IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.08, 18:42
W tym roku wybieramy sie z rodziną do miejscowości Drasnice na Makarskiej
Rivierze. Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje o tej miejscowości, tzn.
sklepy, restauracje, plac zabaw dla dzieci itp. Z góry dziekuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: drasnice IP: *.stella.net.pl 25.05.08, 18:54
      zacznij od przejrzenia tego forum - Drasnice omawiano tutaj do bólu. Zerknij też tu:
      www.makarskainfo.com/pl/drasnice/
      jeśli mało info - pytaj konkretnie
      • Gość: miru Re: drasnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.08, 19:16
        Dzięki za odsyłacz, ale bardziej interesują mnie osobiste doświadczenia
        turystów. A więc konkretnie: czy jest sklep, w którym można płacić kartą? Czy
        jest plac zabaw dla dzieci? Czy jest jakiś wybór knajp, czy jedna "dyżurna"? Czy
        jest gdzie pospacerować wieczorami, z "międzylądowaniem" w miłej knajpce
        właśnie? Dziękuje z góry i pozdrawiam.
        • Gość: tom Re: drasnice IP: *.stella.net.pl 25.05.08, 19:50
          nie jest to wielki kurort - na szczęście. Kiedy byliśmy tam ostatni raz, "na
          liczniku" Drasnice miały 340 stałych mieszkańców. Sądzę, że wiele się od tej
          pory nie zmieniło. Mimo to wioseczka ma niezłą infrastrukturę turystyczną. Jest
          tu np. poczta (a nie w każdej wiosce jest), gdzie także dość korzystnie można
          wymienić pieniądze, jest kilka - zawsze sprawnych - automatów telefonicznych z
          łącznością na cały świat, jest Konzum (to taka sieć tanich sklepów i sklepików z
          podstawowymi artykułami niezłej jakości i niezbyt drogimi), jest kilka innych
          sklepików, jest kilka znakomitych piekarenek z zawsze świeżym pieczywkiem oraz
          burkami - polecam szczerze! Zależnie od tego, w której części wioski
          zakotwiczycie, będziecie mieć albo blisko do takiej ogólnej plaży w pobliżu
          przystani dla lekkich łodzi (na szczęście nie ma tu kutrów rybackich ani
          wycieczkowców) i, niestety, skuterków wodnych, przy której jest coś w rodzaju
          placyku zabaw dla dzieci. Plaża jest typowa: dość czysta, drobnożwirkowa z
          pojedynczymi głazami, położona pomiędzy morzem a dróżką dojazdową do zabudowań -
          to jest typowy układ. Jeśli macie mieszkać w drugiej, ciut wyższej części
          miejscowości, możecie wybierac pomiędzy częściowo wybetonowanymi plażami przy
          większych apartamentowcach (nikt nie goni stamtąd ludzi mieszkających w innych
          domach), albo wybierać całkiem dzikie, skaliste, ale cudownie spokojne bo
          odludne miejsca. Knajpki - są, kilka, w części miejscowości położonej blisko
          "centara" czyli centrum mniej więcej. Można zjeść, można zahaczyć w ramach
          wieczornego spacerku, ale można tez wpaść na piwko, na "piepieline", czyli takie
          maleńkie rybki (szprotki chyba) smażone jak frytki w głębokim oleju, można
          posiedzieć obok na nabrzeżu i posłuchać muzyczki z lokali, można też pójść sobie
          na kamienny falochron i gapić się, jak słońce zachodzi pomiędzy wyspami Brac i
          Hvar, i - odwróciwszy się o 180 stopni - patrzeć jak toną w czerwieni
          zachodzącego słońca szczyty gór Biokova, rozpościerające się nad wybrzeżem i
          mające na ogół ponad 800-1000 metrów wysokości. Jak się Wam spodoba - polecam
          wjazd autem na szczyt sv. Jure (o ile mnie pamięć nie myli - 1672 m npm.). Wjazd
          jest od strony pobliskiej Podgory, jest to w sumie ponad 23 kilometry
          ekstremalnej jazdy samochodem - wysiłek i stres wynagradzają widoki, z widokiem
          Włoch na horyzoncie - jak się trafi na porę dobrej widoczności. Można też,
          siedząc sobie w knajpce nad samym morzem i sącząc wineczko - oglądać samochody
          wspinające się po wyrżniętej w skale półce=drodze. W dzień potrzebna lornetka, w
          nocy - wszystko mówią przesuwające się po skalnej ścianie światła pojazdów.
          Można odwiedzić też Stare Drasnice - wioskę położoną powyżej Jadranki,
          zniszczoną przez trzęsienie ziemi i osuwiaska skalne w latach 60. Teraz ludzie z
          Dolnych Drasnic usiłują powoli odbudowywać te stare siedliska, kościół,
          doskonale widoczny znad morza. Tam jednak trzeba się wybrać autem - na spacer
          jest dość daleko.
          W sumie - gratuluję wyboru - będziecie zadowoleni. Tak jak my dwa lata temu.
          Życzę wspaniałego urlopu!
          • Gość: miru Re: drasnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:12
            SERDECZNE DZIĘKI!!!
            • Gość: tom Re: drasnice IP: *.stella.net.pl 25.05.08, 20:18
              jeśli chcesz - podaj adres, wrzucę Ci kilka fotek z Drasnice. Naturalnie, nie
              narzucam się...
              pozdro!
              • Gość: miru Re: drasnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:49
                Jasne że chcę: mabahan@poczta.onet.pl DZIĘKI
                • Gość: zbynek Re: drasnice IP: *.plock.mm.pl 25.05.08, 23:01
                  daj spokój to jest dziura gdzie diabeł mówi dobranoc = jeżeli tego
                  szukasz to masz - tam nic nie ma typowego - oprócz wsi zabitej
                  dechami - lubię cisze,spokój -ale nie aż tak.
                  • Gość: tom Re: drasnice IP: *.stella.net.pl 26.05.08, 08:20
                    każdy ma prawo do własnych upodobań i kryteriów oceny
                    • Gość: BK Re: drasnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:10
                      Witam
                      Niestety Zbynek ma rację :( Nie jest tak do końca jak opisywał tom.
                      Byłam tam w sierpniu 2008r. Jest to bardzo mała i cicha miejscowość.
                      Sklep jest jeden i to mały (nie ma mowy o placenu kartą)często
                      brakowało w nim podstawowych artykułow np wody mineralnej. Obok
                      sklepu jest mały straganik (jedyny w Drasnice),na którym jakiś
                      gościu sprzedawał warzywa i owoce (drogie. Jeśli chodzi o knajpki to
                      są dwie w których mozna coś zjeść. W pozostałych to mozna napić się
                      piwa, drinków itp. Piekarnia też jest jedna i często są kolejki.
                      Jeśli chodzi o spacery to obejście miejscowości zajmie 30 min.
                      Potwierdzam widoki, są przepiekne. Ja lubię małe spokojne
                      miejscowości ale Drasnice to jednak zbyt spokojna, Troche się
                      wynudziłam wieczorami i dlatego w tym roku szukam czegoś większego.
                      Jeśli lubisz spokój , ciszę to będzie ci odpowiadało. Pozdrawiam i
                      życze miłego wypoczynku
                      • Gość: a'TOM Re: drasnice IP: *.autocom.pl 28.05.08, 18:51
                        do BK, ja byłem w sierpniu 2007 i w sklepiku można było płacić
                        kartą. Natomiast co do wychwalanej poczty to wysłałem, oddając panu
                        z wąsami w okienku kilka kartek i niestety żadna z nich nie doszła.
                        Ogólnie co do Drasznic to mimo to że jak to okresliła BK są zbyt
                        spokojne to chętnie pojechałbym tam po raz trzeci.
                        • Gość: tom Re: drasnice IP: *.stella.net.pl 28.05.08, 20:50
                          ... nie wiem, czy jest sens włączać się raz jeszcze, ale jednak... Ani mi w
                          głowie uprawiać marketing na rzecz Drasnice, albo namawiać kogokolwiek do
                          popełnienia głupstwa. Każdy ma swoje kryteria oceny: de gustibus et coloribus
                          non est disputandum, jak mawiają w Porażu i Wąchocku... Podtrzymuję, co
                          napisalem: w tej wioseczce jest na tyle cicho i spokojnie, że zadowoli to tych,
                          co szukają ciszy i spokoju. Ci, co potrzebują czegoś innego, mogą zatrzymać się
                          choćby w Makarskiej, czy nawet w pobliskiej Podgorze. Nam akurat pasowało takie
                          zanurzenie się w najdalej posuniętym spokoju i ciszy, nic nie poradzę... Fakt,
                          brakuje tam np. sklepiku przemysłowego (utopiła nam się maska do nurkowania i po
                          nową trzeba było pojechać do innej miejscowości...), ale pan wąsaty na poczcie
                          po dobrym kursie wymieniał nam złotówki, kartki poprzez niego wysyłane
                          dochodziły, choć szły piekielnie dłuuuuuugo, kupowane w sklepiku winko było ok,
                          ale już nie szło kupić np. rakiji w systemie właściwym dla Dalmacji, czyli na
                          ulicy. IOnforrmacja turystyczna w biurze obok szkoły (tuż przy wjeździe do
                          Drasnice, przy pomniku, uprzejma i uczynna, wsparli nas mnóstwem darmowych
                          folderów z informacjami o miejscowych atrakcjach. W sumie - nie zgodzę się za
                          bardzo, że nie jest to dobre miejsce na wypoczynek. Wszystko zalezy, jak kto
                          pojmuje wypoczynek. myślę, że mało kto pojmuje to jako siedzenie kamieniem w
                          jednym miejscu przez dwa tygodnie. Bo jeśli tak, to tu może mu być nudnawo, może
                          mu tego czy owego brakować. Ale jak się raz na kilka dni gdzieś wypuścić -
                          zawsze można i zapasy uzupełnić, i naspacerować się do syta w czasie dłuższym
                          niż 30 minut... My na pewno tam jeszcze zajrzymy, bo akurat taka zabita dechami
                          dziura nam odpowiada. Bywaliśmy w jeszcze mniejszych, i było także super.
                          • pianchi Re: drasnice 29.05.08, 10:10
                            Moi znajomi jeździli już chyba 5 lat do drasnic i w zeszłym roku po
                            namowie i ja z rodzina się tam wybrałem.
                            Powiem tak zależy co kto lubi.
                            Są dwie plaże, ina każdej jest mało ludzi, to dobrze jak się ma
                            dzieci, bo nie trzeba szukać w tłumie jak w Makarskiej czy Tucepi.
                            Tam sa tłumy... okropne!!!
                            Dla rodziny to jest idealne miejsce.
                            Cały dzień na spokojnej plaży, a wieczorem autem na obiad gdzie się
                            chce, od baski wody po kolei w drugą stronę.
                            I żeby nie byc gołosłownym 1 lipca znów wyjeżdzamy do draśnic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka