Dodaj do ulubionych

poczta przy Rubinowej

09.12.05, 00:43
jest koszmarnie tłoczno ostatnio, i wiele problemów z kolejką, ci z paczkami
lubią się wpychać, bo mogą być przyjmowani tylko w jednym okienku. Brakuje
zdecydowanie tego automatu, co daje karteczki A, B, C z numerkami.
Ale od pani z poczty wiem, że tego nie będzie. Poczta nie ma takich planów.
Jakaś możłiwość zaistnieć może w przypadku nacisku klientów, mieszkańców itd.
I w tym rzecz. Chciałbym zaapelować do kogoś z żyłką społecznikowską, by
zebrał ileś tam podpisów pod stosowną petycją do poczty głównej. Ja ze swej
strony mogę przygotować tekst i załatwić kilka podpisów od znajomych, ale "po
obcych ludziach" to za nic się nie wybiorę. Ok, to może niech temat dojrzewa...
Obserwuj wątek
    • don.pedro33 Re: poczta przy Rubinowej 09.12.05, 10:51
      witam
      jak mam iść na pocztę i wysłać paczkę to dostaję delirki, źle się czuję i muszę
      się naćpać nerwosolu itp., aby tam wejść.Normalnie nasza poczta może być w
      programie "pod napięciem"
      pozdrawiam
    • mahony2109 mówimy o tej samej poczcie?? 09.12.05, 18:04
      Czy mówimy o tej samej poczcie? Ja tam co prawda rachunków nie płacę, ale
      często odbieram przesyłki (paczki). Zwykle między 17 i 18. Kolejka jest zwykle
      mała, panie bardzo uprzejme, zapraszają do dowolnego okienka bez podziału na
      paczki, listy i przekazy i najwyżej przynoszą do paczkowego okienka jak się nie
      mieści. Także nie ma problemów żeby przed 18 odebrać przesyłkę "z dziś" jeśli
      tylko listonosz już się rozliczył - a gdzieniegdzie bywa tak, że już leży, ale
      jak na awizo jest "po 18" to wcześniej nie dadzą. Jednym słowem jak dla mnie
      miło i pełna kulturka. Może zmieńcie godziny wizyt :)

      Pzdr.
    • pasmois Re: poczta przy Rubinowej 09.12.05, 23:02
      Niestety mowimy o tej samej poczcie. Ja bywam w roznych godzinach - bo moge.
      Ale zdarzylo mi sie bedac w okolicach poludnia stac ok 30 min zeby odebrac
      awizo, jak tez miec przed nosem zamkniete okienko mimo kolejki i niemowlecia na
      rece. Kilkanascie miesiecy temu bylam po poludniu - wracajac z pracy - sytuacja
      byla taka sama...Nie chce mi sie pisac petycji, a tym bardziej biegac z nia po
      osiedlach. Mysle ze rozmowa z naczelnikiem poczty bedzie wystarczajaca. Jelsi
      takich prosb bedzie "n" to zainstaluja maszynke.
      • alter50 Re: poczta przy Rubinowej 11.12.05, 20:14
        Kurde,dla mnie sama myśl o wizycie na pczcie powoduje otwieranie się scyzoryka
        w kieszeni,ale to nie jest tylko sprawa Rubinowej,tak jest wszędzie.Ja bywam
        tam najczęściej między 13 a 14 ,jest po ludzku.
        Najwazniejsze żeby sie nie bać wywalać cwaniaczków,którzy pod pozorem wysłania
        paczki omijają kolejkę.A poza tym idą święta i pozdrawiam Was,życząc cudownych
        chwil spędzanych w zatłoczonych hiper i supermarketach,kupując w ostatniej
        chwili ,na ostatnim dechu,kolejny bezsensowny prezent.
    • madeleine7 Re: poczta przy Rubinowej 12.12.05, 08:24
      Niestety piszemy o tej samej poczcie.
      Ja odbierałam tam kiedyś przesyłki awizo i nigdy, powtarzam NIGDY nie było ich
      tego samego dnia po 18.00. Pani mnie nawet poinformowała, że nie ma na to
      szans, żeby listonosz wrócił przed 19.00 czyli przed zamknięciem poczty.
      Napisałam wiec skargę że wprowadzają nas w błąd pisząc na awizo że można
      odebrać tego samego dnia. Przez jakiś czas pisali inaczej - teraz wróciło do
      normy. Tragedia.
      • mazik30 Re: poczta przy Rubinowej 20.12.05, 20:43
        Poczta jak poczta. Ani lepsza ani gorsza.
        Ale za to niektórzy petenci tam przychodzący strasznie nerwowi jacyś.
        O wszystko do wszystkich mają pretensję, pracownice traktują jak bydło.
        Poprostu "gwiazdy wielkiego formatu".
        Dość często ostatnio musiałem tam bywać i się napatrzyłem na "ynteligentów".
        Człowiek człowiekowi wilkiem na poczcie :(
        Twu....skąd się to bierze w ludziach ???
        • marcello1975 Re: poczta przy Rubinowej 21.12.05, 13:56
          Też miałem ostatnio wątpliwą przyjemność tam się pojawić i uderzyło mnie to, że
          ludzie potrafią czepiać się kobiety z małym dzieckiem, za to że wchodzi bez
          kolejki... i o dziwo robiły to osoby nieco starsze, a młodzi "ynteligenci" nie
          robili problemów. Chyba przedświąteczne napięcie udziela się ludziom...
          • mahony2109 Re: poczta przy Rubinowej 22.12.05, 21:29
            A jak małe dziecko to było? Bo szczerze mówiąc w naszych okolicach można sobie
            wyrobić alergie na małe dzieci. Ja mam teraz 22 lata. Za moich czasów
            dziecinnych, stałem z mamą w kolejkach, stałem w autobusach, siedziałem
            spokojnie w kościele itd. PRZYPOMNIJCIE SOBIE UCZCIWIE - za Waszych czasów
            dziecinnych też tak było, to było przed kultem dzieci! Teraz się wszystko
            zmieniło. Matki z dziećmi nawet w wieku starszym przedszkolnym czy szkolnym się
            wpychają w kolejki, babcie o lasce sadzają nawet 10 letnie dzieci gdy ktoś im
            (babciom) ustąpi miejsca w busie, a po naszym lokalnym kościele dzieci biegają
            jakby to było połączenie boiska i piaskownicy. Nie możecie oczekiwać, że w
            czasach gdy dzieci i ich rodzice uważają, że mogą wszystko, będą traktowani tak
            jak w czasach gdy dzieci były ciche i grzeczne. Co więcej, ja widziałem już
            także odwrotne do typowych sytuacji: wchodzi matka z małym dzieckiem na rękach
            czy już chodzącym za rękę. Widać, że matka jest zmęczona, czy dziecko
            popłakuje, że chce do domu. Ale matka się nie wpycha, nie próbuje ominąć
            kolejki tylko grzecznie staje... a co ludzie? Sami zaproponują niekiedy
            podejście bez kolejki! Tak, tak, grzeczność i skromność częściej otwierają
            drzwi niż arogancja i "podejście: świat-należy-do-mnie" prezentowane przez
            większość rodziców z naszych okolic...

            Pzdr.
      • mahony2109 Re: poczta przy Rubinowej 22.12.05, 21:23
        A można wiedzieć z jakiej ulicy jesteś? Bo to bardzo dziwna sytuacja.
        Listonosze generalnie się wyrabiają i zwykle można odebrać nawet o 17:00. Musi
        być jakiś jeden felerny region, albo był to odosobniony przypadek...

        Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka