27.07.04, 19:44
Santorini!!!
Jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Bajkowa sceneria malownicze plaże wszystko jak we śnie, ale tylko latem zimą obraz się zmienia.
Zostaniemy jednak przy lecie.
Na wyspę wybieramy się najczęściej będąc na Krecie na tak zwaną wycieczkę jedno dniową.
Statki, cóż już od lat te same tylko po sezonie przemalowywane zmieniają tylko nazwy. W gruncie rzeczy to to samo. Płyniemy od około7 rano przez około 5 godzin stronę wyspy. I tu stop czy naprawdę Santorini. Próżno by szukać na mapach wyspy o tej nazwie. Oficjalnie nazywa się ona Thira(FIRA) tak samo jak stolica wyspy. Santorini to potoczna nazwa pochodząca z czasów weneckich na wyspie. W tym okresie przywieziono na wyspę obraz świętej, która wtedy była wynoszona na ołtarze umieszczono go w małym kościółku na wyspie. Kościółek ten zaczęto nazywać ?Santa Irini?(Święta Irena) a po latach i całą wyspę. Nazwa przyjęła się wśród społeczności w lekko zmienionej formie Santorini i od tego czasu pod tą nazwą znana jest ta wyspa. Choć, od 1833 gdy po wyzwoleniu z pod okupacji tureckiej zmieniono nazwę na Thira i tak dla społeczności międzynarodowej wyspa została do dnia dzisiejszego znana pod nazwą Santorini. Historia wyspy a zasadzie archipelagu wysp jest bardzo bujna i interesująca. To przecież czynny wulkan, który niszczył i budował całą wyspę przez je całą historię. Największy kataklizm a zarazem największa katastrofa ekologiczna naszej całej cywilizacji to właśnie wybuch wulkanu na Santorini mniej więcej około 1450 roku przed naszą erą. W świetle ostatnich badań i odkryć okazuje się, że do tego czasu były cztery takie wybuchy. W okresie ?Minojskim? tuż przed wybuchem wulkanu z 1450 roku przed naszą erą wyspa wyglądała trochę inaczej. Teraz, gdy rozłożymy mapę wyspy widzimy archipelag wysp, Thira o kształcie rogalika (mająca około 18km długości) jej jakby przedłużenie od północnego przylądka Thirasja (zamieszkała) i dalej najmniejsza Aspronisi. Te trzy wyspy tworzą jakby krąg otwarty z jednej strony by można było wpłynąć do kaldery.
O średnicy około 16 km. Przed wybuchem z okresu minojskiego wyspy te były połączone i tworzyły prawie zamknięty pierścień otwarty tylko kilkudziesięcio metrową przerwą, która zezwalała by wpłynąć do kaldery gdzie była jedna wielka wyspa na której znajdował się pałac i krater wulkanu.Ten opis bardzo przypomina opis Platona dotyczący Atlantydy tylko umiejscowienie jest inne. Proszę pamiętać, że Platon pisał o czymś, co już od kilku set lat nie istniało wiec mógł się pomylić. Czyli to jednak może Atlantyda?
Wybuch w 1450 przed naszą erą był tak duży, że wyrwał i wyrzucił w powietrze całą środkową wyspę a pierścień okalający porozrywał na trzy mniejsze części. Przez tysiąclecia kształtował się wulkan pod wodą i w środku kaldery wyrosły dwie nowe wyspy Palea Kameni i Nea Kameni. Na tych wyspach znajduje się główny krater wulkanu imienia Króla Jerzego pierwszego.
Tyle na razie o historii w świetle ostatnich badań i odkryć.
Teraz trochę praktyki i informacji o tym, co jest teraz.
Gdy wybraliśmy się na Santorini z Krety statkiem wycieczkowym mamy kilka możliwości spędzenia czasu.
Do tej pory statki organizowały wycieczki, tak wycieczki a nie jedną wycieczkę objazdową. Wycieczki były do Akrotiri, do krateru wulkanu, oraz Pyrgos, Oia, Thira. Niestety to się zmieniło dziś mamy do dyspozycji tylko jedną możliwość wycieczkę do Oia. Naprawdę transfer do Oia. Czemu transfer? Gdy statek zatrzymuje się w Athinios na Santorini(tam wysiadają wszystkie te osoby, które jadą na ?objazdówkę po wyspie?)Cała wyspa ma 18 km długości z Athinios do Oia jest około 11 km, więc przy tak krótkim przejeździe dostaniecie niestety niewiele informacji w Oia będzie tylko czas WOLNY! Za to cena za tę wycieczkę będzie bardzo wysoka u rezydenta 24 euro!!! Na statku ta sama wycieczka będzie kosztować 20 euro(ta sama wycieczka tymi samymi autokarami to jest SKANDAL)!!!
Czy można się przed tym uchronić? TAK!!! Co robimy? Nie wysiadamy w pierwszym porcie w Athinios. Czekamy aż statek dopłynie na wysokość stolicy wyspy i łodziami transferowymi dopłyniemy do nabrzeża portu Skala w Thirze. Statek nie dopływa do samego brzegu jest tam za płytko. Stoi cały dzień na kotwicy niedaleko portu czekając na turystów. Jesteśmy w porcie Skala, co robimy? Przed sobą mamy prawie pionową skałę o wysokości około 400m nad poziom morza mamy dwie możliwości: udajemy się do stacji kolejki górskiej i za 2 euro jedziemy na górę do miasta, lub wchodzimy po 560 stopniach schodów za darmo (marsz około 20-25 min), pamiętajmy, że po schodach biegają też osiołki i muły wożące na swych grzbietach turystów za 2 euro od osoby. Więc marsz będzie utrudniony osiołki nie patrzą biegną tylko w górę lub w duł czasami załatwiając swoje potrzeby na schodach. W tym upale i zapach jest mało ciekawy a słynne Santorińskie perfumy o osiołkowym zapachu tak mocno przenikają w ubrania ich pasażerów, że jeszcze długo wszyscy pozostali turyści robią im dużo miejsca;)).Jesteśmy na górze wyszliśmy ze stacji kolejki gdyż zależy nam na czasie a naszej wycieczki nie chcemy ograniczać tylko do stolicy, ale też zobaczyć coś więcej i wybrać się do Oia taniej. Co robimy? Wyszliśmy z budynku stacji kolejki górskiej i stoimy twarzą do kaldery a plecami do stacji ulica, na której stoimy ciągnie się w prawo i w lewo skręcamy w lewo idziemy nią do jej końca około 30-40 metrów. Ulica skończyła się na budynku i teraz tylko znowu w lewo lub w prawo skręcamy w prawo dosłownie kilka metrów i pojawia się jakby przedłużenie ulicy, którą szliśmy przed chwilą wiodącą w duł, czyli skręcamy w lewo i za około 40 metrów ulica się kończy na prawdziwej asfaltowej drodze, którą jeżdżą samochody. Chcemy udać się do Oia, więc w lewo, ponieważ centrum miasta jest w prawo my też skręcamy w prawo cały czas próbujemy złapać taksówkę, która za 10!!! euro dowiezie nas do Oia 10 euro od taksówki a nie od osoby! Przejeżdżamy przez większą część wyspy w komfortowych warunkach oglądamy wspaniałe pejzaże biało niebieskie domki maleńkie kościółki z niebieskimi kopułami po niezniszczonej części wyspy widzimy lotnisko winnice z których słynie Santorini krajobraz pełny szarości i pyłu wulkanicznego ale jakże piękny i niesamowity zarazem. Przejeżdżamy przez najwęższy fragment wyspy gdzie po lewej stronie mamy widok na kalderę a po prawej na niezniszczoną część wyspy. W tym miejscu gdzie wyspa ma niespełna kilometr po niezniszczonej stronie leży też drugi krater wulkanu Kolumbus. Leży on pod wodą około 20 ? 25 metrów od brzegu. Wulkanolodzy twierdzą, że jest groźniejszy od tego po stronie kaldery.
Jadąc dalej mijamy czarną i czerwoną skałę. Tego koloru są też plaże na Santorini czarne w okolicach Lotniska a czerwone mniejsze obok i na przylądku Akrotiri. Po około 12 minut jazdy taksówką dojedziemy do Oia tego przepięknego miejsca gdzie maleńkie białe domki wiszą zawieszone nad przepaścią gdzie są najpiękniejsze zachody słońca, a miejsce tak romantyczne i malownicze, że czas najlepiej tam płynie przy boku ukochanej osoby.
Będąc w Oia koniecznie trzeba promenadą przejść do ruin weneckiej fortecy oraz na sam koniec do tawerny z wiatrakiem by zobaczyć jeden z najpiękniejszych widoków. Cała wycieczka to raj dla osób, które kochają piekno naturę i przyrodę.
Po około 1,5 godziny musimy zacząć myśleć o powrocie do Thiry. O taksówkę nie trudno na placu centralnym w Oia stoi ich zawsze kilka, a poza tym możemy skorzystać z usług miejscowego ?PKS-u?, czyli KTEL-a i za, około 3 euro od osoby wrócić do Thiry.
Jedziemy tą samą drogą jeszcze raz mając możliwość oglądać te same widoki. Na miejscu w stolicy można jeszcze spokojnie usiąść wypić kawę popatrzeć na malowniczy widok na Kalderę i wszystkie otaczające wysepki. Zapominając o tym, że za chwilę będzie trzeba pomyśleć jak się dostać na duł do portu znowu schody lub kolejka.
Wycieczka z Krety na Santorini jest krótka na wyspie jesteśmy około 5 godzin, ale być tak blisko i nie zobaczyć tego cudu natury szkoda. Pamiętajmy to czyny wulkan, który w
Obserwuj wątek
    • kritikos1 Re: Santorini 27.07.04, 19:52
      S
      Pamiętajmy to czyny wulkan, który w każdej chwili może zmienić obraz wyspy. Przywrócić kształt z przed milionów lat lub zmieść wyspę z powierzchni ziemi.
      Płyńmy, więc na Santorini oglądajmy by zobaczyć jak człowiek jest mały w obliczu sił natury.
      Jak natura jest piękna i co potrafi zrobić?

      Ostatnio na Krecie pokazały się oferty trzy dni na Santorini za około 100 euro można ją kupić w Heraklionie. Lub rejs szybkim wodolotem, który płynie około 1,5 godziny w jedną stronę.
      Kosztuje około 50 euro, bardzo często sprzedawany w pakiecie z wycieczką objazdową w wersji angielskiej za 76 euro.
      Czy warto wodolotem? Na Santorini jesteśmy około 5 godzin(tyle samo),płyniemy krócej(fakt)nie mamy śniadania i kolacji na wodolocie. Istnieje niebezpieczeństwo odwołania imprezy lub zerwania jej w trakcie. Czyli kłopot z powrotem na Krete. Wodoloty nie pływają, gdy stan morza przekracza 7 stopni w skali Buford-a. Przy dzisiejszej pogodzie występuje to niebezpieczeństwo.
      Co zobaczyć będąc trzy lub więcej dni przede wszystkim Akrotiri (minojskie miasto wykopywane z popiołu wulkanicznego),czarne i czerwone plaże, zachód słońca w Oia, wyprawa statkiem do gorących źródeł i krateru wulkanu w Kalderze. Wybrać się do winiarni z kosztować wspaniałych santorińskich win .
      Gdyby chcieć to wszystko opisać na forum powstałby przewodnik po Santorini a nie tylko kilka porad jak spędzić czas na wyspie jak na nią się dostać i za ile by mieć pełen przekrój możliwości. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i gorąco do zobaczenia na Krecie.
      Kritikos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka