Dodaj do ulubionych

Sveti Filip i Jakov, Chorwacja

25.06.10, 20:39
Mam zamiar wybrać się z rodziną do Chorwacji. Wybraliśmy miejscowość Sveti
Filip i Jakov (Apartamenty Croatia). Może był tam ktoś z Was? Jakie macie
wrażenia? Plaża ma być żwirowa oraz betonowa. Zastanawiam się w jakiej części
jet betonowa, gdyż dużo bardziej wole naturalne plaże. Oprócz leżenia na plaży
i odpoczywania, chcielibyśmy trochę pozwiedzać. Jakie miejsca warto zobaczyć?
Dokąd można się stąd wybrać? Wiem, że miejsce jest położone niedaleko kilku
chorwackich Parków Narodowych (m. in: Krka, Paklenica, Kornati) - warto się
tam udać? Czy to ciekawe miejsca? Co jeszcze warto zobaczyć? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: irmina_b Re: Sveti Filip i Jakov, Chorwacja IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.10, 22:32
      Byłam tam na wakacjach 2 lata temu, a w tym roku na jedną noc przejazdem na wycieczce motocyklowej. Miejscowość mała, spokojna. Na przełomie sierpnia i września plaża była praktycznie pusta. Plaża w 90% betonowa ze schodkami. Są tylko małe miejsca na których jest piasek. Miejscowość generalnie dla szukających spokoju i odpoczynku niż imprez i klubów :) W promieniu ok 100km jest wiele miejsc do zwiedzania min Krka, Split, Trogir, Zadar, Nin. My wybraliśmy się nawet do Dubrovnika :) (ok 400km, ale warto było). Jeśli potrzebujesz więcej informacji, pisz, spróbuję pomóc.
    • Gość: tom Re: Sveti Filip i Jakov, Chorwacja IP: *.tvkstella.pl 26.06.10, 11:15
      sv. Filip i Jakov jest największą wioską w ciągu wiosek wypoczynkowych sv. Filip
      i Jakov - Turanj- sv. Petar. Łączy je długaśna promenada spacerowa wzdłuż morza,
      ciągnąca się praktycznie po Biograd na moru (wychodzi się niedaleko mariny,
      szpitala i trżnicy). Świetne miejsce na długaśne wieczorne spacery, bo
      wieczorami jest tu wstrzymywany ruch samochodów i jest to mega-dreptak. Sporo
      knajpek, konoby, kilka agencji turystycznych, poczta, bank, kilka małych
      sklepików i większy market w pobliżu autocampu. Jest gdzie zrobić codzienne
      zakupy, wymienić pieniądze, zatrzymać się na piwko czy wino, zjeść smakowite
      palacinke (naleśniki, do niedawna przynajmniej były oferowane w budce blisko
      morza, w centrum), kupić domace vino i rakije w spelunowatym baraku przy
      magazynku portowym.Większe zakupy zrobisz ciut taniej choćby w Konzumie w
      Biogradzie (blisko mariny i bazarku, gdzie rano funkcjonuje też targ rybny).
      Stąd można popłynąć nawet na Kornati, agenci organizujący grupy wycieczkowe na
      całodniowe rejsy uwijają się po plażach szukając chętnych. Na temat wartości i
      atrakcyjności samych rejsów zdania są mocno podzielone... ;-(
      Co do samych plaż... To nie do końca tak, jak pisze poprzedni autor, że tylko
      beton i piasek. Zależnie od miejsca, są to i betonowe tarasy (to raczej bliżej
      centrum), i łagodne żwirkowe plaże z zejściem do morza w sam raz dla dzieci
      (bliżej Turnja), i dzikawe plaże skaliste (bliżej Biogradu), są plaże
      prymitywne, ale są i takie z natryskami. Są lekko ocienione, i istne "patelnie".
      Zależnie, gdzie dotrzesz, będziesz mieć inne wrażenia. Możliwe, że teraz są też
      plaże sztucznie "napiaszczane", ale to chyba tylko jakieś maleńkie enklawy - dla
      dzieci. W sezonie zwykle rozstawia się wesołe miasteczko dla maluchów, czynne do
      późnej nocy. Ogólnie - dość sympatycznie na ogół.
      tu - trochę obrazków:
      http://www.google.pl/images?q=sv.+filip+i+jakov&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&source=univ&ei=BcMlTI7WA43LOPSDpNAC&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CDYQsAQwAw
      tu - więcej info:
      www.adriatica.net/destinations/hrvatska/sjeverna-dalmacija/sv-filip-i-jakov-biograd_pl.htm
      Jeśli coś może być problemem, to jest to silny prąd morski w kanale pomiędzy
      stałym lądem a wyspami - utrudnia pływanie w większej odległości od brzegu,
      silnie znosi.
      Zwiedzanie? Oprócz tego, co wymieniasz, warto wpaść nad pobliskie Vransko
      Jezero, do Zadaru (ok. 20 km), zwiedzić kanion rzeki Krka i Skradina, podjechać
      do Nin, Sibenika i na wyspę Murter. Paklenica - owszem, może i fajna, ale dla
      miłośników wędrówek górskich - bez mocnego obuwia do chodzenia po skałkach
      strach się wybierać. Jeśli masz dzieciaki płci męskiej w wieku lat nastu -
      rozejrzyj się, w okolicy Paklenica-Krka są wioski indiańskie, inscenizowane na
      scenerię serii filmów o Winnetou, które były tak realizowane w latach 60.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka