Dodaj do ulubionych

Czy warto pojechac na Thassos?

27.04.05, 17:10
pomozcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: malina Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:30
      A czego oczekujesz? Cichej pięknej widokowo wyspy, czy chcesz zabawić się?
      Jeśli to drugie to nie jedź na Thassos.
      • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 27.04.05, 22:10
        oczekuje pieknych widokow, odpoczynku, urokliwych miejsc, fajnych tawern.
        Generalnie tyle. Nie chce jechac do kurortu, gdzie mnostwo turystow i zero
        klimatu...
    • Gość: ruzia Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.acn.waw.pl 27.04.05, 22:28
      w zeszlym roku bylam na thassos 3 tygodnie , wyspa cudna dla ludzi ,ktorzy
      szukaja wyciszenia ,szalenstw tam nie znajdziesz,ale sa piekne zatoczki
      ,szmaragdowe morze ,srodek wyspy tez jest wart obejrzenia pozdrawiam
      • Gość: lamia68 Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 22:42
        To jest wyspa dla Ciebie.
        • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 28.04.05, 10:37
          Dzieki!!

          A powiedzcie mi, czy jest tam cos do zwiedzenia, Bo to, ze krajobrazy sa piekne-
          juz wiem. Teraz chcialabym sie dowiedziec,
          jakie sa wycieczki,
          ile kosztuja mniej wiecej,
          czy sie oplaca wynajac samochod/skuter,
          czy korzystac z ofert rezydenta, czy isc do lokalnego biura podrozy,
          czy wybrac sie na rejs dookola wyspy statkiem, czy samochodem,
          w jakie rejony najlepiej jechac????????

          Z gory dziekuje za odpowiedz. :)
          • Gość: bah7 Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: 213.192.80.* 28.04.05, 12:51
            Może Ci się przyda...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=21062214&a=21213795

            Pzdr.

            bah7
            • antidotumm Re: Czy warto pojechac na Thassos? 28.04.05, 13:48
              Bylam w Grecji 10 razy, ale Thassos byl najpiekniejszy.
              Zwiedza sie glownie punkty krajobrazowe, ale bylam tez
              -w klasztorze,
              -w muzeum archeologicznym
              -widzialam starozytny teatr
              no i oczywiscie wspomniane zachwycajace krajobrazy.
              Polecam zamieszkanie w stolicy (Limenas): urokliwe greckie male miasteczko.
              • bebiak Re: Czy warto pojechac na Thassos? 28.04.05, 14:04
                Cześć,

                antidotumm napisała:

                > Polecam zamieszkanie w stolicy (Limenas): urokliwe greckie male miasteczko.

                Ja zdecydowanie też, choć oczywiście zależy od tego, czego oczekujesz: jeśli
                chodzi o mnie (lubię się szwędać) to muszę mieć i port i dworzec autobusowy
                [samochodem nie umiem jeździć:-( ]. I na to przede wszystkim zwracam uwagę.
                Limenas wspominam bardzo ciepło - znalazłam tam wszystko czego oczekiwałam i
                mimo, że to stolica - nie odebrałam wrażenia, iż jestem w jakimś kurorcie (za
                takimi nie przepadam).
                Średnio podobała mi się szalenie popularna Limenaria na południu, ale to
                kwestia indywidualnych upodobań. Wnętrze wyspy - zachwyca, choć wybrzeża
                również należą do malowniczych. Byłam w pełni sezonu (druga połowa lipca) ale
                na wyspie nie odebrałam wrażenia tłumów.
                Wakacje spędzałam z synem (wówczas 17-letnim) i poruszaliśmy się lokalnymi
                autobusami (nie ma powodu do narzekań) oraz na nogach (ale ja dużo z synem
                łazikuję).
                Bez żadnych problemów wybraliśmy sie na dwie niedalekie stosunkowo wyspy:
                Limnos i Samothrake (na pewno warte obejrzenia), zwiedziliśmy część Tracji oraz
                oczywiście Kavalę i Fillippi.
                Wszystkie wyprawy, i po wyspie i poza nią, organizowaliśmy sobie sami, bo taki
                sposób akurat preferujemy, a w Helladzie jest to bardzo proste do wykonania.
                Pamiętam, że dość dużo opowiadaliśmy sobie tutaj o Thassos, może w 2003 roku a
                może w 2004?
                Jeśli masz ochotę możesz zajrzeć na moją stronkę o podróżach do Hellady:
                www.betaki.friko.pl
                W kratce pt. "Moich następnych szesnaście podróży" znajdziesz tę na Thassos i
                okolice - coś tam sobie powspominałam (ale to nie przewodnik - stronka ma
                charakter osobisty). Pod spodem, w galerii, zamieściłam również kilka
                amatorskich zdjęć.
                Pozdrawiam i powodzenia. B.
                • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 28.04.05, 17:25
                  WIELKIE DZIEKI!!! Poczytalam, wyogladalam i jestem pelna zachwytu i zapalu! :))
                  • Gość: Emilka Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.tauzen.net 28.04.05, 23:33
                    A ile kosztuje wynajęcie skuterka na Thassos?
                    • Gość: ron5 Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 06:48
                      Jadę wkrótce na Thassos.Mam 2 pytania:
                      -Czy można popłynąć na Somotraki?Chyba z Kavali??Ile trwa i kosztuje?
                      -czy na Thassos można wypożyczyć rowery??
                      Pozdrawiam,
                      • bebiak Re: Czy warto pojechac na Thassos? 29.04.05, 15:09
                        Cześć Ron:)

                        Gość portalu: ron5 napisał(a):

                        > Jadę wkrótce na Thassos.Mam 2 pytania:

                        Mogę skrobnąć cokolwiek na jedno z nich:-)

                        > -Czy można popłynąć na Somotraki?Chyba z Kavali??Ile trwa i kosztuje?

                        Ja z własnego doświadczenia:
                        będąc na Thassos (i tam, w Limenas, mając bazę stałą) zrobiłam sobie z synem
                        5-dniowy obóz wędrowny, a wyglądało to tak:
                        - z Kavali popłynęłam na wyspę Limnos;
                        - potem jak już się poszwędałam p otej wyspie popłynęłam sobie z Limnos na
                        Samothrake;
                        - jak już i po niej się poszwędałam to promem (OK, wodolotem bo na prom
                        zabrakło miejsc) popłynęłam z Samothrake do Alexandroupolis, a stamtąd busem
                        KTEL-u do Kavali.

                        Początkowo planowałam sobie, że raz się wybiorę z Kavali tylko na Limnos (i
                        wrócę na Thasoss), a potem, w następnym tygodniu też z Kavali od razu na
                        Samothrake (i powrót tak samo).
                        Nawet mi promy dorbze pasowały, ale ..
                        jak przeliczyłam koszty tegoż przedsięwzięcia i popatrzyłam na odległości - to
                        zdecydowałam tak jak Ci napisałam wyżej.

                        Ten prom (SAOS II), którym płynęłam z Kavali na Limnos płynął sobie tego dnia
                        dalej na Samothrake (czy zawsze tak pływa - nie wiem).
                        O ile dobrze pamiętam, z Kavali wypłynęłam coś ok. 21-szej (trochę po, bo prom
                        się spóźnił) a na Limnos byłam ok. 2-giej w nocy.
                        Potem z Limnos wypływałam ok. 2-giej a na Samothrake byłam ok. 6-tej rano.

                        Zatem robiąc jakiś porządek w tym co naskrobałam:
                        - na Samothrake można promem z Kavali (czas jak widzisz wyżej);
                        - na Samothrake można busem KTEL-u z Kavali do Alexandroupolis a stamtąd
                        (bliziutko) promem na wyspę.
                        Bus z Kavali jechał bardzo, bardzo szybko - nie pamiętam dokładnie ale trasę
                        Alexandroupolis - Kavala przejechał w czasie ok. 2 godzin.

                        Jestem teraz w biurze ale popatrzę w domu do moich notatek z tamtych wakacji i
                        jeśli gdzieś coś źle określiłam w rozumieniu czasu to się poprawię.
                        Choć mam w domu bilety wszelkie to myślę, że pisać Ci o cenach w moim przypadku
                        to bez sensu, bo ja tam się szwędałam w lipcu 2002 (wszystko się pewnie
                        pozmieniało).
                        I moje informacje - o tym pamiętaj - też pochodzą z lipca 2002:-)

                        > -czy na Thassos można wypożyczyć rowery??

                        A tego nie wiem, bo po Thassos szwędałam się ostro na piechotę i korzystałam z
                        busów KTEL-u (świetnie jeździły).

                        > Pozdrawiam

                        No ja ofkors też, nawet bardzo:-)
                        B.
                        • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 29.04.05, 16:03
                          Do Bebiak:

                          Lubie takie pasjonatki jak TY :)

                          A powiedz nam jeszcze, ile kosztuje wynajecie skutera? Bo samochodu nam sie nie
                          oplaca raczej. Raczej wolimy jezdzic skuterami. Aha, i czy trzeba miec prawo
                          jazdy? Ja mam, ale reszta ludzi tak srednio...

                          I jeszcze jedno: jaka jest pogoda we wrzesniu? Mozna sie opalic? ;) Kapac w
                          morzu?

                          Pozdrawiam :)
                          • Gość: ron5 Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.de 29.04.05, 16:22
                            Dzięki wielkie za informacje.Ja jadę z 3 dzieci w tym mala kluska 1,5
                            roku.Chyba zabiorę tylko chlopaków na wyprawę w nieznane-tzn na
                            Samotraki.Pośpimy na plaży po drodze.Będzie ciekawie.Jeeeeeeszcze 2 miesiące!!
                            Pozdrawiam.
                            • bebiak Re: Trochę o Samothrake - głównie do Ron'a 29.04.05, 16:51
                              Cześć ponownie:-)

                              Gość portalu: ron5 napisał(a):

                              > Dzięki wielkie za informacje.Ja jadę z 3 dzieci w tym mala kluska 1,5
                              > roku.Chyba zabiorę tylko chlopaków na wyprawę w nieznane-tzn na
                              > Samotraki.Pośpimy na plaży po drodze.Będzie ciekawie.

                              Posłuchaj, skoro wspominasz o dzieciach (choć nie znam wieku) to ja chcę być do
                              końca uczciwa i skrobnę parę informacji zoSamothrake (tak, żebyś wiedział i
                              miał świadomość pewnych rzeczy - w rozumieniu dzieci):

                              1. Po wyspie Samothrake strasznie kiepsko jeździły autobusy [lipiec 2002].
                              Przybyłam do portu rano w niedzielę i choć były busy na rozkładzie to
                              faktycznie ich nie było:-) Ech, urocza ta moja Hellada:)
                              Kogokolwiek nie zapytałam gdzie są te busy - słyszałam:
                              Signomi, simera kiriaki:-)
                              co oznacza: "Przepraszam, dziś niedziela".
                              Strasznie śmieszne bo na rozkładzie były, nawet w niedzielę.
                              Ale ponieważ są to wakacje a ja lubię niespodzianki - nie przejmowałam się
                              ofkors.
                              Do Chory z portu jest jakieś 6 km (o ile dobrze pamiętam) i już mieliśmy się
                              tam z synem (przypominam - wtedy 17 lat i od kilku już zaprawiony w takim
                              szwędaniu się) wybrać na piechotę, ale udało nam się wskoczyć na skrzynię
                              jakiegoś pick-up'a i tym sposobem tam dotarliśmy:-) Grek nie chciał pieniędzy
                              (głupio się czułam).

                              2. Z Chory chcieliśmy jakoś dotrzeć do Sanktuarium Wielkich Bogów - tylko na
                              piechotę a to spory kawałek taką mocno lokalną (ale asfaltową) drogą wśród gór
                              i mnóstwa kóz:-)
                              Żadnych tam praktycznie zabudowań stąd woda w plecaczku niezbędna (śliczna
                              samotna malutka kapliczka po drodze - polecam, można zapalić świeczkę: ja
                              zapaliłam). Uroczy to spacer!!!
                              Z Sanktuarium do Therm zaczęliśmy wędrować ale zatrzymał się kolejny pick-up i
                              na skrzyni, wśród wideł i łopat... znowu się udało:-)))

                              3. Co do zasady uważam, że musisz się i na takie podróżowanie po Samothrake
                              przygotować - to urocze ale te dzieci... Znasz je lepiej niż ja:-)
                              A może wynajmiesz jakiś pojazd i zupełnie niepotrzebnie o tym wszystkim
                              napisałam?

                              4. Busy to myśmy tam widzieli doprawdy tylko od czasu do czasu i gdybyśmy
                              chcieli zdać się na nie to koszmar w rozumieniu oczekiwania, stąd nie
                              oczekiwaliśmy:-)

                              5. Nie pamiętam czy kiedyś zaglądałeś na moją stronkę - może na wszelki wypadek
                              napiszę tutaj. To na Samothrake po raz pierwszy w moim życiu zdarzyło się tak,
                              że się nie załapałam na prom! Po prostu nie było biletów i już.
                              Do tamtego dnia wiedziałam, że może się to zdarzyć w przypadku pojazdów ale
                              ludzi? Hmmm, tak się zdarzyło: ani na prom ani na wodolot. Utkwilibyśmy na
                              Samothrake na kolejną noc ale zorganizowano zupełnie dodatkowy wodolot do
                              Alexandroupolis i jakoś się wydostaliśmy, choć nie wszystkim to się udało:(

                              6. Jak dotarliśmy już do Kavali ok. północy to ofkors żadnego promu na Thassos
                              już nie było, zatem kolejna noc w plecy (jest fajna kafejka całodobowa he he
                              he, niedaleko portu, i można w niej nawet coś zjeść).

                              >Jeeeeeeszcze 2 miesiące!!

                              Fajnieeeee, że tak blisko, coraz bliżej :-)
                              A ja dopiero pod koniec sierpnia stanę na greckiej ziemi - to dopiero ból
                              <chlip chlip> ale i tak się cieszę, że się udało wyprawę zorganizować, bo na
                              początku roku szanse były niewielkie, oj niewielkie.
                              Bilet na ptaszysko do Aten już mam i wiem, że jadę.
                              Nie mam jeszcze kasy ale będę miała bo... fiskus mi zróci he he he:-)

                              > Pozdrawiam.

                              No ja też, i to nieustająco:-)
                              B.
                          • bebiak Re: Czy warto pojechac na Thassos? 29.04.05, 17:04
                            Cześć:-)

                            madai napisała:

                            > Do Bebiak:
                            > Lubie takie pasjonatki jak TY :)

                            :-) Poważnie? Przecież ja trzepnięta jestem jeśli chodzi o szwędanie się po
                            Helladzie.
                            Tutaj, w Polsce, to jestem poważna (hmm, czasem nawet bardzo), ale tam ... COŚ
                            mnie gna, po prostu mnie gna :-)

                            > A powiedz nam jeszcze, ile kosztuje wynajecie skutera? Bo samochodu nam sie
                            >nie oplaca raczej. Raczej wolimy jezdzic skuterami. Aha, i czy trzeba miec
                            prawo jazdy? Ja mam, ale reszta ludzi tak srednio...

                            Tego to ja Ci nie powiem, bo niestety nie mam prawa jazdy i nie umiem jeździć,
                            co stwierdzam z ubolewaniem:-(( Stąd też nie wynajmuję żadnych samochodów,
                            skuterów itp - czasem mnie Grecy wożą (moi przyjaciele z Aten jak wspólnie
                            spędzamy wakacje) i to jest nawet fajne, ale jak szwędam się sama to tylko
                            busy, nogi (czasem nawet do 30 km dziennie), czasem na niektórych wyspach
                            rowery.

                            > I jeszcze jedno: jaka jest pogoda we wrzesniu? Mozna sie opalic? ;) Kapac w
                            > morzu?

                            Ja byłam Madai w lipcu, ale w porównaniu z południem Grecji mogę stwierdzić,
                            że straszliwych (w porównaniu do południa) upałów w tym czasie nie było. Dwa
                            czy trzy razy w ciągu dwóch tygodni lało potężnie, zdarzały się też burze
                            (chyba dwa razy).
                            Jaka była temperatura wody tego nie wiem bo mi czasu na plażę nie starczyło.
                            Kąpałam się wtedy tylko na Limnos - woda była upojnie ciepła, ale to był
                            lipiec Madai, lipiec...

                            Mogę dla porównania napisać, że w połowie września 1999 roku byłam na
                            Halkidiki - podobna wysokość. Dzikiego upału wówczas nie było, ale było bardzo
                            ciepło a woda w morzu cudowna (na Halkidiki nawet dwa razy trafiłam na plażę).

                            > Pozdrawiam :)

                            Ja też: bardzo, bardzo:-)
                            B.
                            • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 30.04.05, 12:01
                              Dzieki Bebiak :) to mnie nie pocieszylas tą pogodą . wyobrazalam sobie, ze we
                              wrzesniu jeszcze sie ostro poopalam, powygrzewam, a tu...

                              Pozwolisz, ze odezwe sie do Ciebie przed samym wyjazdem, zeby zaczerpnac
                              wiadomosci na temat fajnych tras i ciekawych miejsc, ktore koniecznie trzeba
                              zobaczyc :)

                              Pozdrawiam. B :)
                              • bebiak Re: Czy warto pojechac na Thassos? 30.04.05, 15:07
                                Cześć,

                                madai napisała:

                                > Dzieki Bebiak :) to mnie nie pocieszylas tą pogodą . wyobrazalam sobie, ze we
                                > wrzesniu jeszcze sie ostro poopalam, powygrzewam, a tu...

                                Posłuchaj Madai, ja uważam, że na północy Hellady we wrześniu pogoda jest
                                nieprzewidywalna.
                                Przytoczyłam Ci z własnych doświadczeń Halkidiki, gdzie była doprawdy super
                                pogoda, mogę jeszcze przytoczyć Korfu, gdzie we wrześniu 2001 upałów nie było
                                absolutnie a woda w morzu (mówię o zachodnim wybrzeżu) dla mnie wprost zimna
                                (kilka osób się kąpało ale ja tylko na moment mogłam wejść bo po prostu zimna
                                dla mnie i tyle).
                                We wrześniu 2003 szwędałam się po Cykladach (Tinos, Mykonos, Delos) - tam
                                pogoda była obłędnie wspaniała, ale to już chyba troszkę niżej jednak.
                                Nie będę wspominać (a to robię właśnie!!!) o Krecie we wrześniu 2000, gdzie
                                padł rekord ciepła (38 st. w cieniu) i to w dniu kiedy szarpnęłam się na
                                Samarię - ale to już jak wiesz południe.
                                We wrześniu byłam jeszcze na Kefalonii i Ithace (2004) oraz na południowym
                                Peloponezie (2002)- i tu i tu było cudownie pod względem pogody.
                                Nastaw się pozytywnie:-))

                                > Pozwolisz, ze odezwe sie do Ciebie przed samym wyjazdem, zeby zaczerpnac
                                > wiadomosci na temat fajnych tras i ciekawych miejsc, ktore koniecznie trzeba
                                > zobaczyc :)

                                Pozwolę, ale miej na uwadze, że 26 sierpnia wybywam do Hellady a wracam 12 czy
                                13 września.
                                Jeśli będzie na to czas (mówię o Tobie) to pogadałabym przed wyjazdem a to
                                dlatego, że kiedy wracam z raju jestem tak psychicznie zdołowana, że ...
                                rozmowy od Helladzie przez jakiś czas nie sprawiają mi radości:-(

                                > Pozdrawiam. B :)

                                Ja też, ja też, ja też.
                                B. :-)
                                • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 30.04.05, 15:28
                                  znam to uczucie, ja tez, jak wracam skadkolwiek, to jestem zdolowana ta
                                  szaroscia Polski i tym, ze niczym kolejny raz wyjade-minie troche czasu .

                                  W takim razie odezwe sie w wakacje, na poczatku pewnie, jak juz na bank
                                  zdecyduje sie na Grecje. Bo mam do wyboru jeszcze Wlochy-Gargano-i dosc
                                  powaznie sie nad nimi zastanawiam, bo wiem, ze pogoda na pewno dopisze :)

                                  Madai.
    • Gość: anka Re: Czy warto pojechac na Thassos? IP: *.energis.pl 02.05.05, 20:17
      warto, byłam parę lat temu,po sezonie- czyli we wrzesniu i było super- ciepło i
      cicho
      • madai Re: Czy warto pojechac na Thassos? 02.05.05, 23:20
        super!
        • Gość: K. Re: Warto,warto, warto!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.05.05, 16:15
          • madai jeszcze jedno 05.05.05, 20:56
            Powiedzcie mi moi mili, czy camping Golden Beach jest ok? Czy raczej rozejrzec
            sie za czyms lepszym? i w ogole w jakim to rejonie, czy blisko plazy, jakie
            warunki, jaka plaza itd :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka