Gość: Margo
IP: *.unregistered.formus.pl
05.10.01, 16:31
W srode wrocilam z tygodniowego pobytu w Bali na Krecie z Neckermanem. Byla to
moja pierwsza i ostatnia wyprawa z tym biurem. Hotel byl wprawdzie 3 i pół* bo
innego w tym terminie na tydzien nie bylo, ale nigdy jeszcze nie widzialam
takich warunkow w hotelu tej klasy. Woda ciepla tylko 2 razy dzienie przy czym
od 8 wieczorem absolutnie nie do złapania. Sniadanie do godz 9 i tak zalosne ze
rece nam opadaly. Przelodzony cukierkowaty napoj z proszku, cienka kawa i
herbata, jeden typ pieczywa, jajka na twardo,pomidory, ogorek, 2 salatki , ser
feta, 2 sosy i niemiecka kiełbasa- mortadela. I tak juz do konca przez 7 dni.
Kolacje równie slabe. Piewrszego wieczoru zamowilismy wino, ale plywalo w nim
cos czego nie dało sie zidentyfikowac (napoje oczywiscie płatne w tej wersji
wyzywienia). Po zwróceniu uwagi kelnerce ta wziela noz i przy nas zaczela wyjm
owac z tego wina jego podejrzana zawartosc. Nie zgodziła sie przyniesc nam
nowego wina i nie pozwolila z niego zrezygnowac. Musiliśmy zapłacić co
potwiedził manager hotelu! Koszmar! W recepcji weseli Grecy wiecznie
przyjmowali gości i znajomych, nianczyli swoje dzieci ipt. Po pewnym czasie po
prostu wstawili do holu łóżeczko dzieciące i kojec by ich dzieci mniej im
przeszkadzały w obsłudze klientów. Któregos dnia zamówiłam sok . Przyniesli go
ze słomką. Słomka u nich najwyraźniej jest wielokrotnego użytku, gdyż po
włozeniu jej do ust poczułam silny smak tytoniu a rurka tak cuchneła ze
niedobrze mi sie zrobiło na mysl kto ją miał ostatni w ustach. Wszystkie pokoje
wg naszych polskich skierowań miały byc z widokiem na morze. Hotel składał sie
z kilku budynków. Niemcy rzeczywiście byli rozmieszczani w budynku przy plaży
a -Polacy w piątym , tym najdalej od morza. Ciasna klitka którą dostalismy nie
zasługiwała na 1*a widok na morze to był przebłysk błękitu który dało sie
zaobserwować z boku małeńkiego balkonu. po zrobieniu awantury zamieniono nam
pokój na ten koło Niemców, ale proszono mnie bym innym Polakom nie mówiła bo
tez sie będą kłócić !!!. Ręczniki zmieniono 2 razy podczas całego pobytu a
sprzatanie polegało wyłacznie na pościeleniu łóżek bo nigdy nie pozamiatano,
ani nie umyto łązienki. Za leżaki i parasol płaciło się 1000 drahm od osoby i
jedyne co było piękne to prześliczan mała plaża przy hotelu i piękne z niej
widoki. jednym słowem Kreta jest bardzo łądna, widoki sa piękne ale Neckerman
mnie bardzo zawiódł, proponując taki hotel w tej kategorii swojej oferty. To
nie była oferta last miniute, ale pobyt wykupiony 1,5 wcześniej za 1900 zł od
osoby za tydzień i 2 posiłki. Hotel Bali Beach and Village na pewno nie
zasługuje na to by być polecany. Zapsuł nam humor a podejscie do Polaków w
porównaniu z tym do Niemców żenujące. Nie zawiodła tylko przyroda i prawdziwie
letnia temparatura.