28.07.03, 16:43
pytanie - wycieczka do wąwozu samemu, bez zadnych biur jest realna? jaki jest
dojazd np. z Chanii, wstęp, ile czasu zajmuje chodzenie, np. zeby zobaczyc
cos naprawde ciekawego /podobno to ponad 18 km/ i czy w ogóle warto?
wszystkie przewodniki zachwalaja, ale jak to jest naprawde? interesuje mnie
tez temperatura tam, czy otoczenie gór sprawia ze da się tam np. przeznaczyć
cały dzień na chodzenie, czy też jest jak na patelni /chodzi o wrzesień/
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: samaria IP: 195.136.95.* 28.07.03, 17:07
      samemu raczej moze byc ciężko
      po przejsciu wąwozu wychodzisz na plaze gdzie jest małe miasteczko i dostep
      tylko drogą morską
      stamtad statek zabiera wszystkich i płynie sie do miejsca gdzie przyjeżdząją
      autokary i zabieraja wycieczkowiczow..
      dodam ze nie jest to miejsce gdzie rozpoczyna sie wycieczke
    • ptasia Re: samaria 28.07.03, 17:11
      warto. niestety, w ciepłą pogodę bywa ciężko, we wrześniu
      będzie może lepiej (szłam w lipcu). z tym, że to nie jest
      tak, że chodzisz, gdzie chcesz - schodzisz szlakiem, z
      góry na dół, i oglądasz widoki, skałki itd - niektóre
      naparwdę niezwykłe. szlak częściowo prowadzi w cieniu,
      ale tylko częściowo. co jakiś czas są żródełka, można
      napełnić butelki z wodą.
      koszt wejścia do wąwozu to chyba 5 euro, ktoś gdzieś
      pisał. z Chanii chyba bez problemu można dojechać samemu,
      ale lepiej sprawdź, jak Ci się to kalkuluje, bo może
      lepiej podczepić się do wycieczki. jechałam sama z Matali
      (wycieczka z hotelu się nie odbyła), koszt wyszedł trochę
      niższy (na 2 osoby), ale musiałam się wspinać do 1/2 i
      potem schodzić (z Agia Roumeli do Agia Roumeli). aha,
      warto zabrać kostium, w Agia Roumeli (jak się wychodzi z
      wąwozu) jest plaża, w tawernie prysznic. samą wycieczkę
      naprawdę polecam, aha, ale koneicznie w porządnych butach
      do chodzenia (żadnych klapek, sandałków) + nakrycie głowy.
    • gale Re: samaria 28.07.03, 19:09
      Samemu? Nie wydaje mi sie, zeby to bylo mozliwe. Poza tym raczej niecelowe,
      choc co kto lubi.

      Zejscie zajmuje okolo 7 godzin, zalezy od tempa, przystankow etc. Nie masz
      wyboru, musisz zobaczyc to co jest do zobaczenia poniewaz w wawozie jest jedna
      trasa i nie da sie z niej zejsc.

      Od biedy mozna przeznaczyc caly dzien na Samarie ale... po co? Temperatury
      wahaja sie, miejscami jest patelnia, miejscami chlodek. Osobiscie polecam
      Samarie na wrzesien, a nawet pazdziernik. Ludu mniej niz w sezonie, nie jest
      juz goraco.

      I tak wycieczka do wawozu to caly dzien, wstajesz rano, ruszasz w dol wczesnie,
      docierasz do Agia Roumeli i czekasz na prom. Nagle patrzysz a tu slonce zaczyna
      zachodzic. Docierasz do autokaru po zmroku i na pozna kolacje jestes w hotelu.

      Zdecydowanie polecam Samarie. Wiecej na mojej stronie na Virtual Tourist.
      • Gość: reni Re: samaria IP: *.acn.pl 28.07.03, 23:09
        No chyba przesadzasz z tymi 7 godzinami. Jeśli ktoś jest w miarę sprawny to
        przejdzie w 4 godziny, a można i szybciej. Spokojnie można z Chanii wyjechac
        autobusem o 7.30 lub o 8.30. I wychodzi 15 euro taniej niż wycieczka
        fakultatywna z Triady. (5 euro do Omalos + 5 euro wstęp + ok.5 euro prom do
        Hora Sfakion + ok.5,5 euro autobus z Hora Sfakion (17.30)do Chanii. I jesteś w
        Chanii o 19.00. A kostium obowiązkowo bo morze Libijskie bardzo przyjemne i
        warto się pokąpać.
        • Gość: Krecik Re: samaria IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 12:34
          Gość portalu: reni napisał(a):

          > No chyba przesadzasz z tymi 7 godzinami. Jeśli ktoś jest w miarę sprawny to
          > przejdzie w 4 godziny, a można i szybciej.

          Chciałem napisać to samo.
          Jeżeli ktoś choć raz był w Tatrach wyżej niż Morskie Oko, to Samaria zajmie mu
          ok 4 godz.
    • neo12345 Re: samaria 30.07.03, 15:50
      Samemu nie.
      Nie nastawiaj sie tylko na radosny spacerek - te 16km po otoczakach to
      naprawde robota.Moja kobieta nie chodzila 2 dni po przejsciu Samarii (w 4
      godziny) a w Aptekach jest sprrzedawany "Samaria Set" - pigulki i masc do
      smarowania dla takich zawodowcow. Wez buty za kostke. Mozesz przejsc cala
      trase 16km lub wziasc wariant easy way - wejscie od dolu przejscie 4 km i
      powrot ta sama trasa.
      Pamietaj - Samaria to najdluzszy wawoz w Europie..
      • ptasia Re: samaria 30.07.03, 16:50
        neo12345 napisał:

        > wariant easy way - wejscie od dolu przejscie 4 km i
        > powrot ta sama trasa.
        > Pamietaj - Samaria to najdluzszy wawoz w Europie..

        to NIE jest wariant easy way. weszłam do góry ok. 7 km,
        zeszłam tyle samo. od dołu się WSPINASZ, nie schodzisz,
        więc jest to bardziej męczące.
        • ptasia Re: samaria 30.07.03, 17:25
          ale chciałam dodać, że jak wspomina Renia bodajże, jeśli
          ktoś ma dobrą kondycję (niekoniecznie b. dobrą), nie
          będzie miał problemów z przejściem i następnego dnia też
          nie powinien umierać :). wiadomo, że dobre buty to
          podstawa, ale chyba nikt nie wybiera się na szlak w
          klapkach, prawda?
          • Gość: neo12345 Re: samaria IP: *.acn.pl 30.07.03, 21:49
            nie uwierzysz ale widzialem debili w japonkach z pokrwiawionymi stopami....
    • bms01pl Re: samaria 30.07.03, 19:35
      czołem, byliśmy w wąwozie samaria dokładnie w środę 18 czerwca br. pogoda była
      jeszcze znośna - na szlak weszliśmy około ósmej rano, ale w okolicach południa
      zrobiła się już niezła patelnia, na szczęście na trasie jest dużo cienia z
      fantastycznym chłodkiem. poszliśmy we czwórkę, tzn. ja z żoną i czwórka
      naszych przyjaciół. panie co prawda do szybkobiegaczek nie należą, dodatkowo
      napstrykaliśmy sporo zdjęć bo widoki zapierają momentami dech w piersiach,
      więc troszkę czasu na to zeszło, ale wyrobiliśmy się w cztery godzinki i
      pięćdziesiąt minut. potem kąpiel w morzu (kamyki na brzegu strasznie parzą w
      stopy, zalecam zabranie klapek), prysznic przy tawernie obok plaży, dwie
      godzinki z okładem odpoczynku w knajpce, w której mieliśmy punkt kontaktowy, i
      około czterdzieści pięć minut promem do najbliższej miejscowości z ruchem
      kołowym. co do sposobu wyjazdu - my jechaliśmy z greckim biurem podróży,
      kosztowało to bodajże 20 euro od osoby + wspomniane już bilety do parku
      narodowego i na prom, ale za to czekał na nas autobus w porcie i dość wcześnie
      weszliśmy na szlak. w kwestii butów - my wędrowaliśmy w zwykłych sportowych,
      ale nie polecam - za bardzo się niszczą na skałkach. najlepsze byłby buty
      górskie, no ale kto je ciągnie ze sobą na kretę? widzieliśmy
      jednak "egzemplarze" zarówno w klapkach-motylkach, jak i w czólenkach na
      koturnie, więc jak ktoś się uprze... w każdym razie wąwóz samrię polecam
      gorąco, naprawdę warto.
      • ptasia Re: samaria 30.07.03, 23:51
        bms01pl napisał:

        najlepsze byłby buty
        > górskie, no ale kto je ciągnie ze sobą na kretę?

        ja :))) zabrałam specjalnie na Samarię. nie chciałam
        ryzykować, znając swoje zdolności (= skręcenie nogi na
        prostej drodze, tj. na środku W-wy, bez specjalnego
        wysiłku przy tym :/) i nie żałowałam.

        widzieliśmy
        > jednak "egzemplarze" zarówno w klapkach-motylkach, jak
        i w czólenkach na
        > koturnie, więc jak ktoś się uprze...

        a to to już no comments
        pzdr
        • Gość: Krecik Re: samaria IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 08:29
          ptasia napisała:

          > bms01pl napisał:
          >
          > najlepsze byłby buty
          > > górskie, no ale kto je ciągnie ze sobą na kretę?
          >
          > ja :))) zabrałam specjalnie na Samarię. nie chciałam
          > ryzykować, znając swoje zdolności (= skręcenie nogi na
          > prostej drodze, tj. na środku W-wy, bez specjalnego
          > wysiłku przy tym :/) i nie żałowałam.

          Aja swoje "Scarpy" zabieram tylko w Tatry. W Samarii byłem w takich trampko-
          adidasach, a gdybym miał iść kiedyś drugi raz wziąłbym wygodne, sportowe
          sandały. ;-)

          • Gość: Kretka Re: samaria IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 08:34
            No to i ja się wypowiem, bo Samaria urasta tu do poziomu Cerro Tore :)))

            Szłam we wrześniu, 4 -5 h w tenisówkach na grubszej podeszwie. Nie jestem
            zapalonym piechurem, taternikiem itd. Na drugi dzień nic mnie nie bolało, a
            kondycję mam kiepską. Bardziej męczyły mnie codzienne wędrówki z Hersonissos do
            Starego Hersonissos na kolację :))) Nie wiem czemu pilot w autokarze straszył
            Samarią przez 40 minut. Odradzał, ze można sie jeszcze wycofać itd.

            Koniecznie wziąć wodę, coś na głowę i kostium do popływania w M. Libijskim.
            • Gość: reni Re: samaria IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 11:22
              Zgadzam się z poprzedniczką. Nie taka Samaria straszna! A nawet w ogóle nie
              jest straszna. Piekne widoki, niesamowita faktura skał no i chłodna woda. W
              paru miejscach rzeczywiście trzeba uważać - ale tak normalnie, bez zbytnio
              wytężonej ostrożności. Po prostu - kamiuchy i tyle. A na kamiuchy niestety
              klapeczki nie sa najlepsze. Ja miałąm buty sportowe i w zupełności wystarczą.
              Buty górskie to lekka przesada - sttrasznie gorąco. No ale jak kto chce to i
              tam może sobie krzywdę zrobić. Taka nasza jedna znajoma, co to chciała udawać
              kozicę skakała z kamienia na kamień i ... do Polski wracała z uszkodzonym
              kolanem. No ale trzeba mieć wyjątkowy talent ku temu.
              Niektórzy, szczególnie Niemcy wybierają się ze specjalnymi kijkami do
              podpierania. No ale nie wyglądali na górskich turystów. No bo kto na Krete
              jedzie nastawiając się na górskie wycieczki??? (no cheba że Polacy z dziwnymi
              pomysłami i z rowerami jak my. Ale i nam w ten upał nie bardzo chciało włóczyć
              się po górach - coć nie ukrywam, że takie plany mieliśmy) Ale za to polecam
              jazdę rowerem po górskich drogach i dróżkach. Upał wtedy tak nie doskwiera
              (wbrew pozorom jest chłodniej niż na plaży) No wiecie - ten wiatr we włosach!
              No i niesamowite widoki, zjazdy. A pomęczyć się na podjazdach trzeba. Ale jaka
              satysfakcja ze zdobycia górki!
              pozdrawiam całą Kretę a w szczególności Wąwóz do Theriso!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka