Gość: makmar
IP: *.csk.pl
02.08.03, 20:06
Wrocilem na poczatku lipca z Paralii, bylo w miare ok. ale podroz powrotna -
koszmar!!! Agresywni, chamscy kierowcy, ktorzy za nic nie chcieli wlaczyc
klimatyzacji. Zwiedzanie Belgradu zamiast Budapesztu. Zreszta nie jest to
zwiedzanie, zagwostka tkwi w tym, ze Funclub oszczedza na trzecim kierowcy,
wobec tego autokar musi byc w ciagu 24 godzin zamkniety na 8 bo normalnie
wtedy prowadzilby ten trzeci kierowca. Skandaliczne tez byly warunki
wykwaterowania. O godz. 9 rano wywalono nas z hotelu, nie mielismy gdzie sie
zalatwic, ani wykapac, a robilismy to tylko dzieki uprzejmosci wlascicielki
hotelu w ktorym mieszkalismy i ktora nam pozwolila kapac sie w swojej
prywatnej lazienc. Mielismy zagwarantowane sanitariaty na basenie ale okazalo
sie ze zeby tam byc trzeba cos kupic a poniewaz basen nalezal do hotelu z
ktorego sie juz wymeldowalismy to za sam pobyt na basenie tez musielismy
placic. Basen zamknieto o godz. 21 a my wyjechalismy o 3 nad ranem!!! czyli
spedzilismy 18 godz. bez dachu nad glowa na plecakach z czego 6 godz bez
sanitariatow.
Wkurzaly tez inne rzeczy np. w planie wycieczki bylo napisane "przyjazd do
Polski w godz. popoludniowych" co w praktyce wygladalo tak ze w godz.
popoludniowych bardzo przekroczylismy granice, a na miejscu w Poznaniu
bylismy o 2 w nocy po 3 dniach podrozy. I to tylko nieliczne niedociagniecia
a bylo tego mnostwo.
pozdrawiam