Gość: mika IP: *.bsk.vectranet.pl 26.03.07, 12:40 Czy to jest jakiś szczególny problem? czy normalnie. Jeśli jest apartament nad samym morzem i bez klimy, to można otworzyć okno?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ola Re: a komary i itp.... IP: *.au.poznan.pl 26.03.07, 14:16 Komary są ,ja jeżdżąc z dziećmi biorę zawsze siatki i przyklejam na oknach w nocu nic nie wlatuje czy wchodzi . Zawsze jeżdziłam do bungalowów . W nocy wlatują różne owady . Kiedyś wlazła nam mała (piękna ) ale! JASZCZURKA. Od tej pory biorę zawsze dużą ilość siatek i taśm. Można w nocy spać przy otwartym oknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: um-um Re: a komary i itp.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.03.07, 15:10 Komary są zwłaszcza w niektórych miejscach. Są zazwyczaj aktywne krótko po zapadnięciu zmroku i wczesnym wieczorem. Tam gdzie występują zazwyczaj i tak mają siatki w oknach głównie jednak przed muchami. Nocą można spokojnie otworzyć okno. Zdarza się ze wejdzie jaszczurka czy jakiś większy chrząszcz albo modliszka, ale nic złego się nie dzieje. Czasem w laskach przy plaży można spotkac małego skorpiona ale nie są bardzo groźne. W kilku miejscach występują węże, ale to też nie problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: a komary i itp.... IP: *.bsk.vectranet.pl 26.03.07, 15:43 No to ładnie...jaszczurka, chrząszcz :). Muszę się dowiedzieć, na którym piętrze jest mój pokój. Dziekuję za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cro-expert Re: a komary i itp.... IP: *.dsl.iskon.hr 26.03.07, 19:44 Nie martw sie!!! Jaszczurky, komary, weze sa w Chorwacji domowe zwierzeta. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: a komary i itp.... 26.03.07, 20:11 Jaszczurki zjadają owady. Zanim się zdecydujesz na konkretne locum, sprawdź na mapie, czy nie ma w okolicy jakiejś rzeczki. Na przykład w basce na Krku jest rzeczka uchodząca do Zatoki przy Hotelu "Tamaris". Obecnie hotel ma klimatyzację i wiecznie zamknięte okna, więc to nie bardzo przeszkadza. 13 lat temu, gdy byliśmy w Basce po raz pierwszy, klimy nie było i komary cięły nas bez litości. Dlatergo teraz wybieramy kwatery o 100-200 metrów od rzeczki i na górce, jakieś 20 metrów wyżej. To wystarcza, żeby komarów nie było. Nawet nie zakładamy siatek... NB - nic dziwnego, że komary nie przylatują do nas na zarok, skoro obok mają krew Niemców obozujących na campingu Zablace... do tego jest to krew z alkoholem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: a komary i itp.... IP: *.adsl.net.t-com.hr 27.03.07, 12:01 sa specjalne spreje do kupienia w aptece, popsikasz sie takim po ubranku i masz spokoj:) albo tabletki przeciwko komarom (podczas mojego I pobytu w HR zrozumialam, ze mam ich pic:)), ktore sa wkladane do takich jakby wtyczek i do gniazdka, wydzielaja mily aczkolwiek niezybt zdrowiu przyjazny zapach i komarki od nich uciekaja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: a komary i itp.... IP: *.stella.net.pl 27.03.07, 17:42 w ramach "straszenia" dorzucę i swoje trzy grosze z własnych doświadczeń... Kilka lat temu zrobiliśmy niezłe zbiegowisko na promenadzie spacerowej w sv. Filip i Jakov, kiedy podczas wieczornego spaceru spotkaliśmy na środku drogi okazałego skorpiona. Ten jednak za żadne skarby nie chciał dać namówić się do zaokrętowania się w pudełku po filmie w celu odbycia podróży na północ Europy. Poszedł sobie i już, a nam pozostały na pamiątkę zdjątka "spacerowicza". Później gospodarze nam wyjaśnili, że tamtejsza odmiana jest niegroźna dla ludzi, ale efekt dreszczyku pozostał. Kto go tam na sto procent wie... Zwłaszcza, że było to kilkadziesiąt metrów od kampu z kilkudziesiecioma namiotami, nie mówiąc o wypasionych przyczepach z równie wypasionymi Germanami... spotkań z jaszczurkami itp. nie wspominam, bo to codzienność. Co zaś do komarów, to w niektórych apartmanach gospodarze wykładają bądź to kadzidełka zapachowe mające je odstraszać, bądź to te elektryczno-zapachowe gadżety do kontaktu. Jeśli coś takiego rzuci się wam w oczy przed wyborem, a po obejrzeniu kwatery, wiecie juz, na jakie atrakcje możecie liczyć. Sporo tego draństwa plącze się w miejscowościach bliskich dużych rozlewisk słodkowodnych, czyli u ujścia Krka (Szybenik), w okolicy Vransko Jezero, ale bywa, że są wszędzie, i trzeba z tym jakoś żyć... Odpowiedz Link Zgłoś