Dodaj do ulubionych

Ceny w Chorwacji - ściąga

02.03.13, 14:56
Temat jest nieśmiertelny.


Więc w celu informacyjnym ( NIE jest to reklama tej knajpy i tej sieci sklepów )
ściąga z cenami


Najpierw przykładowe ceny z knajpy nad morzem:
www.delfino.hr/hr/meni/delfino-grill
www.delfino.hr/hr/meni/pizze
www.delfino.hr/hr/meni/delfino-fish

A teraz sklep internetowy, można poszukać produktu, który nas interesuje
online.konzum.hr/

Mniej zaawansowanym językowo lepiej włączyć translator google
Obserwuj wątek
    • justyna198515 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 03.03.13, 10:12
      Dzięki przydatne:)Trochę jednak gorzej, ale bez szału:)
      • wislok1 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 03.03.13, 10:24
        No to jeszcze wrzucam ceny picia w knajpach:
        www.delfino.hr/hr/cjenik-pia
    • chaladia Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 03.03.13, 12:50
      Mogę dodać link do strony Lidla. Lidle są w Dalmacji w każdym mieście: Rovinju, Sibeniku...
      www.lidl.hr/cps/rde/xchg/SID-D42BFC0C-A4EFBB51/lidl_hr/hs.xsl/6848.htm
      To niby są ceny w "Akciji", czyli poniekąd obniżone, ale dają wyobrażenie o tym, co tam się dzieje. Jest o jakieś 10% drożej, niż u nas na tych samych produktach.

      Inna sprawa, że jeśli ktoś będzie kupował w małych sklepikach przy promenadzie w jakimś kururcie (np. Baska), to zapłaci 50% drożej.



      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
      • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 03.03.13, 14:31
        Dodaj jeszcze, że są to ceny dziś, a nie w sezonie. Wiele produktów w sezonie jest jeszcze droższych. Ale też warto dodać, że wiele z nich - głownie mięsnych - jest znacznie wyższej jakości niż w naszych sklepach. Istnieje ryzyko, ze po wejściu do UE w Chorwacji, podobnie jak to się stało i u nas, odejdą w zapomnienie normy jakości zywności, obowiązujące do tej pory. Z doświadczenia mogę polecić dostępne głownie w Konzumie, ale też w Mercatorze i Plodine, miejscowe produkty grillowe z cielęciny, jagnięciny i wołowiny - smaki u nas nieznane, podobnie jak gurmanska pljeskavica - nawet ta z hipermarketu warta jest bliższej znajomości.
        Warto dopisać sobie do ulubionych linków, oprócz lLdla i internetowego Konzumu, także inne sieci obecne na wybrzeżu:
        www.billa.hr/Layouts/dd_bi_startseite.aspx?folderId=131849&pageId=1152516
        www.plodine.hr/index.php?opt=news&act=list&id=2&lang=HR
        www.getro.hr/
        studenac.hr/
        www.kaufland.hr/Home/index.jsp?_event_transid=2197076821&_event_clientip=217.96.114.89&_event_clientport=51652&_event_attackname=URL+Access+Violation&_event_threatcategory=Access+Control
        warto sprawdzać ceny nie tyle dziś, ile raczej w sezonie, bliżej terminu wyjazdu, i porównać z krajowymi. Zwracałbym uwagę głownie na nabiał, mięsa, soki owocowe i inne napoje - to istotne dla tych, ktorzy planuja budżetowy urlop bądź jadą w licznej grupie (głownie z nastolatkami) i wydatki na żywność sa dla nich najważniejszym składnikiem kosztu urlopu

        • des4 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 03.03.13, 17:22
          a jakie normy jalości żywności obowiązują teraz w HR?
          • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 03.03.13, 19:32
            To można sprawdzić;-)) Wiem, że jeszcze kilka lat temu,2 lub 3, kiedy być moze nie były pozamykanie wszystkie rozdziały negocjacji akcesyjnych, Chorwaci śmiali się, że Unia na pewno nie zmusi ich do stosowania zasad, które zepsują jakość ich zdrowej i smacznej żywności. Tyle, że wtedy też hardo i dumnie powtarzali, że żaden zachodni kapitał nie będzie im narzucał swoich sieci handlowych, że żadne TESCO, Lidle, Kauflandy itp. Fakt, do pewnego czasu niby tak było, ze świecą można było szukać "sieciówek" innych niż narodowe. Teraz jak jest, każdy widzi. A już MacDonalds ze starym Sibenikiem w tle to masakra całkowita. Cóż, globalizacja... Jak jest jakiś plus, to tylko taki, ze można znaleźć tam wiele produktów znanych i z naszych sklepów tych samych sieci. Dla niektórych ma to duże znaczenie, zwłaszcza kiedy odwołują się do nawyków swoich dzieci i ich upodobań do rozmaitych produktów. Do takich konsumentów nie ma co kierować apeli odnoszących się do korzyści z poznawania kultur kulinarnych innych narodów. Swoją drogą - trudno je poznawać przez globalne sieci hipermarketów. Ale już wspomniane przeze mnie rodzime chorwackie przetwory mięsne choćby z Konzuma czy Plodine - są godne zainteresowania. Choćby dlatego, ze niektóre z nich w Polsce są nieosiągalne, albo wstępują - jak np. cevapcici - w formie jakichś dziwacznych podróbek. Warto porównać, co nie znaczy, że bezkrytycznie i bałwochwalczo akceptować wszystko. Każdy ma swoje smaki przecież...
            Co do norm dotyczących żywności, dopuszczalnych proporcji dodatków chemicznych itp. - teraz i przed naszym "wuniostąpieniem - może wypowie się, nawet z przywolaniem konkretnych zapisów prawnych - ktoś bardziej kompetentny, związany np. z branżą przetworstwa żywności.
            • wislok1 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 03.03.13, 20:30
              Z dostępnością w Polsce towarów z Chorwacji i Słowenii jest kiepsko,
              nie licząc sprzętu AGD firmy Gorenje.
              Pamiętam, że kupiliśmy Ajvar w Słowenii, nazwa firmy nic mi nie mówiła, ale była słoweńska.
              Był fantastyczny.
              W Polsce kupuję czasem Ajvar produkcji Podravki, to już nie to, typowa masówka.
              Raz w Lidlu widziałem cevapcici, piwo chorwackie jest nieosiągalne, przynajmniej na Śląsku.
              Za słoweńskim nie płaczę, bo jest słabe.
              • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 04.03.13, 07:15
                Nie do końca jest, jak piszesz. Kto odwiedza sieć Kaufland, spotyka np. chorwackie makarony pod marką Podravka - niezłe, choć jak na swoją jakość za drogie. Ale są. Choć z tymi chorwackimi makaronami w naszym kraju to trochę jak z wożeniem drzewa do lasu. W TESCO są jeszcze dostepne chorwackie wina Grasevino. Było ich sporo w czasie EURO 2012, kiedy - na specjalnych stoiskach - zrobiono promocję win z krajów-finalistów Mistrzostw. Chorwackie się ostało na półkach bo bardzo drogie, myślę, że w znacznym stopniu za sprawą ceł, ale może się mylę. 1-litrowa, nietypowa boca białego Grasevino to coś ok. 25-27 PLN, czyli 45-50 HRK. Cena podobna jak za polskie wina, nie wytrzyma konkurencji z masówką z Nowego Świata czy Bułgarii nawet. Ale jest. Może zrobią wyprzedaże, jak Chorwacja do UE wejdzie...? Ajvar z Chorwacji - bywa, nie tylko u nas, mnie się zdarzało kupować na Słowacji także.
                Ale za to z Czarnogórze kucharzyliśmy w naszym apartmanie na polskiej kuchence elektrycznej Amica, spotykaliśmy podobne też i w Chorwacji, podobnie jak meble z Polski. Także spora część kurczaków w chorwackich sklepach pochodzi z Polski. Smakują jak w... Polsce;-)) Nie zakładam się o lody, bo jeśli je tam kupuję, to nie w sklepach ale w lodziarniach, ale podobno też są.
                • Gość: vvv Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.ists.pl 04.03.13, 17:20
                  Z tym makaronem Podravki to zabawna sprawa. U mnie jest on stale w Realu. Nie pochodzi jednak z Chorwacji bo jest opatrzony napisem Wyprodukowano w UE :).
                  Natomiast słynną Vegetę robimy własnoręcznie w Kostrzyniu na Odrą :) :).
        • Gość: ane Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.adsl.net.t-com.hr 04.03.13, 16:32
          Ceny w sklepach nie rosna w czasie sezonu. Nie ma podzialu na ceny w sezonie i poza sezonem. Taki podzial dotyczy tylko cen kwater i cen w niektorych kawiarniach i restauracjach.
          Jesli chodzi o jakosc miesa w hipermarketach to tez nie jest az tak wspaniale jak piszesz. Znajomy pracuje w Konzumie jako rzeznik i wiele razy nam mowil, ze sprzedaja wolowine czy wieprzowine z Polski:-) Mieso lepiej kupowac w malych sklepach miesnych niz w marketach
          • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 04.03.13, 19:27
            W takim razie zapisz sobie stronę z cenami zywności dziś, i wejdź przez internet na cennik tego samego sklepu w lipcu-sierpniu. Jasne, że nie mówię o sezonowości wszystkich cen, ale - tak jak wszędzie, u nas też - istnieje coś takiego jak podaż i popyt. inny popyt jest zimą, kiedy klientami jest tylko ok. 4 mln Chorwatów, a inny w wysokim sezonie, kiedy dochodzi kilka milionów gości, z ktorych część jednak nastawia się na zakupy na miejscu, a nie dowóz wlasnej żywności i napojów. Te ostatnie w sezonie na pewno nie sa w tej samej cenie co dziś, zapewniam.
            A czy to jest mięso z Polski czy nie - musi spełniać lokalne normy jakościowe. Pamiętamy problemy z polskim mięsem na rosyjskim rynku, prawda? To się wzięło tylko częściowo z polityki, ale podkładem były różnice w normach na obu rynkach, unijnym i rosyjskim.
            To mięso i przetwory, które np. eksportujemy do USA, to nie to samo, które kupujemy w polskich hipermarketach - różnice jakościowe to przepaść.
            Sezonowe różnice cen odczuwa się np. w piekarniach czy knajpkach. Zdarza nam się jeździć na urlopy we wrześniu, na ogół na więcej niz 3 tygodnie, i - zapewniam - chleb, i nie tylko chleb, ale też burek, drożdżówki itp., pod koniec urlopu kosztują zauważalnie mniej niż na początku. Nie sądzę, abym miał jakieś wyjątkowe szczęście do takich "okazji"...
            Co nie znaczy, ze to ma jakikolwiek zasadniczy wpływ na to, czy go kupujemy, czy nie. Chodzi mi o zjawisko. Ale te różnice w cenach nie porażają, bo nie wpływaja aż tak bardzo na to, czy ktoś wybiera urlop w lipcu, czy we wrześniu. Faktycznie, różnice cen kwater mają tu znaczenie, ale nie tylko to, myślę, decyduje, ale też niższe temperatury, mniejszy hałas i tłok na plażach, mniejszy ruch na drogach i przy zabytkach, a takze ważne dla mnie jest i to, że np. we wrześniu jest więcej miejscowych owoców, a nie importu podobnego jak u nas. Także i to, ze miejscowi wracają do normalnego rytmu, ich dzieci do szkół itp. Jest spokojniej. Druga strona medalu to ta, ze wtedy wznawiane są w wioskach wstrzymywane na czas sezonu turystycznego roboty budowlane, takze te hałaśliwe i uciążliwe, zaczynają sie remonty dróg i utrudnienia komunikacyjne, jakich nie ma na ogół w wysokim sezonie. Cóż - coś za coś...
            • hepik1 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 05.03.13, 09:17
              Jeśli ane tam mieszka,chyba nie musi wchodzic na strony internetowe,wystarczy,że robi tam zakupy codziennie ;)
              • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 05.03.13, 10:12
                Wszystko zgoda, ale to forum nie jest tylko dla mieszkających na stale w Chorwacji, ale i w jakimś stopniu dla tych, ktorzy chcą tam pojechać po raz pierwszy i nie mają żadnych doświadczeń. Poza tym: ane w żadnym stopniu nie podważa tez na temat sezonowego charakteru n i e k t ó r y c h cen. To normalne zjawisko, znane i z naszych kurortów. Jasne, że ceny w wielkich sieciach nijak się mają do cen w małych sklepikach miejscowości wypoczynkowych, ale dobrze je znać. Choćby po to, aby jadąc na jakieś zwiedzanko zrobić przy okazji większe zakupy (np. napoje itp.) w wielokrotnie tańszej od minisklepików sieciówce. Nie zakładam, że ktoś będzie jeździł co dnia po pieczywo czy winogrona kilkanaście km, by oszczędzić kilka kun.
                Co do rady odnoszącej się do zakupów w małych sklepikach np. mesnicach... Jak najbardziej jestem za, o ile ktoś jednak za priorytet przyjmuje jakość a nie cenę. W przypadku większości polskich turystów tak nie jest. Z wlasnych doświadczeń: kiedyś w czasie urlopu w Pirovacu bodajże przez tydzień usiłowalem upolować w małym sklepiku wątróbkę jagnięcą. Niby była, a nie było. Swoją drogą: warunki sanitarne w tej mesnicy były takie, że nasz sanepid zamknąłby ją z marszu (np. otwarte non stop drzwi ze sklepu do WC). Ale to juz taki koloryt... Całkiem przypadkowo i niespecjalnie drogo kupiłem ją, tę wątróbkę, wracając z jakiegoś wypadu do Sibenika. Inna sprawa, że wcale nie tak łatwo przyrządzić ją na dalmatyński nacin... Dopiero gospodyni, u której mieszkaliśmy, dała kilka cennych rad, które pomogły przelamać nasz strach przed zapsuciem takiej okazji do nacieszenia się unikalnym smakołykiem. Polceam każdemu, kto nie kosztowal. Czasem można kupić w knajpce solo, często - w ramach dania "mesna plata", czyli tacy różnorodnych mięs. Bywa w nich jagnięca, bywa i cielęca - palce lizać!
                • sofia41 Re: W Chorwacji jest co jeść 05.03.13, 15:02
                  Tak sobie czytam i nie chce mi się wierzyć, że w dużych marketach mają ceny sezonowe. W małych sklepikach, w miejscowościach nadmorskich pewnie tak ale tak się składało, że podczas pobytu w Chorwacji, zawsze mieliśmy blisko do supermarketu i prawie nie korzystaliśmy z małych sklepików a żadnego jedzenia ze sobą nie wozimy. Nawet jeśli jest deczko drożej to ile można zaoszczędzić w ciągu 7 czy 14 dni ?
            • Gość: ane Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.adsl.net.t-com.hr 05.03.13, 16:11
              Jesli chodzi o okres robot budowlanych, to kazde miasto/gmina/powiat ustala to samo. W wielu miejscowosciach turystycznych zakaz prac budowlanych zaczyna sie w maju, a konczy we wrzesniu/pazdzierniku. No i latem przestrzega sie ciszy poobiedniej 14.00-16.00.
              Jako osoba mieszkajaca na stale w miejscowosci turystycznej wiem z doswiadczenia, ze w sezonie drozej jest w niektorych kawiarniach i restauracjach. Te ktore pracuja przez caly rok zazwyczaj dbaja o renome i zmieniaja cen na sezonowe i posezonowe. W piekarniach, sklepach spozywczych, rzeznikach i marketach nigdy z tym sie nie spotkalam. Oczywiscie nie dotyczy to jakis sezonowych kioskow przy plazy, gdzie wiadomo zawsze bedzie drozej.
              Handlowcy, ktorzy pracuja caly rok nie moga sobie pozwolic na "szalenie" z cenami, bo ich klientami sa nie tylko turysci.
              A co do ceny i jakosci to Chorwaci maja powiedzenie: "Koliko para, toliko muzike" czyli nie mozna oczekiwac za niska cene dobrej jakosci:-) Wiec ćevape kupione w markecie i to jeszcze "marketowej" marki lub na plazy w jakims fast-foodzie maja sie nijak do prawdziwych ćevapow z porzadnej restauracji. A i tak podobno najlepsze sa w Sarajewie;-)
              • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 05.03.13, 16:48
                ...aby postawić kropkę nad i: wydaje mi się, że w ogóle kwestia cen żywności jest demonizowana w rozważaniach dotyczących kosztów urlopu w Chorwacji. Pisałem o tym wiele razy. Dla przeciętnego Polaka i tak głownym skladnikiem kosztów jest dojazd, czyli paliwo i opłaty plus ew. nocleg tranzytowy, a następnie mieszkanie, czasami - jeśli ktoś nie jest totalnym skąpiradłem - wstępy do NP. Te są kosztowne, w odróżnieniu do większości muzeów. Żywność w większości przypadków jest na dalszym planie. Mało kto uwzględnia to, ze w tamtejszym klimacie potrzeby żywieniowe po kilku juz dniach zmieniają się, spada zapotrzebowanie na wysokoenergetyczne pokarmy typowe dla naszej strefy klimatycznej. Za gorąco na ciężkie, tłuste i syte pożywienie, zwłaszcza jeśli chce się wiele korzystać z morza. W to miejsce warto - i piszę to z pełnym przekonaniem - przywiezione z kraju zapasy polskiego jedzenia urozmaicać ciekawostkami miejscowej kuchni.
                Cevapi w Sarajevie nie kosztowałem, ale w dawnych czasach, kiedy jeździło się przez góry starą drogą, górą, a nie tunelami autostradowymi, zdarzyło nam się w jakiejś niewielkiej wioseczce gdzieś na trasie przed Velebitami wstąpić na obiad i zakosztować właśnie cavapi. Do dziś pamiętam smak. Nigdzie później tak smacznych nie było, aż do czasu, kiedy Restoran Stari Sibenik przy Jadrance ugościł nas wspomnianą mesna platą... Później zmienił się tam chyba szef kuchni, bo już charakter kuchni się nieco zmienił...:
                www.stari-sibenik.com/hr/home.html
                A uwagi ane, jak najbardziej, stosują się do całego biznesu turystycznego, myślę, więc i do naszych Krupówek, i do Monciaka, i do restauracji w starym Splicie, i do Soliny, i do słynnej knajpki w Brodaricy
                Przy okazji: ciekawostka, wyjątkowa lokalizacja, wyjątkowa kuchnia. Niełatwo może trafić jak się nie zna dojazdu, ale jak się już trafi, niełatwo nie zaszaleć:
                oazajelinjak.wix.com/oaza
                • sofia41 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 06.03.13, 11:10
                  >i do słynnej knajpki w Brodaricy

                  a co to za knajpa ?
                  • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 06.03.13, 14:26
                    Chwalą ją głównie za oryginalną i dość niedrogą kuchnię dalmatyńską, lepszą niż w wielu sąsiednich miejsowościach, z których ponoć przyjeżdża się nawet specjalnie na posiłki ale nie warto wybierać się tam w największe upały: skwar i zaduch, ale to są też klimaty. Za to z Brodaricy można sobie zrobić wypad maleńkim promikiem na wysepkę Krapanj (800 m od lądu) i spędzić tam dzień, albo i pół. Kiedyś miało to być miejsce dla "emerytowanych" osiołków, dożywających tu ostatnich dni, ale może to legenda, nie wiem. Osiołków tam nie spotykałem, nawet emerytowanych... Ale i tak warto podskoczyć za tych kilka kun. Poza odpicowanymi za ciężką kasę rezydencjami Chorwatów zarabiających w Ameryce jest mnóstwo wspaniałych klimatów, zwłaszcza w części wyspy od strony pełnego morza. Miejscami czas zatrzymał się w miejscu gdzieś pod koniec XIX wieku
                    • sofia41 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 06.03.13, 20:28
                      ale co z tą knajpą, jak się zwie ?
                      • Gość: tom Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.tvkstella.pl 07.03.13, 08:51
                        nie pamiętam nazwy. Mieści się tuż przy przystani. W ciągu dnia (akurat tak się składa, że byliśmy tam o tej porze) od biedy jeszcze da się zaparkować po sąsiedzku, ale wieczorami - kiszka, nie ma gdzie auta wstawić. Pewnie przez tych, co zjeżdżają z okolic na te atrakcje...;-))
                        • sofia41 Re: Ceny w Chorwacji - ściąga 07.03.13, 09:10
                          Ich "specjalnością" są ryby ale jak nam mówili miejscowi, wyróżniają się przede wszytkim cenami. Jest tam jeszcze inna restauracja, tuż na wodą, bardziej w stronę Sibenik i tam jadaliśmy. Mają szeroką paletę dań chorwacka-europejskich.
                          • Gość: Jakub Re: Ceny w Chorwacji - ściąga IP: *.kielce.vectranet.pl 03.07.13, 21:20
                            www.tymrazem.pl/?p=318 Kilka cen z maja 2013 z Dalmacji
              • Gość: ir-ed @ > ane IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.13, 20:30
                ane napisał(a):
                ... "Koliko para, toliko muzike"... < graja, śpiewają, tańczą ... śliczne dzieuchy...

                Pozdrwaiam,
                PS
                @ane, wiem za którą górą (zdjęcia) mieszkasz, byłem u Ciebie kłaniam się.
                Pytałem Ciebie o drogę jak dojść na sam szczyt góry z masztem sieci komórkowej.
                Byłem na samym szczycie, dzięki Twojej podpowiedzi.
                Wejście z drogi #8 ... tu się zaczyna < ta ścieżka na szczyt.
                Czy chociaż raz byłaś na tej górze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka