TRASA

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 20:26
Jeśli wybieracie się do Cro samochodem polecam przejazd przez
CZECHY,AUSTRIA,SŁOWENIA do CHORWACJI.Szczegółowa trasa już wkrótce na moim
blogu www.croatia.blog.onet.pl
    • Gość: robo Re: TRASA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:44
      To zawsze zależy z jakiego miasta się jedzie w Polsce i dokąd w Chorwacji.
      Pozdrawiam
      • Gość: pomocna dlon Do Robo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:08
        Oczywiście masz rację , ale nie długo na moim blogu będzie trasa rozpoczynająca
        się od Czech,bo przecież nie każdy mieszka tam gdzie ja.Pozdrawiam
        • Gość: Sas Re: Do pomocna dłoń IP: *.net81.citysat.com.pl 20.10.06, 18:45
          Idąc dalej tokiem myśli Roba , granica polsko - czeska też ma parę kilometrów
          i parę przejść granicznych . Sas
          • Gość: robo idąc jeszcze dalej............ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:41
            Jak ktoś mieszka we wschodniej Polsce (Zamość,Lublin,Białystok,Biała Podlaska,
            Chełm, itd itp) wtedy pojedzie na pewno przez Słowację i Węgry na południe
            Chorwacji. Pozdr!
            • Gość: pomocna dlon Re: idąc jeszcze dalej............ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 22:37
              WSZYSCY MACIE RACJE,ale nie martwcie się,już wkrótce będziecie mogli zobaczyć
              czy taka trasa wam odpowiada.
              • Gość: gibon Re: idąc jeszcze dalej............ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 12:49
                Kazda trasa do Chorwacji jest podobna. Czym tu się podniecac albo
                zastanawiać???? Wsiada się i jedzie na południe. Kilka godzin w tę czy w
                tamtą.Co za różnica??? Nie rozumiem planowania tras. Zwiedziłem kawał Europy.
                Przecież to wakacje a nie rajd kontynentalny. Rozumiem wyprawę do Turkmenistanu
                po ciuchy jak moi kumple. Wtedy to trzeba planować wszystko gdy się wjeżdża
                w "dzicz" . W Chorwacji byłem dwa razy. Jest piękna!
                • Gość: ft Re: idąc jeszcze dalej............ IP: *.chello.pl 22.10.06, 16:51
                  Zgadzam się, że z trasy przejazdu nie należy robić problemu.
                  Miejsce startu i mety głównie decyduje o wyborze sposobu dojazdu.
                  Ja w tym roku byłem w CRO i jechałem przez Graz, Maribor do Plitvic, a z
                  powrotem zIstrii przez Ljubljanę, Klagenfurt. Ale tak pasuje w przypadku jazdy
                  przez Cieszyn. Inne przejścia graniczne wyznaczają inny wariant np. Czechy i
                  Węgry. Na pewno nie ma sensu porównywanie odległości, tym bardziej cen winietek.
                  Istotne są za to przy wyborze trasy informacje o utrudnieniach w ruchu. I tak
                  przy przejeździe przez Maribor, Zagrzeb trzeba brać pod uwagę to, że odcinek
                  Maribor-granica SLO-CRO to pojedyncza droga z ograniczeniem do 60km/g i tu mogą
                  być korki w niektóre dni (tędy jeździ pół Austrii), a od granicy do Krapiny
                  (początek autostrady do Zagrzebia) duże roboty drogowe związane z przedłużaniem
                  autostrady do granicy ze SLO. Reszta to rzecz gustu, nie ma tras najlepszych ,
                  są tylko trasy ale z dopiskiem: "Najlepsze mioim zdaniem"
                  f
      • Gość: pomocna dlon Re: TRASA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 20:53
        juz mozecie porownac moja trase z waszymi
        www.croatia.blog.onet.pl
    • Gość: annaud Re: TRASA IP: 195.137.246.* 25.10.06, 15:53
      ja jechalem w tamta strone:
      W-wa-Cieszyn- Olomounc, Brno, Mikulov, Wien, Graz, Maribor-Zagrzeb- Senj-Zadar-
      Trogir. Z powrotem - Trogir-Zagrzeb-Budapest-Miskolc-Kosice-barwinek-rzeszow-W-
      wa.
      Obe polecam a nastepnym razem pojade jeszcze inna droga.
      • Gość: Pietrek Re: TRASA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:48
        Lubisz agrafki drogowe?
        Polecam wjazd do Słowenii drogą B82 od Volkenmarktu, przez przełęcz 1200m npm
        między Karawankami i Alpami Savinijskimi a potem zjazd do Kranja.
        • Gość: Sas Re: do Pietrek IP: *.net81.citysat.com.pl 25.10.06, 21:37
          Fajna trasa , zwłaszcza przejazd przez Karawankentunel , a potem Planica / w
          lecie nic specjalnego i dalej górkami w dół . Sas
          • Gość: Pietrek Re: do Pietrek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 23:02
            Mamy na myśli różne trasy. Posałem o drodze nr 82 Volkenmarkt, Eisenkappel,
            serpentyny, przełęcz (nie wiem jak się nazywa), serpentyny, Jeziersko, Kranj.
            • bah77 Re: do Pietrek... 25.10.06, 23:24
              Witaj Pietrek!

              No to doczekałem się!

              Jesteś drugą osobą w historii tego Forum (czyli chyba jedyną oprócz mnie),
              która wybrała tę najpiękniejszą (nie tylko w/g mnie) drogę dojazdową do
              Chorwacji. :-)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=6090788&a=6101695

              O najkrótszej/najszybszej trasie dojazdowej było tu już kilkaset postów...

              Pozdrawiam serdecznie

              bah77
              • Gość: Pietrek Re: do Pietrek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 15:29
                Witaj bah77,b

                > bah77 napisał:

                >
                > Jesteś drugą osobą w historii tego Forum (czyli chyba jedyną oprócz mnie),
                > która wybrała tę najpiękniejszą (nie tylko w/g mnie) drogę dojazdową do
                > Chorwacji. :-)

                Czuję się mile połechtany:)

                Dla mnie wakacje zaczynają się od momentu wyjazdu spod domu (chociaż chyba
                wcześniej kiedy planuję wyjazd bo nie wyobrażam sobie jechać gdzieś w ciemno)
                dlatego staram się wybierać ciekawe trasy i jeżeli to możliwe nie wracać z
                powrotem tą samą drogą.

                Opisana trasa była naszą drogą powrotną z Cro. Tego dnia wyruszyliśmy z Istrii,
                zatrzymując się na zwiedzanie jaskini Skocjanskiej. Pogoda była wspaniała, tak
                że do dziś mamy w oczach dumne szczyty Alp Savinijskich oglądane gdzieś ze
                Zgorjnego Jezerska.

                Z tym dniem wiąże się jeszcze jedna zabawna przygoda z poszukiwaniem noclegu w
                Austrii. Granicę pokonaliśmy już nieco zmęczeni, jak kania dżdżu wypatrując
                drogowskazów do jakiegoś kempingu. Dojechaliśmy do Sittersdorf gdzie wg. naszej
                nie najnowszej już mapy powinno byś jakieś pole, niestety nie było. Następna
                miejscowość to Eberndorf, jest drogowskaz na kemping, skręcamy, jedziemy
                jeszcze ze 2 km w bok i trafiamy tu:

                www.rutarlido.at/camping.htm

                Kemping z prawdziwymi naturystami:))).
                Musieli to być twardzi ludzie bo pomimo zachodzącego słońca dziarsko
                paradowali, wśród krystalicznego alpejskiego powietrza i tnących komarów, w
                strojach naszych prarodziców. Zresztą nie było ich zbyt wielu bo to był koniec
                sierpnia i sezon na tym kempingu miał się wyraźnie ku końcowi.

                Wracając jeszcze do samej trasy to z racji tego, że najbardziej zakręcone
                odcinki wiodą lasami, może być ona dobrą wprawką dla ludzi z nizin albo
                niewprawionych w pokonywaniu górskich serpentyn:).

                Pozdrawiam
                Pietrek

                ps. zaraz skorzystam z podanego linku żeby zobaczyć jak dalej jechałeś przez
                Słowenię, bo tam też przemierzyłem ciekawy odcinek
                • bah77 Re: do Pietrek... 26.10.06, 20:28
                  Witaj Pietrek!

                  Nie wiem, czy mamy się czym chełpić - większość o takich, jak my,
                  powie: "dziwacy"... :p

                  > Dla mnie wakacje zaczynają się od momentu wyjazdu spod domu...
                  > dlatego staram się wybierać ciekawe trasy i jeżeli to możliwe nie wracać z
                  > powrotem tą samą drogą...

                  Skoro tak, to zajrzyj na wątek, gdzie znajdziesz wiele tras, tak zaplanowanych,
                  że zaczynając się spod domu, biegną w siną dal Europy i spowrotem do domu:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&v=2&s=0

                  > Kemping z prawdziwymi naturystami:))).

                  Po wakacjach w HR to chyba nie był niezwykły widok?
                  Mam nadzieję, że nie zmarzliście... ;-)))

                  > ps. zaraz skorzystam z podanego linku żeby zobaczyć jak dalej jechałeś przez
                  > Słowenię...

                  O SLO pisałem wiele razy, np.:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=46069058&a=46152652

                  Miłego czytania!

                  bah77
                  • Gość: frant48(ft) Re: do Pietrek i bah IP: *.chello.pl 27.10.06, 00:36
                    > Dla mnie wakacje zaczynają się od momentu wyjazdu spod domu...
                    > dlatego staram się wybierać ciekawe trasy i jeżeli to możliwe nie wracać z
                    > powrotem tą samą drogą...
                    Podpisuję się pod tym cytatem i jesteśmy dziwaków trzech
                    Pozdrawiam
                    fran
                    • Gość: Sas Re: do frant48 IP: *.net81.citysat.com.pl 27.10.06, 11:47
                      Już -czterech . Ja też uwazam ,że wakacje zaczynaja sie od momento
                      przekręcenia samochodowego kluczyka . Sas
                  • bah77 Re: do Pietrek... 27.10.06, 08:20
                    Przepraszam za "spowrotem".

                    bah77
                  • Gość: Pietrek Trasa cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 12:14
                    Witaj bah77,
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&v=2&s=0

                    Przywołany przez Ciebie wątek znam. To znaczy zaglądam tam czasem. Kiedyś
                    myśleliśmy o podróży do Francji i przeglądaliśmy francuskie tematy.
                    A propos, czy nie dałoby się z robić z "Wycieczek samochodowych po Europie"
                    osobnego (pod)forum? Można by wtedy uporządkować geograficznie poszczególne
                    opisy?

                    > > Kemping z prawdziwymi naturystami:))).
                    >
                    > Po wakacjach w HR to chyba nie był niezwykły widok?

                    Na dłuższy pobyt zatrzymaliśmy się pod Dubrovikiem gdzie korzystaliśmy ze
                    zwykłej plaży. Co nawyżej można było napotkać jakieś nieliczne toplesy:).

                    Wracając do trasy przez Słowenię, to chciałbym zachęcić do przejazdu odcinkiem
                    między miejscowościami Skofja Loka i Idrija. Ze Skofija L. jedziemy najpierw
                    doliną rz. Sora, w Trebija skręcamy na Żiri a z Żiri na Idriję. Najciekawszy
                    jest fragment Ziri-Idrija, a szczególnie zjazd w dolinę rz. Idrijca. Dla
                    wspaniałych widoków jedziemy oczywiście za dnia. Z racji dosyć wąskiej drogi
                    przyczepowcy chyba nie powinni się tutaj zapuszczać. Bardzo ładna jest też
                    droga z Idriji na południe, na Kalce i Planinę. Tam już droga szersza i zakręty
                    łagodniejsze.

                    Pozdrawiam
                    Pietrek
                    • bah77 Re: Trasa cd. - do Pietrek... 27.10.06, 18:36
                      Witaj Pietrek!

                      > Przywołany przez Ciebie wątek znam. To znaczy zaglądam tam czasem.

                      Szkoda, że na ten wątek tylko zaglądasz, a sam nie dopisujesz tam ciekawostek o
                      fajnych drogach w Europie...

                      > A propos, czy nie dałoby się z robić z "Wycieczek samochodowych po Europie"
                      > osobnego (pod)forum? Można by wtedy uporządkować geograficznie poszczególne
                      > opisy?

                      Uporządkować, powiadasz?
                      Ale przecież w Europie jest coraz mniej granic.
                      I skoro wycieczka ma zaczynać się już spod domu i trwać cały czas podróży, a
                      nie po dojechaniu do jakiegoś kraju, to gdzie umieściłbyś np. taką wyprawę:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=50090762

                      ???

                      Pięknych widoków oczekuję jak zwykle po Alpach, ale są one położone na terenie
                      wielu państw...

                      Zdecydowanie proponuję ewentualną dalszą dyskusję przenieść właśnie na tamten
                      wątek. ;-)

                      > Na dłuższy pobyt zatrzymaliśmy się pod Dubrovikiem gdzie korzystaliśmy ze
                      > zwykłej plaży.

                      A Twojej kobietce było wygodnie w szmatkach?
                      W pobliżu Dubrownika są przecież 3 dobre plaże naturystyczne:
                      # słynna na pięknej Wyspie Lokrum:

                      www.croatia-beaches.com/naturist_nudist_FKK/dubrovnik_lokrum_beach.htm

                      # Śunj na W. Lopud;
                      # Mlini...

                      > Ze Skofija L. jedziemy najpierw doliną rz. Sora...

                      Powiedzmy, że jest to Poljanska Dolina wzdłuż rz. Poljanśćica...

                      > Najciekawszy jest fragment Ziri-Idrija, a szczególnie zjazd w dolinę rz.
                      > Idrijca.

                      Fajnie, zapisałem sobie. :)

                      A jak Ci się jechało wzdłuż przepięknej Soćy z N. Goricy na Przełęcz Vrśić?

                      Pozdrawiam

                      bah77
            • Gość: Sas Re: do Pietrek IP: *.net81.citysat.com.pl 27.10.06, 20:34
              Oczywiście Masz rację . Walnąlem sie .Ale przez Alpy Julijskie trasa ,którą
              opisałem też jest godna polecenia. W czasie ,któtkiego odpoczynku w lipcu -
              lepiliśmy bałwanka . Sas
              • Gość: pietrek Re: do Pietrek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 21:36
                Napisz dokładnie jak jechałeś przez Alpy Julijskie? Przymierzałem się już w tym
                roku żeby je objechać wracając z Chorwacji ale wspaniałości południowej
                Dalmacji zatrzymały nas tam dłużej niż planowaliśmy i drogę powrotną trzeba był
                skrócić.

                Pozdrawiam
                Pietrek
                • Gość: sAS Re: do Pietrek IP: *.net81.citysat.com.pl 28.10.06, 17:46
                  Był taki czas ,że przez siedem sezonów jeździłem do Włoch . Chba za czwartym
                  razem postanowiłem , że trzeba cos zmienic poniewaz jazda tą sama droga staje
                  sie nie do zniesienia . Byl to czas tryjumfów Adama MALYSZA postanowiłem
                  zobaczyc jak wygląda skocznia gdzie oddano najdluzszy skok. Tak więc parę
                  kilometrów od Villach zobaczyłem drogowskaz - Kranjska Gora i pojechalem w
                  stronę Słoweni. Granica Słow - Aust , jest przed wiazdem do Karawankentunelu .
                  Przejaz przez tunel był płatny -jeszcze wtedy - 10 DM. Tunel parunasto
                  kilometrowy a po wyjeźdze- Slowenia.Cisz spokój i widoki zapierajace dech w
                  piersi. Moment -dojechalismy do Krajnskiej Gory - w lecie / lipcu / nic
                  specjalnego , a jeszcze bardziej roszczarowała nas Planica . Oprucz baneru z
                  odległoscią mistrzowskiego skoku nic nas nie zainteresowało . Skocznia
                  wkomponowana w naturalny stok więc nie miala nic z mamuta . Pare kilometrow za
                  Kr G. znaleźliśmy nocleg -wysoko w gorach z widokiem na Triglav ZA 50 DM -4
                  OSOBY. Miałem w nogach i oczach 1100 km wiec zasnąłem szybciutko . Rankiem
                  obudził nas ryk i dzwonki krów. Krótkie śniadańko i w drogę . Po przejachaniu
                  ok. 30 KM - cały czs pod górkę zatrzymaliśmy się na platwormie widokowej ,
                  ktora była połozona chyba na 1400 mnpm i własnie tam lepilismy
                  bałwanka.Później zjazd .Piekne malowniczo polozone słowenskie wioseczki , domki
                  jak z bajki widoki jak z wyretuszowanych slaidów. Tankowanko w Bovec i dalej .
                  Cala ta trasa ciagnie się wzdluż koryta rzeki Soca. W pewnym momencie
                  zatrzymalismy sie ponieważ kolor płynacej wody był nienaturalnie turkusowy.
                  Myslalem / po polsku/ że na pewno jakiś zaklad mysiał pozbyć sie sciekow ale
                  gesto siedacy na brzegu wędkarze uswiadomili mi ,ze to naprawde jest taki
                  naturalnie turkusowy kolor tej krystaliczno czystej rzeki . Cala ta trasa jest
                  rownież słoweńskim centrum rafftingu . Tak dotarliśmy do przejścia granicznego
                  w Novej Gorizy . Słoweński pogranicznik był bardzo zdziwiony widokiem polskiego
                  samochodu , ale po krótkiej odprawie ruszyliśmy do Włoch . Puki co będę
                  kończył , wystarczy - no chyba że Masz jakiej [pytania ? Pozdrawiam Sas
                  • Gość: Pietrek Re: do Pietrek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 18:36
                    Baaardzo dziękuję za smakowity opis. Muszę się tam wybrać, zresztą do przejazdu
                    doliną Socy zachęcają także inni forumowicze.

                    > Cala ta trasa ciagnie się wzdluż koryta rzeki Soca. W pewnym momencie
                    > zatrzymalismy sie ponieważ kolor płynacej wody był nienaturalnie turkusowy.
                    > Myslalem / po polsku/ że na pewno jakiś zaklad mysiał pozbyć sie sciekow ale
                    > gesto siedacy na brzegu wędkarze uswiadomili mi ,ze to naprawde jest taki
                    > naturalnie turkusowy kolor tej krystaliczno czystej rzeki.

                    Takie turkusowe wody oglądaliśmy w Plitvickich jezerach i w jeziorze Eibsee u
                    stóp Zugspitze najwyższego szczytu Niemiec. Ten kolor to chyba kwestia związków
                    wapnia wypłukiwanych ze skał. Nb. pod Zugspitze jest lodowiec i w sierpniu
                    rzucaliśmy się tam śnieżkami.

                    Czy opisywałeś gdzieś swoje wyjazdy do Włoch?

                    Pozdrawiam
                    Pietrek
                    • Gość: Sas Re: do Pietrek IP: *.net81.citysat.com.pl 28.10.06, 21:53
                      Nie opisywałem . Przez jakies, pięć sezonów jeździliśmy na włoskie campingi z
                      firmami Eurocamp i Selectcamp. Zawsze na dwa tygodnie i zawsze w promieniu 100
                      km co ciekawsze -było zwiedzone . Dzieci dorosly i nie bawi ich spanie w
                      namiocie a takze koszt pobytu na kampingu ktory wynosił 100 DM za dobę teraz
                      kosztuje 100Euro. Inna sprawa ,że kiedyś połączyłem Włochy 1 tydz + Chorw 1
                      tydz .i co tu dużo mówic ZABUJAŁEM sie w Chorwacji. Sas
Inne wątki na temat:
Pełna wersja