Dodaj do ulubionych

Kreteński deser

17.09.12, 15:29
Wróciliśmy z Krety, z Kissamos. Hotel Molos Bay godny polecenia. Przy samej plazy.Nowoczesny, elegancki. Jedzenie dobre.Pokoje duze i czyste. Plaza piaszczysta, lezaki darmowe. Bylismy na Elafonisi, Balos, Gramvousa, w Chani. Wszedzie przecudnie:) Za rok planujemy Krete wschodnia.
Zapadl mi bardzo w pamieć deser podawany w hotelu do posilkow. Cos co wygladalo jak starta, jak nasza marchewka na surowke, skorka pomaranczy zrobiona na slodko w jakiejs takiej zalewie. Jadlam to z kwasnym jogurtem.Czy ktos wie moze co to byc?
Bylo przepyszne. Przeszukalam okoliczne sklepy ale nigdzie nie znalazlam:(
Obserwuj wątek
    • jacek1f nazywa to się gliko, i robi się z każdego 17.09.12, 16:17
      owocu. To smażone w cukrze, w proporcji 1 do 1 owoce, akurat trafiliście na wydawanie portokali gliko, czyli z pomarańcz.

      Musisz kupic w sezonie zimowym dobre pomarańcze bez chemii, czyli niepryskane,a potem:

      Gliko Koutaliou Portokali
      Potrzebujemy na podstawową porcję 4 duże pomarańcze (lub 8 małych),
      dobrze jak gatunek z grubą skórą, oraz tyle cukru ile będą ważyć owoce
      po wygotowaniu.
      Myjemy pomarańcze, odcinamy plaster z wierzchu i spodu. Wkładamy do
      garnka i zalewamy wodą całość, gotujemy 1 godzinę. Gdy ostygną, tniemy
      je na pół wzdłuz i na pół wszerz, i kroimy takie ćwiarteczki na cienkie – 1 cm – półplasterki. Usuwamy grubsze błony i pestki. Warto zważyć teraz masę. Owoce wracają do garnka, dosypujemy tyle cukru, ile ważą.
      Zagotowujemy powoli – lub smażymy powoli przez jakieś 30 minut – ma
      nie być za gęste. Gorące zlewamy do słoików, stawiamy do góry pupą.

      Można dodac w fazie smażenia sok z cytryny; Można zrobić mieszane z cytrynami.
      Tak samo można zrobić z cytryn – gotuję je tylko o 30 minut dłużej, no muszą być bez chemii, bo wyparzanie nie daje za wiele, albo zabija aromat ze skórki.

      //////////////////////////

      Gliko stoi w każdym domu krerteńskim i jest pierwszym poczęstunkiem "na wejściu" tradycyjnie. Można samo łyżeczką zajadać, ale najlepsze na jogóircie jest, a jakże:-)
      • grekan Re: nazywa to się gliko, i robi się z każdego 18.09.12, 00:12
        Mala niejasnosc:ugotowane pokrojone owoce dajemy do garnka tylko z cukrem czy wladamy do wody, w ktorej wczesniej gotowaly sie i dosypujemy cukier?
      • bachula_gr Re: nazywa to się gliko, i robi się z każdego 18.09.12, 15:12
        > Gliko stoi w każdym domu krerteńskim i jest pierwszym poczęstunkiem "na wejściu
        > " tradycyjnie. Można samo łyżeczką zajadać, ale najlepsze na jogóircie jest, a
        > jakże:-)

        Bo glyko tou koutaliou to wlasnie slodycz z lyzeczki. I nie tylko w kretenskim domu stoi i nie tylko tam serwowane gosciom juz w progu niemalze. To swoisty odpowiednik polskiego okrzyku powitalnego "kawa czy herbata?" ;-)

        W Epirze tez kazda gospodyni domowa ma spizarke wypelniona sloiczkami z ulepkiem i owocami. Zawartosc sloiczkow zmienia sie w zaleznosci od pory roku (tu, na kontynencie wciaz sa czterypory roku!). Zwyczajowo serwuje sie na srebrnej lub innej pieknie wypolerowanej lyzczce opartej o talerzyk i na srebrnej tacy. Ale to tutaj, w okolicach srebrnej stolicy Grecji czyli pod Ioannina ;-)
    • Gość: sisi Re: Kreteński deser IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.12, 07:23
      Masz jeszcze wiele do zobaczenia na Krecie Zachodniej. Co najmniej jeszcze na 2 tygodnie. Na południu byłeś???
      • jacek1f rzeczywiście - niejasne, a nawet brak.... 18.09.12, 09:48
        info. Przepraszam.

        One wracają do pustego garnka, ale warto mieć trochę wody z gotowania, żeby podlać jak za gęstę wychodzą. Ja mam odstawioną szklankę rezerwy.
        Kilka razy dolewałem, a kilka były mokre i nasączone wystarczająco...
        • grekan Re: rzeczywiście - niejasne, a nawet brak.... 18.09.12, 12:31
          Dzieki, dzis zrobie.
    • cpt1 Re: Kreteński deser 18.09.12, 13:01
      Bardzo dziękuje :) Jeszcze dzis ide po pomarancze!Na Krecie bylismy tylko tydzien ale sie w niej zakochalam :)
      Co na zachodzie polecacie jeszcze zobaczyc?
      Rozumiem ze gliko nie dostane w greckich delikatesach w Polsce?
      No i dakos - moja ukochana kretenska przystawka :) Niestety nie kupilismy tych sucharow. A szkoda:(
      • bachula_gr Re: Kreteński deser 18.09.12, 15:14
        cpt1 napisał:
        > Rozumiem ze gliko nie dostane w greckich delikatesach w Polsce?

        Nie podejrzewam.
        W grecji znajdziesz na kazdym lotnisku, w porcie a np u nas (kontynentalna polnocno-zachodnia Grecja) najlepsze = najbardziej przypominajace domowy wyrob sloiczki sa w sklepikach z tradycyjnymi....serami i ziolami ;-)
        • jacek1f Bachula zawsze mi wyacza kreteńskość:-) prawda? 18.09.12, 18:41
          i ma rację w greckości:-)

          A małe dakos i większe - polecam sklepik Gosi i Bartka, czyli

          greckie-delikatesy.pl/pieczywo-dakos-c-12.html
          szczerze:-)
          • bachula_gr Re: Bachula zawsze mi wyacza kreteńskość:-) prawd 18.09.12, 22:05
            wybacza czy wyhacza? ;-)
            Tak czy siak, ja mam blizej do Polski niz na Krete wiec chetnie wyczytuje Twoje opowiesci, Drogi Jacku. Pozdrawiam.
            • jacek1f wyBacza!!! :-)) to podswiadome... 18.09.12, 23:11
              n
    • barbelek Re: Kreteński deser 04.10.12, 13:26
      Jacek- a w tym roku odkryłem i zajadałem się gliko z rodzynek (to ma jakąś swoja nazwę, ale oczywiście zapomniałem:(). Masz może przepis na to cudo? Chętnie bym zrobił.
      • Gość: iga Re: Kreteński deser IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 14:15
        zrobiłam z pomarańczy - BOSKIE!!!!!! dziękuję!!!!
        • jacek1f z rodzynek...? 04.10.12, 19:16
          czemu nie?

          rodzynki
          cukier
          cukier waniliowy
          sok z cytryny
          woda lub wino białe (szklanka)

          i dalej, jak każde gliko.

          Strasznie słodkie, strasznie....

          Ale częściej i smaczniej z winogron obranych i odpestkowanych (jeśli mają pestki...)
          To podobnie, mniej słodkie, choć zasada 1 do 1 owoc cukier i tak robi swoje:-)



          Iga - cieszę się, że smakuje!
          pozdr
          • Gość: fuksja Re: z rodzynek...? IP: *.home.otenet.gr 05.10.12, 10:10
            I do tego Rakja. Właśnie w weekend będe robić słoiki na zimę. Z winogron, najlepsze sułtańskie, bo nie maja pestek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka