mirabeela
17.10.08, 19:26
10 dni temu Allegro zablokowało mi konto. Rachunek jest spory do uregulowania,
a ja czekam na zwrot kilku prowizji, gdzie do sprzedaży nie doszło. Są to
większe kwoty, dlatego nie chce robić przedwplaty, bo i tak tego na kolejne
aukcje nie wykorzystam.
Od tego czasu funkcja sprzedaży została zablokowana. Nie mogę niczego
wystawić, chociaż mam sporo rzeczy, które 'czekają'.
Mam taki odruch, że notorycznie sprawdzam saldo konta, na które przychodziły
zazwyczaj przelewy. Wszyscy 'juz swoje popłacili', a ja wciąż sie loguje.
Zdecydowałam sie nawet założyć, kolejne konto Allegrowe, do czasu odblokowania
tamtego...
10 dni, a ja nie wytrzymuje. nic nie przychodzi. Kapitalizacja przecież za pół
miesiąca... Jestem uzależniona od wpływów.... Straciłam rachubę! Dochodzi juz
do tego, ze jadąc w odwiedziny do wujostwa, grzebie im po piwnicach i wyciągam
nikomu nie przydatne rzeczy 'do wystawienia'. Oczywiscie nie jestem stratna,
bo celem samym w sobie nie jest wystawianie, ale właśnie to powiekszajace sie
saldo...
Tez macie odruch sprawdzania sto razy dziennie konta, nawet jak nic nie ma
przyjść..