Dodaj do ulubionych

gdzie kupujecie ubrania?

14.09.07, 10:52
Jeśli szukam czegoś na imprezy typu wesela to albo szyję albo kupuję
w butikach,a jakszukam ubrań na wyjście do sklepu czy na miasto to
kupuję w supermarketach w promocji albo szukam tańszych sklepów w
mieście np jest taki sklep u nas SNC www.snc.pl/ i tam
kupuję sobie czy dziecku -nawet dobre jakościowo tam mają i
tanio.Mam kilka takich tańszych sklepów i w jednym kupuję spodnie bo
się sprawdziły w innym bieliznę.A buty ostatnio kupowałam w promocji
ze skóry ale mam też zwykłe to zależy kiedy mi się rozwalą stare i
muszę kupić nowe może pod koniec jesieni znajdę w promocji ze skóry
poł buty takie do latania po mieście i takie do kościoła.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: gdzie kupujecie ubrania? 14.09.07, 11:06
      najczesciej w galeriach handlowych supermarketow, sklepy typu :
      Cubus, Orsey itd.Ostatnio byly przeceny w Zara i kupilam 2 sweterki,
      kazdy po 50zl.Obeszlam x innych sklepow zeby kupic jakies spodnie
      czy sweter, bluzke,buty ale niestety kicha-nic ciekawego nie
      znalazlam.
    • koma.edziecko Re: gdzie kupujecie ubrania? 14.09.07, 11:54
      Najtańszy jest C&A ubieramy się tam praktycznie całą rodziną.
      Dla dzieci bluzki są po 12,90-19,90, siedmiopak majtek 19,90.
      Dla mnie to super sklep bo mają pełną rozmiarówkę nie ma problemu
      żeby kupić rozmiar i 36 i 46.
    • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 14.09.07, 15:48
      Zależy jakie.

      Ale sporo z mojej odzieży pochodzi z lumpeksu. Są dużo lepsze i dużo
      tańsze niż miałbym kupować w "normalnym" sklepie. Tyle, że wybór
      mniejszy i trzeba pochodzić, aby coś znaleźć.
    • lena691 Re: gdzie kupujecie ubrania? 15.09.07, 23:11
      co do SNC to faktycznie mają wybór i jest taniej. Niektóre rzeczy
      całkiem super. Ale ja polecam podkolanówki damskie 3szt za 1,99zł i
      nie są byle jakie smile sama wypróbowałam a opłaca się za tą cenę
    • r0sie Re: gdzie kupujecie ubrania? 15.09.07, 23:57
      ciucholandy, outlety i wyprzedaze w centrach handlowych
      • zonaniezona1 Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 09:01
        Ciucholandy (uwielbiam chodzić, przebierać w ciuchach i wybierać perełki...
        Jestem dzięki temu naprawdę dobrze ubraną kobietą !!! smile, outlety ( w tym roku
        kupiłam przepiękny kostium do opalania za 39 zł i klapki diverse za 8 smile)),
        czasem Stadion... ( płaszcz z wełniany z kaszmiru za 200 zł ) i wyprzedaże ( np
        buty !!!)
    • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 09:21
      Peek&Cloppenburg, Marks&Spencer, Solar, Zara, Monnari, Kappahl, Reserved, Carry,
      w C&A i Cubusie mają niezłe spodnie, zwłaszcza dżinsy (bo resztę raczej do
      niczego, no, Cubus ma jeszcze fajną bieliznę). Buty to Ryłko, Lasocki, Ecco, Bata.

      Szmateksów nie uznaję, mimo opowieści, jakie to rzekomo cuda można w nich
      trafić, nigdy niczego ciekawego nie znalazłam, zresztą znane mi osoby
      preferujące to źródło zaopatrzenia wyglądają przeważnie jak skrzyżowanie biednej
      emerytki z dzieckiem z domu dziecka, co tylko potwierdza moje przypuszczenie.
      • ktw2007 do : Jop 16.09.07, 12:19
        Sądząc po sklepach , w jakich kupujesz po pierwsze mazsz kase , po
        drugie chodzisz tam często...
        Wszystko dobrze - jak dla mnie bomba - tylko prosze cie - nie
        obrażaj ludzi kupujących w szmatexach....Bo jak dla mnie wypowiedzią
        o wygladzie znanych ci ludzi raczej kulturą sie nie popisałaś ...NIc
        nie możesz w takich sklepach znaleźc ??..Może po prostu nie umiesz
        szukac , a może - co wydaje mi sie bardziej realne- po prostu
        brzydzisz sie ich dotknąc...
        • alpepe Re: do : Jop 16.09.07, 13:01
          nie gorączkuj się, nie maq o co. Jop nie wie, o czym mówi i tyle. Poza tym
          faktycznie to jest forum o oszczędzaniu, widocznie ona oszczędza nie kupując w
          Armanim, Hugo Bossie i Chanel.
          Sama ostatnio kupiłam w lumpeksie parę takich perełek ubraniowych dla dziecka,
          że jop by oko zbielało, ale zdalnie nie zamierzam jej nic udowadniać.
          • gosiaczek7772 Re: do : Jop 16.09.07, 14:02
            Ja podobnie jak Jop nie potrafię nic znaleźć w szmatexach, ale moje
            koleżanki potrafia... i mają dużo wolnego czasu, wiec to one robia
            mi i moim dzieciom zakupy w jak my to nazywamy "Armanim". I muszę
            przyznać, ze moje dzieci ubierane są w firmowe modne ubranka ze
            szmatexów...za grosze...
      • asia23bb Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 15:00
        Nie ma jak podbic sobie ego, rzucajac nazwami markowych sklepow na forum o
        oszczedzaniu, gdzie spora czesc piszacych nie ma na buty Rylko czy kostium z Zary.
        Prosze mi nie wpierac, ze kupujac w drogich sklepach oszczedza sie. Wiekosc
        kobiet "maniakalnie" kupuje ciuchy, co sezon, co wyjazd, co wyjscie - zalezy jak
        kogo stac. Dobra jakosc za mniejsze pieniadze mozna znalezc w sklepach mniej
        znanych marek, albo w ciucholandach. Ze Ty, Jop, nic nie znalazlas, coz albo
        mialas pecha, albo nie potrafisz szukac - mam znajoma, ktorej ubior nieodmiennie
        budzi zazdrosc i podziw wsrod ludzi, jest modna, elegancka, ma ciuchy i buty na
        kazda okazje, a ubiera sie gdzie?? W ciucholandziesmile)
        • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 17:09
          Pfffffffffff. Też mi markowe sklepy, Solar i Zara. Zwykła przyzwoita średnia
          półka, jakbym rzucała Armanim albo chociaż Deni Cler, to może byłoby się czymś
          podniecać.

          Przypominam, wątkotwórczyni nie pytała, jak zaoszczędzić na kupowaniu ubrań,
          tylko gdzie kupujemy ubrania. No to jej napisałam, gdzie kupuję. A oszczędzam
          kupując na wyprzedażach i na allegro, gdzie jest duży wybór np. Solara z
          poprzedniej kolekcji.

          Nie znam nikogo, kto by dobrze wyglądał ubierając się w szmateksach. (Chyba że
          mamy na myśli "szmateks" typu krakowski No 11, gdzie leżą używane torebki od
          Prady i dżinsy Dsquared.)

          W latach studenckich, dysponując mniejszym budżetem, nawet do takowych
          zaglądałam i szybko doszłam do wniosku, że szkoda mi czasu na przekopywanie się
          przez sterty syfu, prościej (i taniej, bo bez straty czasu) jest iść do jakiegoś
          choćby średniej klasy sklepu, typu Carry, i kupić ten podkoszulek za
          oszałamiającą kwotę 20 zyli na wyprzedaży, wiadomo przynajmniej, że ze 2 sezony
          wytrzyma.
          • zooba Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 17:55
            Podkoszulek - tak, kupisz za 20 zł ale bardziej konkretne części garderoby już nie.

            A dużo tych markowych firm to moim zdaniem zdecydowanie przereklamowane - Zara -
            fajnie ale dla 2-metrowych lasek, mnie dekolt u nich wypada do pępka.....Solar -
            nie wiem dlaczego żądają takiej kasy za takie sobie swetry (akurat na to
            ostatnio patrzałam) i pewnie wiele takich przykładów. Wiem o gustach się nie
            dyskutuje, ale czasem trudno sie powstrzymać...
            • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 20:01
              > Podkoszulek - tak, kupisz za 20 zł ale bardziej konkretne części
              > garderoby już nie.

              Noinoi? (Wrzucenie pełnego cennika Reserved nie było moim zamiarem.)

              > A dużo tych markowych firm to moim zdaniem zdecydowanie
              > przereklamowane - Zara - fajnie ale dla 2-metrowych lasek, mnie
              > dekolt u nich wypada do pępka.....

              Znaczy, kryterium przereklamowania jest dla Ciebie, że na Tobie nie leży?
              Interesujące.

              A rzeczy gorsze jakościowo zdarzają się w ofercie każdej firmy, z Zary mam
              zarówno często noszony 2-letni sweter, jak i kurtkę, która rozleciała się po
              sezonie.

              > Solar - nie wiem dlaczego żądają takiej kasy za takie sobie swetry
              > (akurat na to ostatnio patrzałam) i pewnie wiele takich przykładów.

              Mnie się akurat swetry Solara bardzo podobają i uważam je za warte tej ceny -
              niektóre mam od kilku lat i nadal można iść w nich do pracy.
            • gochalodz Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 00:31
              zooba napisała:

              > Podkoszulek - tak, kupisz za 20 zł ale bardziej konkretne części garderoby już
              > nie.
              >
              > A dużo tych markowych firm to moim zdaniem zdecydowanie przereklamowane - Zara
              > -
              > fajnie ale dla 2-metrowych lasek, mnie dekolt u nich wypada do pępka.....Solar
              > -
              > nie wiem dlaczego żądają takiej kasy za takie sobie swetry (akurat na to
              > ostatnio patrzałam) i pewnie wiele takich przykładów. Wiem o gustach się nie
              > dyskutuje, ale czasem trudno sie powstrzymać...

              zgadzam się w 100%
              Te sklepy są strasznie drogie i przeciętnego Polaka na nie nie stać!
              Co innego Orsay,H&M na wyprzedaży.

              Ja i tak wolę ciucholandy,a ubrań nie zmieniam co sezon!!
          • asia23bb Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 19:34
            No wybacz. Jesli Zara i Solar to srednia polka, to ludzie, ktorzy zarabiaja
            srednia krajowa albo troche ponad to po prostu biedaki! Przyklad: zakiet Zara
            449zl (zadne cudo, jak na moje oko, bialoczarna bawelna); plaszcz - 615zl,
            Solar - spodnica 339zl, bluzka - 199zl.
            To sa srednie ceny?
            Moze byc sie zdziwila, gdyby osoby fajnie i modnie ubrane przyznaly sie, ze
            ubieraja sie w ciucholandach. Tylko, ze widzac taka postawe jak Twoja, wiekszosc
            ludzi po prostu wstydzilaby sie przyznac. Oczywiscie ciebie nikt nie zmusza do
            kupowania tam, ale nie krytykuj innych tak kategorycznie osadzajac.
            • alba.alba Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 19:50
              asia23bb napisała:

              > No wybacz. Jesli Zara i Solar to srednia polka, to ludzie, ktorzy zarabiaja
              > srednia krajowa albo troche ponad to po prostu biedaki! Przyklad: zakiet Zara
              > 449zl (zadne cudo, jak na moje oko, bialoczarna bawelna); plaszcz - 615zl,
              > Solar - spodnica 339zl, bluzka - 199zl.

              Podane ceny trochę mnie przeraziły. Ja chciałam podpowiedzieć, że oprócz lumpeksów można jeszcze kupować ubrania na różnego rodzaju ryneczkach i zwykłych tańszych sklepach. Nie wszyskie ubrania mają tam tandetny kolor i fason. Sama mam kilka takich ubrań kupionych w takich miejscach - koleżanki z zachwytem się pytają gdzie to kupiłam. I muszę powiedzieć, że te ubrania są również wytrzymałe.

              Po drugie - można też kupić materiał i pójść do krawca. Wyniesie 1/4 ceny, które tu podajecie. Można sobie "ściągnąć" różne fasony z internetu i pójść z tym do krawca. Inna sprawa - i wiem to z własnego doświadczenia - że trudno znaleźć super krawca, który nie dość, że dobrze uszyje, to jeszcze zniesie tzw. "fochy" klientki. Szyłam kilka ubrań u krawca i w ogóle zero inwencji, zero podpowiedzi, że może uszyć to trochę inaczej, żeby mi lepiej pasowało itd. Nawet nie mieli w swoim "zakładzie krawieckim" zwykłych suwaków, tylko musiałam latać po mieście i szukać "pasmanterii". Zachowywali się jakby to robili "z wielką łaską".
            • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 20:06
              > To sa srednie ceny?

              Tak, to są średnie ceny.

              > Moze byc sie zdziwila, gdyby osoby fajnie i modnie ubrane przyznaly
              >sie, ze ubieraja sie w ciucholandach

              Ja tylko mówię o znanych mi osobach, które chwalą się ubieraniem się w
              szmateksach ("to kosztowało tylko 5 złotych!") i dziwnym zbiegiem okoliczności
              wyglądają jak wspomniana krzyżówka emeryta z uciekinierem z bidula.
              • asia23bb Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 20:56
                Nie, to nie sa srednie ceny. Jak moze sobie pozwolic na skompletowanie garderoby
                osoba ze srednia krajowa (skoro to niby srednie ceny)??
                To o wiele za duzo za bluzke z bawelny czy zwykly sweter.
                Moze masz dziwnych znajomychsmile Ja wielokrotnie widzialam osoby, ktore wlasnie
                POMIMO ubierania sie w markowych sklepach, wygladaly jak, za przeproszeniem,
                szmaciary.
                Nie ciagnij juz tego, bo nie masz racji
                • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 21:07
                  > Nie, to nie sa srednie ceny. Jak moze sobie pozwolic na
                  > skompletowanie garderoby
                  > osoba ze srednia krajowa (skoro to niby srednie ceny)??

                  To może uzasadnij, dlaczego osoby ze średnią krajową miałyby niby kupować odzież
                  w średnich cenach.

                  > To o wiele za duzo za bluzke z bawelny czy zwykly sweter.

                  Jeżeli jest to coś, to przetrwa lata, to akurat jest OK.

                  > Nie ciagnij juz tego, bo nie masz racji

                  Że niby w szmateksach jednak są jakieś wspaniałości? Nie wierzę. Słyszę o tych
                  rzekomych cudach w szmateksach jak o świętym Graalu, jednorożcu i garnku na
                  końcu tęczy, wszyscy słyszeli, nikt nie widział. Pokażcie fotki, szmatomaniacy!
                  • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 21:12
                    Polecam fotoforum.gazeta.pl/72,2,873,67744192.html
                    • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 21:28
                      No i gdzie tam te Burberry i inne Diory, bo coś nie widzę?
                      • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 18.09.07, 12:58
                        Pytałaś o fajne ciuch kupowane w sh, to podałam link.
                        Nie pamiętam, żebyś tylko te 2 marki wymieniła.
                        Ja natomiast po raz drugi dopominam się o twoje zdjęcia szałowych
                        ciuchów i......
                  • ktw2007 Zal mi tej ...JOP 17.09.07, 11:45
                    I nie zycze jej nigdy , by jej zarobki sie obnizyły...bo po prostu
                    nie poradzi sobie w życiu ...NIe mając kasy , będzie chyba siedziec
                    całymi dniami w domu , bo w czym sie poikaże ? ...w swetrze ze
                    szmatexu ??? Żałosna istoto ...Obrażasz ludzi , nie masz do nikogo
                    szacunku...MAsz w ogóle jakichs przyjaciół ? POwiedz mi -tak w
                    jednym zdaniu I BEZ OBRAŻANIA WSZYSTKICH DOOKOŁA - PO KIEGO GRZYBA
                    JESTEŚ NA TYM FORUM - OSZCZĘDZASZ NA CZYMS ?? Rozumiem waciki
                    kupujesz w zwyklym hipermakecie , ...też nie ? To sie pochwal ...
                    • jop Re: Zal mi tej ...JOP 17.09.07, 15:57
                      Mnie tam jakoś nie żal samej siebie, że jak potrzebuję swetra, to
                      wchodzę do sklepu i kupuję nowy sweter, a nie muszę grzebać w
                      jakichś odkażanych smrodach i donaszać szmat, które obywatele
                      bogatszych nacji wystawili w worach na śmieci.

                      A to forum mnie po prostu bawi. Myślałam naiwnie, że rzeczywiście
                      znajdę tu jakieś sensowne pomysły na to, żeby uzyskiwać z wydawanych
                      pieniędzy najlepszy stosunek ceny do jakości, a tymczasem nadziałam
                      się na patenty typu "robię z jednego fileta z kurczaka 3 kotlety i
                      najada się tym cała rodzina", albo "jak mrozić biały ser", które są
                      tak absurdalne, że zapewniają mi ubaw i dobry humor na resztę dnia.
                      • asia23bb Re: Zal mi tej ...JOP 17.09.07, 18:59
                        Piekne swiadectwo wystawilas sobie. Szkoda mi czasu na dluzszy komentarz. Wiem
                        tyle, zeby Ciebie na forum omijac, gdyz nie szanujesz drugiego czlowieka.
                      • alba.alba Re: Zal mi tej ...JOP 17.09.07, 20:36
                        A już jakiś czas temu podkreślałam, że na tym forum znajdują się - mówiąc w uproszczenu - dwie grupy ludzi:
                        - oszczędzający po to, by przeżyć do następnej wypłaty (niskiej)
                        - oszczędzający po to, by dzięki swojej rozwadze pomnożyć swój majątek albo żeby się pośmiać z biedaków na tym forum

                        Jedni z drugimi nie znajdą wspólnego języka, nawet jeśli będą bardzo tego chcieli. Tu są ludzie z różnych progów podatkowych! Są osoby z zarobkami 1 tys., są też osoby które zarabiają 10 tys. albo i więcej. Zacytuję: kvitebjorn "okolo pol roku temu zmienilam prace i moje zarobki z niecalych 3 tys wzrosly do
                        12-16 tys miesiecznie. Niestety ze zdumieniem przegladam wyciagi z mojego konta
                        i nie moge uwierzyc jak szybko teraz wydaje pieniadze i jakie ich ilosci."

                        Przepaść nie do pokonania. Ci "bogaci" zawsze będą się śmiali z lumpeksów, oszczędzania na zwykłych kotletach itd. Ci "biedni" zawsze będą zarzucali tym bogatym "zarozumiałość" nawet jeśli ich wypowiedzi będą obiektywnie poprawne.

                        Przypomnę wam jak mnie potraktowano - zacytuję kilka z wypowiedzi:
                        joko5 "To bardzo przykre jeśli ktoś nie może myśleć o niczym innym jak
                        tylko o oszczędzaniu i pewnie ten sydrom ma jakąś nazwę medyczną".

                        asiara74 "Poza tym nie mieć dzieci, samochodu i jeszcze oszczędzać to jakieś skrajne
                        dziadostwo."
                        • zooba Re: Zal mi tej ...JOP 17.09.07, 21:09
                          Owszem są tu osoby o bardzo różnych dochodach, ale to nie usprawiedliwia
                          nabijania się z niższych dochodów innych. Rozumiem, że syty głodnego nie
                          zrozumie ale nie musi się z niego śmiać.

                          Kiedy wydaje mi się, że jestem w złej sytuacji albo kusi mnie patrzeć z góry na
                          kogokolwiek, czasami przypomina mi się ten cytat:

                          "Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
                          albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie."
                          • nalesnikld Re: Zal mi tej ...JOP 21.09.07, 04:12
                            moim skromnym zdaniem to nie jest "nabijanie" tylko bogatsi tak przyzwyczajeni są do pewnych standardów, żyją w tak diametralnie innym świecie, że nei rozumieją ich problemów, i ich wypowiedzi mogą wydawać się złośliwe. To chyba coś w stylu Marii Antoniny która podobno na wołania ludu że nie mają chleba odpowiedziała "to jedzcie ciastka"
                            • olbrachta Re: Zal mi tej ...JOP 21.09.07, 08:48
                              Obawiam się, że Maria Antonina była w trochę innej sytuacji. Źródła
                              historyczne podają, że owszem, powiedziała - to jedzcie ciastka,
                              bułki, criossanty czy cokolwiek innego - ale nie ze złośliwości. Ona
                              po prostu nie miała pojęcia, że na chleb może nie być kogoś stać. I
                              trudno jej się dziwić. Nie wiedziała, na czym polega problem, więc
                              podsunęła najprostsze i jej zdaniem najlepsze rozwiązanie, jakie jej
                              przyszło do głowy.

                              Natomiast Jop po prostu jest jak wampir energetyczny. Czerpie radość
                              z cudzego nieszczęścia. Rowling takie istoty nazywa dementorami.
                  • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 15:04
                    jop napisała:

                    > Że niby w szmateksach jednak są jakieś wspaniałości? Nie wierzę.
                    Słyszę o tych
                    > rzekomych cudach w szmateksach jak o świętym Graalu, jednorożcu i
                    garnku na
                    > końcu tęczy, wszyscy słyszeli, nikt nie widział. Pokażcie fotki,
                    szmatomaniacy!

                    Własnie mnie obraziłaś. Dla mnie szmaty, to są rzeczy, które
                    sprzedają w zachwalanych przez ciebie sklepach (niektórych). Szmaty,
                    w których kobieta wygląda, jakby własnie sżła do pracy... pod
                    latarnię.

                    A co kupiłem w lumpeksie? Prosze bardzo:
                    uk.burberry.com/pws/ProductDetails.ice?
                    ProductID=26032593&colour=BEIGE

                    oraz www.lindaclifford.com/BarbourBorder.html

                    Za płaszcz i za kurtkę dałem po 20 zł tongue_out

                    Do płaszcza w ciągu 12h miałem ofertę odkupienia. Kurtkę mógłbym
                    pchnąć na Allegro za 200 zł od ręki smile

                    Może pominę już (a moze nie) marynarkę klubową (blezer) Burberry'ego
                    za 11 zł, marynarkę Marks&Spencera za 1 zł (wszystko beż sladów
                    noszenia) i spodnie Marks%Spencera za 6,50 zł (nówka, z papierową
                    firmową metką M&S).

                    Dla mnie chodząc w rzeczach z Reserved wyglądasz jak różowa paniena
                    bez gustu smile
                    • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 15:46
                      Pokash fotkie, panie elegant.

                      (Swoją, nie linka do strony producenta.)
                      • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 15:57
                        jop napisała:

                        > Pokash fotkie, panie elegant.

                        "Pokash fotkie", to możesz mówić do swej różowej psiapsiółki.

                        > (Swoją, nie linka do strony producenta.)

                        Nie chce mi się tracić dla ciebie miejsca na kliszy fotograficznej.
                        Tylko pokazuję, co jest możliwe do kupienia. Płaszcz nie różni się
                        od płaszcza.
                        • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 16:01
                          > Nie chce mi się tracić dla ciebie miejsca na kliszy
                          > fotograficznej.

                          Na cyfrówkę też Cię nie stać?

                          > Tylko pokazuję, co jest możliwe do kupienia. Płaszcz nie różni się
                          > od płaszcza.

                          Taa, pokaż jeszcze, gdzie się pasą te jednorożce.
                          • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 17:16
                            jop napisała:

                            > > Nie chce mi się tracić dla ciebie miejsca na kliszy
                            > > fotograficznej.
                            >
                            > Na cyfrówkę też Cię nie stać?

                            A to takie złe? O rany...

                            A może nie lubię cyfrówek i fotografuję tylko na aparatach
                            średnioformatowych 6 x 6 cm?
      • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 14:21
        jop napisała:

        > Peek&Cloppenburg, Marks&Spencer, Solar, Zara, Monnari, Kappahl,
        Reserved, Carry
        > ,
        > w C&A i Cubusie mają niezłe spodnie, zwłaszcza dżinsy (bo resztę
        raczej do
        > niczego, no, Cubus ma jeszcze fajną bieliznę). Buty to Ryłko,
        Lasocki, Ecco, Ba
        > ta.
        >
        > Szmateksów nie uznaję, mimo opowieści, jakie to rzekomo cuda można
        w nich
        > trafić, nigdy niczego ciekawego nie znalazłam, zresztą znane mi
        osoby
        > preferujące to źródło zaopatrzenia wyglądają przeważnie jak
        skrzyżowanie biedne
        > j
        > emerytki z dzieckiem z domu dziecka, co tylko potwierdza moje
        przypuszczenie.

        Czyli wyglądasz sama jak skrzyżowanie "biednej emerytki z dzieckiem
        z domu dziecka", bo... obecnie w ciuchlandach mozna kupić
        rewelacyjne, nieraz nowe (z oryginalną metką) ciuchy np.
        Marks&Spencera czy Burrberry'ego lub Barboura.

        A to klasa wyżej od szmat z Reserved, które rozwalają się po
        pierwszym praniu (wniosek kumpla, któremu tak poszły 2 pary spodni).
        • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 16:05
          > Czyli wyglądasz sama jak skrzyżowanie "biednej emerytki z
          > dzieckiem z domu dziecka", bo...

          Przypuszczam, że ubieram się jednak inaczej od osób, których ubiór
          uważam za obciachowy.

          > obecnie w ciuchlandach mozna kupić
          > rewelacyjne, nieraz nowe (z oryginalną metką) ciuchy np.
          > Marks&Spencera czy Burrberry'ego lub Barboura.

          Marks&Spencer albo Burberry to jednak wolę nowe.
          • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 17:08
            Ej, pokaż swoją fotkę w tych szałowych ciucha, bo wiesz... w necie
            to jestem też piękna jak Evangelista a kasy mam tyle co Madonna....
            • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 21:27
              Ależ w sieci jest całe mnóstwo moich fotek. Wystarczy IQ>71, dasz radę.
              • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 18.09.07, 13:01
                Ależ podaj

                co to iq>71?
                jakaś wypasiona firma odzieżowa?
          • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 17:12
            jop napisała:

            > Marks&Spencer albo Burberry to jednak wolę nowe.

            Ja też.

            Ale na razie nie stać mnie na wydanie 800Ł (funtów brytyjskich) na
            płaszcz z podpinką. Stąd oszczędzanie (patrz w nazwie forum).
            • jop Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 21:25
              Płaszcz w Marks&Spencer to jednak znacznie mniejszy wydatek niż 800 funtów. A w
              Burberry bywają przeceny.
              • dominikjandomin Re: gdzie kupujecie ubrania? 18.09.07, 09:24
                jop napisała:

                > Płaszcz w Marks&Spencer to jednak znacznie mniejszy wydatek niż
                800 funtów.

                Nie zaprzeczam. Ale ja nie mam płaszcza od Marksa & Spencera, tylko
                od Burberry'ego. Ten klasyczny dwurzędowy prochowiec. Z naciskiem
                na "klasyczny".

                >A w
                > Burberry bywają przeceny.

                Nie zaprzeczam. A czy obniżają cenę płaszcza + podpinki ( w
                sprzedazy osobno) do 3,5 Ł (bo tyle w przekliczeniu dałem)?
      • zonaniezona1 Re: gdzie kupujecie ubrania? 21.09.07, 17:59
        Oj byś się zdziwiła smile Nie wyglądam na skrzyżowanie osób o których napisałaś...
        I znam sporo pań , które się tam ubierają smile
    • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 16.09.07, 20:45
      Ubrania kupuję w różnych miejscach, gdzie popadnie wink
      Najczęsciej:
      1. Lumpeksy - mam 2 ulubione, gdzie jest nieco drożej, ale trafaim
      tam często na nowe ciuszki
      2.sieciówki typu Kapahl, Reserved, Cubus, H&M - jednak tylko, gdy
      coś mnie naprawę rzuci na kolana.
      5. Szyję sama
      4. Różne dziwne miejsca - np. ostatnio na wczasach wyczaiłam
      sklepik z nową odzieżą Noa Noa i częsciej w nim bywałam niż na
      plaży, np. bazarki - kupuję tam skórzane rękawiczki w bajkowych
      kolorach, bo przeważnie co zimę gubię parę i szkoda mi kasy na
      drogie
      • advancia Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 12:48
        Zakupy w lumpeksach traktuję, podobnie jak zapewne więcej osób, jak polowanie na
        okazy. big_grin Kiedyś kupiłam kilka tak oryginalnych torebek (małe
        teatralno-koktajlowe), że nigdy bym takich cudów nie znalazła w nawet w
        najlepszym sklepie.
        Szmateksy, w których śmierdzi już od progu, omijam wielkim łukiem. Żadna radocha
        grzebać się w brudnych szmatach.
        Z zasady nie kupuję w second-handach butów, bielizny itp.
        Ostatnio godziny pracy zmuszają mnie do odwiedzania sklepów w dużych galeriach
        handlowych, bo czas mam albo wieczorem albo w weekend.
        Wczoraj wieszając pranie zauważyłam, ze większość moich ciuchów pochodzi z
        Reserved. Kupowałam tam dość dużo, gdy karta klubu Nokia dawała 15% zniżkę.
        Szkoda, że się wycofali z tej promocji.
        Sporo kupuję też w Orsay, H&M, Monie. Mam też moje ulubione sklepy, które nie
        sprzedają znanych marek.
        Szukam kostiumu do pracy - klasyczny żakiet, spodnie albo spódnica do kolan.
        Poszłam do wszystkich znanych mi sklepów, gdzie takie ciuchy mają w ofercie.
        Załamałam się, bo kostiumy, które tam sprzedają są takie "ciotkowate". Może ktoś
        mi doradzi, gdzie można znaleźć coś fajnego za sensowne pieniądze.
        Zary nie mamy w Gdańsku. Otworzą dopiero w październiku. Byłam w tym sklepie
        kilka razy w Poznaniu i uważam, że jest niezły. Solara nie lubię.
        Kilka razy skusiłam się na zakupy ciuchów przez Allegro, ale to jednak zawsze
        jakieś ryzyko, że nie będzie pasować i potem co?
        • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 15:19
          O, pewnie ta Zara to we Wrzeszczu? Oj, sentyment mam do tego
          miejsca, bo żeby ten sklep zbudować zrujnowali moją poprzednią
          pracę smile Nie nie cukierki smile

          Co do kostiumu to nie wiem. Ja czasem lezę Świętojańską i mijam
          sklepiczki i butiki z takimi eleganckimi ciuszkami. Może tam
          poszukaj bo w sieciówkach to pewnie same trendowe hiciory smile
        • zooba Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.09.07, 18:52
          Ja nie lubię kostiumów, zawsze czuję się w nich jak babcia. Kiedy muszę przyjść
          elegancko zakładam czarne wizytowe spodnie, żakiet i jakiś top (dziś kupiłam
          śliczne spodnie za 18 zl smile))

          W sumie najważniejsze dla mnie jest, żeby ubranie pasowało do mojej figury - nie
          jest to łatwe, ale nie kupuje niczego bo akurat jest modne, a wiem, że to nie
          mój kolor albo fason. To duża oszczędność.
          • advancia Re: gdzie kupujecie ubrania? 18.09.07, 09:28
            Tak, Zara będzie w Galerii Bałtyckiej we Wrzeszczu.
            Ja też nie przepadam za kostiumami, ale taką mam pracę, że trzeba nosić. Dlatego
            staram się kupować takie, które są jak najmniej babciowe smile

            Chyba faktycznie pojadę do Gdyni, może tam coś znajdę ciekawego big_grin
        • magdalaena1977 Re: gdzie kupujecie ubrania? 20.09.07, 18:55
          advancia napisała:
          > Kiedyś kupiłam kilka tak oryginalnych torebek
          > (małe teatralno-koktajlowe),
          > że nigdy bym takich cudów nie znalazła
          > nawet w najlepszym sklepie.
          To ostatnie zdanie jest ewidentnie nieprawdziwe. Gdyby advancia odpowiednio dużo
          poszukała, miała dość pieniędzy itp. nieprzebrane zasoby eleganckich fikuśnych
          torebek byłyby przed nią otwarte.
          I taka postawa fałszywej wyższości mi przeszkadza.

          Ja też tak jak JOP nie chodzę do szmateksów, ponieważ NIGDY nie znalazłam tam
          nic fajnego. Były tam same stare zniszczone rzeczy, takie jak ja wyrzucam do
          pojemnika PCK.
          Tak samo nie chodzę do ZARY, bo nie ma ciuchów w moim rozmiarze.
          • vvrotka Re: gdzie kupujecie ubrania? 17.10.07, 19:57
            magdalaena1977 napisała:
            > Ja też tak jak JOP nie chodzę do szmateksów, ponieważ NIGDY nie znalazłam tam
            > nic fajnego. Były tam same stare zniszczone rzeczy, takie jak ja wyrzucam do
            > pojemnika PCK.

            To widać jaki masz szacunek do ludzi i jak jesteś ograniczona, bo stare
            zniszczone rzeczy to się wyrzuca do kosza na śmiecie, a nie do PCK. Chyba, że
            nie wiesz po co te pojemniki są, to wyjaśnię, żeby inni ludzie, biedni mogli z
            tych rzeczy skorzystać.

            a jak nie możesz znaleźć to bardzo dobrze więcej zostanie dla innych
            sprytniejszych osób, nie sztuka wywalić kupę kasy i wyglądać przeciętnie. Nawet
            znani ludzie "show biznesu" nie jednokrotnie przyznają, że ubierają się w tzw.
            szmateksach, bo tu nie chodzi tylko o to że taniej, ale że te rzeczy są naprawdę
            bardzo fajne i nietuzinkowe.
    • ktw2007 PROŚBA DO WSZYSTKICH 18.09.07, 13:17
      NIe wadawajmy sie juz moze w bezsensowne dyskusje z Panna
      Doskonalska JOP .NAsze odpowiedzi sa dla niej- jak woda na
      młyn ...Lubi byc złosliwa , bezczelna , cyniczna
      itd .Biedna ..usilnie stara sie na kims wyzyc , upokorzyć ...MOże
      po prostu może nie ma zycia osobistego i stad chce to sobie jakos
      zrekompensowac .Ignorujmy ją .....
      • olesia301 Re: PROŚBA DO WSZYSTKICH 18.09.07, 14:12
        Masz rację. Skoro ta pani ma z góry ustaloną swoją "wyższość" to
        chyba nie ma sensu wdawać się w dysputy.
        Szkoda naszego czasu.
        Lepiej chodźmy do lumpeksu na łowy smile))))
        • advancia Re: PROŚBA DO WSZYSTKICH 18.09.07, 15:04
          A może w ten sposób się dowartościowuje? W necie każdy może być kim chce. Kto
          wie, gdzie tak naprawdę robi zakupy ;D
          • olbrachta Re: PROŚBA DO WSZYSTKICH 20.09.07, 10:54
            heh, nie będę wdawać się w pasjonującą dyskusję z panną JOP, ale
            pozwolę sobie przedstawić moją sytuację:

            Kilka lat temu, zaraz po studiach, szukałam pracy. Wynajmowaliśmy
            kliteczkę, ubrania nosiłam po kimś - zwykle z rodziny, bo byłam zbyt
            dumna żeby chodzić po prośbie... Zresztą, zapotrzebowanie na ciuchy
            miałam ogromne (w pracy to trochę inaczej niż na studiach jednak), a
            jak widziałam bluzeczkę po 70 zł to chciało mi się płakać. Na
            przeżycie dwóch dorosłych osób miałam 500 zł, i wiele razy było tak
            że nie stać mnie było nawet na chleb. Jak kiedyś kupiłam sobie za
            3,50 paczkę migdałów, miałam wyrzuty sumienia przez tydzień.

            Terz sytuacja się diametralnie zmieniła. Nie jestem głodna, stać
            mnie na różne przyjemności. Nie jest to jeszcze ten poziom który
            chciałabym osiągnąć, ale w końcu rzadko komu się to udaje smile Stać
            mnie na spłatę kredytu, na kupno sprzętu AGD, na kino. I wystarczy.

            ALE! W dalszym ciągu nie kupuję ubrań w sklepach. Ubieram się w
            Camaieu, Orsay, New Look, Next, Kookai, Vila, Atmosphere, Chanel.
            Kupuję je za niewielkie pieniądze na Allegro. Czasem są używane,
            czasem nowe, bo ktoś kupił za mały rozmiar albo przestało mu się
            podobać. I mimo że byłoby mnie na to stać, do głowy by mi nie
            przyszło kupić bluzkę za 150 zł. Dlatego, że sytuacja może się w
            każdej chwili odwrócić, a ja nie chcę być głodna. Nigdy więcej.

            Jedyne, co kupuję w normalnych sklepach, to buty, na których nie
            oszczędzam (ale w Ecco za 1000 zł to bym nie kupiła, cena rozsądna
            wg mnie za zimowe buty to do 400 zł, za letnie do 150).

            Jestem na tym forum, bo to mnie dopinguje do działania, do
            oszczędzania, bo dzięki temu jest mi łatwiej ulec różnym małym i
            większym pokusom. Być może - jak to ktoś napisał wcześniej - syty
            głodnego nie zrozumie. Ale ja pamiętam. Nie robię z 1 fileta obiadu
            dla 3 osób, bo jak pisałam w wątku o jedzeniu, złe odżywianie się
            teraz zaowocuje w przyszłości chorobami. Ale to nie znaczy, że
            wyrzucam pieniądze. Wciąż pamiętam, jak było mi cały czas zimno z
            głodu i jak zazdrościłam ludziom, którzy mogą ot tak, w każdej
            chwili wejść do sklepu i kupić drożdzówkę.

            Więc mam wielką, wielką prośbę do pani JOP i do wszystkich, którym
            do głowy przyjdzie szydzenie z noszenia lumpeksowych ciuchów czy
            oszczędzania na jedzeniu - po prostu tego nie róbcie. Wam to być
            może poprawi nastrój, ale zaręczam, że w sytuacji permamentnego
            braku pieniędzy człowiek jest i tak nieustająco zrozpaczony. A Wasze
            słowa, o których być może zapomnicie zaraz po napisaniu, będą
            dźwięczały w ich uszach długie dni.

            Wchodźcie na to forum, nabijajcie się z niego, śmiejcie - ale nie
            obrażajcie ludzi, nie podkopujcie ich wiary, nie szydźcie z nich.
            Może się kiedyś okazać, że sami znajdziecie się w takiej sytuacji.
            Zresztą, po ludzku - po co?
            • zooba Re: PROŚBA DO WSZYSTKICH 20.09.07, 11:17
              Olbrachta, podziwiam cię smile

              Ja mam troche inną sytuację, przed ślubem i dziećmi, kiedy
              pracowałam jak wół, zarabiałam więcej niż teraz a wydatki były
              mniejsze. I kiedy teraz patrzę wstecz dziwię się sobie, jak bardzo
              roztrwoniłam te pieniądze. Teraz lepiej dysponuję nimi i jest to dla
              mnie ważne.
            • asia23bb Swieta racja i 20.09.07, 19:51
              i pieknie powiedziane. Popieram

              Pozdrawiam
    • maryemka Re: gdzie kupujecie ubrania? 24.09.07, 09:44
      Bywam czasem w ciucholandach, z wyboru, lubię polowania na fajne
      ciuszki, a kiedy jeszcze płacę za to grosze, to radość i satysfakcja
      jest wielka. Opinia Jop na ten temat mnie nie interesuje, to
      strasznie płytkie klasyfikować i oceniać wartosć człowieka po
      zawartości portfela i metkach na ubraniu. Napisano na ten temat już
      tak dużo i nic nie zmieni opinii takich ludzi jak ona. Zadziwia nie
      tylko jej obecność na tym forum, może lubi komuś dokopać. Ale
      wracając do tematu, jest tylko jedno "ale", zapach tych ciuszków.
      Ostatnio kupiłam kilka bluzeczek i spodnie, wyprałam 3-krotnie,
      wypłukałam w lenorze, wysuszyłam na balkonie, zapach pozostał.
      Pozostało mi wyprać raz jeszcze, teraz się suszy. Może dziewczyny
      lubiące tak jak ja kupić coś w lumpeksie, macie jakiś sprawdzony
      sposób na pozbycie się tego zapachu?
      • olesia301 Re: gdzie kupujecie ubrania? 24.09.07, 10:10
        Ja płuczę ubrania z lumpu w płynie Softlan - oryginalny, niemiecki
        do kupienie na ryneczkach, ok 8 zł. Jest on dość gęsty i wydajny i
        b. ładnie pachnie. Poza tym piorę w Persilu. Suszę na dworzu. Jakoś
        zapach mi zawsze ulatuje wink
        Miłych łowów!
        Pozdrawiam
        Ola
      • alpepe Re: gdzie kupujecie ubrania? 24.09.07, 11:17
        ja mam oryginalne środki z Niemiec, więc piorę białe rzeczy w Persilu, kolorowe
        w różnych płynach, ostatnio mi się kończył płyn do kolorowych rzeczy z Aldiego,
        więc piorę w polskiej Perle do kolorów, czarne rzeczy piorę w Coralu lub
        Perwollu do czarnych rzeczy. Zapach znika bez śladu. Nie używam płynów do
        płukania. Kiedyś tak, teraz nie.
        • alpepe Re: gdzie kupujecie ubrania? 24.09.07, 11:20
          ach, przypomniało mi się, kupiłam ostatnio tam nowy stanik, wyprałam ręcznie w
          perle i niestety zapach pozostał, dopiero jak wrzuciłam do pralki z innymi
          rzeczami, to zapach ulotnił się. Może to dlatego, że stanik jest z różnych
          sztucznych włókien?
      • maryemka Re: gdzie kupujecie ubrania? 24.09.07, 12:12
        Może to rzeczywiście kwestia użytego środka do prania, przyznam, że
        prałam w proszku z Lidla, który jest ok, ale nie ze wszystkim sobie
        radzi. Zamierzam kupić jakiś z niemieckich proszków sprzedawanych
        na ryneczkach wiem, że są o niebo lepsze niż polskie odpowiedniki,
        dlatego są droższe. Miałam kiedyś persil i vizir, rzeczywiście były
        dobre, spróbuję teraz jak pierze dash. A może zapach odzieży
        powodują środki używane do dezynfekcji sprowadzanej odzieży, może
        używany jest w różnych stężeniach? Dzięki z rady i pozdrawiam
    • nunia01 Re: gdzie kupujecie ubrania? 27.09.07, 20:39
      Nigdy nie chodziłam głodna - bo akurat na jedzeniu u mnie w domu się nie
      oszczędzało, ale pamiętam najlepiej z dzieciństwa 'nie ma pieniędzy, nie ma
      pieniędzy'. Nauczyło mnie to o nic nie prosić i 'obywać się'. Najpierw
      obserwowałam rodziców dzielących pieniądze na kupki i zapisujących zakupy w
      zeszycie, później wpadających w pułapkę kredytową. To drugie jest gorsze,
      zwłaszcza, że nieszczęście może przydarzyć się zawsze.
      Oszczędzam. Może nie tak bardzo jak niektóre uczestniczki forum, ale nie
      przyszło by mi do głowy śmiać się z oszczędzania.
      Od kiedy zaczęłam zarabiać własne pieniądze większość z nich odkładałam zamiast
      poszaleć. Dzięki temu mogłam np. skończyć dość kosztowne studia podyplomowe.
      Czyli raczej oszczędzam nie z musu, a z chęci i na coś - na remont, na wakacje,
      na jakiś lepszy ciuch itp.
      Gdzie kupuję ubrania:
      - buty raczej dobre - półbuty ryłko noszę już 5 lat - ostatnio szewc odnowił je
      w sposób nieprawdopodobnysmile, skórzaną lestę, ale już buty sportowe kupiłam sobie
      w Maximusie u Wietnamczyków - podejrzewam, że są robione na tych samych liniach
      produkcyjnych co markowe w Chinach: noszą się dobrze a kosztowały 70PLN,
      - ubrania w C&A, niektórych sieciówkach (głównie na przecenach) i Maximusie -
      ostatnio przytyłam i nie wszędzie jest mój rozmiar.
      - staniki w Angliismile - razem z przesyłką wychodzą taniej niż w Polsce i nie ma
      problemu z rozmiarem 80 G - angielskie 36 FF - spróbujcie to kupić stacjonarnie,
      albo nie ma wcale, albo takie cuda, że chyba nawet wieku 80 lat nie chciałybyśmy
      tego nosić.
      - nie przekonałam się jeszcze do allegro czy ebaya, ale będę musiała spróbować,
      - ostatnio przekonałam się do lumpeksów - nigdy nie kupowałam bo nie umiałam nic
      znaleźć (chociaż jako nastolatka nosiłam takie ciuchy, ale to zaprzyjaźnieni
      sprzedawcy odkładali co nieco dla mojej mamy). Przekonała mnie koleżanka z
      pracy, która ubrana jest zawsze szalenie gustownie, chociaż figurę ma
      nienajlepszą. Nosi piękne spódnice, kilka razy je chwaliłam i wyznała mi że to z
      lumpeksu. Ostatnio się wybrałam i kupiłam sobie dwie bluzki za 27 PLN. Do pracy
      jak znalazł, a ja nie zamierzam inwestować w garderobę w moim obecnym rozmiarze,
      bo mam nadzieję się zmniejszyćsmile
      - gdzie kupować ubranka dla dzieci? Szykuje mi się chrzestna córeczka i coś bym
      chętnie kupiła, ale np w C&A zapłaciłam ostatnio więcej za bluzeczki dla niej
      niż za spodnie dla mnie - co uważam za szaloną przesadę.
      • b-b1 Re: gdzie kupujecie ubrania? 28.09.07, 08:02
        Ubranka dla dzieci kupuje przewaznie w "dyskontach". Mam w miescie dwa. Są to
        ubranka niedrogie, chińskie, i naprawde mozna trafic na coś ekstra za małe
        pieniądze. Kurtawy dla dzieci, -Auchan.
        Ja skazana jestem na sklepy "firmowe" jesli chodzi o spodnie-jeansy-bo w nich
        biegam na zmianę z "eleganckimi"-ale te, to tylko krawcowa szyje.-choc teraz
        coraz częsciej udaje mi sie kupic coś na moje długie nogi i niezbyt wybujałą
        figuresmile)
        Pozytek z tego jeden-w jednych spodniach chodzę baardzo długo..
        • b-b1 Re: gdzie kupujecie ubrania? 28.09.07, 09:04
          ....resztę ubrań kupuję przewaznie w marketach, albo na wyprzedażach, ogromnie
          cieszy mnie moda 3/4, czy 7/8, bo oprócz kilku długich spodni, które musze miec
          -resztę kupuje tanich-przeważnie dziecięcychsmile)i nie wygladam jak po "starszej"
          siostrze. Sweterki, bluzki z długim tez sa modne 3/4 rękawa, więc po prostu
          skracam do takich , bo i tak rekawy mam za krótkie..
          I tak już nie jest źle, bo kiedys jak sklepów ze spodniami "firmowymi" -na
          spodnie wydawałam pół pensji(dobrze, ze dzieci jeszcze nie miałam)-teraz są
          tańsze firmy, które równiez szyją spodnie w mojej długości.. (ale tylko jeansy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka