Gość: Etaltravel
IP: 81.219.244.*
19.10.04, 21:24
temat gorący rozpalający zmysły i powracający co chwila na worum. Wiec ja
jako własiciel greckiego bira które robi takie wycieczki powiem jak to działa.
1)jest taki mit ze biura ktore sa kontrachentem polskiego turoperatora to
zlodzieje a inne biura to instytucje charytatywne ktore robią przyjemnosc za
pół ceny
2) ktoś twierdzi ze w grecji sa niby jakies polskie biura (ja takiego nie
znam zadnego)i sa drozsze niz prawdziwe greckie
3) rezydenci zbijaja fortunę na prowizjach z wycieczek i biura polskie drugą
taką fortune zbijają pijąc krew z turystów
wszytkie biura turystyczne są firmami więc funkcjonują na zasadzie wolnego
rynku.
sa pajace w naszej branży co zdzierają niemiłosiernie w tej działce biznesu
się zarabia na obrocie
biuro takie jak moje jest 3 euro tansze od najtańszego w nei pori i mamy
własne autokary a oni nie. Wiec czemu drożej?
1) musimy opłacić rezydentów. mozna powiedzieć że kazdy sobie radzi, ale do
momentu wypadku, kradzieży albo jakichś awarii. sympatyczny grek z taniego
biura nie zrobi nic. Bo nie musi my musimy bo taka jest ustawa o turystyce.
musi byc rezydent i ktos za to placi. Zazwyczaj my
2) dzieki dobrym rezydentom zaoszczedzacie na warzywach, winach, knajpach bo
wskazuja najtansze wiec oszczednosc na braku rezydentów jest tylko pozorna.
jak dziennie na zakupach rodzina zaoszczedzi 7 euro a jest 10 dni to rózica w
cenie wycieczek wynoszaca (załózmy ze 3 osoby wezma trzy wycieczki ) 27 euro
to wiadomo juz co sie opłaca.
3) sam byłem przewodnikiem lata i wiem jaka jest róznica miedzy kims kto
oczaruje ludzi a kims kto w zimie zbiera pomarańcze a w lecie czyta w
autokarze pascala na 10 min przed meteorami.
4) autokar. czy ktos pomyslał czemu firma która nie ma autokaru jest tansza
niz ta co ma własne? wiec prosze pomyslec ile wezmie kierowca który robi
jedna wycieczke dziennie a ile taki co ma długi i po powrocie z aten wpisuje
kolege na tachograf i robi wieczór grecki potem transfer z lotniska spi 3
godziny a potem jedzie na meteory?
5) jechał ktoś na rejs na schodach? albo chodził po akropolu z rumunskim
przewodnikiem? to zostawiam bez komentarzy. (w biurze trzeba ztrudnic jakies
osoby zeby własnie tych drobiazgów pilnowały)
6) na pewno są osoby które dojechały do przystani i pocałowały rufę statku
potem jechały do innej i to sdamo w końcu w trzeciej ich wzięła jakaś
krypa.albo wieczór grecki byłw recepcji hotelowej.
reasumując:
robimy 4 wycieczki w tygodniu w sumie ok 140 osób. zarabiamy wiecej niz taki
gloden way czy kosmotur w sumie 200 euro (dzieci za darmo wozimy pakiety
rodzinne itp). 300 idzie na rezydentów 200 na noclegi kierowcy zebyz awsze
był wyspany (czesto w grecji spia w autokarze). wiec jestesmy tansi.
prosz enapisać do sejmu zeby zmienił ustawe. zwolnie rezydentów i
przewodników. moi kierowcy beda łapac kazda fuchę i gwarantuje ze zakasuję
całą miejscowośc. tyle że mało kto bedzie zadowolony. moze jakies 5% sie
ucieszy. praw rynku nied a sie oszukać.3 + 3 = 6 i koniec.
jak załozymy ze kazdy bedzie robił tanio to jasne jest ze nikt nie pojdzie do
tzw pirackich biur, bo one nie maja ani autokarów ani pieniedzy. Ale jak
biuro co robi wycieczki nie zapłaci prowizji polskiemu to wżmie prowizje z
pokoi i hoteli czyli beda drosze wczasy. kazdy kto brał pokoje na własna reke
wie ze sa drozsze niz przez biuro. a czemu? własnie bo sie odpala za
wycieczki.
gdy zrobimy czysty rynek (ja nie odpalam nikomu za wycieczki a i tak jestem
drozszy niz tzw lewe biura). to beda drozsze wczasy autokary przedpotopowe, a
oprowadzac beda albanczycy mowiac jakąś nowomowa zlozona z polskiego
czeskiego rumuskiego i albanskiego. Ja i tak na tym zarobię nawet wiecej niz
teraz. bo mamy własne autokary. tyle czy jest w tym sens?
mam przyjacół co pracują zakłądajac wymienniki ciepła do kaloryferów. poznaja
mnustwo ludzi i znaja wiele historii. byl raz facet co kupil odkurzacz za
6000zl i przekonywał ze ma dzieki temu gorskie powietrze w domu. tak samo
jedzie ktoś na chałową wycieczkę a potem zachwala jak mu było super. polacy
naleza do ludzi najbardzie rogarnietych na swiecie, i jak z innego bira
korzysta 5% turnusu to nie znaczy ze 95% jest fajtłapami, tylko że to 5% to
frajerzy bo się dali omamić jakiemuś hopsztaplerowi.
moj post nie dotyczy klientów biur które zdzierają i maja najwyższe ceny.
biur co mają rezydentów złodziei. a takze klientów którzy mają stysfakcję że
znależli coś taniej. bo są osoby co kupuują dosie i wsypują jej dwa razy
wiecej do pralki niz omo co jest drozsze o 30% i im sie wydaje ze zyskali.
jak w nei pori sa ateny po 35 ja mam po 28 a lewi po 25 uwazam ze jestm ok.
nie zdzieram,zarabiam swoje a ludzie sie ciesza