Dodaj do ulubionych

życiowe plany

23.08.08, 14:28
Teraz to takie modne w firmach planowanie swojej kariery: podejmujemy
wyzwania, sprawdzamy realizacje, oceny roczne.
A jak jest w życiu? Wiecie co chcecie osiągnąć za 20lat, za 5lat, za rok?
Wyznaczyliście sobie cele i kroki w ich realizacji?
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: życiowe plany 23.08.08, 14:52
      Zapewne są osoby, które mają jeden wielki cel i podporządkowują mu życie.
      Ja wyznaczam cele mniejsze(pewne cele mam zrealizowane, ale nie jestem u progu zycia, ale dalejsmile, niekoniecznie czas ich realizacji. Jednak znam siebie, jestem konsekwentna i cierpliwa. Wiem, że jak czegoś naprawdę chcę, to to osiągam.
      Co pewien czas robię przegląd celów, czasem przy okzaji wymyślę inny sposób ich realizacjiwink

      Często do realizacji planów wystarcza posiadanie odpowiednich środków finansowych-wtedy skupiam się na zarabianiu i rozsądnym gospodarowaniu dochodami.
      Czasem realizacja celu wymaga ode mnie sił twórczych-z tym różnie bywasmile
      Martag2-a Ty wyznaczasz cele? Pochodzą z marzeń?
      • martag2 Re: życiowe plany 23.08.08, 17:23
        Pewnie, że mam swoje plany/marzenia. Choć teraz zaczęłam się zastanawiać czy te
        długoterminowe marzenia pielęgnuję na tyle żeby za 20 lat były realne.
        Chociażby zwyczajne " za 20 lat nadal cieszyć się dobrym zdrowiem"
        Powinnam zaplanować regularne (np. coroczne)badania, a w plan 5-cio letni wpisać
        pobyt w spa itp. A ja uświadamiając sobie chęć dotrwania w dobrym zdrowiu, w tym
        roku chociaż rewolucję w swojej diecie wprowadziłam.

        W innych jak przygotowanie dzieci do dorosłego życia. Trochę lepiej mi idzie:
        pootwierałam im polisy posagowe, dbam o rozwijanie ich zainteresowań, dodatkowe
        zajęcia itp.

        Tak jak piszesz wymaga to konsekwencji i cierpliwości. A mi wiele marzeń/celów
        między palcami uciekło. Jakoś codzienność wybiła mi z głowy marzenia poznawania,
        zwiedzania świata. Od zeszłego roku postanowiłam, że co roku wpiszę na listę
        chociaż jeden nowy kraj, który odwiedziłam. Koniec rutyny i corocznego wyjazdu w
        to samo miejsce.

        Wiele jest takich marzeń, które można by przywrócić, ale to tej konsekwencji i
        uporu potrzeba... i chyba czasem trzeba przemyśleń czego się tak naprawdę chce.
        • akacjax Re: życiowe plany 23.08.08, 19:38
          .. i chyba czasem trzeba przemyśleń czego się tak naprawdę chce.

          Mam wrażenie, że niektóre osoby nigdy nie pomyślą, co chcą. Zabiegane, żyją codziennością, bez wytchnienia, bez refleksji.

          Ok kilku lat Świat niewątpliwie przyspiesza, ale to od nas zalezy, czy poddajemy się temu pędowi, czy robimy sobie przystanki.
          Można i warto. Najprostsze-wyłaczenie telefonu, przyznaję nie wiem kiedy ostatnio miałam 12, co ja piszę-8 godz wyłączony telefonsmile

          Rewolucja w diecie-uchylisz rąbka tajemnicy?

          • martag2 Re: -do akacjax 24.08.08, 09:05
            W sprawie diety. Nie chcę nikgo tu reklamować, ale ja miałam od lat kłopoty
            dermatologiczne. Było ok póki korzystałam z maści po odstawieniu, wracało jak
            bumerang. Po latach wizyt u dermatologów, koleżanka powiedziała mi, żebym
            spróbowała w Vega Medica, postawili mi diagnozę, że to nadmiar drożdży w moim
            organizmie, zła dieta. Od roku stosuję się do ich diety p.grzybiczej ( jest na
            ich stronie www.), problemy dermatologiczne zniknęły, a ja dostałam taki
            zastrzyk energii, że zaczęłam porządkować mnóstwo swoich spraw, które
            "podmiotłam pod dywan", między innymi finanse smile

            A i znalazłam w końcu swoją godzinę do wstawania i chodzenia spaćsmile
    • magdalaena1977 Re: życiowe plany 23.08.08, 21:36
      Jako nastolatka miałam bardzo konkretne plany na przyszłość. I w sferze
      zawodowej udało mi się je zrealizować w zasadzie w 90 % (dostałam się na studia
      od razu, zdawałam wszystkie egzaminy, zmieniły się trochę warunki pracy, ale to
      było niezależne ode mnie). Droga na przyszłość jest wytyczona dość prosto i mam
      nadzieję utrzymać się na niej.

      Natomiast prywatnie moje plany się nie ziściły, bo nie udało mi się wyjść za mąż
      - w zasadzie nie wiem, czemu moim koleżankom się udało spotkać odpowiednich
      facetów, a mnie nie. Nie mam pomysłu jak mogłabym zmienić sytuację na przyszłość
      i wiem, że snucie jakichkolwiek planów nie ma sensu. Może ktoś mi się trafi, a
      może nie.
      W dodatku, z prywatnych marzeń zrealizowałam już w zasadzie wszystkie, które
      były dostępne dla samotnej kobiety i teraz, ilekroć mam na coś ochotę (np.
      niesamowite podróże we dwoje), to wydaje się to być zarezerwowane dla par, a
      single mają najwyżej szansę na jakiś ersatz (objazdówka samotnie).
      • martag2 Re: życiowe plany 24.08.08, 08:58
        Hej Magda,
        przecież Ty masz tylko 31 lat ( domyślam się z nicku).
        Wiele osób układa sobie wtedy życie prywatne to wcale nie jest "za późno", może
        właśnie nie warto czekać czy "ktoś Ci się trafi", tylko wziąć inicjatywę we
        własne ręce.
        Może warto odświeżyć dawne znajomości, trochę więcej spotykac się z ludźmi, a
        może zapisać się do koła swoich zainteresowań, może tam znajdziesz bratnią
        duszę. Panów Singlów w tym wieku jest b. dużo.
        Odwagi i powodzenia!

      • akacjax Re: życiowe plany 24.08.08, 13:08
        Wcale nie jest łatwo trafić na tego "właściwego", pomijam sytuacje, gdy szukany jest ideałwink
        Jednak czasem warto poczekać( to słowa mojej bratowejsmile, ale nie biernie-może się ktoś trafi, ale czynnie-bywać tam, gdzie jest większa szansa na spotkanie odpowiedniego czlowieka. (np. jeżeli chcesz miłośnika koni, to nie będziesz chodzić na mecze siatkówki, bo na pewno trudniej tam będzie spotkać takiego-choć to niewykluczonewink.

        A może nie warto małżeństwa ustawiać jako cel, bo tak naprawdę celem może być to-co zależy tylko od nas.
        Jeżeli bierzemy za cel coś, co wymaga współpracy innych ludzi, to musimy mieć możliwość wpływu na te osoby, by działały zgodnie z nami-a to zmniejsza szanse.

        magdalaena1977 napisała:
        (np.
        ilekroć mam na coś ochotę (np.
        > niesamowite podróże we dwoje),

        Jak sama nazwa mówi, to jest dla par, czyli inna kategoria. Tak jak obóz żeglarski nie jest dla grotołazówsmile
        Tak jak napisała martag2-nie trać nadziei, otaczaj się ludźmi, to pozwoli choć po części zaspokoić potrzebę bliskości.
        Ale wyszło poradnikowowink A miało tylko dodać otuchysmile
        • magdalaena1977 Re: życiowe plany 24.08.08, 15:40
          akacjax napisała:
          > Ale wyszło poradnikowowink A miało tylko dodać otuchysmile
          Za otuchę dziękuję, zresztą nie jestem jakoś totalnie pozbawiona nadziei. Robię,
          co mogę, ale zdaję sobie sprawę z tego, że potrzebny jest przed wszystkim łut
          szczęścia dla spotkania odpowiedniej osoby i wzajemnego zainteresowania. I że
          nie da się tego zaplanować.

          To nie tak jak egzamin na studia, gdzie przy ciężkiej pracy (i minimum
          zdolności) sukces przyjdzie prędzej czy później. Albo szukanie pracy.

          > A może nie warto małżeństwa ustawiać jako cel, bo tak naprawdę
          > celem może być to-co zależy tylko od nas.
          No tak, ale wtedy w zasadzie w życiu niezawodowym cele mi się skończyły -
          nieduże mieszkanko (w sam raz dla singla) mam, na nowym samochodzie jakoś
          strasznie mi nie zależy. Dla posiadania dziecka też niezbędny jest jakiś
          związek. Podróże w pojedynkę nie dają mi aż takiej przyjemności ....
          • akacjax Re: życiowe plany 25.08.08, 11:09
            Celem niezawodowym może być np. osobisty rozwój, poznawanie swoich możliwości, twórczość własna, działalność społeczna-na to może trochę za młoda jesteś-to przychodzi gdzieś ok 35 roku życia wink
            • seba150 Re: życiowe plany 03.06.09, 22:01
              up
    • marmelada Warto sobie wszystko spisać: 25.08.08, 12:50
      ja robię sobie takie podumowanie.

      cele
      Zawodowe - Co chciałbyś osiągnąć w pracy?
      Finansowe - Ile potrzeba pieniędzy, abyś mógł realizować swoje cele?
      Fizyczne - Jaki masz plan sprawności fizycznej?
      Umysłowe - w jakich dziedzinach pragniesz uzyskać wiedzę, czego
      chciałbyś się nauczyć?
      Rodzinne - Jakich pragnąłbyś stosunków w swoim domu, jakie relacje
      chciałbyś utrzymywać z członkami swojej rodziny?
      Duchowe - Czego pragniesz dla ducha?

      pomaga smile.
      I z podziałem na najbliższy rok, jak i dalej 5 lat smile.
      Polecam.
    • sagittarius_84 Re: życiowe plany 25.08.08, 15:01
      Ja nie mam żadnych planów zawodowych,
      jedynie prywatne, ale to bardziej mazrenia niz jakieś plany.

      Zycie jest tak bardzo nie przewidywalne, ze ciężko coś zaplanować.
    • serendepity Re: życiowe plany 26.08.08, 11:21
      Plany zawodowe jakies tam mam. Systematycznie podnosze swoje kwalifikacje zdajac
      odpowiednie egzaminy co roku i zdobywajac nowe wiadomosci. Wdrapywanie sie po
      drabienie grade'ow wystarcza mi w zupelnosci, w zasadzie chodzi o pieniadze,
      zeby placili mi wiecej i wiecej jak moje kwalifikacje rosna. Co jakis czas
      trzeba zmienic pracodawce, bo nowy da wiecej niz stary. Nie mam zadnych
      sentymentow w tej materii i zegarek w prezencie na 5 lecie nie zatrzyma mnie raczej.

      Plany osobiste wiaza sie z efektami realizowania planow zawodowych i
      mozliwosciami finansowymi.

      Znajomy powiedzial mi, ze jestem bardzo poukladana, znaczy mam wszystko
      zaplanowane. Byc moze tak jest.
      • serendepity Re: życiowe plany 26.08.08, 11:24
        Meza juz mam i nasze plany sa wspolne. A znalazl sie sam, takich rzeczy nie
        planuje wink
      • lempickalol nie warto planować, zmojego doświadczenia 04.09.08, 17:12
        ile razy coś planuję to nic z tego nie wychodzi, pojawia sie jakaś przeszkoda.
        Po prostu nie mam szczęścia w życiu. Jestem na ostanim roku studiów. "Naukowo"
        wszystko osiągam co powinnam. Jak powiedziała poprzedniczka, tu wystarczy ciężka
        praca, inteligencja oczywiście i pilność. życie jednak to nie uczelnia. Jestem
        pesymistką, bo gdy zakładam że coś nie wyjdzie łatwiej znoszę porażkę. Mam już
        jeden dyplom, licencjat, teraz jak się uda to mgr. Po prostu jak widzę że
        startuję z niskiego poziomu, to czuję że nigdy nie odbiję się od finansowego dna
        pomimo zapału i zdolności. 'I lepiej być nieszcześliwemu w pojedynkę, niż razem
        '- Marilyn Monroe i to święta racja. Jestem jej dużą fanką.
    • mamaisi Jeśli chcesz poznać poczucie humoru Pana Boga.... 26.08.08, 13:01
      .... to zaplanuj sobie życie!!!
      Nie wiem kto to pierwszy powiedział, ale wg mnie to "święta"
      prawda smile
      • akacjax Re: Jeśli chcesz poznać poczucie humoru Pana Boga 26.08.08, 14:23
        A jednak jest różnica między zaplanowaniem życia a ustalaniem celów. Bo co odpowiesz na Boskie pytanie-co zrobiłeś ze swoim życiem? Wtedy może nie być śmiesznewink
    • przemek_ex Re: życiowe plany 27.08.08, 13:08
      często ludzie planując swoje życie i karierę nie biorą pod uwagę swoich
      predyspozycji, dlatego warto je poznać , zbadać, a później wybrać właściwą drogę
      do osiągnięcia celu
      expertia.pl/strefa/material/jak-wybrac-sciezke-kariery-zgodna-z-moimi-predysp
    • iza1973 Re: życiowe plany 03.06.09, 22:46
      hej, a ja na forum "Oszczędzamy" skupić się na życiowych planach finansowych.
      oczywiście plany dotyczące innych sfer są dużo bardziej ważne, i moim zdaniem
      decydujące, ale to nie to forum, i nie każdy ma ochotę na zwierzenia na ten
      temat. o pieniądzach jednak łatwiej.
      jesli chodzi o moje plany finansowe, to mój podstawowy długofalowy cel - to być
      zamożną, niezależną emerytką. zamierzam mieć niezależne od emerytury w zus,
      stałe dochody. do tego średniej klasy samochód, wygodne, niezadłużone
      mieszkanie, domek na Mazurach, wykształconego, niezależnego finansowo syna.
      plan nie tak długofalowy - pozbyć się kredytów, budować oszczędności.
      • iza1973 Re: życiowe plany 03.06.09, 22:46
        iw międzyczasie mieć czas i możliwości finansowe na podróże i inne przyjemności smile
      • magdalaena1977 Re: życiowe plany 03.06.09, 22:54
        iza1973 napisała:

        > hej, a ja na forum "Oszczędzamy" skupić się na życiowych planach finansowych.
        Ale ta sytuacja życiowa i rodzinna ma pierwszorzędne znaczenie i znaczący wpływ
        na sytuację finansową.
        Np co będzie jak urodzi Ci się córka ?
        • iza1973 Re: życiowe plany 03.06.09, 22:56
          wydaje mi się (a przynajmniej robię co jest możliwe), że ten temat mam pod
          kontrolą smile
      • mirabeela Re: życiowe plany 04.06.09, 21:36
        iza1973 napisała:

        to mój podstawowy długofalowy cel - to być
        > zamożną, niezależną emerytką.

        Oto ta nowomoda!!! Kobieta 36letnia, zamaist skupić sie na zyciu
        doczesnym, marzy o meeryturze. I wpalca na fundusze, na polisy, na
        skladki emerytalne. No bo to jest nawazniejsze: zeby miec
        memryture. A po cholere ta emreytra skoro bedziesz miala katarkate,
        nie bedziesz chodzila, a co najwazniejsze nie pomyslisz: bo
        dopadnie starcza demncja. Na 77% tak bedzie. I co z tych skaldek?
        Po co je sobie odkladasz. Najweiskza glup[ota to odkladac na
        emeryture!!!!!!

        P.S chyba ze przejdziez na nią w wieku 40 lat, to juz oksmile
    • alba27 Re: życiowe plany 04.06.09, 11:22
      Plany:
      - za 2-3 lata zamieszkać w nowym domku, sprzedając po drodze nasze 2
      pokojowe mieszkanie, narazie mamy działkę i pozwolenie na budowęsmile
      - po przeprowadzce kupić sobie mały, WŁASNY samochód, taki tylko mój
      a nie wspólny z mężem,
      - jak dziecieki trochę podrosną to pokazać im kawał światasmile,
      - douczyć się angielskiego ( chodzę na kurs, kończę 2 rok),
      - Za 5 lat planuję też mówić po francusku,
      - jeśli chodzi o pracę to chyba docelowo wolałabym pracować na 3/4
      etatu, tak do 14smile, teraz pracuję do 16
      - a za 20-25 lat chcę bawić wnuki, nie okazjonalnie ale chcę się
      nimi opiekować jak moje dzieci będą pracowaćwink Taką prawdziwą babcią
      chcę być!
      • naturella Re: życiowe plany 04.06.09, 13:13
        Sprzedać wreszcie mieszkanie i kupić większesmile Niestety, ocknęłam
        się z chęcią sprzedaży, jak już boom minął, a teraz nikt nie chce mi
        zapłacić tyle, co ja chcę dostaćuncertain czekam do października, bo wtedy
        będę miała umowę na czas nieokreślony i obniżam cenę, nawet o 40
        tys. Trudno, wezmę większy kredyt, w porównaniu z kredytem z 2004
        roku, który mam, pewnie i tak wyjdzie na to samo, bo teraz są lepsze
        warunki, jeśli chodzi o oprocentowanie.

        To jest mój najbliższy plan. Nie robię długofalowych, bo
        wielokrotnie już życie pokazywało mi, że plany planami, a koleje
        losu swojesmile
        • miska_malcova Re: życiowe plany 04.06.09, 13:22
          Jak urodzę dziecko, będę starać się o drugie smile
          W międzyczasie będę kombinować jak pracować w domu.
          Zakup działki, budowa domu, albo zakup domu i jego remont/adaptacja.
    • adsa_21 Re: życiowe plany 18.06.09, 12:23
      nie mam zadnych planow zawodowych, nie mam parcia na kariere.
      chcialabym uczciwie zarabiac i dostawac za to przyzwoite pieniadze.
      Narazie spelniam ten plan w 70% ale mam nadzieje ze w przyszlosci
      bedzie lepiej. O zdrowiu nie wspominam bo to najwazniejsze. Partner
      jak bedzie to dobrze - jak nie, tez bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka