Dodaj do ulubionych

Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc

24.01.09, 20:51
Witam,

Juz jakis czas analizuje swoje wydatki i doszlam do wniosku (pewnie
nie jest to odkryciesmile), ze w spozywce tak naprawde najdrozsze bywa
mięso. Wiec poszperalam na internecie i znalazlam masę forów o
własnoręcznym wyrobie wędlin. I wiecie co mnie zdumiało? Że niektore
z tych przepisow sa banalnie prostesmile
Czy Wy macie jakies doswiadczenia z robieniem wędlin?

Ponizej jest przepis na 2kg szynki. Postanowiłam, ze jutro zrobię. A
przeciez polowe mozna zamrozic i tak "jechac" na szynce przez 2
tygodnie czy nawet dłużej...

fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89039871,89039871.html
Obserwuj wątek
    • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.01.09, 21:11
      ja jeszcze nie mam piekarnika więc narazie u mnie odpada ale bede podglądać jak
      sobie kupimy to moze popróbuje smile
      • ofelia1982 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.01.09, 21:30
        Ale do poniższego przepisu nie potrzebujesz piekarnika - to jest
        mięso gotowane w zalewiesmile
        • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.01.09, 19:46
          ooo to nie doczytałam od razu założyłam ze będzie pieczona smile dzięki za wyjaśnienie
    • joana.mz Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.01.09, 22:09
      chętnie spróbuję
      ostatnio robię sama różności z mięsa ale głównie w piecu - stymże
      nie za dobrze się je kroi

      mam pytanie odnośnie podanego przepisu - po co dodaje się cukier i
      majonez??? cukru w domu praktycznie nie używamy i jakoś mi tak do
      mięsa niezbyt pasuje. a majonez? ma jakieś specjalne działanie?
      chodzi o ocet? jajo?
      • arribeth Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 13:04
        Cukru w tej wędlinie wcale się nie czuje, ale jeśli cie przeszkadza to spokojnie
        możesz zmniejszyć jego ilość lub całkiem pominąć. Jednak sądzę, że ta niewielka
        ilość cukru dodaje wyrazu zalewie i wzmacnia słono-pikantny smak. Robiłam z tego
        przepisu schab i jest naprawdę przepyszny, tylko trzeba uważać na sól, bo tyle
        co w przepisie to jednak trochę za dużo. Z szynką jeszcze nie próbowałam.
    • wanielka Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.01.09, 22:14
      moja mama od dawna robi domowej produkcji szynki. mamy wędzarnię
      przy domu (taką malutką) i to zmienia postać rzeczy. nie produkuje
      nigdy 1 sztuki, bo to się nie opłaca. zwykle jest to 6-7 szynek po
      1,5 kg. po uwędzeniu mrozimy. wymrożone gotujemy i wtedy jest szynka
      gotowana, albo nie - i jest surowa. czas peklowania to 6 tygodni,
      czas wędzenia - 5 godzin, czyli trochę to trwa. inne wędliny robimy
      rzadziej, smaku kupnych prawie nie pamiętam.
    • magda.o3 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.01.09, 19:45
      To ja się pochwalę, że robiłam już dwa razy mięso z tego przepisu.
      Jest on po prostu fantastyczny. Za drugim razem szynkę trzymałam
      najpierw w samej soli (nacierałam), ale to dlatego, że kupiłam przed
      świętami, i chciałam ją zrobić na "ostatnią" chwilę, żeby jak
      najdłużej była świeża. Później zrobiłam jak w przepisie i też było
      super. A co do oszczędności? Nieeeeee!!!! Jest za dobre i duuuużo
      szybciej znika niż inne wędliny, mięsa.
      • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.01.09, 20:09
        chyba i ja sie skuszę smile
        • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.01.09, 20:12
          mój mąż jak zobaczył to od razu stwierdził - robimy smile
          • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 13:23
            tylko to raczej nie jest sposób na zaoszczędzenie, ale na smaczną wędlinę smile
    • ardzuna Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.01.09, 20:51
      Jestem wegetarianką - polecam, w ten sposób się najlepiej oszczędza
      na mięsie.
      • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 13:46
        na mięsie tak ale za to ile kasy idzie na zamienniki - są znacznie droższe niż
        mięso

        Miska Malcova - może i kasy sie nie zaoszczędzi ale mniej razy pójdzie do sklepu
        haha czyli cos tam zawsze w portfelu zostanie
        • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 14:01
          > Miska Malcova - może i kasy sie nie zaoszczędzi ale mniej razy pójdzie do sklep
          > u
          > haha czyli cos tam zawsze w portfelu zostanie

          dla mnie podstawowym argumentem jest, że będzie smaczne i będe wiedzieć co jem smile
          • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 14:06
            no tak z tym ze ten jest niepodważalny wink a ten drugi był podważalny także
            starałam sie szukać dodatkowego plusa żeby mi sie jeszcze chciało smile albo maż
            zrobi
            • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 14:17
              z powodów smakowych sama kiszę żur i barszcz i robię nalewki smile
              • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 14:44
                oj pamiętam dobrze takie swojski żur jaki z babcią o pewnej Pani przynosiłyśmy
                - takiego smaku nie da się zapomnieć smile

                tyle ze ja leń jestem straszny i reguły korzystam z gotowców
                • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 14:52
                  przymierzam sie od dawna do pieczenia chleba, ale nadal mnie to przerasta smile
                  • ula27121 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 20:48
                    Moją mamę przerosło ale....maszyna do pieczenia chleba pozwoliła na
                    wykorzystanie zakupionych mieszanek chlebowych. Chleb jest pyszny a dodajesz
                    mieszankę, wodę i drożdże. Mieszanki kupujemy w Młynie w Radzyniu Podlaskim (
                    firmy kurierskie są cudownewink) Chleb przepyszny, maszyna nie pochłania aż tak
                    wiele prądu, chleb taki bardziej " wypasiony" wychodzi drożej natomiast zwykły
                    porównywalnie do sklepowego. I jeszcze tą maszynę, możesz sobie tak ustawić, że
                    zaczyna piec w nocy np. o 4.00 i na 6.00 rano masz cieplutki,
                    świeżutki.....polecam. Bardzo polecamsmile
                    • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 21:16
                      Ula, aleś narobiła... Jak się tylko odkuję po chorobie kota - rozglądam się za
                      maszyną!
                    • agnieszka76r do Uli!!! 27.01.09, 13:58
                      Ula, prosze napisz co to za dokładnie maszynka do chleba, muszę ja
                      kupić! Napisz proszę też przepis na pyszny chlebek!
                      Dziękuję
                      • ula27121 Re: do Uli!!! 28.01.09, 08:17
                        My kupiliśmy rodzicom maszynę do chleba za ok 200zł firmy clatronic

                        Na allegro tego sporo
                        www.allegro.pl/search.php?sg=0&string=automat+do+chleba
                        ale wiem, że prawie w każdym sklepie można dostać. I ta maszyna ( automat) jest
                        o tyle genialna, że nawet nie trzeba jej myć!! Tylko taką miskę trzeb a
                        przetrzeć lub przepłukać, ale jest bardzo wygodna.

                        Do samej maszyny są dołączone przepisy na chleb i inne produkty ( ponoć powidła
                        też smaży ale rodzice ograniczają się do chleba)

                        Moja mama kupuje gotowe mieszanki chlebowe ( www.bogutynmlyn.pl) wsypuje taką
                        mieszankę, dodaje wodę i drożdże i tyle. Ale gotowe mieszanki wychodzą drożej.
                        Wystarczy wsypać zwykłą mąkę w odpowiedniej proporcji z wodą + drożdże i
                        gotowesmile To jakie mają być proporcje zależy jaką maszynę kupisz, my kupiliśmy
                        taką co piecze chleb 0.75 kg, są takie co pieką 1,5 kg.
                        • iza1973 Re: do Uli!!! 28.01.09, 20:05
                          a ja polecam chlebek z tego przepisu:
                          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60478506,60478506,0,2.html?v=2
                          nie jestem jakąś superdoświadczoną gospodynią domową, ale ten przepis
                          podpasował, i chlebem zajada się cała rodzina. i duża zaleta - nei trzeba
                          wydawać kasy na maszynę do chleba, i nei ma kolejnego grata w kuchni. wystarczą
                          2 formy keksówki. do pieczenia używam mąki krupczatki + mąka żytnia, i reszta
                          tak jak w przepisie. z kilograma mąki wychodzą 2 bochenki. naprawdę spróbujcie,
                          bo warto smile mieszanki do pieczenia chleba widziałam, ale chyba wolę sama mieszać
                          składniki, bo wiem co dodaję, i do tego jest taniej.
                          • ula27121 Re: do Uli!!! 29.01.09, 08:46
                            Na pewno masz rację, tylko roboty więcej. A czas goni....mnie przynajmniej...
                          • ula27121 Re: Ale przepis i zdjęcia wyglądają smakowicie!! 29.01.09, 08:46
                            smile
                            • iza1973 Re: Ale przepis i zdjęcia wyglądają smakowicie!! 31.01.09, 12:32
                              ja też nadmiarem czasu nie grzeszę, ale ten chlebek sie robi latwiej niz ciasto
                              - po prostu w misce mikserem mieszam wsystkie skladniki (gora 5 minut) potem to
                              rosnie, znow chwilke powmieszac, do foremek i po jakims czasie do pieca. w sumie
                              od rozpoczecia do zakonczenia (a w miedzyczasie mozna robic co innego) to są 2
                              godziny. chyba najbardziej pracochlonne jest zmywanie potem smile bez porownania do
                              przepisow w zaczynem, gdzie w zasadzie mozna nad chlebem spedzic caly dzien.
              • jurajskameg Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 15:19
                Próbowałam kisic żur. Ale nie udało mi się zapleśniał. Podobno jest
                to wina mąki a może gosposi. Podaj swój przepis może tym razem mi
                wyjdzie.
                • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 21:15
                  a prosze bardzo:

                  1/2 szklanki mąki żytniej razowej (kupuje w sklepikach z zdrową żywnością, albo
                  "od chłopa")
                  1-3 ząbki czosnku
                  2 łyżeczki soli

                  Do litrowego słoika wsypujesz mąkę i sól i powoli wlewasz wodę i dokładnie
                  mieszasz. Wrzucasz czosnek. Przykrywasz papierem śniadaniowym w którym robisz
                  dziurki. Codziennie dokładnie mieszaj. Żur do kiszenia potrzebuje ciepła. Po 4-5
                  dniach jest gotowy. Przelewasz do butelek, dopełniasz łyżeczką oliwy z oliwek,
                  korkujesz i możesz trzymać w lodówce miesiąc, albo dwa smile

                  Spróbuj!

                  Acha, dobrze umyj i wyparz słoiki i butelki
                  • m1nsk Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 13:03
                    Napisz jeszcze, proszę, ile tej wody, czy ma być letnia, przegotowana? Pewnie
                    tak... Ale mi smaku narobiłaś.
                    Proszę o odpowiedź wink
                    • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 13:16
                      woda letnia,ja wlewam z Brity, ale są różne szkoły - niektórzy wlewają
                      przegotowaną, a wlewasz tyle, żeby od góry słoika zostało Ci około centymetra
                      (jak będziesz mieszać, żeby Ci sie nie wylewało). Rób! smile I koniecznie napisz,
                      czy sie udało!
                      • m1nsk Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 18:31
                        Dziękuję smile
                  • maszkietnik Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 23:48
                    Mam do zaoferowania prostszy sposób na żurek.Poproś jakiegoś
                    piekarza o odrobine zakwasu żytniego. Daj to do słoiczka i zalej
                    wodą o temperaturze pokojowej.Do tego dosyp mąki żytniej i
                    wymieszaj. Ilość mąki i wody-po wymieszaniu ma to mieć konstytencje
                    gęstej śmietany. W zależności od grubości mąki i temperatury kisi
                    się to ok 1,5-2 doby. Do gotowania samego żurku nigdy nie wlewaj
                    całości.Zawsze ze 2 łyżki zostaw. Do tego dolej 3-4 łyzki wody i
                    dosyp mąki żytniej,Znów po ok 1-2 dób masz gotową małą ilość zurku.
                    Wylej to na miseczke i dosypuj maki tak długo,aż zrobi się gęsta
                    masa.Zrób z tebo kukeczke obtocz w mące i włóż pojemniczka
                    (słoiczka) i wstaw do lodówki.Możesz to przechować śmiało 2-4
                    tygodnie(nie zamykaj słoiczka-powietrze musi to obsuszać)Kiedy masz
                    oochotę na żurek, wyjmij z lodówki, pokrusz i zalej wodą jak wyżej
                    pisałem. Potem wymieszaj i dodaj mąki i wody wg,potrzeb i dalej jak
                    poprzednio. Możesz zurek zrobić nie tylko z kiełbasą czy wędzonką.
                    Jest również smaczny ze śmietaną i koperkiem.Po prostu roztrzep
                    kilka łyżek śmietany z odrobiną mąki i wlej do zurku. Gotujac wodę
                    na żurek oprócz czosnku daj lisć laurowy,ziele i koperek. Smacznego
                    • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 28.01.09, 08:59
                      ciekawy przepis smile
                      Ja gotując wodę na żurek (na białej kiełbasie, na żeberkach...) dodaję czosnku,
                      cebule i majeranku.
        • ardzuna Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 20:59
          sorbek napisała:

          > na mięsie tak ale za to ile kasy idzie na zamienniki - są znacznie
          droższe niż
          > mięso

          Jakie tam zamienniki - nie potrzeba żadnych specjalnych. Strączkowe
          są tanie. Oszczędność jak ta lala.
          • iacubus Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 21:27
            Właśnie. Rośliny strączkowe. Mają plany na przyszłość, uczucia do nasionek z
            których ma wyrosnąć jej potomstwo. I wszystko zostaje brutalnym sposobem im
            zabrane... Wyrwane ze swych snów... Zmiażdżone żywcem w szczękach okrutnej
            wegetarianki...
            • ardzuna Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 28.01.09, 09:48
              Czegóż się nie robi dla oszczędności! Twardym trzeba być, nie
              miętkim.
              • krzymak Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 28.01.09, 10:36
                Cześć, przepraszam że wtrącę swoje trzy grosze, ale robię własne
                wędliny od wielu już lat i moja rodzinka przepada za nimi. Jeśli
                ktoś będzie chciał rady, prostych i sprawdzonych przepisów proszę
                piszcie na skrzynkę mailową zawsze odpowiem.
                Jeśli chodzi o cukier do zalewy, to nie ma on za zadanie poprawić
                smaku mięsa, a jedynie nadać mu kruchości i różowego koloru.
                Nie polecam też gotowania wędzonych szynek, wtedy są mniej soczyste
                i suche. Jeśli już to należy je parzyć w wodzie o tem. 80 st i nigdy
                nie doprowadzać wody do wrzenia. Wędlinę wkłada się do gorącęj wody,
                nigdy do zimnej i parzy mniej więcej tyle ile waży szynka (1 kg-1 h).
                Jeśli chodzi o peklowanie, bezpieczniej jest peklować na mokro czyli
                w solance. Mamy wtedy gwarancję, że nie będzie za słona. Szynkę 1-2
                kg peklujemy ok 1,5-2 tyg. później możemy ją wędzić lub parzyć. Żeby
                była soczysta, jeśli nie mamy praski, parzymy w ją np. w rękawie do
                pieczenia, ściśle owijając wokół szynki
    • miska_malcova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 21:19
      ofelia, znalazłam taką stronke smile

      Przepisy paluchy lizać
      www.wedlinydomowe.pl/index.php
      • eufrazja Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 26.01.09, 21:32
        Robiłam tą wędlinę i muszę przyznać, że za pierwszym razem była
        smaczna. Za drugim trochę mniej a za kolejnym mąż stwierdził, że dla
        niego to jakby taka trochę surowa. Wszystko robiłam w/g przepisu, a
        nawet trochę dłużej. Ja zresztą miałam takie samo wrażenie. Przecież
        to mięso jest tylko zaparzone. Nic nie zastąpi w/g mnie pieczenia
        mięsa w piekarniku lub duszenia.
        • nessie-jp Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 16:56
          > niego to jakby taka trochę surowa. Wszystko robiłam w/g przepisu, a
          > nawet trochę dłużej. Ja zresztą miałam takie samo wrażenie. Przecież
          > to mięso jest tylko zaparzone. Nic nie zastąpi w/g mnie pieczenia
          > mięsa w piekarniku lub duszenia.

          Ale sekundę, tu jest mowa o zastępniku "wędliny", czyli mięsa SUROWEGO,
          poddawanego działaniu dymu. Przecież mięso pieczone lub duszone to zupełnie co
          innego, niż wędlina!

          Robiłam wielokrotnie schab indyka z tego przepisu i w zależności od widzimisię
          albo podawałam tak, jak jest, albo po obgotowaniu w zalewie podpiekałam w
          piekarniku. W pierwszym przypadku otrzymywałam substytut wędliny (wilgotne,
          delikatne), a w drugim pieczeni (twardsze i suchsze mięso).

          Warto pamiętać, żeby pozwolić mięsu się zagotować bardzo powoli
    • redjin Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 12:37
      mam 25 lat.ojciec od kiedy pamietam SAM robi wędliny, ale ma za sobą
      5 letni staż w masarnismile)) sam mam zamiar sie tego nauczyć.chodz na
      to nie wyglada to własnoreczne robienie SMACZNYCH wędlin to nie lada
      sztuka.
    • joanna182-0 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 13:02
      Ma to swoje duże plusy. Tańsze i na pewno zdrowsze niż ze sklepu, a
      poza tym co najważniejsze ma swój smak i wiesz jakich przypraw
      użyłaś do jej pieczenia. Moja mama bardzo często piecze wędlinę, bo
      kupnej nikt nie chce jeść, a domowa w lodówce po tygodni jest dobra
      do zjedzenia, a kupną często niestety po 3 dniach trzeba wyrzucić do
      kosza. Zdecydowanie polecam.
    • jurek.powiatowy Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 13:20

      A może przerzucić się na wegetarianizm? Przepraszam za ten żart. Ale chyba nie
      ma sensu robić zapasów wędlin, bo traci ona swoją wartość. Moim zdaniem lepiej
      zaoszczędzić np. na benzynie ale nie na jedzeniu. Bo oszczędzanie na jedzeniu
      zazwyczaj kończy się jakąś chorobą, a jak wiemy, nic tak nie zabiera
      oszczędności jak choroba.
    • leew1 Wędliny domowe- świetna sprawa ale 27.01.09, 13:48
      sposób na oszczędność?- to chyba pomyłka. Na pewno będzie zdrowiej, może
      smaczniej, ale z pewnością drożej. koszty energii, ubytek wagi po przetworzeniu
      i czas potrzebny do wykonania- to będzie drożej kosztować niż gotowe. Poza tym,
      zrobisz większą ilość i będziesz jeść stare i obeschnięte- sama piszesz 2
      tygodnie! smilejeśli zamrozisz straci smak i konsystencję.
      • joanna182-0 Re: Wędliny domowe- świetna sprawa ale 27.01.09, 14:48
        nie wychodzi drożej. np schab gotowy jako wędlina 28 zł, a surowy
        można już kupić bez koście za 16zł. Mimo wszystko mojej mamie
        bardziej się opłaca upiec, bo przynajmniej zostanie wędlina
        zjedzona, a z kupna która po 3 dnich robi się obślizgła różnie bywa,
        najcześciej ląduje w koszu na śmieci
    • madame_charmante Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 27.01.09, 16:09
      Od pewnego czasu dośc często piekę sama mięso do chleba. Wystarczy
      mięso mocno posolić ( ja solę tak "z garści", żeby na powierzchni
      mięsa została warstwa nierozpuszczonej soli), wkładam do miski
      szklanej lub kamionkowej i do lodówki. zimą - balkon tez może być ;.
      Trzymam w ten sposob jakies 3-5 dni, w zależności od mięsa. Indyk
      jest wysolony już po 2 dniach, szynkę trzeba z pięć dni solić. nalez
      jedynie pamiętać , żeby CODZIENNIE MIĘSO PRZEWRÓCIĆ NA DRUGĄ STRONĘ.
      Po tym czasie starannie myję, jeszcze raz delikatnie osalam i
      przyprawiam (polecam lubczyki bazylię - do świnki - boskie!!!) oraz
      czosnkuję. Piekę w zwykłej brytfance lub blaszce.. Faktycznie - na
      to nie ma mocnych, wszystkim jęzory wiszą do kolan smile))
      Piekę
    • asieksza Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 30.01.09, 21:27
      My kupujemy połowę świnki dzielimy, mrozimy i starcza na 2-3
      miesiące,a koszt ok 280 zł, na obiadki , do chlebka pieczona łopatka
      obowiązkowo z kostką, część schabiku, jak ciepło było to czasem
      wędziliśmy u znajomych znajomych szyneczkę, kiełbaski, pychota.
      www.niunie.babies.pl
      • magda.o3 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 30.01.09, 21:31
        Normalnie tak Ci zazdroszczę crying
        • sorbek Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 31.01.09, 11:49
          Mój mąż ma w pracy kolegę który robi kiełbasę i szynkę taką swojską już jest
          gotowa i przyprawiona wystarczy tylko sparzyć - pyszna po prostu i uwaga 18 zł
          za kg postanowiłam kupować taką raz na tydzień będzie świeża - tydzień spokojnie
          wytrzyma a czyli same korzyści bo jak na swojską szynkę jest bardzo tania
          kiełbasa tez wychodzi niedrogo bo 15 zł a jest wyśmienita, szynka też ( myślę ze
          dzięki tej wędlinie tez trochę zaoszczędzę bo będę pewna ze się nie zmarnuje a
          jemy na pewno świeżutkie i przede wszystkim jakość tej wędliny nieporównywalna
          do tej sklepowej)
    • babeth Re: Domowe wedliny 24.02.09, 14:27
      Jeżeli ktoś z was robił wędliny z tego przepisu od którego zaczął się wątek

      (fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89039871,89039871.html)

      proszę o instrukcję jak zrobić analogiczną wędlinę ale z 1 kg.
      • arribeth Re: Domowe wedliny 24.02.09, 18:25
        Wszystko dokładnie tak samo, tylko ilość zalewy zmniejszam o połowę. Zresztą
        przyprawy można zostawić, tylko uważać należy na sól - nie raz zdarzyło mi się
        przesolić schab.
    • nuova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.02.09, 17:29
      > przeciez polowe mozna zamrozic i tak "jechac" na szynce przez 2
      > tygodnie czy nawet dłużej...

      Moze ja wybredna jestem, ale nie zdzierżę jednego rodzaju wędliny dłuzej niż 5
      dni. Dodam, ze na szynkę mnie nie stać smile
      Kupuję po około 30 dag co 5-7 dni i jest ok.
      • anmala Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 24.02.09, 20:58
        Też nie mogę jeść ciągle tego samego... więc jak się skuszę na większy kawałek,
        warunek nie krojone to mrożę.
        • nuova Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.02.09, 11:58
          Wtedy smak nawet najpyszniejszej jest do kitu ;P
          • ula27121 Re: Wędliny domowe - sposób na oszczędnośc 25.02.09, 12:10
            No ale jak przygotowuje się swoją wędlinę to też jest tego duża ilość....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka