26.06.08, 11:08
Witam po dlugiej przerwie. Od niedawna zastanawia mnie sprawa w jaki sposob
dokonujemy klasyfikacji rozmaitych kategorii ludzkich.
W rozmowie ze znajoma na temat oceny nieznanych lub malo znanych nam
personalnie ludzi z odrebnych kategorii kulturowych i rasowych uslyszalam
takie zdanie " stopien potencjalnej krzywdy zalezy od tego jak filtr sie
przyklada" . Czyli jezeli przyjmiemy filtr szeroki jak narodowosc lub rasa na
przyklad twierdzac ,ze wszyscy Murzyni sa przestepcami ,( wiem ze to
wyswiechtany przyklad ale jakos nic innego mi nie przychodzi do glowy )
dokonujemy generalizacji i mozemy w ten sposob skrzywdzic wiele ludzi, ale
jezeli zalozymy waski filtr i dodamy do tego inne parametry, np Murzyn plus
bezrobotny, mieszka w zlej dzielnicy, z rozbitej rodziny, ojciec w wiezieniu
itd to wtedy mamy juz dobra podstawe do tego aby go ocenic na podstawie tego
rachunku na prawdopodobnego przestepce i zachowywac sie w stosunku do niego
tak jakby on nim byl.
Fakt,ze takie kalkulacje nie zawsze koreluja z prawdziwymi wartosciami danego
czlowieka, ktorego mozna skrzywdzic ale to juz trudno, taka krzywda jest
nieunikniona i niezawiniona. Po prostu nie jest wazne czy on jest tym
przestepca czy nim nie jest, liczy sie prawdopodobienstwo.
Czy zgadzacie sie z ta opinia? Czy w ocenie ludzi rowniez zakladacie filtry?
A jezeli tak czym sie kierujecie w ich doborze?
Obserwuj wątek
    • scand Re: Filtry 26.06.08, 12:35
      > Po prostu nie jest wazne czy on jest tym
      > przestepca czy nim nie jest, liczy sie prawdopodobienstwo.
      > Czy zgadzacie sie z ta opinia? Czy w ocenie ludzi rowniez
      zakladacie filtry?
      > A jezeli tak czym sie kierujecie w ich doborze?

      Oczywiście że tak. Po prostu świat jest zbyt skomplikowany żeby
      istniec w nim bez pewnej wiedzy apriori czyli oczekiwań w stosunku
      do świata czyli w stosunku do ludzi także i uprzedzeń (oczekiwań
      negatywnych).
      Często pojedyncze zdarzenie z życia człowieka określa stosunek do
      całej grupy. Np. kiedyś kiedy "wróżąca" (bez moje zgody) Cyganka
      wyciągnęła mi z kieszeni bezczelnie 10 zł, od tej pory nieufnie
      traktuję całą grupę wróżących Cyganek nieufnie choc zdaję sobie
      sprawę że ta była jedna a inne mogą być uczciwymi wróżkami. No ale
      jakąś wiedzę o świecie trzeba miec a nie da się wszytskiego
      sprawdzić w każdym indywidualnym przypadku.

      Zródła więc filtrów widziałbym w:
      - w doświadczeniu osobistym
      oraz
      - w doświadczeniu innych osób, a to z kolei mozna by podzielic na
      doświadczenie osób znanych osobiście oraz historie które głośne są w
      mediach (np. po historiach z dosypywaniem czegoś do drinka będzie
      się nieufnym wobec osób takiego drinka proponującego)
      To ostatnie zródło ponieważ ich wybór zależy od sił poza nami jest
      zewnetrznym programowaniem filtrów ludzi.
    • zettrzy Re: Filtry 26.06.08, 15:53
      bez zadnych filtrow nie moglibysmy funkcjonowac, bo nie dalibysmy
      sobie rady z odbiorem i skladowaniem informacji

      jasne ze filtry nakladamy, i jasne ze te z wlasnego doswiadczenia sa
      duzo silniejsze niz te ze zrodel trzecich, w koncu na nakladaniu
      takich filtrow polega proces uczenia sie niezbedny nam do zycia

      a ze niekiedy filtry rozlaza sie i przybieraja forme np. bigoterii
      to juz inna sprawa, i nie wiem czy mozna temu zapobiec (filtr
      rozlazly jest rownie nieskuteczny jak brak filtrow i w rownym
      stopniu nam utrudnia przyswajanie informacji)

      nie wiem jak wytworzyly sie moje wlasne filtry, i nie potrafie
      odpowiedziec na pytanie o ich doborze - nie sadze ze wszystkie sa
      zupelnie i do konca swiadome i oparte na racjonalnych przeslankach
      • iza42 Re: Filtry 26.06.08, 22:32
        Zgadzam sie,ze filtry wytworzone na podstawie wlasnego doswiadczenia, badz
        doswiadczenia osob nam bliskich sa chyba najsilniejsze chociaz moze nie zawsze
        racjonalnie uzasadnione. Duzo zalezy rowniez od tego kto jest obiektem naszej
        oceny. Jezeli jest to osoba kulturowo odlegla jak przykladowa Cyganka,
        wytwarzamy ten filtr szybko. Gorzej jezeli sprawa tyczy sie kogos nam bliskiego
        np osoby z rodziny, kregu przyjaciol itd. Takiej osobie mniej chetnie
        przykladamy filtry, jestesmy bardziej sklonni usprawiedliwic/zanegowac jej
        dzialania
        wynika to chyba z tego,ze znamy jej tzw dobre strony oraz z tego ,ze
        reprezentuje ona pewnw wartosci, z ktorymi sami sie identyfikujemy.
        A co myslicie na temat fitrow opartych na statystykach?
        Te wydaja sie byc najbardziej racjonalne ale wzbudzaja wiecej kontrowersji.
        Niedawno w NZ opublikowano badanie naukowe, ktore wykazalo, ze emigranci z wysp
        Polinezji sa praktycznie ciezarem dla spoleczenstwa, bo czesciej posrod nich w
        porownaniu do innych grup emigrantow wystepuja przypadki bezrobocia, braku
        wyksztalcenia i choroby. Podniosly sie na to glosy protestu,ze takie
        stereotypowanie jest grozne i niesprawiedliwe, niektorzy postuluja o zabanowanie
        tego badania. Jakie jest Wasze zdanie?
        • scand Re: Filtry 27.06.08, 07:44
          >niektorzy postuluja o zabanowanie
          > tego badania. Jakie jest Wasze zdanie?


          Jednym słowem wiedza sterowana. Oczywiście zależna od grupy która
          uważa że tylko ona na prawo ją dawkowac . A przecież nie samo
          badanie jest tu problemem ale jego wykorzystanie. Np. chorzy na raka
          niewątpliwie są "obciążeniem" dla społeczeństwa ( tzn. tej drugiej
          zdrowej jego części) - nikt jednak nie postuluje aby zabronic
          publikacji danych o liczbie przypadków i kosztów ich leczenia. Nie
          publikowanie danych oznacza nie rozpoznanie problemu.
        • zettrzy Re: Filtry 27.06.08, 16:47
          o tym, ze rozmaite grupy pasozytuja na innych grupach, wiemy od
          dawna i wiemy tez ze rozne mity nie odpoowiadaja rzeczywistosci
          (jak mit "ucisnionej biedoty", np.)

          co do glosow o banowanie rozmaitych statystyk, to po prostu kolejny
          objaw poprawnosci politycznej, ktora usiluje zakladac nam swoje
          wlasne filtry... bo przeciez NASZE klamstwa i uprzedzenia sa lepsze
          niz WASZE, nie?

          wyniki statystyk nie stereotypuja, tylko daja pewien obraz
          rzeczywistosci, natomiast porownanie ich do stereotypow jest
          spowodowane przez nawyk myslowy osoby porownujacej... jak sie mowilo
          w podstawowce, "tylko zlodziej wie ze wszyscy kradna"

          opisane zdarzenie zgadza sie niestety z moim wlasnym filtrem przez
          jaki oceniam tzw. liberalow

          podkreslam TAK ZWANYCH, bo z prawdziwymi liberalami nie maja oni nic
          wspolnego
          • iza42 Re: Filtry 27.06.08, 22:12
            Zgadzam sie, wazny jest nie tyle wynik statystyk ile jak sie na te statystyki
            zareaguje. W przypadku dyskutowanych Polinezyjczykow badania te potwierdzily
            istniejace wsrod bialego, dominujacego spoleczenstwa w NZ opinie, ze jest to
            grupa malo przydatna ekonomicznie, ktorej utrzymanie kosztuje pieniadze.
            Publikowanie wynikow tych badan daloby podstawe do postulatow zablokowania
            imigracji tych grup narodowosciowych do NZ.
            Notabene, te publikowane wyniki niezbyt zgadzaja sie z moim doswiadczeniem;
            stykalam sie wielokrotnie z Polinezyjczykami, ktorzy pracuja, zarabiaja i nie sa
            dla nikogo ciezarem, dlatego personalnie trudno mi jest uwierzyc, ze jest to
            taka trudna do utrzymania grupa spoleczna. Oczywscie moja wiedza oparta na
            doswiadczeniu jest bardzo wycinkowa, ale wydaje mi sie, ze ci Polinezyjczycy,
            ktorzy pracuja i zarabiaja moga sie czuc bardzo rozgoryczeni po przeczytaniu
            takiego raportu.
            >
            > co do glosow o banowanie rozmaitych statystyk, to po prostu kolejny
            > objaw poprawnosci politycznej, ktora usiluje zakladac nam swoje
            > wlasne filtry... bo przeciez NASZE klamstwa i uprzedzenia sa lepsze
            > niz WASZE, nie?

            Zgoda, poprawnosc polityczna ma tutaj wiele do rzeczy, jednakze chodzi rowniez o
            to,ze statystyki podaja fakty(zakladajac,ze sa uczciwe, bo statystyki potrafia
            rowniez klamac) nie podajac przyczyn, przyczyny i wartosci moralne z tym
            zwiazane dospiewuja sobie juz ludzie te statystyki czytajacy.
            >
            > wyniki statystyk nie stereotypuja, tylko daja pewien obraz
            > rzeczywistosci, natomiast porownanie ich do stereotypow jest
            > spowodowane przez nawyk myslowy osoby porownujacej... jak sie mowilo
            > w podstawowce, "tylko zlodziej wie ze wszyscy kradna"

            W tym wypadku statystyki potwierdzily stereoptypy od dlugiego czasu istniejace
            posrod europejskieg grupu spoleczenstwa. Nie wiem na ile zgadza sie to z Twoim
            stwierdzeniem o zlodzieju. Duzy procent Europejczykow mieszkajacych w NZ "wie",
            ze lepiej byloby sie tych ludzi pozbyc, albo nie przyjmowac bo sie do niczego
            nie nadaja i sa ciezarem dla ich kieszeni.


            • zettrzy Re: Filtry 27.06.08, 22:30
              > to,ze statystyki podaja fakty(zakladajac,ze sa uczciwe, bo
              statystyki potrafia
              > rowniez klamac) nie podajac przyczyn,

              no ale tak wlasnie dziala filtr - obserwujemy zjawisko, wyciagamy
              wnioski, budujemy filtr, i nie zastanawiamy sie nad przyczynami
              zjawiska...
              statystyki nigdy nie podaja pelnego obrazu, bo nie maja jak - taka
              ich natura - wiec oczywiscie ogol np. imigrantow kubanskich to
              zgraja zlodziei, pijakow i niedolegow, ale znalazl sie jeden co to
              robi za profesora ekonomii, w Harvardzie bodajze, i opublikowal cale
              dzielo o szkodliwosci ekonomicznej emigrantow ... kubanskich - nie,
              nie wymyslilam tego, sprawa miala jakies reperkusje w prasie, pana
              profesora oskarzono o nieprawomyslnosc, a on sie uparl ze jednak ma
              racje... jednym slowem bywa roznie, ale trzeba moc o tym rozmawiac...

              dlatego jestem przeciw banowaniu jakichkolwiek statystyk

              co innego wykorzystywanie tych statystyk do rozmaitych celow

              no i widac takze jak roznorodne sa te filtry i jak odmienny obraz
              swiata nam daja - jeden filtr pokazuje grupe darmozjadow, inny widzi
              te sama grupe jako bardzo pozyteczne osoby; i w koncu o wyborze
              takiego czy innego filtru decyduje chyba osobista predyspozycja
              • scand Re: Filtry 19.04.11, 10:41
                > i w koncu o wyborze
                > takiego czy innego filtru decyduje chyba osobista predyspozycja

                Generalnie bez filtrów nasze umysły ze swoją skończoną liczbą neuronów uległyby przeciążeniu. Nikt nie jest w stanie objąć całości zjawisk - chyba poza jakąś inteligencją nadnaturalną.
    • kamfora Re: Filtry 28.06.08, 09:18
      Świetny temat - na pewno jeszcze tu wrócę smile

      Wydaje mi się, że jakkolwiek filtry są konieczne, to jednak nie wszystkie
      "przybliżają do prawdy". Chodzi mi o to, że często robimy błędne założenie
      (zdarza się, że nieuświadomione) i filtrujemy pod jego kątem, dochodząc do
      wniosków prawie na miarę tych z dowcipu o "uczonym", który "odkrył", że mucha ma
      uszy w nogach, bo po oberwaniu tychże przestała reagować na rozkaz "mucha idź!".

      Podzieliłaś filtry z grubsza na szerokie i wąskie. Ja bym dodała jeszcze podział
      poprzeczny do tego Twojego: na filtry oparte na doświadczeniu (swoim bądź
      zasłyszanym) i filtry oparte na oczekiwaniach/pragnieniach/potrzebach. Te
      pierwsze opisuje Iza w pierwszym poście wątku. Te drugie...są bardzo trudne do
      opisania,
      a jeszcze trudniejsze do zaakceptowania smile
      Jedną z największych potrzeb człowieka jest potrzeba zrozumienia skąd się bierze
      zło, kto jest za nie odpowiedzialny i jak można go uniknąć/oddzielić/uchronić
      przed złem siebie i "swoich". Z tego bierze się podział na "dobrych" i "złych"
      ludzi, grupy dobre i grupy złe, instytucje dobre i instytucje złe...zdarza się,
      że na narody dobre i narody złe. I działa mechanizm: X należy do grupy "złej" -
      więc to tylko kwestia czasu, jak X popełni jakieś zło. Y należy do grupy
      "dobrej" - więc nie ma prawa popełniać zła, a jeśli mu się zdarzy - powinno się
      go wykluczyć z tej grupy (albo rozpędzić całą grupę). Istotą tego filtra jest
      założenie, że zło, które mnie zagraża jest poza mną, w innym
      człowieku/grupie/instytucji/narodzie.
      • iza42 Re: Filtry 28.06.08, 10:22
        A tutaj podobna historia, dane statystyczne dotyczace naszego narodu- Polakow na
        Wyspach Brytyjskich, znalazlam dzisiaj w prasie. Wyglada na
        to, ze maja statystyki duzo gorsze niz dyskutowanie poprzednio Polinezyjczycy;
        z raportu calkiem jednoznacznie wynika, ze polowa z nich jest ciezarem dla
        spoleczenstwa.
        Ciekawe byloby wiedziec jaki filtr w wyniku tego zaloza sobie Brytyjczycy oraz
        co na ten temat mysla mieszkajacy tam Polacy.
        No i oczywscie jakie beda tego konsekwencje.
        Zakladam, ze wiadomosci podane w prasie sa poprawne, co oczywiscie nie musi byc
        prawda.

        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,5399950,Polowa_Polakow_na_Wyspach_zyje_z_zasilkow.html#more
        • kamfora Re: Filtry 28.06.08, 13:41
          Ja jeszcze jedno bym chciała dodać: filtry zakłada się,żeby "oddzielić
          ziarno od plew", ale wiadomo, że chodzi nam o to ziarno więc żeby uniknąć plew,
          gotowi jesteśmy poświęcić część ziarna, która może być potraktowana jako plewy
          (to ta "krzywda" zbyt szerokiego filtra).
          Niestety zdarza się (i to wcale nie rzadko), że w wyniku filtra zostaje nam
          garść plew. Oprócz poczucia żalu nad "skrzywdzonymi" ziarnami mamy też poczucie
          winy, że to my jesteśmy w pewnym sensie krzywdzicielami (no bo założyliśmy taki
          filtr) i mamy poczucie skrzywdzenia siebie(przez te paskudne plewy, które nie
          dały się odfiltrować).

          Co do "danych zasiłkowych" to wydaje mi się, że wszystko zależy od sposobu i
          celu ich przedstawienia.

          • iza42 Re: Filtry 29.06.08, 00:09
            kamfora napisała:
            > Niestety zdarza się (i to wcale nie rzadko), że w wyniku filtra zostaje nam
            > garść plew. Oprócz poczucia żalu nad "skrzywdzonymi" ziarnami mamy też poczucie
            > winy, że to my jesteśmy w pewnym sensie krzywdzicielami (no bo założyliśmy taki
            > filtr) i mamy poczucie skrzywdzenia siebie(przez te paskudne plewy, które nie
            > dały się odfiltrować).

            No wlasnie, stosujemy flitry aby oddzielic ziarno od plew, w wyniku czego
            nierzadko zostaje nam sie tylko garsc plew. Niektorzy maja z tego powodu wyrzuty
            sumienia, inni uwazaja, ze skoro nalozyli najlepszy z mozliwych filtrow nie ma
            powodow do kaca moralnego, nie nalezy sie dreczcyc nawet jezeli niechcacy
            skrzywdzili tym sadem wiele osob.
            Czy mozliwe jest zycie bez filtrow? Szkola filozofii praktycznej w Auckland
            uwaza ze tak. Zalecaja tam miedzy innymi odrzucanie sadow a priori w stosunku do
            znanych lub nieznanych nam osob " Meet each person afresh as though for the
            first time. Use the statement " not this not this" to dispel any idea of other"
            oraz w relacjach miedzyludzkich uzywaja stwiedzenia ze " love is natural in
            between", ktore mozna roznie tlumaczyc. Dla mnie m in oznacza to, ze wiezi
            miedzyludzkie sa naturalne i istnieja w sferze poza rasa, narodowoscia czy
            terytorium.
            • scand Re: Filtry 30.06.08, 09:39
              >" love is natural in
              > between"

              Aksjomat równie "naturalny" jak darwinowska walka o byt.
              " In love and war all means are allowed"
              • iza42 Re: Filtry 30.06.08, 11:21
                > >" love is natural in
                > > between"
                >
                > Aksjomat równie "naturalny" jak darwinowska walka o byt.
                > " In love and war all means are allowed"

                A mnie sie wydaje,ze w darwinowskiej walce o byt chodzi o przetrwanie, z wojna
                ani miloscia nie ma specjalnie to nic wspolnego.
                Przynajmniej bezposrednio.

                • scand Re: Filtry 30.06.08, 11:34
                  > A mnie sie wydaje,ze w darwinowskiej walce o byt chodzi o
                  przetrwanie, z wojna
                  > ani miloscia nie ma specjalnie to nic wspolnego.

                  Ja uważam inaczej - doskonale widac to nawet w ogrodzie.
                  Jedne rosliny , gdy im pozwolic, wypierają inne. To wojna o zasoby
                  naturalne - ziemię, wodę , dostęp do światła.
                  Nie jest łatwo tak skomponowac układ aby rózne rosliny pokojowo
                  współegzystowały bez ingerencji z zewnątrz.
                  "Miłośc" oczywiście lepiej widac w przypadku zwierząt np. ptaków.
                  A te nieraz można zobaczy jak o coś walczą, możliwe że o samice
                  albo terytorium. Idylliczny spokój ogrodu jest zatem zawsze złudny.

                  • scand Re: Filtry 30.06.08, 11:46
                    Bardzo ekspansywny.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Podagrycznik_pospolity
                  • iza42 Re: Filtry 30.06.08, 22:56

                    > Ja uważam inaczej - doskonale widac to nawet w ogrodzie.
                    > Jedne rosliny , gdy im pozwolic, wypierają inne. To wojna o zasoby
                    > naturalne - ziemię, wodę , dostęp do światła.

                    Nie za bardzo sie zgadzam ta wojenna teoria. W wyniku ewolucji niektore rosliny
                    potrzebuja wiecej swiatla, wody itd , inne mniej tak wiec adaptuja sie do
                    warunkow klimatycznych i sasiedztwa, z ktorym im przyszlo bytowac i w trakcie
                    tego procesu wytwarza sie rownowaga, gdzie wiele roslim moze ze soba
                    koegzystowac, nawet korzystac z siebie wzajemnie. Jest to podstawa tzw
                    biodiversity. Bo przeciez gdyby to bylo tak,ze sie wzajemnie zwalczaja to
                    ostaloby sie niewielka ilosc tych najsilniejszych. Ale ze najsilniejsze rowniez
                    potrzebuja do swojego zycia slabszych wiec te po wyczerpaniu zrodel szybko by
                    nie mialy czego niszczc i powymieralyby.

                    > Nie jest łatwo tak skomponowac układ aby rózne rosliny pokojowo
                    > współegzystowały bez ingerencji z zewnątrz.

                    Nie jest latwo jezeli tworzysz ogrod wedlug swojego gustu i poczucia piekna,
                    rosliny nie znaja sie na estetyce. Ale pojdz do naturalnych rezerwatow przyrody,
                    zobaczysz tam piekno, ktore jest wynikiem dzialania sil przyrody nie skazonych
                    interewencja ludzka , gdzie rosliny i zwierzeta koegzystuja ze soba w
                    rownowadze, co nie zmienia faktu,ze sie nierzadko zjadaja.

                    • scand Re: Filtry 01.07.08, 10:10
                      Z wieloma zaskakującymi interakcjami roślin można zapoznac się
                      w filmie


                      en.wikipedia.org/wiki/The_Private_Life_of_Plants

                      Okazuje się że rośliny nie są aż tak bardzo pasywne jak nam się
                      wydaje choc ich "walka" przebiega jakby w zwolnionym tempie stąd
                      zazwyczaj nie jesteśmy jej świadomi.
      • witekjs Re: Filtry 28.06.08, 21:04
        Zdając sobie sprawę, jednak z ogromnej relatywności dobra i zła.

        Zastanawiałem się co może być niedyskusyjnym ZŁEM odbieranym jednako przez
        tych, ze środowiska X jak i Y.

        Wydaje mi się, że jest tym świadome NADUŻYCIE - praw, wolności, siły, uprawnień,
        zaufania, wiedzy, przyjaźni, miłości.

        Dobrem jest tego przeciwność.

        Nierzadko zdarza się, że nasze działanie okazuje się nadużyciem, np. wiedzy,
        chociaż byliśmy przekonani, że tak nie jest.
        Ktoś "tarci" - my "zyskujemy" choćby w dyskusji... smile
        Różnice kulturowe bywają tak duże, że możemy sobie nie zdawać sprawy, że
        przekraczamy jakieś normy .

        Z tym bywa rzeczywisty problem, kiedy wyrządzamy komuś zło nie zdając sobie z
        tego sprawy.

        Dobrem w takiej sytuacji, jest na pewno słowo przepraszam, a jeżeli dokonały się
        jakieś nieodwracalne straty, próba zadośćuczynienia.

        Nasz brak wiedzy zawsze możemy i powinniśmy wspierać empatią i taktem.
        Ich brak bywa źródłem poważnych, niekiedy nieuzmysławianych napięć i nie
        dających się łatwo zniwelować konsekwencji w powstawaniu "filtrów".

        "I to by było na tyle"

        Witek
        • kamfora Re: Filtry 28.06.08, 23:43
          witekjs napisał:

          > Zdając sobie sprawę, jednak z ogromnej relatywności dobra i zła.

          Wydaje mi się, że przesadzasz z tą ogromną relatywnością smile

          > Zastanawiałem się co może być niedyskusyjnym ZŁEM odbieranym
          > jednako przez tych, ze środowiska X jak i Y.
          >
          > Wydaje mi się, że jest tym świadome NADUŻYCIE - praw, wolności,
          > siły, uprawnień, zaufania, wiedzy, przyjaźni, miłości.
          >
          > Dobrem jest tego przeciwność.

          Właśnie o to chodzi: o świadome nadużycie. Albo o świadome zaprzeczanie
          nadużycia w przypadku, gdy to nadużycie było nieuświadomione. Nie ma takiego
          miejsca na ziemi, takiej instytucji, takiego stopnia naukowego czy wieku
          metrykalnego, które gwarantowałyby człowiekowi jednocześnie wolność i monopol na
          dobro.
          Świadomość tego, co powinniśmy (albo co inni powinni) również nie gwarantuje, że
          tak zrobimy(a tym bardziej nie gwarantuje, że zrobią tak inni). Życie jest
          nieustannym wybieraniem między dobrem a złem, przy czym kolejne wybory będące
          konsekwencją poprzednich - wcale
          nie muszą być konsekwentnie takie same (czyli dziewięćdziesięciodziewięciokrotny
          wybór dobra nie gwarantuje w 100%, że po raz setny ten sam człowiek również
          wybierze dobro).

          Jadę jutro na zasłużony urlop - do "zobaczenia" po smile
          • witekjs Re: Filtry 29.06.08, 11:52
            Szkoda, że Nasza Kamfora już wyjechała.

            Słusznie uzupełniła mój post o "świadome zaprzeczenie nadużycia w przypadku, gdy
            to nadużycie było nieuświadomione".

            Można jeszcze dodać świadome nadużycie "w zbożnym celu", co zawsze odbieram z
            szczególnym niesmakiem.

            Mamy tego przykład w naszej Biblioteczce Kawiarenki, gdzie pewien nawiedzony
            osobnik, nie znany z innej działalności zarzuca nas "świętą" literaturą.

            Pozdrawiam. Witek
            • scand Re: Filtry 30.06.08, 09:31
              "Pokaż mi swoją bibliotekę a powiem ci kim jesteś".
              Ja ostatnio kupiłem kilka książek .. z ogrodnictwa smile
              • witekjs Re: Filtry 30.06.08, 09:49
                Masz rację.
                Myślę, że mógłbyś też dodać jakieś ciekawe pozycje
                Od kilku lat do naszej biblioteki, poza innymi ciekawymi książkami moja żona
                dodaje biblioteką kucharza podróżnika.
                Bardzo lubię efekty tych wędrówek po świecie smile

                Witek

                PS. Zalewające nas spamy, jak wiesz stanowią skuteczny "filtr" na na proponowane
                treści...
                • scand Re: Filtry 30.06.08, 09:58
                  Oczywiście możnaby dodac trochę linków ogrodniczych ale jedynie w
                  przypadku ich powiązania z filozofią. Np. ogrody jako dynamiczne
                  metafory ..
    • scand Re: Filtry 22.06.09, 13:36
      Sporo ostatnio mówiono w mediach o tzw.
      Kongresie Kobiet.
      Wydaje się że głównym celem tego spotkania było właśnie
      zaprojektowanie i ewentualne zatwierdzenie odpowiedniego zestawu
      filtrów. Obraz swiata zmienia świat.
      Czy nie jest jednak sprzecznością że te kobiety które narzekają
      na "niedopuszczenie" przez mężczyzn do tworzenia ich zestawu filtrów
      same robią to bez mężczyzn ? Chcą świata wspólnego ale ustalonego
      jakby przez jedną stronę.
      • iza42 Re: Filtry 02.08.09, 02:05
        scand napisał:

        > Sporo ostatnio mówiono w mediach o tzw.
        > Kongresie Kobiet.
        > Wydaje się że głównym celem tego spotkania było właśnie
        > zaprojektowanie i ewentualne zatwierdzenie odpowiedniego zestawu
        > filtrów. Obraz swiata zmienia świat.
        > Czy nie jest jednak sprzecznością że te kobiety które narzekają
        > na "niedopuszczenie" przez mężczyzn do tworzenia ich zestawu filtrów
        > same robią to bez mężczyzn ? Chcą świata wspólnego ale ustalonego
        > jakby przez jedną stronę.

        Nie sadze aby w tym wypadku kobietom chodzilo przejecie meskich flitrow. Jezeli
        juz to raczej aby je zmienic. Na przyklad, to ze kobiety mniej kwalifikuja sie
        do podwyzek czy promocji, lub mowiac bardziej ogolnie,do tworzenia wspolczesnej
        polityczo-ekonomicznej rzeczywisctosici Niektorym, nawet w obecnych czasach
        przeszkadza obecnosc kobiet w pewnych zawodach. Na forum sluzba zdrowia
        wyczytalam niedawno komentarz jednego z lekarzy, ze za niskie pobory w tym
        sektorze odpowiedzialne sa pracujace tam kobiety, bo zawod jest sfeminizowany.
        Czyli jakby sie mozna bylo pozbyc kobiet problem bylby rozwiazany wink
        • scand Re: Filtry 10.06.10, 10:07
          Przysłuchiwałem się jednej w audycji w której uzasadniano że podział miejsc w
          parlamencie powinien być 50%-50%, ponieważ mniejsza liczba kobiet powoduje że
          nie są one reprezentowane. Ale dlaczego przyjmuje się milcząco że
          mężczyzna nie jest w stanie reprezentować kobiet ?
          Podział mężczyżni - kobiety jest zapewne fundamentalny ale z drugiej strony
          istnieją tez inne podziały w społeczeństwie np.
          posiadający dzieci - nie posiadający
          wykształceni wysoko - nie wykształceni itd..
          Czy każdy taki podział powinien być odwzorowany procentowo w parlamencie ?
    • scand Re: Filtry 24.04.24, 08:09
      Bez filtrów nie damy sobie rady z przetwarzaniem nadmiaru informacji. Trzeba zmniejszać tę ilość aby w ogóle dać sobie radę z wypracowaniem jakiś sensownych wniosków na podstawie naszej analizy świata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka