Dodaj do ulubionych

ADELE BEACH - k. Rethymon-Kreta

08.05.05, 14:31
cytat:
Autor: ~max 07-05-2005 12:16

Już kilka razy miałem przyjemnosc (WIELKA!) byc na Krecie i zapewne w tym roku
rowniez sie tam wybiore-oczywiscie jak zawsze tylko na jej zachodnia czesc tzn
od Rethymnonu na lewo:).Nigdy nie zwracalem uwagi na warunki panujace w
hotelach bo i niewiele czasu w nich spedzalem;wazne zeby bylo czysto a tego
raczej przestrzegaja- w hotelu ADELE BEACH-równiez.ALE.....no własnie-jedno
małe "ale"ktore moze popsuc wakacyjny nastroj-OBSŁUGA!Tylko ze wzgledu na
niepolsko brzmiace nazwisko dostalem pokoj bez widoku na smietnik,wejscie do
kuchni itp.pozostala grupka Polakow ulokowana zostala w zagrzybionych pokojach
na poziomie piwnic,lub pokojach z hałasujacym non stop klimatyzatorem
umieszczonym na zewnatrz przy oknie.(:):):):) starszy pan skarzyl sie ze mu
sie w nocy łózko trzesie:)Żałosnie bylo patrzec jak codziennie grupki Polakow
wedrowaly z walizami po terenie hotelu wciaz zmieniajac pokoje na nieco lepsze
gdy tylko sie jakis zwalniał.W tym hotelu DOBRY TURYSTA - TO NIEMIECKI
TURYSTA!!!!!!! chocby nawet z NRD!:),i to nie dlatego ze jednostkowo zostawia
tam wiecej pieniedzy w hotelowym barze,- jeden przecietny Polak zamowi tam 3-5
drinków wieczorem,niemcy 7!- co z tego ze na pietnastu!:) zawsze 7 to nie 5:)
Na zgłaszane do menadzera uwagi o niestosownym zachowaniu personelu usłyszalem
ze moge wyp....tzn hotel zmienic:)-on usłyszał ode mnie to samo:).Honor adele
beach jedynie cudowny Sarantos ratował-barman,maskotka,jeszcze nie raz pewnie
wspolnie popijemy ale ja zapewne jedynie jako gosc hotelowego baru ale hotelu
Adele Beach.
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: ADELE BEACH - k. Rethymon-Kreta 03.10.05, 21:18
      Równiez miałem okazję parokrotnie mieszkać w tym hotelu a właściwe w zespole
      betonowych bungalowów, postawionych na działce między lokalną ulicą a plażą.
      Zaletą niewatpliwą jest położenie- kilka kilometrów od Rhetymnonu daje
      nadzieję, że nie docierają tu ścieki dużego miasta. Nie wiem tylko, gdzie
      docierają ścieki Adelianos Kampos, czyli miejscowości, gdzie hotel jest
      zbudowany. Może ktoś z bywalców Krety to wie i zechce sie tą wiedzą podzielić-
      ja nigdzie nie widziałem oczyszcalni na Krecie, a przejechałem po wyspie około
      3 tysięcy kilometrów.
      Niestety jest to dośc stary hotel, zbudowany za najmniejsze pieniądze i to
      czuje sie na każdym kroku. Najbardziej dokucza tu zapach wilgoci i kanalizacji
      w pokojach. Podejrzewam, że nie ma tu izolacji poziomej w budynkach a odpływy w
      posadzce w łazienkach nie posiadaja syfonów chroniących przed wydostawaniem się
      wyziewów z instalacji odpływowej. Zdarzył nam się kiedyś pokój z jedna parą
      drzwi, co uniemożliwiało wytworzenie przeciągu i wietrzenie pokoju. Makabra.
      Wiekszośc pokojów posiada jednak drzwi wejściowe i drugie drzwi prowadzące na
      taras, co ratuje nieco sytuację.
      Inny problem to generator awaryjny. W ubiegłym roku regularnie około 3 godziny
      w nocy wyłączano napięcie ( podobno z powodu robót konserwacyjnych) i hotelarz
      uruchamiał swój generator napędzany silnikiem wysokoprężnym. Rura wydechowa bez
      tłumika wyprowadzona na dach działa jak rezonator wzmacniając i tak okropny
      hałas.
      O śnie można zapomnieć. Pewnym pocieszeniem jest to, że w tym roku nie było
      robót konserwacyjnych.
      Jedzenie dość monotonne ale w końcu na Kretę jedzie sie ze względu na pogodę i
      morze a nie dla zaspokojania kaprysów podniebienia.
      W poblizu hotelu wiele wypozyczalni samochodów, zawsze z tego korzystamy i
      łaczymy zwiedzanie ciekawych miejsc na wyspie i zażywanie kąpieli na plażach
      ciekawszych niż hotelowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka