozdrowie. Odpowiedz Link
zaga25 Re: Ciekawostka- o aptekach. 28.03.08, 22:27 Ostatnio chciałam kupić w aptece lekarstwo dla babci. W jednej 76zł a w drugiej 3,60zł. Jak dla mnie taka różnica w cenie to przesada. Odpowiedz Link
sasznika Re: Ciekawostka- o aptekach. 01.04.08, 12:14 o tej aptece chyba piszecie www.ai.doz.pl/ ja właśnie u nich ostatnio wszystko kupuję i na receptę i te bez recepty też Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 03.05.08, 23:32 Może ja wyjaśnię skąd ta różnica cen. To że apteki w jednym mieście zaopatrują sie w jednej przychodni (tak któraś wyżej powiedziala) to bzdura. Hurtowni jest masa- torfarm, silfarm, farmacol, polfarma.... można wymieniać. Różnica cen wynika z innego faktu. Jak zauważyłyście w aptekach typu "Dbam o zdrowie" "Kwiaty polskie" "Magiczne" ceny są niższe bo Są TO APTEKI SIECIOWE! I jeśli właściciel do apteki sieciowej zamówi 10 tysięcy rutinoscorbinu to oczywiste ze dostanie od hurtowni duży rabat dzięki któremu obniży cenę. Dodatkowo obetnie marżę ze względu na wyższe obroty - niższe ceny więcej pacjentów. I maszyna się kręci. Prywatna apteka prawdziwego farmaceuty nigdy nie będzie w stanie zaoferować rabatu takiego jak sieć bo po prostu na siebie nie zarobi. Pewnie zaraz powiecie ze macie w miescie prywatne apteki z niskimi cenami. Tak wam się wydaje. Myślicie że jest prywatna a tak naprawde podkupiona przez PTF ktory nie zakłada sieci tylko cichcem kupuje apteki. Cały procder jest przykry bo niszczy taką piękną profesję jak farmacja- do apteki nie trzeba już farmaceuty który doradzi, wysłucha i pomoże tylko menagera. Ale trudno winić ludzi za to że idą tam gdzie taniej. Dla mnie 20 zł w tą czy we wtą to nic ale dla jednych dużo. I to jest zrozumiałe. Mam nadzieje ze troche naświetliłam sytuację na farmaceutycznym rynku. Odpowiedz Link
vvrotka Re: Ciekawostka- o aptekach. 03.05.08, 23:56 Sądzisz, że w prywatnych aptekach właściciel sam sprzedaje towar i każdemu doradza a w sieciowej nie ma odpowiedniego farmaceuty...??? Nie widzę różnicy w podejsciu do tematu czy to sieciowa czy prywatna apteka, i tu i tu jest odpowiedni personel a jeśli mają te same leki taniej to super, po co przepłacać. Czy ktoś broni tym prywatnym aptekarzom łączyć się w sieci i być konkurencyjnym i zadowolic klientów?? Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 00:12 Z personelem to jest tak jak z hipermarketem i sklepem osiedlowym. W osiedlowym pani Wiesia ci powie że dziś to są dobre pomidory ale te pomarancze to gorzkie. W markecie może tańsze ale personel albo cie zbędzie jakimś burknięciem albo wciśnie każdy kit. Tak samo w sieciach aptecznych. Tam zatrudniane są głównie młode dziewczyny żeby się ładnie uśmiechały. A nie dlatego że mają wiedzę, doświadczenie i podejście do pacjenta. Widocznie nie miałaś nigdy takich problemów w ktorych potrzebowałabyś dobrej rady farmaceuty. Co do zjednoczenia się prywatnych aptekarzy - moja droga widac że nie znasz rynku rzucając taki pomysł. Ja przemysł farmaceutyczny znam od podszewki, od pierwszych prywatnych aptek 18 lat temu. I z przykrością patrzę co dzieje się z takim pięknym zawodem. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 00:48 green_sofia napisała: > W osiedlowym pani Wiesia ci powie że dziś to są dobre pomidory > ale te pomarancze to gorzkie. Albo sama oszuka Cię namawiając na produkty, które zaraz się zepsują. W dodatku wszystkie towary wystawi za ladą i nie będziesz miała możliwości czytania składu. Nie lubię małych sklepów. I w małej aptece może być tak samo. > Widocznie nie miałaś nigdy takich > problemów w ktorych potrzebowałabyś dobrej rady farmaceuty. Ale większość ludzi nie ma takich problemów, nie oczekuje zrobienia leków - przychodzi do apteki z receptą albo po konkretny lek OTC. I oczekuje tylko (albo aż) sprawnej usługi sprzedaży, takiej jak w zieleniaku. Często trwa to długo i jest uciążliwe, bo pani magister nie może znaleźć leku na półce, nie pamięta nazwy, trzeba jej wszystko po parę razy powtarzać. A do tych czynności nie trzeba mieć skończonych studiów - wystarczy dziewczyna po zawodówce ze zdolnościami do handlu. Odpowiedz Link
edwina2111 Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 09:18 magdalaena1977 napisała: > A do tych czynności nie > trzeba mieć skończonych studiów - wystarczy dziewczyna po zawodówce ze > zdolnościami do handlu. Pomysł, że w aptece równie dobrze może realizować leki dziewczyna po zawodówce wydaje mi się absurdalny i bez wyobraźni. Wybacz, ale nie czułabym się bezpiecznie, licząc, że ktoś po dwuletniej zawodówce (nie mam nic do tych szkół) mógłby się równać kompetencjami z kimś po farmacji. Przecież kupujemy leki a nie jabłka. Coś co może nam pomóc, ale może też zaszkodzić. Od farmaceuty oczekuję porady, gdy kupuję leki bez recepty, kolejnej weryfikacji recepty (wszak lekarze też ludzie, nie są nieomylni, mogą coś źle zapisać), ogólnie wiedzy, a nie tylko sprawnej obsługi klienta. Na szczęście regulują to odpowiednie przepisy. Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 12:38 W stu procentach zgadzam się z przedmówczynią. A jak dostaniesz na recepcie lek za 100 zł a farmaceuta doświadczony, dla którego liczy się pacjent zaproponuje ci zamiennik polski za złotych 30 to jeszcze po rękach go bedziesz całować. A taka dziewczyneczka- sprzedawczyni poda ci to co masz zapisane. I jeszcze się ucieszy ze zakosiła ci stówę. A jak cie dopadnie migrena i ibuprofen przestanie pomagać ? To farmaceuta zaproponuję migeę, divascan albo imigran. Bo ma pacjentów którzy je zażywają, wiec wie o wiele więcej niż podaje ulotka. Mi kiedyś lekarz przepisał własnie imigran, poszłam do apteki a pani zanim mi go wydała dokładnie wypytała o typ migren jakie mnie dopadają. Gdy jej wszytsko opowiedziałam ostrzegła mnie że imigran w moim przypadku moze nasilić ból (bo jest na migreny czerwone a okazało się ze ja mam białe) I miała racje w stu procentach. Po połowie dawki prawie zeszłam z bólu. Więc może warto docenić tą panią w białym fartuchu za ladą. I właśnie o tym mówilam twierdząc że zanika zawód farmaceuty- degraduje się go do "sprzedawcy waty". A poza tym dla waszej wiadomości prawo farmaceutyczne mówi że w aptece zawsze musi znajdować się magister farmacji. W ekspedycji owszem moze stać technik ale magister musi być choćby na zapleczu. Więc pomysł z dziewczyną po zawodówce tym bardziej wydaje się absurdalny. Odpowiedz Link
vvrotka Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 13:24 Co z tego że znasz od podszewki rynek farmaceutyczny, nadal nie widzę związku, że w sieciowej aptece jest niby gorszy personel? Porównanie do hipermarketu też nie trafione. Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 13:28 No jak nadal nie widzisz to ja już ci nie pokaże W aptece sieciowej personel jest nie tyle gorszy co ma pacjenta w głębokim poważaniu. No ale pewnie sama się kiedyś od tym przekonasz. Odpowiedz Link
vvrotka Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 14:46 Rozwiń temat personel gorszy ponieważ, ...? Na podstawie że sieciowa oceniasz że jest gorszy personel, nie widzę sensownego argumentu potwierdzającego to co piszesz. To kto tam pracuje że takka tragedia niby? CO do przekonania to akurat w kilku prywatnych, a nawet rodzinnych z tradycjami była niezadowolona z obsługi, a są to wykształceni farmaceuci. Odpowiedz Link
vvrotka Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 14:58 Sprostowanie w aptece jestem klientem nie pacjentem ... Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 16:59 Oj moja droga otóż to nie- w aptece jesteś PACJENTEM! Tak nazwie cię każdy farmaceuta i ogólnie to jest powszechne pojęcie. Nawet pamiętam że jak byłam w podstawówce to nauczyciel nas poprawiał gdy ktoś powiedział że w aptece jest się klientem. Jeżeli ty czujesz się klientem to całe moje wypociny tych kilku postów są nic nie warte. Od wieków wiadomo że do apteki zawita PACJENT i to własnie nasze czasy zmieniają pacjenta na klienta nad czym cały czas ubolewam. Co do personelu. Czytanie ze zrozumieniem proszę- napisałam wyżej że personel jest NIE tyle gorszy co ma inne podejście do pacjenta. Ale jeśli ktoś czuje się KLIENTEM to podejście jakiekolwiek nie jest mu zupełnie potrzebne. Jak byłam zbyt ostra to przepraszam ale przyznaję bez bicia że szlag jasny mnie trafił jak przeczytałam to o kliencie Odpowiedz Link
vvrotka Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 22:54 Ogólnie to ludzie mogą się do wszystkiego przyzwyczaić, Generalnie to mało mnie interesuje jak nazywają klientów "wszyscy" farmaceuci, mogą sobie mówic nawet zamiast klient np. chory człowiek, ja tez mogę sobie nazwać faceta który przychodzi np. do mojej restauracji pacjentem ... nie zmienia to faktu że jestem w aptece KLIENTEM. Z definicji pacjent to "chory, zwł. pod opieką (a. zgłaszający się do) lekarza", w aptece nikt mnei nie leczy, choć czasami się poradzimy co kupić, ale tak samo radzimy się w innych palcówkach handlowych jak czujemy potrzebę. > Jak byłam zbyt ostra to przepraszam ale przyznaję bez bicia że szlag jasny mnie > trafił jak przeczytałam to o kliencie Ok, zabawne ale farmaceuta to nie lekarz i nie stresuj się nie ma powodu nie zmieni zdania bo nie ma logicznego argumentu...pozdrawiam Odpowiedz Link
szafirowaona Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 17:03 Nie, no bez przesady. Nikt do apteki nie przyjmie dziewczyny po zawodowce. Apteka to przeciez nie zwykly sklep. Pomylka farmaceuty moze kosztowac komus zycie. Wlasnie bylam na tej stronie internetowej. Faktycznie niektore leki sa tansze, ale akurat roznica miedzy tym co mnie interesowalo na stronie i w aptece to byla kwestia zlotowki, czy nawet osiemdziesieciu groszy. A za link dzieki, jak bede czegos potrzebowala, na pewno najpierw sprawdze w doz.pl Mysle, ze zawod farmaceuty tak szybko nie wymrze - przeciez sa lekarstwa, ktore sie robi na zamowienie. Nie ma sie co dziwic, ze chcemy kupowac taniej - zwlaszcza lekarstwa, ktorych cena jest zdecydowanie zawyzona. zawsze idac do apteki prosze o lekarstwo polskiego producenta, a do tego niereklamowane - zawsze bylo kilkadziesiat zlotych tansze niz identyczny reklamowany odpowiednik. Odpowiedz Link
szafirowaona do green sofii 04.05.08, 17:10 A czym sie rozni migrena czerwona od bialej? Ja po raz pierwszy sie z tym zetknelam, a mam migreny dosc czesto i wtedy siedze caly dzien na ibuprofenie 400 plus jakims paracetamolu. Pytalam kiedys w aptece o cos na bol migrenowy, ale jedyne co mi proponowano - wlasnie ten ibuprom, solpadeine czy apapy. Odpowiedz Link
green_sofia Re: do green sofii 04.05.08, 17:17 Podstawą bólu migrenowego jest zaburzone krążenie w naczyniach mózgowych. Migreny białe to takie przy których naczynia kurczą się a czerwone to takie przy których się rozszerzają. Latwo sprawdzić jakim migrenowcem jestes. Po prostu w trakcie silnego bólu wejdź do wanny z gorącą wodą (oczywiście pod czyjąś opieką ) i zobacz jakie będzie twoje samopoczucie. Jesli się poprawia to znaczy ze jestes białym migrenowcem. Jesli pogarsza to czerwonym tak jak ja. I niektóre leki, nawet bardzo dobre takie jak imigran działają tylko na jednym polu i mogą komuś zaszkodzic zamiast pomóc. Ja polecam migeę. Jeśli bóle są bardzo uciążliwe idź do neurologa i zapytaj o możliwość leczenia lekami przeciwpadaczkowymi. Ja taką kurację przeszłam ( 10 miesięcy) i jestem nowonarodzonym człowiekiem. Możesz też zapytać o divascan- to lek regulujący krążenie w naczyniach mózgowych ale nie daje od razu efektów- trzeba go brać jakies 2-3 miesiące żeby stwierdzić czy w ogóle w twoim przypadku działa. życze dużo siły bo wiem jak migrena może utrudniać życie Odpowiedz Link
szafirowaona Re: do green sofii 04.05.08, 17:59 Dzieki, na pewno sprobuje, ale jak sobie pomysle o kolejnej migrenie... Ja wole brac procha zaraz jak czuje przyblizajacy sie bol, bo za kazdym razem jak odkladam na pozniej liczac, ze przejdzie samo, to lykam te tabletki jedna za druga. Nigdy nie przechodzi samo. Wiem za to, ze w moim przypadku kawa (a czesto polecaja ja znajomi) moze nasilic bol glowy. Rozmawialam juz z jednym neurologiem - stwierdzil po badaniu, ze u mnie to dziedziczne i zwiazane z wiekiem (mam 33 lata). Odpowiedz Link
green_sofia Re: do green sofii 04.05.08, 18:52 Migreny dziedziczyć wprawdzie nie można, jedynie skłonności do niej ale lekarze używają często takich skrótów myślowych. Ja też mam obciążenia genetyczne jesli chodzi o migrenę. Co do brania proszków na wstepie- i bardzo dobrze lepiej nie dopuszczać bo potem bywa i tak że ma się dwa dni z głowy- tylko spanie przy zasłoniętym oknie prawda? Jeszcze raz radze zapytać o leki przeciwpadaczkowe- lekarze ich nie proponują bo zazwczaj pacjenci po przeczytaniu ulotki odmawiają brania (przy bólach głowy oczywiście). Na liście działan nie pożądanych - depresje, przyrost wagi, wypadanie włosów, nadmierna senność, brak koncentracji itd. Odstrasza prawda? Ale nie ma co się bać bo po pierwsze to jest osobnicze i każdy inaczej reaguje a po drugie teraz na rynku są dobre nietoksyczne leki typu np Apydan czy Trileptal. Cżesto niestety pacjent musi być mądrzejszy od lekarza jeśli chce sobie pomóc ps. Co do kawy - owszem. I jeszcze czekolada też Odpowiedz Link
agulha Re: migrena 19.05.08, 22:41 Migrenę leczy się zapobiegawczo + doraźnie. Doraźnie - wiadomo: coś przeciwbólowego albo przeciwmigrenowego (to nie to samo), jak boli. Każdy migrenik ma swoje typy . Paracetamol zwykle jest za słaby. Ibuprofen pomaga, ale niecałkowicie. Mnie czasem pomaga paracetamol z kodeiną (Dafalgan Codeine, Efferalgan Codein) - tylko na recepty. Starym, jarym, tanim lekiem przeciwmigrenowym - pomaga tylko wzięty na początku napadu - jest ergotamina z kofeiną: w Polsce Coffecorn, w Internecie angielskim można poczytać pod nazwą Cafergot. Ergotamina to pochodna sporyszu. Niektórzy chwalą sobie czopki doodbytnicze np. z pyralginy - zwłaszcza, jak nudności duże, a odbytnica...Hmmm...Nie tak wrażliwa (czasami, wiecie, utrzymuje się dopiero, ten, no, DRUGI czopek). Przy silnych nudnościach można się wspomóc Aviomarinem albo Metoclopramidem (metoclopramid - tylko na Rp., uwaga na dawkowanie, może dawać powikłania neurologiczne!). No i najnowsza (i najdroższa) generacja - tryptany. Tylko na receptę. Większość to leki oryginalne, czyli potwornie drogie. Sumatryptan (nazwa oryginalnego preparatu: Imigran) można kupić taniej, bo patent wygasł i są tańsze zamienniki: Sumamigren, Sumigra, Cinie. Najtaniej ok. 15 zł za tabletkę 100 mg. Przy częstych albo silnych napadach warto rozważyć leczenie zapobiegawcze. Próbowano niemal wszystkich grup leków do tego używać. Poprawiające krążenie mózgowe (flunaryzyna, divascan), działające na układ krążenia (propranolol), przeciwpadaczkowe, przeciwdepresyjne, ziołowe (pochodne złocienia maruny)... Czasem nie dają nic zgoła, czasem efekt jest wyraźny, lecz przemijający. Mnie np. nieoczekiwanie pomogło na jakiś czas (nie jakiś piorunujący efekt, ale zauważalny) przyjmowanie suplementu diety - oleju z ryb w kapsułkach. Można dodać jeszcze: środki, nazwałabym to, fizykalne - każdy migrenik sam na to zwykle wpada: pozycja leżąca, cisza, zaciemnienie, mokry ręcznik, ew. z kostkami lodu (albo przeciwnie, rozgrzewająca maść tygrysia lub Amol na skronie). Warto również zastanowić się nad czynnikami wywołującymi. Mało kto pamięta, że napady migreny mogą być wyzwalane przez czynniki dietetyczne. Nie u każdego, nie każdy napad, nie u każdego ten sam czynnik. Klasyczne pokarmy-wrogowie to czerwone wino i żółty ser, ale częste a mniej znane to także kakao, czekolada, cytrusy, orzechy włoskie. Mnie np. szkodzi kakao, czekolada, czosnek i papryka. Nie tykam ich nawet czubkiem zęba. Odpowiedz Link
green_sofia Re: migrena 19.05.08, 23:49 widać migrenika na kilometr. I to nie żółtodzioba. Z przykrością witam w klanie migreników. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 21:45 magdalaena1977 napisała: > A do tych czynności nie > trzeba mieć skończonych studiów - wystarczy dziewczyna po > zawodówce ze > zdolnościami do handlu. edwina2111 napisała: > Pomysł, że w aptece równie dobrze może realizować leki dziewczyna po > zawodówce wydaje mi się absurdalny i bez wyobraźni. Ale ja nie napisałam, że jestem za zatrudnianiem w aptece dziewczyn po zawodówce. Napisałam, że obecnie bardzo rzadko komukolwiek potrzebna jest w aptece usługa wykraczająca poza zwykłą sprzedaż. A z tą wiele farmaceutek jakoś sobie nie radzi. Wiele z nich jest nieuprzejmych, opieszałych, zdenerwowanych natłokiem klientów - właśnie dlatego, że ich selekcja dotyczyła wiedzy farmaceutycznej a nie umiejętności sprzedaży. W zasadzie nie pamiętam, żeby przy kupnie leków farmaceuta radził mi zamianę, cokolwiek tłumaczył. Przy pytaniach panie po prostu przynosiły to, co miały i ja sama mogłam sobie poczytać składy i wychwycić różnice. Kiedyś prosiłam w aptece o delikatny środek uspokajający, nie zaburzający normalnego życia i sprzedano mi preparat, po którym nie można prowadzić samochodu. Pani nawet nie pomyślała, żeby spytać, a mnie nie przyszło do głowy, że "delikatny środek" może mieć takie działanie. Ostatnio pani w aptece nie znała różnicy między stabilnymi i niestabilnymi filtrami. Odpowiedz Link
green_sofia Re: Ciekawostka- o aptekach. 04.05.08, 22:09 Widzisz masz takie przykre doświadczenia a jeszcze mówisz że ważniejsze są zdolności do handlu? Sama na wlasniej skórze doświadczyłaś tego co dzieje się teraz z aptekami a jakoś usilnie nie chcesz przyznać mi racji. Możliwe że zaraz oberwe bo powiesz że wydarzylo się to w aptece prywatnej- to ja powtórze- nie macie pojęcia które tak naprawde są prywatne a które podkupione. A co do jakiejś nieuprzejmości czy opieszałości ktora cię spotkała-też przykre ale pamiętajmy ze farmaceuta to też człowiek i może mieć zły dzień Odpowiedz Link
edwina2111 Re: Ciekawostka- o aptekach. 05.05.08, 06:11 > Ale ja nie napisałam, że jestem za zatrudnianiem w aptece dziewczyn po > zawodówce. Napisałam, że obecnie bardzo rzadko komukolwiek potrzebna jest w > aptece usługa wykraczająca poza zwykłą sprzedaż. A z tą wiele farmaceutek jakoś > sobie nie radzi. Wiele z nich jest nieuprzejmych, opieszałych, zdenerwowanych > natłokiem klientów - właśnie dlatego, że ich selekcja dotyczyła wiedzy > farmaceutycznej a nie umiejętności sprzedaży. > > W zasadzie nie pamiętam, żeby przy kupnie leków farmaceuta radził mi zamianę, > cokolwiek tłumaczył. Przy pytaniach panie po prostu przynosiły to, co miały i j > a > sama mogłam sobie poczytać składy i wychwycić różnice. Kiedyś prosiłam w aptece > o delikatny środek uspokajający, nie zaburzający normalnego życia i sprzedano m > i > preparat, po którym nie można prowadzić samochodu. Pani nawet nie pomyślała, > żeby spytać, a mnie nie przyszło do głowy, że "delikatny środek" może mieć taki > e > działanie. > Ostatnio pani w aptece nie znała różnicy między stabilnymi i niestabilnymi filt > rami. > Nie wiem, może masz po prostu pecha do farmaceutek, albo ja takie szczęście. W moim miasteczku (które wielkie nie jest, a aptek kilka- może dlatego, bo konkurencja silna?) babeczki w aptekach REAGUJĄ na to, co zapisano na recepcie. Pytają np. czy ten antybiotyk na pewno dla osoby dorosłej, albo czy na pewno lekarz zasugerował mi ten lek bez recepty, bo..., albo czy na pewno wiem, że ten lek to trzeba brać wtedy, a wtedy... Nie realizują recept maszynowo. Potrafią nawet zasugerować tańszy odpowiednik jakiegoś leku. Ba, ponieważ ostatnio staramy się o bejbika i kupowałam kwas foliowy, farmaceutka sama zaproponowała tańszy niż ten, co chciałam, wyjaśniła dlaczego ten tańszy nie gorszy i jeszcze poradziła, żeby dobrze było co by mąż też łykał. A wszystko w godzinach aptecznego szczytu. Czyli nie spławiiła mnie, tylko potraktowała indywidualnie. Przede mną ludzi też i za mną zapewne także. Pewnie, trwało to dłużej, ale wyszłam z apteki ZADOWOLONA, a nie tylko dobrze obsłużona. A co do kremów z flitrem stabilnym lub niestabilnym, no cóż może po prostu pierwszy raz się zetknęła z takim pytaniem i jeszcze nie wiedziała. Jak mądra, to szybko nadrobi braki. Nikt nas nie jest alfą i omegą nawet w swojej profesji. Odpowiedz Link
kanga_and_roo Re: Ciekawostka- o aptekach. 25.05.08, 22:33 Mnie krępują takie rozmowy przy tłumie innych klientów. Zdrowie to sprawa intymna, rozmawiam o tym z lakarzem i nie lubię, kiedy w aptece ktoś mnie niemal publicznie o takie sprawy wypytuje. Odpowiedz Link