Dodaj do ulubionych

Paralia, biuro podrózy OMNIA

IP: *.mcon.pl 30.06.05, 21:41
Hej, wybieram sie niebawem do Paralii - czy ktos ma jakies wskazówki /
wrażenia z tego miejsca, ktorymi sie chce podzielic? A moze ktos tam byl i
widzial hotel Vision **+. Jade z biurem Omnia Chorzów - jakies komentarze?
Dzieki, pozdrowienia, i udanych weakacji :)
Obserwuj wątek
    • Gość: piosenka Re: Paralia, biuro podrózy OMNIA IP: *.kosson.com 02.07.05, 03:16
      Hej!
      Byłam w Paralii w 2002 r., w hotelu Vision. Hotel położony jest troszkę na
      uboczu - z dala od gwarnego i hałaśliwego - szczególnie nocą - centrum
      miasteczka. (Ludzie, którzy mieszkali w centrum trochę narzekali chodzili
      wiecznie niewyspani i ziewali ;) Ale nie jest to odległość przerażająca - sama
      Paralia nie jest duża, więc spacerkiem - w ciągu 5-7 minut jesteś w centrum.
      Tyle samo czasu zajmuje dojście do plaży.
      Sam hotelik w pełni zasługuje na swoje 2 i pół gwiazdki - schludny,
      sympatyczny, w miarę nowy. Pokoje może bez "przepychu" - ale urządzone ładnie,
      z gustem, i jest w nich wszystko czego potrzeba (w tym m.in. lodówka, suszarka
      do włosów w łazience, spory balkon, klima, telewizor z jakimś polskim kanałam -
      nie wiem, nie oglądałam, szkoda czasu).
      Właściciel to ok. 40-letni Grek, który zatrudnia (a przynajmniej zatrudniał w
      2002 r. Dorotę - sympatyczną Polkę, która przygotowywała bufet śniadaniowy,
      czasami zmieniała ręczniki i pościel, i wynosiła śmieci - naszym zdaniem trochę
      za rzadko, ale radziliśmy sobie). Poza tym we wszystkim można się było jej
      poradzić - a to ogromny plus.
      Śniadania w formie bufetu były trochę monotonne - codziennie to samo: coś na
      kształt polskiej mortadeli, ser żółty, dżemiki, chleb tostowy, kawa, herbata,
      pomidory, ogórki. Pod koniec pobytu sam widok mortadeli wychodził nam już
      bokiem, ale - po pierwsze wczasy były niedrogie, więc nikt z nas nie wymagał
      Bóg wie czego, po drugie - cokolwiek by nie mówić - to jednak wygodnie, gdy w
      hotelu można zjeść śniadanie.
      Hotel nie jest duży - ma coś ok. 20 pokoi. Troszkę uciążliwe wg mnie były
      imprezki, które organizował właściciel hotelu. Ale to pewno taki grecki sposób
      bycia i życia... Tak średnio co drugi dzień, zapraszał na wieczór jakiegoś
      kumpla albo dwóch, popijali ouzo, dyskutowali głośno długo w noc przy dość
      głośnej greckiej muzyce z magnetofonu. Kto miał okna i balkon od strony wejścia
      do hotelu i tarasu - ze snem musiał zaczekać aż panowie się wyeksploatują i
      rozejdą.
      Poza tym - hotel leży przy asfaltówce, którą wieczorami pomykają na motorach
      kolesie z pobliskich miejscowości, co też nie jest balsamem dla uszu.
      Ale na takie niedostatki można przymknąć oko, czy ucho raczej ;) I tak byliśmy
      w lepszej sytuacji niż ci z centrum miasteczka, które nigdy nie zasypia.
      A sama miejscowość? Typowa nadmorska - turystyczna i rozrywkowa. Polaków jest
      tam mnóstwo, w knajpach jest nawet menu po polsku, a kelnerzy znają pojedyncze
      słówka i odnoszą się do nas z dużą sympatią. :) W niektórych tawernach
      serwowane są wręcz tradycyjne polskie dania, np. schabowy :D Ale zdecydowanie
      polecam kosztowanie greckiej kuchni - jest smaczna, oryginalna, i w końcu
      stanowi część kultury danego kraju. Ja np. jadłam takie pieczone pomidory
      nadziewane musem z sera feta przyprawionego ziołami, zapiekane z serem żółtym.
      Mmmmm - do dziś pamiętam ten smak :) Pamiętam nawet, że danie kosztowało 3,5
      euro - naprawdę można było najeść się do syta, nie zamawiając niczego więcej,
      no może poza piwkiem lub białym winem. Grecy do wszystkich potraw podają chleb,
      nawet do obiadu z frytkami. Z naszego punktu widzenia to trochę dziwne, ale za
      to wliczone w cenę. ;)
      Aha! W Paralii jest nawet polska knajpka - poznacie ją po znanych z Polski
      okrągłych reklamach piwa Żywiec. Tam to już wszyscy kelnerzy mówią po polsku i
      leci polska muza.
      Plaża jest cudowna - szeroka, dłuuuuga, ze złotego piaseczku. Po chwili
      wędrówki każdy może znależć miejsce tylko dla siebie - z dala od gwaru. Morze
      jest turkusowe, cieplusieńkie i czyste. Naprawdę - sama rozkosz... :)
      Mogłabym tak pisać i pisać... :) Rozmarzam się, bo były to naprawdę cudowne i
      niezapomniane wakacje.
      Jeśli macie jakieś pytania - chętnie odpowiem.
      Aha - jeszcze jedno: ja byłam z Biurem Podróży Gryf z Katowic (chyba). Wiem, że
      w ich ofercie nie ma już Visiona (a szkoda!). Ale samo biuro wywiązało się ze
      swoich obowiązków super.

      Pozdrawiam wszystkich urlopowiczów :)
      I może - do zobaczenia na greckim szlaku...
      Piosenka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka