Dodaj do ulubionych

chcę na Kos

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 20:13
chciałbym pogadać o Kos.
Obserwuj wątek
    • lidkasm Re: chcę na Kos 02.06.07, 22:43
      Juz za tydzien tam lecimy :))
      Półtora roku temu przypłynęłam na Kos na 1 dzień z Turcji i juz wtedy
      wiedziałam, ze tam wróce na dłuzej.
      • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 23:05
        zwiedziłem kilka greckich wysp.teraz Kos.pozdrawiam i życzę wspaniałych
        wrażeń.Ja lecę w lipcu.Z tego co czytam to miło wspominacie wyspę.Z waszych
        relacji kojarzę ją z rowerami i piaszczystymi plazami.Zajrzę do Bodrum.Kto był?
        • Gość: martushka1 Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 23:22
          Ja bylam w Bodrum. Miasto, moim zdaniem, wyjątkowo malo tureckie. Natomiast,
          muszę przyznać, że ruiny Halikarnasu zrobiły na mnie wrażenie. Koniecznie
          wybierz się do zamku, gdzie znajdouje się muzeum archeologii podwodnej, calkiem
          ciekawe jak i sam zamek:) no i sliczne widoki się stamtąd rozciągają
        • Gość: ewamalgorzata Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 01:58
          Zajrzyj do Bodrum jeśli chcesz - ale koniecznie zajrzyj też na Nissyros.
          • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 15:31
            CZy macie jakieś doświadczenia z wycieczek rowerowych po Kos? Będę w
            Psalidi.Czy można ominąć miasto KOs w drodze na plaże tigaki i marmari.Jakie są
            warunki jazdy/samochody, drogi,wzniesienia ,oznaczenia tras/
            • Gość: lusia Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 15:49
              Już za tydzień będę na Kos, doczekać się nie mogę. Ciekawe czy mi sie spodoba ,
              po 5-ciu pobytach na Krecie stwierdziłam że czas poznać inne wyspy:)
            • Gość: Jacek Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 17:18
              Rower to najbardziej popularna forma transportu na tej wyspie :-) Polecam wybrac sie od Kos, wzdluz poludniowego wybrzeza (droga przy plazy!) do Tigaki i Marmari. Jesli wyjedziesz wczesnie rano, proponuje zahaczyc jeszcze o Zia - najwyzszy punkt na wyspie. Podobno niesamowite widoki. Na dluzsza wycieczke do Kefalos proponuje skuter. Super sprawa! A Kefalos.. mam z nim najfajniejsze wspomnienia z dwutygodniowej wycieczki!
              Drogi sa w b. dobrym stanie, tak jak i jakosc oznaczen na nich.
              Kos jest w wiekszosci wyspa nizinna, poza okolicami w/w Zii oraz Kefalosu. Problemow nie bedzie :-)
              Udanego urlopu! Jesli mozesz, wez mnie do walizki, bo zakochalem sie w tej malej wyspece!
              • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 17:26
                dzięki Jacek.Ta wysepka zaczyna mnie intrygować.mam plan zajeżdzić ją wszerz i
                wzdłuż.chcę popłynąć na okoliczne wysepki.czy polecacie jakieś solidne biuro z
                rejsami.pozdrawiam
                • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 14:50
                  o rejsach już rozczytałem się na forum.Może jednak ktoś podzieli się jeszcze
                  swoimi wspomnieniami z wypraw na sąsiednie wysepki?
                  • bebiak Re: Byłam na Kos w i okolicach :) 06.06.07, 15:34
                    Cześć,
                    ja z Kos popłynęłam w 2003:
                    - na Kalymnos i Leros - na promami;
                    - na Nissiros - tutaj płynęłam statkiem, na który bilet kupiłam w jakimś
                    biurze przy porcie w mieście Kos.

                    Wtedy kiedy ja byłam niestety promy nie pływały szczególnie dobrze (fatalny dla
                    mnie rozkład czym trochę się zawiodłam) stąd wypłynięcie na Leros powodowało
                    (podobnie jak i na Kalymnos zresztą) nieprzespanie praktycznie dwóch nocek
                    (wodoloty pływały lepiej tj o lepszych godzinach, ale to znaczna różnica w
                    cenie). Trochę mnie z tego powodu ponosiło bo kurczę taka Kalymnos tak blisko
                    Kos (Leros zreszta podobnie) a tak trudno było je w sposób sensowny zaatakować.

                    Po Leros jeździłam na rowerze - jeden dzień (jakieś 8 godzin) spokojnie
                    wystarcza - zjeździsz ją całą a warto bo prześliczna. Wypożyczalnia w porcie
                    Lakki (nieco w głębi) a koszt wówczas o euro wyższy niż na Kos ale Kos jest
                    zawalona wypożyczalniami, a Leros - nie. Na Leros tylko jako amator czasami
                    prowadziłam rower - syn mój (wówczas 18-letni) radził sobie bez problemu.

                    Kalymnos dla mnie znacznie wyższa niż Leros stąd i z tego powodu na rower się
                    tam nie zasadzałam, ale i z tego, że ona fatalna wg mnie w rozumieniu dróg:
                    wąskie, spory ruch a pobocza brak. Ja nieco boję się jeździć w Helladzie po
                    takich wyspach rowerem stąd tam jeździłam autobusami, autostopem i łaziłam.

                    Po Kos jeździłam sporo na rowerze (nie jestem wyczynowcem i stwierdzam, że dla
                    mnie banalna), natomiast do górskich wiosek tam gdzie Zia i inne pojechałam z
                    miasta Kos najwcześniejszym (chyba tuż po 6-tej rano) autobusem bo tylko wtedy
                    Zia urocza - potem jak się zjadą te wszystkie autobusy, jak wyleją się z nich
                    tłumy rozkrzyczanych turystów...Zero klimatu, zero! Pomiędzy góskimi wioskami
                    chodziłam spokojnie na piechotę i tak zlazłam też na dół.

                    Acha - po Kos jeździ się świetnie na rowerze z wyłączeniem tej głównej drogi,
                    która ciągnie się przez cała wyspę a którą niestety czasem trzeba jechać - ruch
                    tam potworny i to żadna frajda ale cóż...

                    Acha - postaraj się tak popłynąć na Kalymnos abyś z pokładu promu mógł
                    zobaczyć zachód słońca nad Kalymnos bo ponoć nadzwyczaj piękny. Mój prom z
                    Rodos tak się spóźnił, że nie zdążyłam, niestety, choć i tak oglądałam go potem
                    wracając kaiki do Mastichari, chyba do Mastichari, choć to nie to samo, a
                    nadto popłyń sobie małą łódką na wysepkę Telendhos - prześliczna:)

                    Na mojej betaki.friko.pl w kratce "Moich następnych ... podróży" trochę
                    więcej o tamtej podróży (i spora amatorska galeria pod tekstem).
                    Acha, stronka nie uaktualniona o sześć ubiegłorocnzych wrześniowych wysp i
                    majowy 2007 Peloponez ale tak mi czasu brak, że echhh...)

                    Pozdrawiam
                    B.
                    • Gość: juki Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 20:29
                      Ach, bebiak wyczytałem wszystkie Twoje wspomnienia z Grecji.Jesteś dla mnie
                      grecką wyrocznią.Podzielam Twój zachwyt nad Helladą i spojrzenie na nią z
                      boku,gdzieś obok turystycznych tras i miejsc koniecznie do
                      zaliczenia.Pozdrowienia od rówieśnika i serdeczne dzięki.
                      • Gość: Aśka Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.strong-pc.com 09.06.07, 16:20
                        I my (chłop mój i ja) jedziemy niebawem na Kos :)
                        wylot 17 czerwca
                        Kocham Grecję, do tej pory odwiedziłam Kretę parokrotnie, Santoryn dwa razy i
                        Syros, gdzie mieszkałam trzy tygodnie. Kilka chwil spędziłam na uroczej wyspie
                        Mykonos, zdecydowanie za mało :) i parę dni w Atenach.

                        W Grecji zakochałam się za pierwszy razem. Miałam szczęście,bo to nie była
                        wycieczka z biura podróży tylko miesięczny wyjazd przy okazji:). Zobaczyłam
                        więc Grecję od tej "prawdziwej" – mniej turystycznej - strony i dlatego mnie
                        urzekła :)
                        Kos wybrałam trochę dlatego, że w chwili rezerwacji nie było mnie stać na inną
                        wyspę... Hotel będę mieć tym razem wyjątkowo skromny, ale co mi tam.
                        Najważniejsze, że będzie plaża, pyszne wino i kawa frappe... A im więcej czytam
                        o Kos, im więcej oglądam fot i filmów, tym bardziej nabieram przekonania, że do
                        doskonały wybór.
                        Pozdrawiam wszystkich :)
                        • Gość: Aśka Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.strong-pc.com 09.06.07, 16:26
                          Aha, chłop poprosił właśnie bym dopytała, tych co już byli, na Kos, czy jest
                          gdzieś - najlepiej w okolicach Marmari albo w mieście Kos - bezprzewodowy
                          dostęp do internetu?
                          No to pytam Was moi mili :)
                          I w sumie mam jeszcze jedno pytanie -wiecie może ile, mniej więcej, trzeba
                          zapłacić za wypożyczenie skutera na tydzień na Kos? Ostatni raz w Grecji byłam
                          4 lata temu, to się pewnie trochę pozmieniało.

                          Dziękuje za pomoc i raz jeszcze pozdrawiam

                          Aśka
                          • Gość: Jacek Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 10:06
                            Gdzieś kiedyś miałem spis punktów wifi w, zdaje się, całej Europie, ale odkąd wcieło mi moje "Ulubione".. Ech..
                            Ps. Linki z postu powyżej się źle wkleiły - w kolejności jw -
                            xs.to/xs.php?h=xs216&d=07230&f=IMG_1644.jpg , xs.to/xs.php?h=xs216&d=07230&f=IMG_1661.jpg , www.thegreektravel.com/nissyros/
                          • Gość: Jacek Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 10:18
                            Jeszcze skuter :-) Ok 8-10E. Nie pamiętam dokładnie. Była to moja pierwsza przygoda z takim sprzętem, więc jakież było moje zdziwienie, kiedy zatankowaliśmy go do pełna (5litrów!! :o), zjechaliśmy wzdłuż cały Kos (ach, Kefalos.. Najfajniejszy dzień z całego wakacyjnego wyjazdu! xs.to/xs.php?h=xs216&d=07230&f=IMG_1422.jpg ), wróciliśmy, a w baku była jeszcze 1/3.. :-) Genialny środek transportu! :-)
                            Pozdrawiam,
                            J.
                            Ps. Z tego co udało mi się wygooglować, to, niestety, z wifi na Kosie jest mocno słabo. Kipriotis Village Hotel - jedyny punkt, który udało mi się znaleźć. W dodatku, coś czuję, że NIE free.
                            Pewnie jest więcej, a ja znaleźć nie potrafię ;-) Polecam google, "wifi greece", "hot spots greece", itp.
                            • Gość: Aśka Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.strong-pc.com 10.06.07, 10:33
                              bardzo dziękuje za pomoc Jacku:)

                              w takim razie laptop zostaje w domu, w razie czego zawsze zostają kawiarenki
                              internetowe :)

                              pozdrawiam serdecznie :)
                              • Gość: Jacek Re: Byłam na Kos w i okolicach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 11:25
                                Nie ma problemu :-)
                                Jeśli mogę coś doradzić, to laptopa weźcie. Myślę, że na Internet i tak czasu nie będziecie mieli (chyba, że jesteście w sytuacji, gdy faktycznie koniecznie potrzebujecie dostępu do sieci), ale jeśli dysponujecie cyfrówką - laptop się przyda :-) Uwierz mi! Chyba, że macie jedną superpojemną kartę, lub kilka mniejszych. Zresztą, komu ja to wszystko tłumaczę? ;-) Ech ;-)
                                Pozdrawiam,
                                J.
                  • Gość: Jacek Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 09:54
                    I ja wtrące swoje trzy grosze :)
                    Nie napiszę niczego odkrywczego, ale zawsze to jedna opinia więcej :-)

                    Jeśli mowa o wyprawach na wysepki, to byliśmy razem z dziewczyną na Nissyros oraz na "rejsie po trzech wyspach", tj. wyspą docelową był Kalymnos, ale po drodze zatrzymywaliśmy się na/przy malutkich wyspekach: Pserimos i kolejnej, której nazwy nie pamiętam ;-)
                    Ten dzień, w dużym skrócie wyglądał tak: wypłynięcie ok 9:00 rano, przystanek na Pserimos (niebiańska plaża!!!), przystanek przy no-name ;-), kąpiel w przeźroczystej (!!!) wodzie, posiłek (souvlaki!!!), przystanek na Kalymnos, sklep z gąbkami, powrót na Kos ok 17:30. Podróżowaliśmy takim niby to żaglowcem, tyle, że miał motor ;-) Tego dnia morze było dość wzburzone, więc wrażenia z pływania kozackie :-))) Problemu z takimi wycieczkami nie ma - port Kos jest zawalony takimi stateczkami, a natrętni naciągacze co 10 metrów proponują praktycznie te same atrakcje za tą samą cenę ;-)

                    Na Nissyros płynęło się średniej wielkości statkiem wycieczkowym. Podróż relatywnie męcząca (nie pamiętam dokładnie, ale ok 1.5h drogi w jedną stronę..). Wulkan na Nissyrosie sam w sobie jakiś fascynujący nie jest, ale było warto. Polecam w czasie wolnym zwiedzić Mandraki, "stolice" wyspy, a szczgólnie wdrapać się na górę, do klasztoru (xs.to/xs.php?h=xs216&d=07230&f=IMG_1644.jpg), by napawać się takimi widokami (xs.to/xs.php?h=xs216&d=07230&f=IMG_1661.jpg). Z perspektywy czasu wiem, że zostałbym na Nissyrosie przynajmniej na jeden dzień, by móc zwiedzić wyspę nieco bardziej i wdrapać się chociażby na górę, do wioski Nikia (www.thegreektravel.com/nissyros/) by móc podziwiać widoki jeszcze piękniejsze! Podróż na Nissyros załatwiliśmy w miejscowym biurze podróży, których w koło portu jest w brud!
                    Tyle ode mnie w tym temacie :-)
                    • Gość: Jacek Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 10:23
                      Trochę tu się coś pomixowało, ale mam nadzieję, że się odnajdziecie ;-)
                      Pozdrawiam,
                      J.
                      • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:01
                        dzięki Jacek.POzdrawiam.
                        • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:03
                          Acha,ja laptopa zabieram choćby,dla dzieciaka i o czym wspomniał Jacek żeby
                          zrzucać zdjęcia.
                          • Gość: Aśka Re: chcę na Kos IP: *.strong-pc.com 10.06.07, 14:39
                            no ja właśnie też chciałam foty zrzucać, ale wezmę chyba dodatkową kartę i
                            już :)


                            pozdrowienia :-)
                            • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:05
                              Kos czeka na mnie w lipcu.dzięki za info.pozdrawiam
    • Gość: Anna Re: chcę na Kos IP: *.chello.pl 13.06.07, 11:44
      Kochani Ja wraz z mezem i 2,5 synem lecimy na Kos-Marmari Apolonia,lecimy 12
      sierpnia.Mam prozbe dajcie znac jakie w tym hotelu sa warunki itp.moze ktos
      zwa tam był lub cos wie co nieco.Ja 1999 r byłam w Kardamenie i było b.dobrze.
      • Gość: Aśka Re: chcę na Kos IP: *.strong-pc.com 14.06.07, 19:12
        O zdaje się, że lecimy do tego samego hotelu - Apolonia.
        Z tego co wyczytałam do tej pory na wszelkich możliwych stronach internetowych
        i forach, hotel jest BARDZO skromny. Ludzie najczęściej czepiają się słabych
        śniadań, zimnej wody pod prysznicem i skromnych pokoi. Inni chwalą basen, ogród
        i ogólny spokój. My akurat zdecydowaliśmy się na to świadomie, więc powinno
        być ok. Ostatecznie były czasy, że i pod namiotem spałam, więc nie będę
        marudzić tym razem – tzn. Taką sobie zrobiłam obietnicę, że nie będę:)
        Lecimy w niedzielę na dwa tygodnie. Po powrocie napisze jak było.
        Pozdrawiam
        Aśka
        • Gość: juki Re: chcę na Kos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 21:43
          tak trzymać!
          • Gość: Aśka Re: chcę na Kos IP: *.strong-pc.com 14.06.07, 22:05
            :-)
        • megalonissos Re: chcę na Kos 14.06.07, 21:57
          Ja też będę na Kos w Hipokratesie, od 28 lipca. Piszcie po powrocie o swoich
          wrażeniach.
          • Gość: Aśka Re: chcę na Kos IP: *.strong-pc.com 17.06.07, 09:48
            Spakowani już prawie jesteśmy. Za parę godzin jedziemy na lotnisko do Warszawy.
            Trochę daleko dla nas, bo pod nosem mamy Pyrzowice, ale co zrobić.
            Z prognozy wynika, że na Kos upał i wiatr :)

            Po powrocie napisze jak było.

            pozdrowienia
            Aśka
    • dwinkiel Re: chcę na Kos 18.06.07, 16:28
      wybieram się na Kos w II połowie września. Na jaką pogodę się przygotować, czy
      widać już koniec sezonu (knajpki, ceny itd.)?
      • Gość: Jacek Re: chcę na Kos IP: *.221.38.84.otvk.pl 18.06.07, 23:57
        Byłem na Kos od 24.09 do 8.10. Nigdy wcześniej nie byłem na greckich wakacjach, więc trudno mi cokolwiek powiedzieć nt cen - czy faktycznie mniejsze. Z pewnością, ludzi relatywnie mało, upał nie jest już tak dokuczliwy, a pogoda - nadal fantastyczna! :-)
        Ludzie, weźcie mnie do walizki! :-)

        Pozdrawiam,
        J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka