Gość: Wojtek
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
11.08.06, 15:50
Cztery lata temu, w drodze do Durownika zatrzymalem się w Orasacu, 10-20 km
od celu podrózy. Przezyłem szok zwierdzajac tam niesamowity, bo
zdemolowany ,opuszczony, ośrodek wczasowy tuż na morzem.
Czego tam nie było: dwa baseny, kilkanascie kortów tenisowych, sklepy.
restauracje, keja, salony fryzjerskie no i domki wczasowe na (na oko)
kilkaset osób. Słowem, kapitalne turystyczne miasteczko w przepięknym miejscu.
Udało mi się nawet wejść do jednego z domków, w srodku nie było nic, nawet
kontaktów w ścianach. Przypuszczam, że demolkę sprawiła wojna.
Jesli ktoś z Was był tam przed wojną i pamięta ośrodek z czasów jego,
jugosłowiańskiej świetności, prosze niech się podzieli tutaj wspomnieniami.
A może ktoś wie, do kogoi nalezał ten osrdoek i dlaczego zastałem go w takim
opłakanym stanie? Przecież to jest żyła złota
Wreszcie może ktoś ma najnowsze wieści, czyli ... wie co tam teraz się
dzieje. Odnowili, go czy dalej niszczeje. Piszcie!
Pozdrawiam
Wojtek z Tarnobrzega