Czy ktoś był?

16.12.02, 13:53
Planuje kierunki na nastepny sezon,
zamarzył mi sie Gawdos- czy ktoś z was Tam był?
Wiem ,ze na dlugi pobyt sie nie nadaje (malenstwo),
dlatego drugie pytanie-które wyspy poza Kreta,czy
Rodos widzieliscie i mozecie polecic?
Wszystkie sa piekne , ale jak ma sie miesiac to
trzeba dokonywac trudnych wyborow ;-))
    • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 13:57
      Mogę z czystym sumieniem doradzić Ci Thassos, ale od razu powiem, że nie
      wypowiadam się na temat plaż, bo przez 2 tygodnie nie byłam ani razu
      (niestarczyło czasu). Poleciałam tam z VING-Itaka do hotelu LAIOS w porcie w
      Limenas ze śniadaniem kontynentalnym (nie żaden luksus, ale łazienka, balkony
      i basen były, no i w miarę czysto, nawet widok na port i szumiące morze, choć
      komuś może przeszkadzać hałas ulicy pod oknami czy cały ten zamęt portowy, choć
      ja to lubię, a z drugiej strony widoki na góry - też chyba nieźle). Biuro
      proponowało kilka wycieczek, typu rejs po morzu z grillem, co mnie średnio
      interesowało, albo objazd wyspy (uprzedzam, że jakoś tak tylko kilka miejsc się
      ogląda a nie całą wyspę). Ja wędrowałam indywidualnie, a nie jeżdżę samochodem
      (wypożyczalnie oczywiście były). Objechałam całą wyspę (rewelacyjnie tam jeżdżą
      autobusy KTEL-u - praktycznie wszędzie można dojechać), z wioski Theologos (w/g
      mnie najładniejsza na wyspie) przez dzikie góry dotarłam piechotą oczywiście do
      Kastro co było nie lada wyczynem, a przez parę kilometrów tylko kozy nam
      towarzyszyły, przewędrowałam ze Skala Potamias do Potamias i dalej do Panagii,
      obejrzalam piekną Aliki na południu z jej zatokami i zabytkami oraz monastyr
      (trochę przereklamowany), popłynęłam na dwa dni na wyspę Limnos, a potem
      dalej - na Samothrake. Wszystko to w miarę w pobliżu i niekłopotliwe przy
      połączeniach. Zwiedziałam Kavalę i Fillippii, zajrzałam nawet do Tracji
      (Xanthi - śliczna Starówka - i do Porto Lagos). Szalenie istotne jest to, że
      nie było dzikich tłumów choć był lipiec. Ale za to w 2002 pogoda robiła
      niespodzianki: w Polsce był upał a tam trzy dni lało (z potężnymi burzami) i
      nikt by nie powiedział, że było ciepło. Pamiętaj też, że w lato odbywa się
      festiwal dramatu antycznego Thassos - Fillippi, więc jeśli ktoś lubi takie
      rozrywki to wrażenia murowane. Mam różne ceny bo zbieram rachunki, więc jak Cię
      zainteresuje to daj znać. Pa pa
      • Gość: avva Re: Czy ktoś był? IP: proxy / 194.181.108.* 06.01.03, 09:46
        Wielkie dzięki;-)
        Miło znaleźć kolejnego zapaleńca.
        W Grecji byłam jak dotąd kilka razy, ale zawsze na
        kontynencie.
        Podróżowałam samochodem i to w 'tubylczym' towarzystwie,
        stąd moje pytania odnośnie wysp,promów itp:-)
        Czy jezdziłaś sama? Ja do tej pory zrobiłam
        taki numer raz i powiem szczerze ,ze bylo bosko.
        Plany sprecyzowały mi sie o tyle, że znam konkretny
        kierunek-Cyklady.
        Mam miesiąc urlopu i nie zamierzam marnować go na plazy.
        Uda mi sie z siebie wydusic 7 tyś. Czy twoim zdaniem to starczy?
        Bede z kolezanką wiec ceny ciut sie obniżą,ale dalej
        mam wątpliwości, takze praktyczne:-)
        Np. jak jest w sezonie z zakupem biletów na promy, czy trzeba rezerwowac,
        czy mozna na żywioł?
        Kwatery to oddzelny problem. W gre wchodzą prywatne i nie wiem ,czy
        w środku sezonu da rade coć znaleźć z marszu.
        Bądź dobra i podziel sie doświadczeniem;-D
        Może być mail.

        pozdrowienia Avva
        • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 19:04
          Hej! Dopiero wlazłam do chatki i muszę odsapnąć. Coś dla Ciebie spłodzę, ale
          ciut później. Ty w tym czasie (jeśli chcesz) zajrzyj do cen niektórych promów z
          2002 roku, które podałam Kasi na forum "Czy Grecję można zwiedzać bez biur
          podróży?" [=jedno pytanko=]. Potem wrócę, choć może być nawet jutro (postaram
          się dziś). Odezwę się napewno. Przesyłam ciepełko takie jak tylko w Helladzie
        • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 23:06
          Signomi avva, już dziś nie dam rady. Avrio, daksi? A tak w ogóle to zobacz jak
          mi odbija na punkcie Hellady: nawet Sylwestra zorganizowałam na Olimpie. Spójrz
          jeśli chcesz do Fotoalbumów w ONET pod autorem: betaki. Dużo słońca na jutro.
        • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.03, 23:24
          Szybko dziś napiszę na temat promów. Od kilku lat jeżdżę TAM: w lipcu (2 tyg.),
          we wrześniu (tydz.) i czasem na tzw. długi majowy weekend (10 dni). Nie
          rezerwowałam nigdy biletów na prom, nigdy nie było żadnych problemów i z tego
          co generalnie wiedziałam od moich greckich przyjaciół - nie ma takiej potrzeby
          (oczywiście mówimy o ludkach, a nie o samochodach, bo tu trochę inaczej).
          Niemniej w 2002 zdarzyło mi się w lipcu, gdy o świcie przypłynęłam na małą i
          przecież nieturystyczną Samothrake, że już do końca dnia nie było biletów do
          Alexandroupolis na ląd ani na promy ani na wodoloty. W pierwszej chwili
          pomyślałam, że to żart. Niestety - to nie był żart. Mój przyjaciel wyjaśnił mi
          telefonicznie (przecież natychmiast zadzwoniłam po wyjaśnienia!), że jednak
          może się to czasami zdarzyć (szczególnie w sezonie, na dodatek w niedzielę, i
          na wyspach blisko lądu położonych). A tak właśnie było. Reszta jutro.
          • Gość: avva Re: Czy ktoś był? IP: proxy / 194.181.108.* 07.01.03, 09:53
            Ja su,
            Nic sie nie martw nie tylko tobie
            odbija;-) Jestesmy w wiekszym gronie.
            Cały czas ucze sie greckiego i moge cie zrozumiec.
            Ciekawi mnie ,czy latasz samolotem (3 razy rocznie??),
            Czy wybierasz autokar ( to jakieś 240 h siedzenia!!!;-) ?
            Sylwester na olimpie booosko i to dosłownie;-)
            Zaraz ide zobaczyć(szkoda, ze tylko zdjecia)
            Moje wspomnienia z tym miejscem letnie ale rownież wspaniałe.
            W nudnej robocie czekam na wiecej;-)!
            • Gość: avva :-)))))))))) IP: proxy / 194.181.108.* 07.01.03, 10:03
              Właśnie widziałam.
              Gratuluje pomysłu i inwencji twórczej;-D
            • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.03, 18:02
              Hej avva, ale Ci zazdroszczę (pozytywnie!) nauki greckiego. Ja wciąż nie mam na
              to czasu. Cieszę się, że mój sylwek Ci się podobał, naprawdę było super. Wpadam
              na dziwne pomysły dość często, trochę pracy mnie to kosztuje, ale mam dziką
              frajdę, jak jest świetnie (a tak do tej pory u mnie było). Mieliśmy nawet na tę
              noc stosowne imiona - ja byłam Ateną. Do Hellady latam samolotem, niestety, i
              to mnie rujnuje lekko, bo nie bardzo mam czas na busy, a ichyba juz nie ten
              wiek. Raz objeżdżałam całe Włochy busem, ale to było 10 lat temu - dziś juz bym
              się nie odważyła. A loty to tak: na majowy weekend tylko wtedy gdy jest
              promocja LOT-u do Aten. Ceny z ostatnich 3 lat to od 130$ (w obie strony)w 200
              do 180 w 2002. We wrześniu z reguły charter (ok. 1000 zł). Lipiec jest gorszy
              bo to szczególne wakacje moje i mojego dziecka, ale nie mamy wielkich wymagań
              co do hotelu (wymagamy tylko łazienki) a żarcie w hotelu wogóle nas nie
              interesuje. Szukamy więc czegoś z różnych promocji, typu Last Minute lub First
              Minute, różnie.I tylko Ving, Neckermann lub Scan. Cały rok zasuwam jak dureń
              tylko i wyłącznie na podróże do mojego raju. To durne w moim wieku, że nie mam
              ani grosza rezerw, ale czas leci, ja się starzeję (kurczę, chyba Ci nie napiszę
              ile mam lat bo to załamka, a podobno tego nie widać!)i jak długo będę jeszcze
              mogła tak jeździć jak jeżdżę? Pewnie już niedługo. Ale narazie jest dobrze.
              Poza tym moja dewiza: carpe diem (ona mnie kiedyś zgubi, ale może jeszcze nie
              teraz?). Łazienka wymaga koszmarnego remontu, sporo rzeczy wymiany (typu okna),
              ale co tam - Hellada jest tylko jedna. A jak nam zamkną granice i zabiorą
              paszporty???
            • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.03, 18:22
              Kwaterki z marszu: do tej pory wynajmowałam kwaterki w ten sposób jedynie we
              wrześniu (drugi tydzień). To jeszcze niby sezon, choć już oczywiście mniejszy.
              Nigdy nie miałam z tym żadnego kłopotu, choć nie wydaje mi się, aby w tym kraju
              kiedykolwiek z tym był kłopot (w/g mnie jest tego od diabła i ciut). W lipcu
              mam zawsze jakiś hotel w miejscu, które nazywam "przystanią", a kiedy wypływam
              gdzieś tam (to akurat nazywam "obozem wędrownym"), to z przyczyn finansowych
              nie wynajmuję niczego: posypiam trochę na promach, trochę na plażach, czasem
              gdzieś na ławeczce, no, gdzie się da. Najdłuższy mój taki "obóz wędrowny" to 4
              doby (w 2002) i jakoś przeżyłam, choć już się chwiałam, bo to posypianie to tak
              ok. 2 godzin na dobę. Mycie w tawernach, na promach, a prysznic na plaży - z
              tym nie ma problemu. Może trochę nie tak, ale co mam zrobić? Przecież nie
              przedłożę kwaterki nad bilet na prom czy jakąś książkę. Los dał mi pasję, a
              zapomniał dać pieniędzy - i to mój pech. Z Cyklad byłam do tej pory na: Andros
              (północ), Syros (stolica), Folegandros, Milos i Kimolos. Po nich się
              szwędałam. Czy coś o którejś z nich napisać Ci więcej? A może zapytasz mnie
              dlaczego nie byłam na Santorini??? To częste pytanie do mnie i odpowiedź już
              dawno gotowa.
            • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.03, 18:40
              Teraz jazdy i przejazdy: nie mam prawa jazdy (nie wiem czy Ci o tym pisałam),
              więc muszę sobie inaczej radzić. Mam przyjaciół w Atenach i często podróżujemy
              wspólnie (wtedy mamy samochód). Sama - korzystam najczęściej z KTEL-u, o którym
              mam jak najlepsze zdanie. Zdarzają się sytuacje, że korzystam ze stopów ale
              pick-up'ów - wskakuję na pakę i już (tak na Samothrake - tam naprawdę w
              niedzielę nic nie jeździło z KTEL-u). Czekałam na bus 2 godziny, od 6 rano i go
              nie było (choć być powinien). Mój grecki jest bardzo cienki ale ponieważ jakoś
              sobie radzę (i to dla mnie ważne), to podeszłam do faceta wchodzącego do pick-
              up'a i zapytałam: "Boris pros Hora? Simera choris leoforio", a on mi na
              to: "Simera agapi mou, kiriaki. Boro, boro" i już. Żenujące trochę jest to, że
              nigdy ci sympatyczni ludzie nie chcą pieniędzy, choć gotowa jestem zapłacić,
              ale na to już nie mam wpływu.
            • Gość: Bebiak Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 00:15
              Avva, signomi, ale nie mogę w pracy i z pracy. Nikt mnie nie pilnuje, sama
              sobie sterem..., ale nie mogę sobie na to pozwolić. Ciągle mam mnóstwo ludzi i
              to mnie cieszy, bo taka moja praca i taki mój zawód. Mogę tylko wieczorkami i
              to też wtedy, jak wygram batalię z moim dzieckiem. Narazie jakoś się dogadujemy
              w tej mierze. Czasem jestem tak zmęczona, że mi się nie chce, bo zbyt długo
              pracuję np. przy komputerku w biurze. O, i właśnie tak. Kalinichta.
              • Gość: avva Re: Czy ktoś był? IP: 194.181.76.* 08.01.03, 13:06
                Ja też na komputerku , ale u mnie czasu dość.
                W domu też mam batalie i czasami wygrywam;-)
                Wczoraj kupiłam przewodnik Pascala po wyspach i
                dokładną mape Cyklad. Siedziłam do 1 w nocy i
                układałam plan. Uwielbiam to;-)
                Z domu wysle Ci ten szkic i moze cos
                skorygujesz :-))!
    • Gość: jeff Re: Czy ktoś był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 19:10
      Kie4dy jechalismy lat temu pietnascie po raz pierwszy zrobilismy sobie po
      prostu rundke po Cykladach poczynajac od Milos,przez Naksos,Ios,Amorgos itd.
      KAzda jest inna i na kazdej warto chwile posiedziec aczkolwiek niewatpliwie
      najbardziej spektakularna i rzeczywiscie MUST jest Thira.
      Jak zas mozna sie uprzedzic widze po zeszlorocznej wizycie na Krecie,ktora
      kiedys wydala nam sie jedynie wielkim kawalem ladu w niczym nie przypominajacym
      wyspy,zas tym razem oczarowala nas zupelnie bajkowymi miejscami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja