Dodaj do ulubionych

Dobroczynność

05.06.04, 15:28
Czynienie dobra jest godne pochwały i podziwu, pod warunkiem, że ma jakiś,
choćby minimalny, sens. Pewna paryska fundacja ogłosiła właśnie, że na Dzień
Matki (we Francji obchodzi się go 06 czerwca) proponuje wręczać matkom
zaświadczenie, że były czułe i obdarzone ludzkimi uczuciami, bo pieniądze
przeznaczone na prezent dla siebie kazały przekazać na szczytny cel. Można
wpłacać każdą sumę - 10, 20 lub 50 Euro. A chodzi o zakup,
przetransportowanie na miejsce i przekazanie w ręce matek z krajów
biedniejszych pożytecznych zwierząt, jakimi są kozy. W trudnych warunkach
koza może być prawdziwym skarbem - matka da tłustego mleka swoim głodnym
dzieciom, a nadwyżkę sprzeda lub przerobi na sery i sprzeda z jeszcze
większym zyskiem. To może być jej jedyna szansa na wychowanie swych dzieci!
Zaprasza się więc do hojnej dobroczynności, bo koza nie jest tania - kosztuje
około EUR 300,00. Głodne dzieci czekają! Tak przy okazji fundacja podaje, że
pomoc przeznaczona jest dla ubogich w Afryce i Europie Wschodniej. Jeśli więc
znacie jakichś ubogich, spragnionych kozy ludzi - dajcie znać, a w ten sposób
przyłożycie rękę do szczodrej pomocy najuboższym.
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Dobroczynność 05.06.04, 15:47
      merdicius napisał:

      > Czynienie dobra jest godne pochwały i podziwu, pod warunkiem, że ma jakiś,
      > choćby minimalny, sens.

      Czynienie dobra ma zawsze sens. Pod warunkiem, że jest to czynienie dobra.
      • merdicius Re: Dobroczynność 05.06.04, 17:32
        Mylisz się, szlachetna (y) Kamforo. Gdybym był masochistą i błagał Cię o
        katowanie mnie z sumiennością i poświęceniem, to byłoby to czynienie dobra, ale
        jednak - wybacz - nie miałoby sensu.
        • szycha216 Re: Dobroczynność 05.06.04, 18:01
          Mylisz się szlachetny Merdiciusie,
          jestem w stanie zrozumieć bezsensowność błagań o katusze,
          lecz dlaczego uważasz, że przez nie czynisz dobro ? wink

          • merdicius Re: Dobroczynność 05.06.04, 18:24
            Chodziło mi o dobro uczynione mnie - proszącemu o katowanie, bo zakładałem w
            pierwszej wypowiedzi, że mi to lube. Czy moje dobro jest Ci przykre, albo
            uważasz je za jakieś dobro pośledniejszego rodzaju? A czemu to? Czy dobro musi
            być od razu uniwersalne?
            • kamfora Re: Dobroczynność 05.06.04, 18:54
              merdicius napisał:

              > Czy dobro musi być od razu uniwersalne?

              Nie musi. JEST.
    • merdicius Re: Dobroczynność 06.06.04, 09:32
      Masz piekną cechę uogólniania. Czemu nikt nie chce odnieść się do mojej
      konkretnej myśli (o biciu masochisty), tylko wszyscy jak jeden mąż pragną się
      zajmować dobrem w skali kosmicznej? Zapomnij na chwilę o skali globalnej, bo
      rodzi się we mnie podejrzenie, że nie chcesz zmierzyć się z maleńkim wycinkiem
      życia. Wreszcie, czy chcesz powiedzieć, że radość przeżyć masochisty tudzież
      radość zapewnienia mu owego doznania są szczęściem uniwersalnym?
      • kamfora Re: Dobroczynność 06.06.04, 09:41
        merdicius napisał:

        > Masz piekną cechę uogólniania. Czemu nikt nie chce odnieść się do mojej
        > konkretnej myśli (o biciu masochisty), tylko wszyscy jak jeden mąż pragną się
        > zajmować dobrem w skali kosmicznej? Zapomnij na chwilę o skali globalnej, bo
        > rodzi się we mnie podejrzenie, że nie chcesz zmierzyć się z maleńkim wycinkiem
        > życia. Wreszcie, czy chcesz powiedzieć, że radość przeżyć masochisty tudzież
        > radość zapewnienia mu owego doznania są szczęściem uniwersalnym?

        Hi hi - i Ty zarzucasz komuś uogólnianie? A sam stosujesz zamiennie
        słowa dobro, radość i szczęście? (Przy okazji zresztą utożsamiając
        dobro z "robieniem komuś dobrze" w znaczeniu dostarczania wyrafinowanych
        bodźców seksualnych wink

        Czynienie dobra nie oznacza stosowania się do zachcianek człowieka,
        który ma trudności z rozróżnianiem dobra i zła.
        • merdicius Re: Dobroczynność 06.06.04, 10:04
          Zaczynam pojmować - dobro to to, co Ty uważasz za dobro. W końcu - można i tak,
          a poza tym taka postawa bardzo podnosi samoocenę.
          • kamfora Re: Dobroczynność 06.06.04, 10:26
            merdicius napisał:

            > Zaczynam pojmować - dobro to to, co Ty uważasz za dobro. W końcu - można i tak,
            > a poza tym taka postawa bardzo podnosi samoocenę.

            A jaka jest Twoja definicja dobra?

            Myślę, że niepotrzebnie starasz się nadać swoim wypowiedziom ton drwiny.
            Jak już napisałam - zdaję sobie sprawę, że nie jestem filozofem, ani przez duże
            ani przez małe "f". Ale nie mam zamiaru przepraszać Cię za to, że Ty wolałbyś
            dyskusje "na poziomie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka