naturella
02.04.09, 08:59
Akurat dzisiaj jest taki artykuł na gazeta.pl, stąd też mój wątek.
Macie jakiś plan?
Ja zrezygnowałam z wakacji. Mieliśmy rezerwację nad morzem,
zapłacony zadatek, ale zrezygnowałam. Miało nas to kosztować 4700 zł
plus dojazd. Zamiast tego spędzimy wakacje nad jeziorem, w letnim
domu moich rodziców, za koszty podobne jak w domu.
Mocno wdrażam plan oszczędnościowy, kupuję rzeczy niezbędne,
ograniczyłam wydatki jedzeniowe, bo wydawaliśmy za dużo, nawet jak
na 4-osobową rodzinę. Zrezygnowałam ze słoików dla dzieci, kaszek,
innych zbędnych, jak sie okazuje wydatków.
Zmniejszyłam limit kredytu odnawialnego i to mocno, o jakieś 80%,
zmniejszyłam limit na karcie kredytowej o połowę. Za kilka tygodni
przeniosę kredyt hipoteczny do innego banku, bo mam w Multibanku i
ratę mam wyższą o jakieś 300 zł niż kiedyś. Będzie mnie to
kosztowało jakieś 600 zł w sumie, więc w perspektywie długofalowej
to sie opłaca.
ogólnie to się trochę boję. U mojego męża w firmie zaczęło się mówić
o zwolnieniach.