Dodaj do ulubionych

Medycyna dla zdrowych

27.12.07, 19:39
Na fali dyskusji o in vitro (chociaż trochę obok):


www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=21632
"Czy rolą medycyny jest leczenie? Kiedyś to pytanie wydawało się niedorzeczne.
Dziś nie, bo medycyna coraz częściej zajmuje się zdrowymi. Tu rodzą się jednak
nowe kontrowersje."

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • witekjs Re: Medycyna dla zdrowych 28.12.07, 12:24
      Poczucie zdrowia zdobywamy tylko przez chorobę. Georg Christoph Lichtenberg
      (1742 - 1799)
      "Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niedobadani"...
      na poły żartobliwa wypowiedź, jednego ze znanych profesorów warszawskich.
      Transformersi są zmęczeni - POLITYKA
      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1137&news_id=239714&layout=18&forum_id=12968&fpage=Threads&page=text
      Wybacz, ze tymczasem tylko cytaty. Muszę wyjechać na kilka godzin.

      Witek
    • zettrzy Re: Medycyna dla zdrowych 28.12.07, 17:18
      ja tam zawsze slyszalam ze rola medycyny jest zapobieganie chorobom

      oraz, ze wsrod medykow najwiecej wiedza neurolodzy, ale najbardziej
      potrzebni i uzyteczni sa chirurdzy (ktorzy z kolei wiedza najmniej)
      • witekjs Re: Medycyna dla zdrowych 28.12.07, 18:57
        Medycyna do niedawna zajmowała się głównie leczeniem chorób.

        Obecnie ogromna rolę odgrywa profilaktyka /n.p. szczepienia/, chociaż niestety,
        nie pozwala ona chronić przed wszystkimi chorobami i urazami.
        Chyba nie ma wątpliwości, że zawsze będą potrzebni lekarze, którzy będą pomagać
        cierpiącym...

        Znany chirurg amerykański Nollen przed wielu laty napisał książkę, "Jak zostałem
        chirurgiem".
        Tam napisał / na ile pamiętam / :"Chirurdzy nic nie wiedzą ale wszystko
        potrafią, a patolodzy/patomorfolodzy wszystko wiedzą , tylko za późno"...

        Oczywista oczywistość, że to nie prawda. wink smile)

        Jedni i drudzy wiedzą wiele.

        Chirurdzy, stosunkowo od niedawna mogą operować, nawet bez traumatycznego
        otwierania powłok ciała.

        Histopatolodzy, już od dawna bardzo często decydują, przed i w czasie operacji
        co usunąć i jak rozległą wykonywać operację.

        Witek
      • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 28.12.07, 18:58
        zettrzy napisała:

        > ja tam zawsze slyszalam ze rola medycyny jest zapobieganie chorobom

        To tez ,ale ludzie czesto zapominaja o tym ,ze zdrowy tryb zycia zapobiega
        chorobom w wiekszym stopniu niz medycyna.
        >
        > oraz, ze wsrod medykow najwiecej wiedza neurolodzy, ale najbardziej
        > potrzebni i uzyteczni sa chirurdzy (ktorzy z kolei wiedza najmniej)

        Najmadrzejsi sa patolodzy , ktorzy wszystko wiedza ale w poniewczasie ,
        natomiast chirurdzy nic nie wiedza ale za to wszystko robia.
        • zettrzy Re: Medycyna dla zdrowych 29.12.07, 17:46
          > To tez ,ale ludzie czesto zapominaja o tym ,ze zdrowy tryb zycia
          zapobiega
          > chorobom w wiekszym stopniu niz medycyna.

          no wlasnie - medycy maja za zadanie progagowac zdrowy tryb zycia,
          nie mialam na mysli szczepionek (ktore jak wiemy nie sa zawsze
          najzdrowsze)
          • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 30.12.07, 09:18
            zettrzy napisała:

            > no wlasnie - medycy maja za zadanie progagowac zdrowy tryb zycia,
            > nie mialam na mysli szczepionek (ktore jak wiemy nie sa zawsze
            > najzdrowsze)

            W teorii moze , ale w praktyce jest na to troche malo czasu , przynajmniej tak
            wygladaja realia mojej pracy. Lepiej by bylo gdyby zasady zdrowego trybu zycia
            wpajane byly w domu , w szkole , miejscu pracy oraz w mediach . Do lekarza na
            ogol idzie sie jak wywiaza sie komplikacje. Prewencja u lekarza to na ogol tzw
            prewencja wtorna czyli leczenie nadcisnienia w celu zapobiezenia zawalom lub
            niewydolnosci krazenia , leczenie cukrzycy aby zapobiec niewydolnosci
            wielonarzadowej , leczenie otylosci aby zapobiec pogarszaniu cukrzycy itd .
            Uwagi na temat np szkodliwosci palenia ludzie na ogol traktuja z lekcewazeniem
            chyba ,ze juz cos im dolega albo sie okazalo ,ze ktos z rodziny zachorowal na
            raka pluc.
            Do lekarza na ogol nie chodzi w sprawach prewencji chorob moze z wyjatkiem
            szczepien lub badan cytologicznych.
    • maly.ksiaze Medycyna i technologia 29.12.07, 23:24
      Na wstępie wyjaśnienie: artykułu w Newsweeku nie przeczytałem i nie mam takiego zamiaru. Nie jest to w żanym wypadku deklaracja (np. na temat poziomu tego czasopisma i jego czytelników). Newsweek wymaga zrejestrowania się w jakimś tam celu, a ja postanowiłem się już nigdzie nie rejestrować. Można powiedzieć, że składam wyjaśnienie, dlaczego moja wypowiedź może być trochę 'obok' treści artykułu. Może zresztą niepotrzebne te wyjaśnienia - Ci, którzy mnie pamiętają, wiedzą, że nieznajomość tematu nigdy mnie jeszcze nie powstrzymała od zabrania głosu. Ale do rzeczy...

      Nowe zastosowania technologii i nauk zawsze budziły kontrowersje, przeważnie uzasadnione zresztą. Ale z perspektywy czasu obiekcje nieuzasadnione wyglądają zabawnie i bardzo retro. O uzasadnionych wogóle się nie pamięta. W języku angielskim jest na to fajne określenie: confirmation bias.

      Medycyna dla zdrowych? Przede wszystkim! Nie mam wcale na myśli profilaktyki w sensie propagowania zdrowego trybu życia, bo tu nie ma nawet o czym dyskutować.
      Medycyna staje się coraz bardziej jak technologia i nauka. Powolutku i z wielkim oporem materii, ale zawsze. Tak, jak technologia nie służy wyłącznie wyzoleniu nas z ciemności, głodu, zimna i chorób, tak samo należy oczekiwać że i medycyna - czy to, w co ona się przemieni - nie będzie przede wszystkim dla chorych. Zaryzykowałbym porównanie masowych szczepień do kanalizacji w miastach - infrastruktura, która umożliwia zdrowsze życie (mimo, że czasem ktoś wpadnie do kanału). Ciekaw jestem, jak będą wyglądać medyczne iPody (bo o medycznych wycieczkach krajoznawczych wszyscy słyszeliśmy).

      Pozdrawiam,

      mk.
    • scand Re: Medycyna dla zdrowych 10.01.08, 13:11
      In vitro czy przeszczepy są przejawami tej samej ogólnej i
      nasilającej się tendencji do widzenia człowieka jako obiektu
      technicznego. To co dotyczy jego życia staje się coraz bardziej
      procedurą techniczną (dodatkowo o określonej wartości ekonomicznej).
      W 'in vitro' jest to zabarwione ponadto podejściem
      konstruktywistycznym. Konstruuje się prototypy z których następnie
      wybiera sie najlepszy. Ten uzyskuje szansę startu.
      Jeżeli byłyby możliwe i w miarę pewne bezpieczne manipulacje na
      genach zapewne manipolowanoby.
      Zadziwiające jak koncepcje La Metriego z czasów oświecenia
      ( "Człowiek maszyna") dziś się właśnie realizują praktycznie.

      • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 10.01.08, 22:08
        Wszystkie techniki chirurgiczne sa ze swej natury mechanistyczne i w
        wiekszosci sluza temu samemu - ratowaniu zycia lub poprawy jego
        jakosci. Z tego punktu widzenia sam proces nie jest nowoscia.
        Nowe technologie udoskonalaja ten proces ale nie zmieniaja jego
        filozoficznych pryncypiow. Z in vitro jest sprawa bardziej
        skomplikowana bo moze sluzyc wielu celom . Podstawowym celem a
        przynajmniej tak mi sie wydaje jest sprawa posiadania zdrowego ,
        zdolnego do zycia potomstwa u ludzi , ktorzy maja z tym problem.
        Inne cele jak np kwestie zwiazane z tzw design babies sa
        oczywiscie bardziej kontrowersyje .
        • scand Re: Medycyna dla zdrowych 11.01.08, 09:35
          > Inne cele jak np kwestie zwiazane z tzw design babies sa
          > oczywiscie bardziej kontrowersyje .

          Właśnie. Czy to nie przypomina procesu projektowania nowego
          samochodu czy nawet domu ? Zamawia się to i to, oddaje się swoje
          preferencje w ręce specjalistów którzy dalej obrabiają pomysł i
          doprowadzają do jego technicznej realizacji.
          Nowością jest tu niezbędny udział specjalistów technicznych w samym
          procesie, w in vitro równiez oni uczestniczą - sam akt prokreacji
          stał się więc poraz pierwszy w historii ludzkości nie autonomiczny.

      • zettrzy Re: Medycyna dla zdrowych 10.01.08, 22:41
        o nie, w przypadku in vitro nie chodzi o sprowadzanie czlowieka do
        poziomu obiektu technicznego, przeciwnie - technika sluzy spelnieniu
        dazenia konsumpcyjnego, czyli zapewnienia sobie lifestyle attribute
        jakim jest, w pewnych kregach, dziecko
        ale sprawa ma takze podtekst zgola diaboliczny, bo jak wyczytalam w
        ksiazce pewnego neurologa, chodzi glownie o to aby wreszcie moc
        stwarzac ludzi takich jakich zyczymy sobie miec - czyli spelnione
        senne marzenie wszelkich dyktatorow; wystarczy promowac pewne geny,
        niszczyc inne, i za pare pokolen mozna bedzie produkowac cale
        populacje poslusznych niewolnikow, i to takich ktorym niewola bedzie
        bardzo odpowiadac
        na szczescie, ja tego nie dozyje
        • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 10.01.08, 23:26
          Nie sadze , zeby nawet w naszym wspolczesnym materialistycznym
          swiecie dziecko traktowane bylo powszechnie jako obiekt
          konsumpcji , gadzet czy dodatek do zycia. Posiadanie i wychowanie
          dziecka wymaga ciezkiej pracy i wielu poswiecen . Promowanie pewnych
          zachcianek genetycznych uwazam za wynaturzenie.
          • maly.ksiaze Re: Medycyna dla zdrowych 11.01.08, 06:33
            > Promowanie pewnych
            > zachcianek genetycznych uwazam za wynaturzenie.
            Dlaczego? Ja bym chcial, zeby moje dzieci byly piekne, zdrowe i inteligentne.

            Czego i Wam zycze,

            mk.
            • scand Re: Medycyna dla zdrowych 11.01.08, 09:47
              > Dlaczego? Ja bym chcial, zeby moje dzieci byly piekne, zdrowe i
              inteligentne.

              Ba, gdydyż istniały jakieś wzorce piękna i inteligencji. Z braku
              ogólnie przyjętych można je czerpać np. z kolorowych magazynów wink
              A swoją drogą jakaż to dopowiedzialność odpowiadać nie tylko za imię
              swojego dziecka ale także np. za jego talent do koszykówki. Nie , ta
              odpowiedzalnośc przerasta chyba człowieka.
          • zettrzy Re: Medycyna dla zdrowych 11.01.08, 17:17
            > Nie sadze , zeby nawet w naszym wspolczesnym materialistycznym
            > swiecie dziecko traktowane bylo powszechnie jako obiekt
            > konsumpcji , gadzet czy dodatek do zycia.

            oczywiscie ze nie POWSZECHNIE - mowie o tej kascie ktora MUSI miec
            dziecko, najchetniej in vitro (nie trzeba rodzic), chocby dlatego
            zeby nagromadzonych dobr nie zabrala jakas administracja; ale
            oczywiscie dochodzi element, by tak rzec, wypadalnosci mienia
            dzieci - WYPADA miec potomstwo skoro sie jest malzenstwem

            a dziecko jako element przetargu majatkowego - nie chce mi sie
            grzebac w guglu, ale pare lat temu byla bardzo glosna sprawa pewnego
            francuskiego rodzenstwa, ktore przedstawilo sie w klinie w
            Kalifornii jako beznadziejnie bezdzietna para (mieli ponad 50 lat),
            i wyprodukowali sobie dziecko z probowki; to tak zeby dalsi krewni
            nie mogli dziedziczyc, bo braciszek i siostrzyczka posiadali po
            rodzicach spory majatek i nie chcieli aby dostal sie on roznym
            ciociom i wujkom
            to tyle na temat materialistycznego podejscia do dzieci
            • maly.ksiaze Re: Medycyna dla zdrowych 16.01.08, 05:49
              > oczywiscie ze nie POWSZECHNIE - mowie o tej kascie ktora MUSI miec
              > dziecko, najchetniej in vitro (nie trzeba rodzic),

              To bardzo ciekawe. Moglabys mi temat przyblizyc? Najwyrazniej musialem przeoczyc
              to osiagniecie medycyny. Do tej pory myslalem, ze poza ustrojem odbywa sie
              jedynie zaplodnienie (in vitro o ktorym mowa to po polsku: zaplodnienie
              pozaustrojowe). Nic mi nie wiadomo o tym, aby rowniez rozwoj plodowy odbywal sie
              w szklance...

              Pozdrawiam,

              mk.
              • zettrzy Re: Medycyna dla zdrowych 23.01.08, 17:11
                Nic mi nie wiadomo o tym, aby rowniez rozwoj plodowy odbywal si
                > e
                > w szklance...

                oczywiscie ze nie w szklance, w wynajetej macicy - koszt $30,000
                jedna ciaza, i pelno kandydatek (glownie z marginesu) na matki
                zastepcze
                wiemy z detalami bo co i raz taki uklad popada w problemy prawne, i
                wtedy media maja zabawe... pamietam program sprzed lat, w ktorym
                publicznosc wyrazala swoje opinie o zjawisku, i jakas pani
                powiedziala "skoro takie kontrakty sa legalne to nie rozumiem
                dlaczego prostytucja jest nielegalna"
                no w sumie, nic dodac nic ujac
        • scand Re: Medycyna dla zdrowych 11.01.08, 09:41
          > ale sprawa ma takze podtekst zgola diaboliczny, bo jak wyczytalam
          w
          > ksiazce pewnego neurologa, chodzi glownie o to aby wreszcie moc
          > stwarzac ludzi takich jakich zyczymy sobie miec

          Zabawne że juz 150 lat temu Dotostojewski przewidział że taki będzie
          kierunek rozwoju zachodniego racjonalizmu. Jego ekspansja dojdzie w
          koncu i do samego procesu stwarzania nowego życia i go opanuje.
          ( "Notatki z podziemia")
          Jeśli opanuje - wszechwładztwo rozumu będzie jeszcze większe niż
          teraz.
          Ci którzy wierzą w jego potęgę będą traktowali to jako zniewolenie,
          ci którzy chcą sie wyzwolić spod wpływu OGÓLNOŚCI (egzystencjaliści)
          jako dodatkową formę zniewolenia.
          • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 12.01.08, 21:19
            Przy calym moim szacunku dla postepu wspolczesnej technologii mysle ,ze na takie
            obawy jest troche za wczesnie w swiecie , gdzie duza czesc populacji rowniez w
            Polsce nadal zmaga sie z prozaicznym problemem jakim jest kontrola urodzen.
            Co do posiadania dzieci w celu aby majatek pozostal w rekach najblizszej rodziny
            , taka motywacja znana jest od zarania dziejow , obecnie poprawilo sie o tyle
            ,ze nie przeszkadza w tym brak meskiego potomka i majatek moga dziedziczyc
            rowniez corki , co kiedys nie bylo mozliwe. Nawet jezeli technologia in vitro
            pomaga w tym wydaje mi sie ,ze wiekszosc ludzi decyduje sie na nia z innych ,
            mniej egoistycznych wzgledow.
            • scand Re: Medycyna dla zdrowych 14.01.08, 09:44
              > ..problemem jakim jest kontrola ..

              To właśnie jest język techniki.
              Kontrola, kontrolery, sterowanie, projektowanie algorytmów -
              społeczeństwo jako zbiór modułów, takoż i człowiek.
              • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 14.01.08, 22:47
                No nie bardzo sie zgadzam . Przeciez czlowiek kontroluje swoje
                zachowanie i decyzje nie odwolujac sie do modulow.
                A co do kontroli urodzen polityka ma tutaj wiecej do powiedzenia niz
                technika.
                • scand Re: Medycyna dla zdrowych 15.01.08, 09:39
                  >. Przeciez czlowiek kontroluje swoje
                  > zachowanie i decyzje nie odwolujac sie do modulow.

                  Tu chodzi o to jak człowiek jest widziany.
                  Nawet w momencie śmierci widzi się go obecnie jako magazyn części
                  zamiennych dla innych organizmów. Czyż to nie jest dowód modułowści ?
                  Łatwość z jaką jego elementy są zmieniane ( choć nie jest ona
                  jeszcze oczywiście absolutna) dowodzi że pojęcie integralności
                  ludzkiej osoby rozmywa się.

                  • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 16.01.08, 09:33
                    Ach, chodzi Ci o poczucie tozsamosci. No coz na tym polu jeszcze na razie
                    niewiele nam zagraza. Do momentu kiedy naukowcy zaczna pracowac nad
                    przeszczepianiem mozgu.
                    • scand Re: Medycyna dla zdrowych 16.01.08, 10:15
                      O głowie już myślą sad

                      www.annales.umcs.lublin.pl/G/2003_2004/10.pdf
                      • witekjs Re: Medycyna dla zdrowych 16.01.08, 22:32
                        Technicznie, to z pewnością byłoby możliwe, gdyby nie drobny kłopot, z odcięciem
                        rdzenia kręgowego...

                        Witek
                        • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 17.01.08, 05:46
                          Fascynujace , siedze w medycynie od wielu lat i naprawde nie przypuszczalam ,ze
                          projekty transplantacji glowy /mozgu/ciala traktowane sa przez autorytety
                          naukowe na powaznie. Wydawalo mi sie ,ze jest to jedna z wielu ponetnych ale
                          malo realnych teorii filozoficznych.A tutaj okazuje sie ,ze problemem zajmuja
                          sie nie tylko fiolzofowie. Co z tego wszystkiego wyniknie ? Chyba czas okaze .
                          Tak na marginesie , czytalam rozprawke Perriego "A dialogue on personal identity
                          and immortality " i zrobila ona na mnie duze wrazenie. Trudno rozdzielic problem
                          translplantacji organow od zwiazanych z tym problemow smiertelnosci ludzkiej.
                          Umarl czlowiek ale ogran zyje. CO sie stanie , jezeli tym organem bedzie mozg?
                          W powyzszym dialogu sa referencje do ksiazki po tytulem Kim jest Julia ? Ptem na
                          kanwie ksiazki stworzono film.
                          POdaje link ponizej . Nie ogladalam tego filmu ale chyba teraz sie za nim
                          rozejrze .
                          www.imdb.com/title/tt0092208/
                          • scand Re: Medycyna dla zdrowych 17.01.08, 11:24
                            Człowiek zadaje sobie pytanie, gdzie są granice ? Czy są w ogóle
                            jakieś granice ? Ludzie przekraczają co roku nowe taboo - niektórzy
                            się z tego cieszą, mnie to trochę przeraża. A może przeszczep głowy
                            to jeszcze nie koniec ? Co z mózgiem stworzonym z dwóch różnych
                            półkul mózgowych ? Co z mózgiem uzupełnionym o sztuczne komputery
                            (mogące się np. bezprzewodowo łączyć z całym internetem - surfować
                            to inetrenecie w myśli - kompletne science-fiction? ) - i wkoncu
                            człowiek się rozpadnie jak rozrywana jest ideologicznie jego
                            naturalna integralność.
                            • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 18.01.08, 09:08
                              Zaraz , aby podjac takie dzialania musi byc pewien cel i sens .
                              Laczenie ad hoc polkul mozgowych takiego sensu nie ma . Nie ma powodu aby
                              wierzyc ,ze ktos sie podejmie takeigo eksperymentu na ludziach z checi czystej
                              sensacji . Transplantologia ma sens bo ratuje zycie .
                              Znam wielu ludzi , ktorzy swoje zycie zawdzieczaja osiagnieciom
                              transplantologii. Znam kobiete , ktora cieszy fakt ,ze nerka jej zmarlego syna
                              uratowala komus zycie.
                              Byc moze ,ze kiedys dojdzie do sytuacji , gdzie przeszczepia komus mozg. Z
                              pewnoscia bedzie to sytuacja wyjatkowa . Trudno takie rzeczy regulowac a priori
                              i zakladac ,ze taki przeszczep to to dobra lub niedobra decyzja.
                              trudno oceniac przyszlosic i zakladac a priori ,ze skoro taki zabieg jest w
                              pewnym sensie sprzeczny z natura ludzka stanowi wiec tabu ,ktorego nie wolno
                              przekraczac. Transplantologia i technologie genetyczne juz takie tabu
                              przekroczyly.
                              Fakt , zyjemy w epoce przewartosciowania wielu wartosci. Mozna sobie zadac
                              pytanie , czy surrogate mothers lub zaplodnienie in vitro jest dobrym
                              substytutem naturalnego macierzyntwa? Wiekszosc ludzi , ktora byla w to
                              zaangazowana uwaza ,ze tak . Czy wiec my , ludzie z zewnatrz mamy prawo to
                              krytykowac?
                              • scand Re: Medycyna dla zdrowych 18.01.08, 10:15
                                Dotychczasowe doświadczenie uczy że jeśli pewne rzeczy będą
                                medycznie możliwe ludzie będą je robili. Przeszczepy części mózgu
                                utylitarnie są uzasadnione w przypadku kiedy jakaś część jest
                                uszkodzona ale etycznie wszystko to jest bardzo wątpliwe.
                                Dla mnie w ogóle przeszczepy ze zmarłych są etycznie wątpliwe.
                                ( np. sytuacja w filmie "21 gramów" - kobieta traci niespodziewanie
                                rodzinę - męża i dwie córeczki w wypadku a tu jej po kilku godzinach
                                podsuwają jej papier gdzie niby wyraża zgodę na rozczłonkowanie ciał
                                bliskich - sytuacja po prostu odrażająca).
                                Z pewnością ludzi najłatwiej przyzwyczaić przez uczestnictwo gdyż
                                najstarsze usprawiedliwienie ludzkośći pochodzi ze zdania "BO TAK
                                JUŻ SIĘ DZIEJE".
                                • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 18.01.08, 21:04
                                  scand napisał:

                                  > Dotychczasowe doświadczenie uczy że jeśli pewne rzeczy będą
                                  > medycznie możliwe ludzie będą je robili.

                                  Nie wszystkie rzeczy sa praktykowane , np mozliwe jest eksperymentalne
                                  miedzygatunkowe laczenie gamet a jednak nie robi sie tego ze wzgledow etycznych.

                                  Przeszczepy części mózgu
                                  > utylitarnie są uzasadnione w przypadku kiedy jakaś część jest
                                  > uszkodzona ale etycznie wszystko to jest bardzo wątpliwe.
                                  > Dla mnie w ogóle przeszczepy ze zmarłych są etycznie wątpliwe.
                                  > ( np. sytuacja w filmie "21 gramów" - kobieta traci niespodziewanie
                                  > rodzinę - męża i dwie córeczki w wypadku a tu jej po kilku godzinach
                                  > podsuwają jej papier gdzie niby wyraża zgodę na rozczłonkowanie ciał
                                  > bliskich - sytuacja po prostu odrażająca).
                                  Odrazajaca moze w punktu widzenia rodziny lub pobocznego swiadka , natomiast
                                  zapewniam Cie ,ze gdybys Ty mial dziecko , ktorego zycie zalezaloby od dawcy
                                  przeszczepu i ktore w tej sytuacji nie dostaloby upragnionego organu wlasnie
                                  dlatego ,ze matka dawcy uznala to za odrazajace zapatrywalbys sie na te sprawe
                                  zupelnie inaczej.

                                  > Z pewnością ludzi najłatwiej przyzwyczaić przez uczestnictwo gdyż
                                  > najstarsze usprawiedliwienie ludzkośći pochodzi ze zdania "BO TAK
                                  > JUŻ SIĘ DZIEJE".
                                  Mozna tez powiedziec ,ze postep jest nieuchronny i zmienia oblicze swiata i
                                  moralnosci.
                                  • kamfora Re: Medycyna dla zdrowych 18.01.08, 23:19
                                    iza42 napisała:

                                    > Nie wszystkie rzeczy sa praktykowane , np mozliwe jest
                                    > eksperymentalne
                                    > miedzygatunkowe laczenie gamet a jednak nie robi sie tego ze
                                    > wzgledow etycznych


                                    "Pamiętam, jak trzy lata temu podczas międzynarodowej sesji jeden z genetyków
                                    mówił mi z bólem, że w pobliskiej francuskiej klinice plemnikami męskimi
                                    zapładnia się jajeczka szczurzycy, aby wypracować najlepsze możliwe parametry
                                    dla laboratoryjnych technik zapłodnienia in vitro. Mówił z goryczą o hybrydach,
                                    które wstydliwie zabija się na określonym etapie rozwoju. Dziś nie trzeba się
                                    już nawet wstydzić, bo prawodawstwo brytyjskie pozwala na tworzenie podobnych
                                    hybryd."

                                    www.gazetawyborcza.pl/1,87495,4793849.html

                                    Myślałam sobie o tych hybrydach - przecież to nic innego, jak włączenie rozumu w
                                    proces ewolucji...
                                    Czy homo sapiens dąży do samounicestwienia?
                                    • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 19.01.08, 04:14
                                      kamfora napisała:

                                      Dziś nie trzeba się
                                      > już nawet wstydzić, bo prawodawstwo brytyjskie pozwala na tworzenie podobnych
                                      > hybryd."

                                      Wiesz cos blizej na ten temat ? Wydaje mi sie malo prawdopodobne aby
                                      prawodawstwo brytyjski czy jakiekolwiek inne pozwalalo bez zastrzerzen na
                                      tworzenie hybryd ludzi ze zwierzecami. Nawet jezeli takie legislacja weszla
                                      niedawno w zycie cosby sie chyba na ten temat mowilo ?
                                      Przyklad , ktory podal ten ksiadz byl raczej anegdota na marginesie dyskusji na
                                      temat niemoralnosci feritilizacji in vitro. Nie podal zadnych konkretow.

                                      > Myślałam sobie o tych hybrydach - przecież to nic innego, jak włączenie rozumu
                                      > w
                                      > proces ewolucji...
                                      > Czy homo sapiens dąży do samounicestwienia?

                                      Nie widze zadnej analogii. Osobiscie wierze ,ze rozum ludzki wlaczyl sie w
                                      trakcie procesu ewolucji za sprawa Natury lub Boga . Z hybrydami sprawa jest
                                      inna , manipuluje nimi czlowiek i to rzeczywiscie stwarza zagrozenie moze nawet
                                      grozbe samoinicestwienia rodzaju ludzkiego.
                                      • kamfora Re: Medycyna dla zdrowych 20.01.08, 09:40
                                        iza42 napisała:

                                        > Wiesz cos blizej na ten temat ? Wydaje mi sie malo prawdopodobne
                                        > aby prawodawstwo brytyjski czy jakiekolwiek inne pozwalalo bez
                                        > zastrzerzen na tworzenie hybryd ludzi ze zwierzecami. Nawet jezeli
                                        > takie legislacja weszla niedawno w zycie cosby sie chyba na ten
                                        > temat mowilo ?

                                        No chyba nikt nie twierdzi, że bez zastrzeżeń?
                                        Wczoraj napisałam dosyć dużo na ten temat - niestety (a może na szczęście, kto
                                        to wie?) nie udało mi się wysłać. W dodatku nie zapisałam - więc tylko wkleję
                                        kilka linków:

                                        www.hfea.gov.uk/en/1518.html
                                        www.hfea.gov.uk/en/1581.html
                                        www.silesiapunkforum.livenet.pl/phpbb2/printview.php?t=871&start=15&sid=c8354e2c3992c18b73b133cdefbe5ce2
                                        Co do przytaczania anegdot: Życiński jest filozofem. Można się nie zgadzać z
                                        jego interpretacją rzeczywistości, ale na pewno nie można mu zarzucić wymyślania
                                        faktów na poparcie swoich tez.
                                        • iza42 Re: Medycyna dla zdrowych 21.01.08, 23:13
                                          OK temat jest kontrowersyjny. Ztego co tutaj podalas sa postulaty
                                          aby prawodawstwo dopuszczalo badania nad mieszanymi embrionami w
                                          uzasadnionych przypadkach. Nie ma natomiast planow badan naukowych
                                          nad chimerami ludzko- zwierzecymi.
                                          Wielu ludzi szokuje sama mozliwosc wykonywania takich badan i jest
                                          to zrozumiale. Ja nie mam na ten temat opinii bo nie wiem jakie sa
                                          korzysci robienia tych badan i czy przekraczaja one ryzyko
                                          szkodliwosci ich robienia .
                                          Nie zarzucalam Zycinskiemu klamstwa tylko napisalam ,ze przytacza
                                          zaslyszane od kogos informacje nie podajac zadnych konkretow.
                                          W zargonie naukowym jest to tzw anecdotal evidence - niekoniecznie
                                          nieprawdziwa ale trudna lub niemozliwa do zweryfikowania , ktora
                                          przez to malo sie liczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka