Dodaj do ulubionych

Maleme Mare Kreta

18.05.05, 00:22
Prosilabym o opinie na temat tego hotelu. Chcemuy sie tam wybrac z niespelna
dwuletnim maluchem, wiec chcialabym wiedziec:
czy hotel jest czysty
czy jest troche drzew i cienia, zeby nie trzeba bylo brzdaczyka trzymac caly
czas na sloncu
czy w okolicach jest co robic i gdzie spacerowac

Bede wdzieczna za kazda opinie o hotleu i o samym Maleme.

Dzieki.
Obserwuj wątek
    • lusia03 Re: Maleme Mare Kreta 18.05.05, 20:17
      Naprawde nikt nic nie wie? Bede wdzieczna za kazda opinie.
      • bee1979 Re: Maleme Mare Kreta 25.05.05, 15:05
        ja sie dolaczam do watku tez poszukuje opinii na temat tego hotelu?
        dzieki
    • o_hall Re: Maleme Mare Kreta 06.06.05, 11:29
      Tutaj jest trochę informacji o tym hotelu:

      www.tripadvisor.com/Hotel_Review-g189419-d282446-Reviews-Maleme_Mare_Beach_Resort_Hotel-Maleme_Crete.html

      Pozdrawiam,
    • o_hall Re: Maleme Mare Kreta 06.06.05, 16:41
      Tia...właśnie się dowiedziałem że obok tego hotelu znjaduje się NATOwska baza
      wojskowa...bezpiecznie na pewno, ale czy spokojnie...chyba tam się nie wybiorę
      jednak.
    • grecja-hotele Re: Maleme Mare Kreta 27.07.05, 13:11
      Sama przed wyjazdem szukałam informacji na temat tego hotelu, teraz mogę ich
      udzielić.Maleme to mała mieścina; kilka hoteli, tawern i sklepów- jeden
      supermarket. Nadaje się na spokojny wypoczynek. W nocy jest cicho. Do
      najbliższego miasteczka z atrakcjami (sklepy, towerny, nocne życie) ok. 8km,
      autobusem lub taxi. Autobus 1 euro, taxi ok.15(podobno cena umowna). Nie da się
      dojść plażą (kamienista, ciężko się idzie) ani drogą (nie ma pobocza, a tuż
      przy drodze rosną 5m trzciny i trzeba iść jezdnią, na zakręcie niebezpiecznie).
      Autobusy jeżdżą teoretycznie co pół godz., ale zdarza się, że co godz. w Grecji
      czas jest rzeczą umowną, a nz przystankach nie ma rozkładu jazdy. Jest problem
      z powrotem wieczorem, nigdy nie wiadomo, który autobus jest ostatni. A jeśli
      autobus jest pełny(zajęte są wszystkie miejsca siedzące) to nie zatrzymuje się
      na przystanku. Uciążliwe dla młodzieży spragnionej nocnego życia. Sam hotel
      Maleme Mare dość mi się podobał. Dwa fajne baseny, nad samym morzem, a że plaża
      nieciekawa (kamienista o szarym kolorze, nie zachęcająca do leżenia- leżak
      płatny) można leżeć przy basenie i kąpać się w morzu jeśli ktoś ma ochotę.
      Pokoje dość duże z aneksem kuchennym podstawowym wyposażeniem. Wejście z
      balkonu połączonego z klatką schodową. Łazienka z natryskiem. Pokój 2-os. z
      dostawką, czyli 2 łóżka zsunięte razem i coś w rodzaju łóżka, które po
      dostawieniu oparć jest kanapą, szafa, stolik, telewizor z lokalną telewizją
      (nas nie działał). Dla oka dość miłe wrażenie. Dla dzieci brodzik przy basenie
      i miejsce do zabawy (plastikowa zjeżdżalnia i huśtawka) zacienione daszkiem.
      Dość mało miejsc do spacerów z maluchami. Klimatyzacja płatna 4 euro(w wys.
      sezonie 5). Jest problem z małymi dziećmi wyjeżdżającymi z Warszawy. Powrotny
      samolot jest o 2.00 w nocy, z hotelu wyjeżdża się o północy, pokoje trzeba
      opuścić w południe i przeczekać w okolicy basenu. Jeśli dziecko ma problem z
      popołudniową drzemką to współczuję. No i jedzenie! Śniadania monotonne, ale do
      przyjęcia. Ale obiadokolacje- koszmar! Zaczynały się o 19.30 i jeśli spóźniłeś
      się 20 min to nie miałeś co jeść. Raz tacy jedni przyszli za późno to kurczaków
      już nie było, było to jedyne mięso w tym dniu. Po interwencji u kelnera
      przyniósł im suflaki(ichnie szaszłyki). Z każdego dania jedna taca.
      Zastanawiałam się czy nałożyć sobie tyle ile chcę czy zostawić coś dla
      następnych w kolejce. Nie wystarczało być punktualnie trzeba było mieć dobre
      miejsce w kolejce. Ten hotel polecam w wersji bez wyżywienia lub BB(same
      śniadania). Dobrze można zjeść w tawernach, dania z karty. Na pytanie jednej
      Szwedki co to za jedzenie na tych tacach- kelner odpowiedział, że to jedzenie
      dla Polaków. Inne nacje miały opcje bez wyżywienia czyli płatny wybór z karty.
      Ci ,,lepsi" goście byli pytani: Are you OK? my nigdy nie byliśmy tak pytani.
      • m0nk Re: Maleme Mare Kreta 18.09.05, 17:01
        wlasnie wrocilismy z maleme mare. chyba jedne z lepszych wakacji pod warunkiem, ze cenicie sobie cisze i spokoj. Z tym spokojem to troche wtopilismy bo trafilismy na spora grupe glosnych anglikow ale poza tym bardzo ok.
        Sam hotel ma dwa oblicza. Fantastyczny (choc sredniej wielkosci) ogrod z dwoma basenami, ladna architektura wszystko wypieszczone i bardzo ladnie sie prezentuje. facet, ktory sie zajmuje ogrodem odwala kawal dobrej roboty.
        Gorzej jest z pokojami. Sa wprawdzie duze i niezle wyposazone (lodowka, jakas kuchenka, sztucce,talerze itp.) ale sa troszke zapuszczone. Nie jest to wielki problem ale kontrast w porowaniu z ogordem jest spory.
        Dwa baseny calkiem spore, jeden z brodzikiem. Hotel jest maly - ok. 55 pokoi wiec miejsc starczy dla wszystkich. Do tego bliziutko plaza. Lezaki platne 5 euro za dzien. Plaza przecietna ale ciepla woda. Uwaga na duze fale (czasami), potrafia zbic z nog.
        Goraco polecamy bar. Zarowno dziewczyna, ktora pracuje tam rano jaki i facet z wieczora sa fantastyczni, super rozrywka. W barze mozna kupic tez jedzenie do 3 popoludniu (standard - hamburgery, niezle pizze, omlety itp. ceny od 2-7 euro, przystepnie jak na grecje). Wieczorem otwieraja tawerne ale tutaj nie jedlismy (polecam estiee i taverne po drugiej stronie ulicy).
        Jezeli chodzi o wyzywienie. Sniadanie moim zdaniem nudne albo przynajmniej monotonne - codziennie jajecznica, szynka, ser, jajka, sok, kawa itp.. Blado. Jezeli chodzi o wieczorny posilek to moim zdaniem jest niezle. Zawsze do wyboru dwa cieple dania, do tego jakies salatki, owoce, deser. Jedzenie greckie, wloskie oraz kontynentalne. Tylko raz niczego dla siebie nie znalazlem. MOwiac krotko polecam ale trzeba pamietac, ze to nie jest grecka tawerna. 4+
        Ja nie zaobserowawalem gorszego traktowania. Problemem nie jest pochodzenie tylko bariera jezykowa. Polacy nie gadaja z grekami. Spojrzcie na anglikow czy norwegow (akurat mieszkali z nami), oni nie oczekuja pozdrowien od personelu, wchodza do lokalu, usmiechna sie do kelnera, pogadaja o pilce, jedzeniu itp. Nastepnym razem sa zupelnie inaczej traktowani. Gwarantuje, ze personel maleme tak samo traktuje tez polakow (sami tego doswiadczylismy), jakis napiwek raz na jakis czas tez pomoze ;) . Pozdrawiam goscia z baru, ktorego imienia nie potrafie napisac, ktory w ostatni wieczor raczyl nas rakia na koszt hotelu ;)
        Goraco polecam ten hotel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka