Dodaj do ulubionych

kuchnia kretenska - sciaga - przypominam watek

06.04.11, 11:05
z arch, bo nowy sezon:-)

forum.gazeta.pl/forum/w,203,95764225,95764225,Kuchnia_grecka.html
i setki przepisow wprawkowcyh:
forum.gazeta.pl/forum/w,77,18403970,114028399,tesknoty_za_Kreta_cd_briam_Kaiserki_.html
Obserwuj wątek
    • jacek1f plus jedno 06.04.11, 15:10
      nowe jedno: paidakia na warzywach z pieca:

      kilka kotleckow jagniecych z kostka zamarynowanych w oliwie z cytryna i rozmarynem;
      warzywa do pieca: 2 papryki, 4 ziemniaki, cukinia, 2 baklazany, 1 marchewka, 2 cebule, pol glowki czosnku, seler, por.

      Warzywa pokrojone, wymieszane w duzej misce z oliwa i sola i pieprzem i oregano.
      Rozkladamy na blasze i do pieca w 200 st na 30 minut.
      Przewracamy troche i kladziemy obok lub na warzywach kotleciki i 30 minut.
      Ziemniak i marchewka powinn byc upieczone do miekkiego - wtedy gotowe.

      Podajemy z cytryna i pieczywem.
      • jacek1f najszybsze przywolanie smaku z Krety 26.04.11, 12:27
        obieramy jablko i pomarancz,
        kroimy w plasterki grube,
        na talerzyku ukladamy i
        posypujemy/oprószamy lekko cynamonem i skrapiamy kilkoma kroplami cytryny.

        Jak mamy raki lub tsikudię do tego to dobrze, jak nie to trudno:-)
        • Gość: sisi Re: najszybsze przywolanie smaku z Krety IP: *.c192.msk.pl 26.04.11, 20:57
          Moje ulubione- spinachi pie(bez fety), smażona cukinia i bakłażan, malusienkie rybki w całości smażone w głębokim oleju(rybie frytki), grilowane krewetki(duże) , i osmiornice. Do tego sałatka grecka, chleb(żadnych ziemniaków) i zimne białe wino...
          • jacek1f mmmm, juz niedlugo..-) n/t 26.04.11, 21:14
            • Gość: Agata Re: mmmm, juz niedlugo..-) n/t IP: *.akson.waw.supermedia.pl 27.04.11, 12:57
              Ale narobiłeś smaku:)) Poproszę jeszcze:)
              • jacek1f jutro, 1 maja, pierwszy raz w roku Kretenczycy 30.04.11, 14:26
                ruszaja w plener z wlasnymi grillami odpalac sezon,
                lub do tavern ulubionych na potrawy z rusztu.
                Jagniecina rzadzi, ale i suvlaki, keftedes wydluzone jak cziwapczici na drutach .... wszedzie unosi sie mocny zapach kumino, oregano, cytrusow, no i anyżu z ouzo:-)
                Leje sie domowe wino - lefko albo kokkino...


                Pół kg mięsa mielonego - tu wieprzowe. Ale może być każde, polecam indyka zdrowego I smacznego....
Jajo całe, garść bułki tartej, 3 łyżki oliwy, sól, pieprz, cukier, imbir,
kumino (kmin rzymski - duzo), garść miety, kolendry i melisy, pół skórki z
cytryny zzestowana.
Mieszać ręcznie długo, zostawić na noc w lodówce pod folia.
Toczyć kulki, smażyć na oliwie partiami, odsączać na papierowym ręczniku.

Można podawać tak i już.

Można z jogurtem wymieszanym z goździkami i cukrem i sokiem z cytryny, można z
sosem pomidorowym z dodatkiem cynamonu.


                Wersja na ruszt – lepić podłużne cygara I wetknąć patyki/druty/szpadki w środek, docisnąć – grillować obracając często az do zrumienienia.



                Souvlaki, czyt. suwlaki, czyli shish kebab, czyli shashlik, czyli nasz szaszłyk - chodzi o mięso pieczone na grillu lub w piekarnku (nie na patelni) w kawałkach nadziane na patyk lub szpikulec.
Różnia się tym od naszych szaaszłyków, że nie sa z wołowiny (bo szybko się je robi) i nie maja warzyw, boczku itp pomiędzy kawałkami mięsa.

Spotkacie sie z souvlakami
tradycyjnie z
jagnięciny lub wieprzowiny,
obecnie zdrowo z kurczaka
ale i z cielęciny i z ryb - np., tuńczyk lub miecznik.


                Polecam w Polsce wieprzowinę najlepszą, czyli polędwiczki wieprzowe albo piers kurczaka.

Marynujemy mięso pokrojone w grube kostki w oliwie (pół szklanki na 500-600 g miesa, sok z cytryny dużej lub ocet winny biały, oregano lub tymianek suszone - łyzeczka solidna, sól, pieprz i cukier oraz 4-6 ząbków czosnku skrojonych w kosteczkę.

Marynujemy w misce lub w torbie foliowej, by dobrze wymieszało się i przykryło mięso - minimum noc w lodówce, lepiej całą dobę.

Mięso obcieramy z grubsza z marynaty i nadziewamy na patyczki (namoczone ze 30 minut w zimnej wodzie) lub na szpikulce do szaszłyków, ale nie ściskamy bardzo, maja być luźno.

Pieczemy na grillu 10-15 minut, lub w piekarniku pod grillem ze 20 minut obracając.



                Podajemy na szpikulcach z chlebem i warzywami dowolnymi i tzatzikami.
Albo podajemy z chlebkami pita, wtedy wsuwamy mięso w chlebki.

(smak charakterystyczny souvlaków pochodzi od marynaty i kwasnego czynnika w niej połączonego z ziołami i czosnkiem.

                Salatka grecka, wino... i spiew.
                • jacek1f kilka nowych... 05.05.11, 19:33
                  forum.gazeta.pl/forum/w,77,124011034,124011034,greckie_jedzenie_z_archiwum_z_sezonem_nowym_.html
                  • jacek1f zimny weekend... to moze musaka: 06.05.11, 20:06
                    czas na klasykę klasyk:

Musakas

(bo to w greckim rodz. męski)
                    Jest musaka z ziemniakami i bez.
                    Jest musaka z beszamelem i bez, lżejsza, coraz czesciej robiona – na jogurcie.
                    Jest musaka z baraniny – pierwotna, delikatna z cielęciny, no i mieszana.
                    Była to potrawa resztkowa – mielone okrawki, warzywa, no i duzo energii, czyli ser i beszamel, plus smaki “tureckie” – cynamon, szczypta kuminu.
                    Odarta z magii pieca może być porównana do gotowców fastfoodowych w stylu makaronu z serem, zalegającym zamrażarki marketów i domów singli
                    Ale podana w glinianych miskach i w nich właśnie zapiekana w ostatecznej swej łączonej kompozycji – daje kopa. I kalorie.
                    W sumie jest to dość prostacka, wiejska zapiekanka. I tyle.

                    Bakłażany obieramy lub nine, ja nie, kroimy w cienkie plasterki i smażymy.
                    Ja od lat układam je na blasze , smaruję oliwą i piekę do zrumienienia lekkiego.
                    Odkładamy na papierowe ręczniki do dobrego odsączenia.



                    Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy partiami z cebulą drobno poszatkowaną na oliwie i gasimy winem (czerwone mocne I chamskie - i to jest ten smaczek!).

Dodajemy przetarte wcześniej pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnione bezskórkowe z
puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wszystko wolniutko aż sos nie odparuje. Dopraienie oregano, cynamen z palcó∑, szczypta kumino tylko pomoże – ale każdy nadaje swój smak tej części porawy.

                    Żaroodporne naczynie, brytfankę, gliniankę, żeliwko – smarujemy lekko lub wykładamy czym tam chcemy I znamy – antyprzywierająco.
                    Połowę bakłażanów układamy do brytfanki i posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym lepiej – oryginalnie jest to kefalotiri, czyli ichnia graviera, parmesan, reggiano zastępuje to dobrze), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów posypujemy serem i układamy resztę mięsa.
I znów bakłażany – zawsze więcej było w gospodarstwie warzyw niż mięsa. Miło gdy warsty są równe – jaka grubość bakłażanó∑ taka mięsa, a ser klei.
 Nieortodoksi budują warstwy z ziemniaków obgotowanych, pokrojonych w plastry podobnej grubości. Albo cukinie…

                    Na wierzchu dajemy grubą warstwę wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego.

Posypujemy znów tartym serem.
 Ja mieszam jedynie jogurt grecki z serem (ew jednym jajem) i zalewam właśnie tym motywując, że lżejsze….

                    Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty kolor.
                    40-50 minut w 180 stopniach powinno starczyć, bo przecież w zasadzie każda warstwa z osobna była już gotowa wcześniej.

I to jest to, ciężkie, ale to.

                    Zawsze z podziwem oglądam turystów, którzy w południe potrafią zamówić musakę w tawernie, gdy na zewnątrz 30-35 stopni…. Hej.

                    • jacek1f up. smaczny watek 07.08.11, 14:11

                      //// archiwum ////////////

                      Kreteńskie jedzenie jest proste, przez co doskonale, tworzone z
                      dobrych produktów wyrastających pod najpiękniejszym słońcem.

                      Same mezedes (przekąski) mogą zrobić ucztę i najczęściej robią:
                      dolma (gołąbeczki z liści winogron z ryżem i dodatkami, nadziewane
                      kwiaty cukinii, czyli antuski, nadziewane pomidory, papryki, cukinie
                      i bakłażany...Oliwki i sery - klasyka, tzatziki do każdego posiłku,
                      w każdej tavernie trochę inaczej doprawione, taramasalata, fava,
                      czyli dipowe rzeczy do ciepłego pieczywa, keftedes - małe kuleczki z
                      mielonego mięsa kuminem pachnące i czasem cynamonem, mnóstwo
                      maleńkich i średnich rybek prosto z patelni

                      Ośmiornica z grilla lub z wina, mmm. kalamaraki - pierścionki z
                      kalamarow panierowane... Keftedes w sosie pomidorowym, zapiekane
                      potrawy pod feta - od krewetek po karczochy... Sałaty oczywiście -
                      no bo z takich pomidorów i ogórków i cebuli, to zawsze są pyszne, a
                      polane ichnią oliwą domową i ich octem winnym...No i saganaki - ser
                      feta lub kefalotiri (grawiera ich) smażona w panierce. Do
                      wszystkiego dużo cytryn do skrapiania…

                      Przerwa po przystawkach.
                      Nie kupuje się rozlewanej raki w sklepikach, jak
                      się nie zna człowieka i się z nim jej nie piło – to najlepsza
                      zasada, sprawdzona przez 16 lat!. Najlepiej po 2-3 wizytach
                      zaprzyjaźnić się z właścicielem
                      taverny i z nim gadać o zakupie różnych domowych rzeczy do Polski.
                      Drogie zdecydowanie, ale ryby warto zamawiać najprostsze - świeża
                      dorada tylko z grilla z sosem cytrynowo-oliwnym rozpływa się w
                      ustach zawsze i może być śmiało posiłkiem dla dwóch osób.

                      Ale wiecie – ostatnio kupiłem w Arkadii w KŚ świeże dwie dorady! I
                      zrobiłem jak trzeba. I wyszły - mimo braku cytryn kreteńskich – jak
                      na Wyspie, choć ciemno na zewnątrz było i mokro i śnieżno)

                      Kreteńczycy nie mają wysokiej "kultury mięsa", bo zawsze to był
                      luksus... więc
                      ze smutkiem spoglądam zawsze na Niemców, którzy koniecznie zamawiają
                      sznycle
                      Podobnie z gyros i suvlakami - nie należy spodziewać się najwyższej
                      rozkoszy, choć przyprawy, przyprawy – oregano z gór, tymianek, ocet
                      winny biały – one potrafią „ubogacić” każdy strzęp mięsa. Nie
                      zmienia to faktu, że nazywanego zwykle daniami turystycznymi. I tu
                      mamy pole do popisu w Polsce! Tak, tak, bo nasze mięso wieprzowe,
                      wołowe, o cielęcinie np. na stiifado nie wspominając – jest o wiele
                      lepsze niż te rodzaje w Grecji i na Krecie.

                      Ale już potrawy z królika - w sosie cytrynowym, lub pomidorowo-
                      cynamonowym -
                      mmmm. Ale już jagnięcina sezonowana - tylko polecam kotleciki, im
                      mniejsze tym pewniej ze z jagnięcia, a nie z baranka. No i jak jest
                      w karcie kozina - zawsze mloda! - to koniecznie trzeba spróbować. I
                      tego już się nie przebije w Polsce. Królika na pewno, koziny też,
                      jagnięcinę można ale za dużą cenę.
                      (choć brzydką tajemnicą jest, ze stoły greckie zapełnia w tawernach
                      jagnięcina z Bułgarii…, ale to tak, jak z czosnkiem chińskim u
                      polskich górali w karczmach)

                      Grecy specjalnie przemierzają Wyspę do wioski Archanes (okręg
                      Iraklio) na mlodą kozę i słynne "czarne" wino z Archanes do niej!

                      Stifado - cielęce kawałki w aromatycznym sosie - zawsze bezpieczne i
                      zawsze
                      smaczne. Jest tez przesmaczna wersja makaronowa - makaron "grizo"
                      podany z
                      tymże. To warte polecenia do przygotowanie w Polsce, i
                      wprowadzeniana stałe do menu dla gości i rodziny. Cud cynamonu i
                      dobrej cielęciny (lepszej z zasady od tej podawanej w tawernach)
                      spłynie na wszystkich.

                      Kurczak cytrynowy - wart grzechu, szczególnie, gdy podamy z
                      ziemniakami
                      zrobionymi razem z nim w tym sosie. I tu też, mając oregano z Krety
                      przywiezione damy radę uzyskać 100% efektu „wyjazdowego”.

                      Musaka – oczywiście doświadczeni kretomaniacy wiedzą, że zamawiamy
                      tylko wtedy, gdy widzimy, ze jest podawana zapieczona w glinianych
                      miseczkach, a nie w blaszkach lub luzem na talerzu…. Wrrrr. Tutaj
                      zwykle kucharz w Polsce polegnie na bakłażanach, które są dobre
                      jedynie w krótkim sezonie, a te dostępne przez cały rok, nadają się
                      ledwo słonecznie na melitzanosalatę, a i to trzeba mocniej
                      doprawić…. Ale w sezonie można poszaleć i z bakłażanem i z cukinią,
                      bo musakasów jest wiele!

                      Ziemniaki - "greckie frytki", robione od wieków tak jak u nas
                      dawniej domowe się robiło - duże kawałki dobrze podsmażone..
                      wczesniej wymaczane w wiadrach ze słodką wodą. To można w Poslce
                      codziennie robic, bo szybko i łatwo, a lepsze i zdrowsze od
                      paczkowanych i maksyfowych….

                      Warto podać czasem pizzę - ktora wg Greków jest ich wynalazkiem
                      starożytnym wywodzącym się od pity z dodatkami i o którą toczą
                      odwieczne spory z Włochami) Więcej oregano dobrego, więcej sosu
                      pomidorowego i oliwki wraz z serem fetą lub kefalotiri zamiast
                      włoskiej mozzarelli – i mamy grecki smak.

                      Nie powtórzymy w Polsce smaku wszystkich dań warzywnych zapiekanych,
                      nadziewanych, pieczonych w oliwie itp. A jeśli to w króciutkim
                      sezonie. Ale papryka zgrillowana powinna wejść na stałe do domów
                      naszych, bo łatwa i najmilsza w przywołaniu zapachu i smaku. U mnie
                      w chłodne wieczory (8 miesięcy w roku !!!!) piekarnik mruczy bardzo
                      często i wydaje zapach słodkiej pieczonej papryki.

                      Podobnie wzbogacam smak polskich pomidorów – skrapiając je oliwą z
                      Krety i w 180-200 stopniach przez 15-20 minut wypiekając oprószone
                      solą, oregano i pieprzem.

                      Owoce morza za to, tak samo drogie tu jak i tam, dają się
                      przygotować, pod warunkiem posiadania oliwy właściwej, jak tam.
                      Kalmary, krewetki i ośmiornice – muszą Was rozczarować może –
                      pochodzą też z Wietnamu głównie i Chin. Są to te same produkty, co w
                      zamrażarkach marketów polskich. Oczywiście świetnie jest trafic na
                      Południu w Arvi, na wyłowiona właśnie ośmiornicę, lub pojechać do
                      Ierapetra i wskazać palcem na wieszak i wybrać świeżą do
                      stłuczenia…. Ale w 90% kupują to samo, co my. Zatem dobry ocet
                      winny, oliwa… i odtworzymy klasę ośmiornic krasato, czy schara, czy
                      sto furno, czy sto gri
                      ///////////////////////// archiwum //////////
                      • jacek1f z tęsknoty jesiennej.... 05.11.11, 14:29
                        My mamy swoje polskie ziemniaczki ze zsiadłym mlekiem…. To proponuję prostotę grecką – ziemniaki po grecku i tzatziki miast zsiadłego

                        Tzatziki
                        to tylko niby ogórki, czosnek, jogurt, i sól, i oliwa, i oregano, i oliwka jedna:-)
                        Ale jest ich milion...imie ich Legion itp.
                        2 ogórki duże proponuję - poszatkować lub zetrzeć na grubej tarce, leciutko posolić i odstawić, odcisnąć wodę dobrze.
                        Dodać do 0,5 litra jogurtu - ma to być grecki gęsty jogurt, najlepiej własny domowy - ostatecznie Total (Bałkański i te inne greckopodobne to mleko w proszku głównie!).
                        Jak dziś nastawicie, to jutro będzie gotowy!
                        Ząbki 4-5-6 … to zależy od indywidualnego podejścia do czosnku - albo drobniutko pociąć albo najlepiej pociąć i lekko zmiażdżyć nożem.
                        Wymieszać odciśnięte ogórki i czosnek z jogurtem, posolić, dodać łyżkę oliwy.
                        Odstawić koniecznie na godzinę (minimum) do lodówki.
                        Można lekko posypać przed podaniem suszonym oregano, można też dodać miety świeżej, koperku, ostatecznie patriotycznie natkę – ale malutko….
                        i oczywiście umieścić magiczną JEDNĄ - oliwkę na środku.

                        Ziemniaki po grecku
                        to smażone i duszone (szybciej), lub pieczone (dłużej).
                        Ziemniaki obieramy i kroimy w 8-ki, łódeczki.Na oliwie smażymy na średnim ogniu cierpliwie 8-10 minut aż ładnie zrumienią się z każdej strony.Teraz należy podlać/skropić oliwą znów, przykryć i dusić na malutkim ogniu, ok. 5-8 minut.
                        Wymieszać 2 ząbki pokrojone czosnku z 4-5 łyżeczkami oregano suszonego, skórką z cytryny, łyżką soku z cytryny i oliwą - wszystko na oko - bo zależy ile ziemniaków.
                        I już. Dodać to do ziemniaków, potrząsnąć patelnią i podawać.
                        [Można szaleć: dodać oliwki posiekane, lub kapary, lub cząsteczki cytryny, lub fetę pokruszoną. Jak kto chce, ale podstawa jak wyżej.]Na blasze w piekarniku tak samo, tyle, że dłuższe czasy potrzebne na etapy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka