Dodaj do ulubionych

Zmiana hotelu

18.04.17, 15:50
Dzisiaj dowiedziałam się, że wybrany przeze mnie *** hotel na Zakyntos nie będzie czynny od 28 kwietnia. Zaproponowano mi zmianę na hotel **** bez konieczności dopłaty. Tragedia ... :)
Obserwuj wątek
    • lena354 Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 16:53
      Zmiana z jakiego hotelu na jaki?Pytam z ciekawości,bo gwiazdki nie zawsze adekwatne do atrakcyjności ;-)
      • aseretka Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 17:16
        To nie jest istotne. Ważne, że ten "nowy" hotel ma znacznie wyższy standard, a i cenę wyższą o ponad 1600 zł za 2 osoby. Post napisałam wyłącznie ze względu na wszelakie narzekania na Biura Podróży. ;)
        • lena354 Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 20:40
          Droższy nie zawsze znaczy lepszy,a ilość gwiazdek nie zawsze idzie w parze z jakością usług.
          Na Zante jest kilka hoteli 3 gwiazdkowych,które są o niebo lepsze od 4* Majestica w Laganas...,i co z tego,że droższy,i co z tego ,że ma więcej gwiazdek jeśli jakość usług jest bardzo słaba.
          • aseretka Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 21:20
            Zgadzam się z Tobą, ze nie zawsze droższy znaczy lepszy, a ilość gwiazdek nie zawsze idzie w parze z jakością usług. W tym przypadku jednak raczej tak nie jest. Miał być hotel Maria Apartments z wyżywieniem w hotelu Karras, zmieniono na White Olive Premium.
            • lena354 Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 21:30
              Korzystna zmiana :-)
              Widziałam White Olive przy okazji spacerów po Laganas,ładnie odremontowany hotel,bardzo nowocześnie wyglądał z zewnątrz.
    • Gość: ? Re: Zmiana hotelu IP: *.dynamic.mm.pl 18.04.17, 16:58
      kogo to obchodzi?
      • aseretka Re: Zmiana hotelu 18.04.17, 17:12
        Dokładnie... Kogo to obchodzi? Tylko na forach pełno wpisów typu: BP zmieniło mi hotel, zmieniono mi godziny lotu, itp. narzekania.
        • Gość: Gość Re: Zmiana hotelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.17, 21:30
          Po co więc tworzyć kolejne narzekające wątki?
          • Gość: Gość Re: Zmiana hotelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.17, 22:16
            Ale ten wątek nie jest narzekający akurat :)
            • zosok Re: Zmiana hotelu 19.04.17, 20:57
              Tak sobie mysle ze nie ma przymusu czytania tego forum. Jesli więc kogoś temat nie obchodzi to po co czyta i komentuje.
        • pszczoleczka16 Re: Zmiana hotelu 20.04.17, 15:50
          Witaj Aseretko!

          Bardzo lubię czytać Twoje forumowe wypowiedzi, bo są rzeczowe, spokojne i na temat, a poza tym masz-tak sądzę-pogodny stosunek do rzeczywistosci. Pewnie dlatego nie przejęłas się zmianą hotelu. Lena twierdzi,że ta zmiana jest korzystna. Hmm...poczytałam opinie o hotelu na tripadvisorze i zauważyłam ,że dużo osób bardzo negatywnie ocenia wyżywienie. Nie jestem osobą, która ,,robi z igły widły,,nie muszę mieć miliona dań do wyboru, ale chciałabym, aby wyżywienie było swieże, a po lekturze tychże wpisów mam co do tego poważne wątpliwosci i raczej nie wybrałabym tego hotelu:-(. Czy Biuro Podróży zaproponowało Tobie jeszcze jakies inne 4* hotele na Zakynthos? Czy sprawa jest już przesądzona? Nie chciałabym, abys struła się na urlopie jedzeniem, bo kto napisze kolejną, ciekawą i opatrzoną pięknymi zdjęciami relację z greckiej podróży?;- )( to tak pół żartem, pół serio, lekko egoistycznie, bo lubię czytać Twoje relacje:-)). Daj znać, jaką decyzję podjęłas.
          Pozdrawiam wiosennie
          Maja

          • aseretka Re: Zmiana hotelu 20.04.17, 18:32
            Pszczółeczko, przede wszystkim dziękuję za miłe słowa. Opinie o wyżywienie zarówno w hotelu Karras (gdzie miałam jadać we wcześniejszej wersji), jak i te o jedzeniu w hotelu White Olive Premium czytałam. Nie często korzystam z wczasów zorganizowanych, bo wolę samodzielne wyjazdy, jednak co do opinii wyrażanych przez klientów podchodzę zazwyczaj sceptycznie. Np. o hotelu Magna Graecia na Korfu sporo osób pisze, że śniadania monotonne, codziennie to samo... Pojechałam, zobaczyłam. Faktycznie, codziennie to samo: dwa rodzaje wędliny, ser żółty, ser biały, trzy rodzaje pysznego greckiego jogurtu, jajko sadzone, jajko smażone (co prawda z proszku), jajko na twardo, omlety, małe naleśniczki, smażony bekon, parówki z wody, parówki pieczone, sałatki, warzywa, owoce, płatki do mleka, różnego rodzaju, bakalie: rodzynki, figi, itp. różne ciasta, ciasteczka, słodkie bułeczki... :)
            Złe opinie były też na temat jedzenia w hotelu Maria Katrin na Krecie, gdzie byłam w ubiegłym roku z wnuczką. Tam było skromniej niż w Magna Graecia, ale nie było tak, źle, jak w wyrażanych opiniach. A niestety i ja i wnuczka jesteśmy dość wybredne, co do spożywanych posiłków.
            W opiniach na temat White Olive jedna osoba pisze, że piwo wodniste i po wypiciu 8 szklaneczek nawet nie zaszumiało w głowie, inna skarży się, że drinki za mocne, bo barmanka leje 3/4 kubka wódki a 1/4 dodatków rozcieńczających. :) Zaryzykuję i sprawdzę osobiście. Umowę już wczoraj podpisałam.
            • ja.s.i.u Re: Zmiana hotelu 20.04.17, 19:54
              Aseretka, jak ty się tak chwalisz, to ja ponarzekam.

              Podczas objazdówki po Portugalii w ostatnim dnu przed wylotem zamiast czterech, dostaliśmy pięć gwiazdek z grupy premium (poprzedni hotel zdobył inną grupę i nam zrobili "prezent").

              Dostaliśmy bezpłatnie napoje do kolacji. Jedzenie było naprawdę rewelacyjne, tyle że ja wcale się nie cieszyłem.

              Po pierwsze, nie lubię, jak podczas kolacji kelner patrzy mi w talerz, czy kieliszek, bo może już trzeba gościowi dolać wina, czy wymienić sztućce.

              Po drugie, zdzierżam, jak otwiera mi drzwi facet, ale głupio się czuję, jeśli robi to śliczna dziewczyna. Na szczęście odkryłem, że można wracać przez garaż, omijając główne wejście i recepcję.

              Po trzecie, wyróżnialiśmy się, jako grupa kolorem. Inni goście byli czarno-biali, w garniturach, długich wieczorowych kreacjach, my - jak to wycieczka. Dżinsy.

              A poważnie, zawsze staram się urlop planować najlepiej, jak się da. Nie ważne dla mnie są gwiazdki. Na Kretę, jesienią jadę do Creta Beach Hotel & Bungalows. Na holidaychecku 96 procent gości (z ponad tysiąca) dało kciuk w górę. Z tego prawie 450 osób wystawiło ocenę najwyższą. Nie chciałbym, by biuro zmieniło mi hotel na pięciogwiazdkowy, ale nie z bezpośrednim wyjściem na plażę. Skoro wybieram miejsce, to robię to świadomie, wiem czego oczekuję, wiem dokładnie, gdzie chcę się znaleźć. Nie zależy mi, żeby płacić mniej za coś, co teoretycznie jest więcej warte. Ot idę po chleb, a pani proponuje mi jagodzianki w promocyjnej cenie chleba. Kupuję - oczywiście, że nie, bo ja potrzebuję chleba do żurka, a nie promocyjnych jagodzianek, będę chciał inny hotel, to sobie wybiorę inny. Ja bym się zmianą nie cieszył, może zrzęda ze mnie?

              A co tam, wnuczki i tak dziadka kochają, nawet jak zrzędzi. Pozdrowienia!
              • aseretka Re: Zmiana hotelu 20.04.17, 20:39
                To nie o to chodzi, czy cieszę się ze zmiany, czy nie. Wybrałam wcześniej hotel z pełną świadomością, ale co zrobić, jak otwierają go dopiero za tydzień? Też nie czuję się najlepiej, gdy kelner stoi nade mną i patrzy, czy nie trzeba dolać wina lub wymienić sztućce. (Notabene najlepiej czuję się z własnym all inclusive na campingu :) ) Chodzi mi o to, że czytam na forum, jak to ludzie narzekają, że BP zmieniają hotele na gorsze lub można je zmienić na lepszy za odpowiednią dopłatą. Tu, moim zdaniem, biuro w tym przypadku zachowało się fair nie żądając dopłaty.
          • aseretka Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 05.05.17, 15:36
            > ale chciałabym, aby wyżywienie było swieże, a po lekturze tychże wpisów mam co do tego
            > poważne wątpliwosci i raczej nie wybrałabym tego hotelu
            > Nie chciałabym, abys struła się na urlopie jedzeniem.
            Obawy okazała się nieuzasadnione. :-D Chociaż owszem, po pierwszym dniu miałam niestrawności... ale z przejedzenia. Potrawy były tak pyszne, że próbowałam z łakomstwa wszystkiego po trochu. I niestety trochę przesadziłam, choć wszystko było świeżutkie, a mięsa kruchutkie i dosłownie rozpływające się w ustach. Jedynym mankamentem był brak podstawowych przypraw (soli, pieprzu, oliwy). Dla mnie wszystko było dobrze przyprawione, ale małżonek lubi sobie trochę popieprzyć, no i narzekał...
            • Gość: ciesze sie Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.17, 19:28
              super. ciesze sie.
              • aseretka Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 05.05.17, 22:07
                Ale niestety... śniadania "monotonne", bo codziennie to samo: dwa rodzaje wędliny, ser żółty, ser biały, grecki jogurt, jajka smażone (prawdziwe, a nie z proszku), jajka sadzone, jajka na twardo, bekon, parówki, zapiekanka z warzywami, zapiekane ciasto francuskie z budyniem, mleko, płatki, croissanty, ciepłe bułeczki z czekoladą lub z serem, fasolka, pomidory, ogórki, papryka. I niestety marnej jakości kawa parzona w baniaku, bo jedyny express zepsuł się trzeciego dnia. :(
                • Gość: kapitalnie. Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.17, 22:13
                  kapitalnie.
                • mariomario79 Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 05.05.17, 22:26
                  W moim wyobrażeniu monotonne śniadanie to może być w szpitalu, zakładzie karnym lub studenckie w akademiku. 21 pozycji na ww. liście plus zapewne pieczywo i napoje. Zawsze było mi trudno zrozumieć takie narzekania..
                  • Gość: Twój nick: Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.17, 22:34
                    przecież wiadomo, ze w domu na śniadanie ma dużo więcej pozycji niż w hotelu. Wiec nie ma się co jej dziwić.
                  • Gość: abc Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki IP: *.play-internet.pl 06.05.17, 07:28
                    pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
                  • aseretka Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 06.05.17, 11:04
                    No co Ty... W zakładzie karnym co prawda nie byłam, ale w szpitalu śniadania wcale nie są monotonne. Jednego dnia masz dostajesz dwa plasterki wędliny, drugiego paróweczkę, trzeciego plasterek żółtego sera, czwartego np. twarożek. Codziennie jest coś innego. ;)
                    A niestety ludzie narzekają na "monotonię" hotelowych śniadań z czym niestety co roku się spotykam i czego też nie mogę zrozumieć.
                    • ja.s.i.u Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 06.05.17, 13:22
                      Niestety, nie można porównywać śniadań w szpitalu, na które ubezpieczyciel przewiduje konkretną, niewielką sumę pieniędzy, do śniadań w hotelach, za które to śniadania płaci się i to całkiem niemało.

                      Problemy są dwa, jeden to wybór wędlin, pieczywa itd. drugi, to ich jakość, a czasem nawet ilość. I różne hotele w różny sposób podchodzą do sprawy śniadań. Szczególnie duże różnice można zaobserwować we Włoszech, ale wszędzie te różnice są. W jednym hotelu masz świeże produkty, świeże wypieki, w innych poodgrzewali bułki do odpieku i pootwierali puszki z tanią mielonką. Normą jest "angielskie śniadanie", z którego ja nic nie jadam. Przyczyna jest prosta, fasola z puszki, bekon plus jajecznica nie współgra z moim układem pokarmowym, odbija mi się, a poza tym po jajkach gazy wylotowe mają zdecydowanie intensywniejszą woń, a więc jeśli masz w planie np. wycieczkę autobusową, lepiej jajek unikać. Chociaż ja lubię gotowane, ale niewiele hoteli je daje, wolą smażyć.

                      Więc jeśli nie możesz zrozumieć, po prostu przypomnij sobie, co najczęściej znajdowało się na twoim śniadaniowym talerzu, w poszczególnych hotelach. Bo różnice są, a przy cenach hotelowych śniadań jakieś normy powinny przecież być zachowane. Tym bardziej, że w hotelu łatwiej i czego ludzie nie zjedzą na śniadanie, można dalej wykorzystać i tak hotele robią. Wiadomo, jajka smaży się na bieżąco, z ponad miarę upieczonych bułek można zrobić np. grzanki do zupy. A ciasto mogłoby być wypiekane, a nie chemiczne, bo takie wygodniej przechowywać.

                      Kiedyś pytałem w jednym z polskich hoteli (sieciówka), czemu brzoskwinie są z puszki, a nie ma np. jabłek, które są tańsze. Odpowiedzieli mi, że za menu śniadań, jednakowe we wszystkich hotelach sieci, odpowiada zarząd gdzieś w Europie. Odtąd z ich usług nie korzystam, nie lubię jedzenia z kontenerów, przysyłanego z nie wiem jakiej centrali.
                      • aseretka Re: Zmiana hotelu-do ja.s.i.a 06.05.17, 14:19
                        > Niestety, nie można porównywać śniadań w szpitalu, na które ubezpieczyciel przewiduje
                        > konkretną, niewielką sumę pieniędzy, do śniadań w hotelach, za które to śniadania
                        > płaci się i to całkiem niemało.
                        Czyż naprawdę już nabrałeś takich manier od Niemców, że nie masz poczucia humoru? :) Gdzież ja to Twoim zdaniem porównuję szpitalne śniadania z hotelowymi?

                        > Problemy są dwa, jeden to wybór wędlin, pieczywa itd. drugi, to ich jakość, a czasem
                        > nawet ilość.
                        Jak do tej pory nigdy nie miałam problemu. Zawsze coś tam do jedzenia dla siebie znalazłam. A dobra mielonka też nie jest zła... ;)

                        > bekon plus jajecznica nie współgra z moim układem pokarmowym, odbija mi się,
                        > a poza tym po jajkach gazy wylotowe mają zdecydowanie intensywniejszą woń,
                        Współczuję... :( Może należy to skonsultować z gastrologiem.
                        • Gość: jasiu... Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. IP: *.hsi12.unitymediagroup.de 07.05.17, 10:42
                          Piszesz - "Zawsze coś tam do jedzenia dla siebie znalazłam" i uważasz, że to w porządku? Bo ja w wielu hotelach nie muszę "znajdować". Po prostu od razu widzę, co jest "zjadliwe", a od czego najlepiej szybko się oddalić. Czemu jesteś tak mało wymagająca. Płacisz i to dużo, to wymagaj. Tak, masz rację, nauczyłem się od Niemców walki z cwaniactwem, jeśli ktoś chce mnie oszukać, na przykład nie zatrudniając w hotelowej kuchni kucharza, tylko złodzieja, który oszczędza na produktach, jak może, bo przecież gość zawsze coś sobie do jedzenia znajdzie, to ja staram się, żeby takie cwaniactwo nagłaśniać. W końcu jeden niezadowolony, ale konkretnie uzasadniający swoje niezadowolenie klient, potrafi na forach, czy portalach w rodzaju holidaycheck zniweczyć całą akcję reklamową. Nie, oczywiście, że nie tylko narzekam. Znam wiele bardzo uczciwie podchodzących do klienta hoteli, które potrafię docenić, a opinie o nich mam pozytywne. To nie malkontenctwo, czy upierdliwość. To ocena tego, czy towar, za który płacę odpowiada temu, za co zapłacilem.

                          Żółtko jajka zawiera siarkę, stąd tego gazu nie jest wiele, ale zawartość siarkowodoru w gazie jest duża. Nie potrzeba tego konsultować z gastrologiem. Zauważ, że po jajkach nawet pot ma bardziej nieprzyjemny zapach, którego nie zneutralizuje dezodorant. No chyba, że twój próg wrażliwości zapachowej jest obniżony, ale inni czują. Jajek po prostu za dużo nie powinno się jeść. Nie na temat, ale może się komuś przyda.

                          Dobra mielonka nie jest zła, problemem jest zła mielonka, z kurzych skór i soli.

                          Pozdrawiam i życzę zawsze smacznych urlopów!
                          • wislok1 Re: Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. 07.05.17, 12:09
                            Generalnie sprawa jest dość prosta:
                            cena ma ścisły związek z jakością !
                            Więc płacąc mało trudno wymagać luksusów...
                            Klient, który mało zapłacił, a żąda Wersalu raczej wyjdzie na mało poważnego i jego pretensje na nikim z hotelu czy biura podróży wrażenia nie zrobią...
                            Zostanie uznany za wiecznego malkontenta i pieniacza...

                            Co innego, jak w hotelu czy restauracji jest brud czy smród, meble są zniszczone, a obsługa chamska, do tego jeszcze oszukuje...
                            • wislok1 Re: Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. 07.05.17, 12:48
                              Jak hotel nie wywiązał się z umowy, co przy brudzie, smrodzie, uszkodzonym pokoju bardzo łatwo udowodnić, problem ma hotel i biuro podróży...

                              Jak obsługa nie jest w porządku, to nie pomogą nawet luksusy, opinie w internecie będą koszmarne...

                              Natomiast jak ktoś żąda jakości hotelu ***** płacąc za hotel ***
                              może jedynie wzbudzić politowanie...

                              Jedno jest pewne: trudno wszystkim wygodzić...
                              Ja sam wiele razy chwytałem się za głowę, jak słuchałem lub czytałem opinie wiecznych malkontentów którym wszystko się nie podobało...
                              Niektórzy ludzie potrafią mieć tak idiotyczne pretensje, że szczęka opada...
                              • ja.s.i.u Re: Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. 07.05.17, 13:15
                                To wcale nie jest takie oczywiste, że cena zależy od jakości. Miałem się o tym okazję wielokrotnie przekonać. Wszystko zależy od chęci zatrudnionych w danym hotelu ludzi, atmosfery tam panującej i umiejętności. Gwiazdki nie mają tutaj nic do rzeczy. Po prostu jeden kucharz ma dostęp do dobrych produktów i chce mu się trochę popracować przy przygotowaniu potraw, inny woli otworzyć słoiki, puszki, rozmrozić i bez męczenia się wyrzucić półprodukty, nich się turysta nażre. W wielu obiektach turystę się szanuje, ale są i takie, gdzie spotykasz się z lekceważeniem na każdym kroku.

                                I nie ma to nic wspólnego z oszczędnością. Najczęściej bazując na półproduktach, koszt przygotowania posiłku jest droższy, niż wykorzystując dostępne w danym momencie produkty świeże. Ot przykład puree z proszku zawsze jest droższe niż z ugotowanych ziemniaków, ale proszku nie trzeba obierać. Tu jest problem.

                                Czasem do dobrego smaku brakuje odrobiny przypraw (oszczędność 5 centów), czasem soli jest za dużo.

                                A co do gwiazdek, to są one przyznawane nie za jakość potraw, ale za wielkość pokoi i ich wyposażenie. Pokój za mały, albo bez klimy, tylko z wiatrakiem i gwiazdki trzy, a nie cztery. Jakbyś chciał kiedyś jechać na Gran Canarię, mogę ci polecić hotel trzygwiazdkowe, który klimy nie ma, dlatego czterech gwiazdek nie ma, ale za to większość czterogwiazdkowych jest dużo słabsza od niego. Gwiazdki to tylko informacja, co spotkamy w hotelu, nic więcej.
                                • wislok1 Re: Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. 07.05.17, 18:49
                                  Zdarzają się różne cenowe wyjątki, np. hotel ma duże zniżki dla dzieci ...
                                  I wtedy pobyt z 2 dzieci w tym samym czasie i w tym samym pokoju będzie czasem o połowę tańszy od pobytu 4 osób dorosłych...

                                  Ale to są wyjątki potwierdzające regułę, że cena ma związek z jakością...
                                  Jest to zresztą naturalne -
                                  • tess1956 Re: Jajka, bąki i jakość mielonki. Za co płacimy. 07.05.17, 20:11
                                    Panowie ! Trudno się nie zgodzić z tak fachowymi opiniami jak te przez was prezentowane. Może jednak na potrzeby swojej dyskusji założycie oddzielny watek pod wdzięcznym tytułem "Jaja, bąki i jakość mielonki".
                                    Aseretko, cieszę się, że dobrze trafiłaś z hotelem. Może napiszesz coś więcej o wczasach na Zakynthos.
                                    • aseretka Re: Zmiana hotelu - do Tess1956 07.05.17, 20:55
                                      > Panowie ! Trudno się nie zgodzić z tak fachowymi opiniami jak te przez was
                                      > prezentowane. Może jednak na potrzeby swojej dyskusji założycie oddzielny watek pod
                                      > wdzięcznym tytułem "Jaja, bąki i jakość mielonki".
                                      W zupełności się z Tobą zgadzam. :-D

                                      > Aseretko, cieszę się, że dobrze trafiłaś z hotelem. Może napiszesz coś więcej o
                                      > wczasach na Zakynthos.
                                      Opinię na temat hotelu zamieściłam przed chwilą tu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,21755,163876222,163876222,Zakynthos_White_Olive_Premium.html
                                      Ogólnie pobyt uważam za bardzo udany. Przez dwa dni pojeździliśmy sobie autkiem po wyspie zwiedzając samodzielnie urocze zakątki. Dopełnienie stanowił rejs dookoła wyspy, gdzie te same miejsca można było podziwiać od strony wody. Absolutnie nie opłaca się kupowanie takiej wycieczki u rezydenta BP, gdyż kosztuje ona 42 euro, podczas gdy miejscowe biura oferują ją w cenie 26-30 euro, a informacje dotyczące oglądanych miejsc przekazywane są na statku również w języku polskim.
                                      • Gość: zal Re: Zmiana hotelu - do Tess1956 IP: *.dynamic.mm.pl 08.05.17, 02:17
                                        a kogo obchodzi ze ta irytująca pani dobrze trafiła z hotelem. zenada.
                                        • tess1956 Re: Zmiana hotelu - do Tess1956 08.05.17, 19:57
                                          Nie ma przymusu czytania wpisów osób nas irytujących. A żal to chyba komuś tyłek ściska, że nie potrafi niczego mądrego napisać. A sio !
                                        • aseretka Re: Zmiana hotelu - do Tess1956 08.05.17, 20:38
                                          Osobie zirytowanej moimi wpisami (nie wiem, czy to jest pan, czy pani), proponuję przyjrzenie się następującemu oznakowaniu:
                                          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4067583,3,1,197733,ZakynthosGerakas.html
                                          • Gość: zal Re: Zmiana hotelu - do Tess1956 IP: *.dynamic.mm.pl 09.05.17, 04:06
                                            jesteś taka śmieszna. Stop starym moherom na forum!
            • pszczoleczka16 Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 08.05.17, 10:51
              Witaj Aseretko!

              Cieszę się, że już wróciłas z Zakynthos i podzieliłas się swoimi wrażeniami na temat wyżywienia i warunków bytowych w hotelu White Olive. Przeczytałam Twoją opinię uważnie i stwierdziłam, że chyba nie jestem jednak wymagającym gosciem hotelowym ,bo też bym była w pełni usatysfakcjonowana, mając taki wybór swieżych potraw podczas hotelowych posiłków. I zapewne- podobnie jak Ty- zgrzeszyłabym łakomstwem:-). Czekam na wspomnienia(relację)
              ze zwiedzania:-)(opatrzoną pięknymi zdjęciami!)
              Pozdrawiam
              Maja
              P.S. Mariomario, zapewniam Cię, że po 36 godzinach postu przed- i pooperacyjnego nawet chlebek z mielonką i kaszka manna smakują wybornie:-))
              • aseretka Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 08.05.17, 19:09
                > Przeczytałam Twoją opinię uważnie i stwierdziłam, że chyba nie jestem jednak
                > wymagającym gosciem hotelowym ,bo też bym była w pełni usatysfakcjonowana,
                > mając taki wybór swieżych potraw podczas hotelowych posiłków.
                Zapomniałam dodać, że (jak zapewniała mnie pani z BP na 24 h przed wylotem) od tego roku nastąpiła zmiana kucharza w hotelu. Może więc te pyszne mięska, to jego zasługa...? Ale nie wiem, czy ta zmiana naprawdę miała miejsce, bo wcześniej przecież tam nie gościłam. :)

                > Czekam na wspomnienia(relację) ze zwiedzania:-) (opatrzoną pięknymi zdjęciami!)
                Relację zaczęłam już zamieszczać:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,163882250,163882250.html
                A czy zdjęcia są piękne...? To pojęcie względne. Ja tylko tak sobie pstryka, a jak miejsce jest piękne, to i na zdjęciu dobrze się prezentuje. :)
                • tess1956 Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 08.05.17, 19:59
                  Chętnie pooglądam i poczytam. :)
                  • aseretka Re: Zmiana hotelu-do Pszczoleczki 08.05.17, 20:28
                    Miło mi będzie... :) Zapraszam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka