Dodaj do ulubionych

Bywalcy - pomocy!

IP: *.acn.waw.pl 11.02.08, 01:39
Szukam miejsca na wakacje dla 4 osobowej rodziny. Nie mam pojęcia gdzie
powinniśmy na ten pierwszy raz do Grecji jechać.
Zależy mi na "normalnym", czystym hotelu, ale nie na odludziu. Chciałabym mieć
możliwość wyjść wieczorem do greckiej tawerny.
Zależy mi na przejrzystej wodzie i czystej plaży przy hotelu. Syn to
początkujący "nurek" - przyrodnik. W zeszłym roku w Chorwacji w przybrzeżnych
wodach spędzał całe dnie na "nurkowaniu".
No to gdzie mam jechać? Kreta? Najlepiej w jaki rejon? Może Rodos? Kusi mnie
Thassos i Zakyntos - ale to chyba na następny raz??
Obserwuj wątek
    • Gość: Amelka Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.tzmo.com.pl 11.02.08, 08:23
      Dlaczego na następny raz?Jeśli chcecie zobaczyć "prawdziwą" Grecję a
      nie turystyczne mekki (kontynent, Kreta, Rodos)to masz nosa:)
      Polecam zarówno Thassos (Makryammos Village)jak i Zakynthos
      (Bitzarro Grande).Wejdz na www.holidaycheck.pl aby zdobyć wiedzę o
      hotelach, są tam też fajne fotki, powodzenia!
      • voyager747 Re: Bywalcy - pomocy! 11.02.08, 10:26
        Rozumiem, że Kreta i Rodos to nie jest prawdziwa Grecja? Powiedz mi w takim
        układzie jakie zabytki można zobaczyć jadąc pierwszy raz np. na Thassos?
        • Gość: Amelka Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.tzmo.com.pl 11.02.08, 11:14
          Nie mam zamiaru dyskutować z kimś kto najwidoczniej lubi zaliczać
          zabytki..Każdy szuka czegoś innego jadąc na wakacje.Napisałam moją
          opinię i radę dla pytającego , masz Swoją to ją zamieść a nie
          dyskutuj ze mną , chyba nie o to chodziło osobie kótra zwróciła się
          o pomoc..
          • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: Bywalcy - pomocy! IP: 80.54.0.* 11.02.08, 11:42
            Moim zdaniem, takie rozgraniczenie nie ma sensu. Gdybyś jej powiedziała, nie jedź do Malii, Faliraków, bo tam nie zobaczysz prawdziwej Grecji, to zrozumiałbym i pochwalił, ale wrzucanie do wora Rodos, czy Krety na starcie, to nieporozumienie. Czyli nigdy ma tych miejsc nie zobaczyć?:)

            Moim zdaniem Rodos byłby fajny na wasz pierwszy raz. Jest mniejszy od Krety, bardzo klimatyczny i malowniczy. I mniej skomercjalizowany, niż niektóre kreteńskie miejsca.

            Thassos i Zakytnhos nie są wcale jakoś tam zaawansowane. Śmiało możecie jechać na pierwszy raz. Przy Thassos "minusem" jest tylko to, że bazą wypadową jest Kavala (miasto na lądzie). Trzeba nieco doświadczenia, by coś pozwiedzać na własną rękę. No i sama wyspa jest raczej sielska. Podobnie sielskie jest i Zante. Trzeba się tam nastawiać głównie na wypoczywanie, no i o ile nie wyszukacie hotelu w naprawdę dobrej lokacji, to niezbędne będzie auto lub skuter.

            Ciekawą wyspą jest też pobliskie Zante - Korfu. Oczywiście warto tez odwiedzić Lefkadę i Kefalonię, ale to już indywidualne wypady.

            Ja bym na waszym miejscu wybrał Rodos na pierwszy wypad. To będzie coś idealnego pomiędzy sielskimi klimatami, a "Grecją" tętniącą życiem. Dzięki temu wyrobicie sobie jakiś gust względem tego, co lubicie i łatwiej będzie coś wybrać następnym razem. Nie wspominając już o tym, że macie o wiele większe szanse na zwiedzenie Rodos bez doświadczenia, niż Krety.

            Dobrym wyborem byłoby też Korfu, które jest jeszcze mniejsze, niż Rodos i bardziej żywe (jak trzeba) od Zante lub Thassos.

            Tak naprawdę każdą wyspą będziecie zachwyceni, o ile pokochacie greckie wyspy. Każda jest piękna na swój sposób.

            Pozdrawiam
            Marcin
            • neronka [...] 11.02.08, 12:21
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • jacek1f Marcin pieknie wyważenie napisał, choć ja oczy 11.02.08, 12:35
                wiście polecam te miejsca, które Neronka wspomniała...


                • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: Marcin pieknie wyważenie napisał, choć ja ocz IP: 80.54.0.* 11.02.08, 12:49
                  Jeśli ci Państwo wezmą auto i tam dotrą, to podpisuję się pod Neronką, ale jeżeli nie będą brali auta i wylądują gdzieś w okolicach Herssosnios, czy Agios Nikolaos, to i tak upieram się przy Rodosie i chociażby okolicach Kalitheii. Tam jest sporo hoteli w dobrych cenach i jest gdzie nurkować. Blisko też chociażby do Quinna i Ladiko, gdzie również fajnie się snorkuje i nurkuje. To już pytanie do autorki wątku. Jak chcieliście się poruszać?

                  A upieram się, bo po prostu nigdy tam nie dotrą;) Piszę trochę z doświadczenia, bo sporo osób mnie podpytuje o zwiedzanie Grecji i wiem, że ci początkujący mają jakiś tam kłopot nawet z wybraniem się do czegokolwiek poza bezpośrednim miejscem zakwaterowania. Jeżeli jednak autorka wątku gotowa jest pojeździć i wybierze coś w okolicach Rethymno lub ewentualnie na południu (chociaż to spore utrudnienie względem zwiedzania reszty wyspy), to jak najbardziej.

                  Pzdr
                  Marcin
          • voyager747 Re: Bywalcy - pomocy! 11.02.08, 13:44
            Ja też nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, ale proszę nie wypisuj takich
            głupot,że na Krecie czy Rodos nie ma prawdziwej Grecji.
            • Gość: Amelka Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.tzmo.com.pl 12.02.08, 08:08
              Nie ma to jak tolerancyjny i wszystko wiedzący rodak
              zarazem .. "voyager" jeśli Twój nick odpowiada Twoim
              zaineresowaniom, to już się za Ciebie wstydzę..
            • Gość: ewamalgorzata Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 10:01
              Wiesz, nie denerwuj się.. jak ktoś jeszcze nie był w Grecji a za to
              naoglądał się głównie pocztówek (a jak wiadomo na nich albo
              Santorini, albo zatoka wraków na Zante) - to właśnie "prawdziwa"
              Grecja kojarzy się głównie biało-niebiesko... Na szczęscie - a
              działa tak w przypadku większości osób - już po pierwszej wizycie w
              tym kraju okazuje się, że ma jeszcze wiele innych "uroków":)
              Oczywiście, niektórzy kończą na tym jednym razie - i w sumie fajnie,
              że nie wzystkich zachwyca to samo - ale jednak cała rzesze osób
              Grecja maksymalnie zasysa.. i nie tylko białymi domkami z błękitnymi
              dachami, które jednak są wyraźnym znakiem rozpoznawczym Grecji. I
              nie można się dziwić, że ludzie tego za pierwszym razem właśnie
              oczekują i szukają..
    • chiara76 Re: Bywalcy - pomocy! 11.02.08, 14:31
      szczerze polecam Kretę albo Rodos...na pierwszy raz może Rodos, chociaż my
      byliśmy akurat na Krecie, z tym, że zawsze wynajmujemy auto i zwiedzamy
      trochę...Cokolwiek nie wybierzesz, będą to z pewnością piękne wakacje;)
      • amigo50 Re: Bywalcy - pomocy! 11.02.08, 20:32
        Kreta! Rodos! Nie! Kreta! Zakinthos! Nie! Thassos!
        Padają najczęściej nazwy tych czterech wysp. Czasami pojawi się
        piąta - Kos.
        I co autorka pytania może sobie pomyśleć?
        To znaczy, że w Grecji jest pięć godnych polecenia wysp. Tylko na
        której jest najwięcej Grecji?
        Oczywiście, że taki tok rozumowania prowadzi na manowce, bo co to
        znaczy "najwięcej Gtrecji"?
        A o którą Grecję chodzi?
        Tę starożytną? Tej najwięcej jest w Turcji.
        Tę minojską, czy może tę o której czytaliśmy w mitologii?
        A może tę, którą znamy ze zdjęć w folderach, kalendarzach i
        przewodnikach... No, tej to akurat najwięcej jest na Cykladach a nie
        padła tu nazwa żadnej z cykladzkich wysp.
        I pojadą ludzie na tą Kretę czy na inny Rodos i będą szukać tych
        kapliczek białych z niebieskimi kopułkami i złotymi krzyżykami, a
        tam akurat o to ciężko. Nie tak jak na Cykladach, gdzie wszędzie
        niemal w polu widzenia ze trzy takie obiekty.
        Kochani! Nie licytujmy się, bo przecież z każdej wyspy, na której
        byliśmy przywozimy bagaże pełne wrażeń. Na każdej znajdujemy coś co
        wydaje nam się najciekawsze na świecie a komuś kto tego nie widział
        wydawać się może, że to nie może być ciekawe, bo przecież
        najciekawsze to to co on widział.
        Wydaje mi się, że raczej należałoby zaproponować pytającym adres
        jakiejś strony internetowej, na której można znaleźć informacje i
        zdjęcia z możliwie dużej ilości wysp. Niech ludzie popatrzą które
        klimaty ich najbardziej interesują, a wtedy podpowiemy resztę.
        Wydaje mi się, że przykładem takiej strony mogłaby być strona z
        wędrówkami Bebiaczka. Niestety, nie wychodzi mi ostatnio wklejanie
        linków, więc może ktoś mnie w tym wyręczy.
        Mojej strony niestety (a może na szczęście :-)) nie ma a zanim
        powstanie internetowy album, to pewnie będzie znowu kolejny rejs i
        znowu będę to aktualizował, i znowu, i...tak do emerytury :-))
        Mogę wprawdzie zaproponować adresy tego co gdzieś tam wkleiłem, ale
        chwalić się nie ma specjalnie czym

        www.amigo.ao.pl

        www.amigo1.ao.pl

        ...i zobaczcie, że ani slowem nie wspomniałem o Naxos, która jest
        przecież najciekawszą z greckich wysp :-))
        • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: Bywalcy - pomocy! IP: 80.54.0.* 11.02.08, 20:59
          Masz rację, Amigo. Też jestem za praktycznymi poradami, ale... No co, powiem bez ogródek. 90% osób woli właśnie takie opinie, Kreta, Zante, inna! I ma gdzieś fotki. Nie wiem, czemu tak jest, ale jest:(

          Ja nie polecam na pierwszych raz nieznanych wysp, na które (w przewadze) trzeba dotrzeć samemu, bo wiem, że początkująca osoba i tak tam nie dotrze. Jeśli spodoba jej się "popularna" Grecja, to sama zapragnie czegoś innego. Okrzepnie. Dojrzeje. Tak tylko popatrzy na foty. Czasem poduma chwilę i ostatecznie posłucha kogoś, kto krzyknie "Kreta", "Rodos"! Tak to już jest;)

          Pozdrawiam
          Marcin
          • voyager747 Re: Bywalcy - pomocy! 11.02.08, 21:26
            Ja uważam dokładnie tak samo: na pierwszy raz Kreta, Rodos itp. Później
            ewentualnie jak się spodoba na kolejne mniej znane wyspy. Kreta i Rodos są duże
            i mają dużo do zaoferowania. Samą Kretę ciężko jest zwiedzić za pierwszym razem
            i można jeździć tam wielokrotnie. Można pooglądać zdjęcia, poczytać przewodniki
            i samemu zdecydować.
            • Gość: effka Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.acn.waw.pl 11.02.08, 22:45
              Bardzo dziękuję wszystkim za cenne wskazówki.
              Trochę nakierowaliście mnie czego chcę :)

              Chcę małe niebieskie domki, chcę gaje oliwne i sady z drzewkami pomarańczy, chcę
              małe urokliwe porty, chcę starego rybaka, chcę plaże z dającymi cień drzewkami
              piniowymi, stare kobiety całe w czerni, biszkoptowe koty, małe rodzinne tawerny,
              chcę przesiąknąć zapachem takiej właśnie Grecji, w której nigdy nie byłam i być
              może moje marzenia są dziwaczne.
              Dobra, to gdzie jechać????

              Aaa i jeszcze piaszczysta plaża (dla małej) i przejrzysta woda (dla nurka).
              Amigo - Twoja galeria zdjęć - biję ukłony.
              • Gość: effka errata IP: *.acn.waw.pl 11.02.08, 22:47
                Gość portalu: effka napisał(a):

                > Chcę małe niebieskie domki"

                To się rozpędziłam z tymi marzeniami :)
                Białe domki o czywiście
                • voyager747 Re: errata 11.02.08, 23:11
                  Jeszcze tu masz całą masę zdjęć z Grecji:
                  fotoforum.gazeta.pl/71,1,882.html
              • amigo50 Do Effki :-0 11.02.08, 23:31
                Skoro tamte zdjęcia Ci się spodobały, to może i na te spojrzysz
                łaskawym okiem ;-))

                fotoforum.gazeta.pl/5,2,amigo50.html
        • ada-992 do Amigo 11.02.08, 22:49
          Przez te zdjęcia to chyba dzisiaj nie zasnę, szacuneczek!!!!!!
          • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: do Amigo IP: 80.54.0.* 11.02.08, 23:09
            Najwięcej twoich wymagań spełniłoby prawdopodobnie Naxos. Są domki, piękne plaże, rdzenne wioski, ładne miejsca do nurkowania. Tyle tylko, że to wyprawa indywidualna. Nie ma bezpośrednich lotów z Polski. Hotel możesz załatwić z katalogu niemieckiego NN lub Cooka np. i wykupić przez polskiego.

            Tyle, że z dojazdem nie będzie już tak łatwo. Nie ma bezpośrednich lotów z PL. Najłatwiej byłoby polecieć do Aten lub na Kretę i stamtąd się przepromować lub dolecieć lokalnym połączeniem.

            To wszystko wymaga jednak organizacji i nie będzie to najtańsza wyprawa.

            Jeżeli polecisz na Korfu, będziesz miała wiele z tych elementów. Co prawda może nie w jednym miejscu, ale je znajdziesz. Gdybyś pojechała do stolicy Rodos, byłabyś zapewne zachwycona jej klimatem. Po wycieczce do Lindos byłyby i białe domki. Natomiast po wypadzie do którejś z zatok i fantastyczne doznania nurkowe.

            Kretę bym odradził w takim świetle. Jeśli zamieszkasz w małym miejscu, może ci doskwierać poczucie straty. Tak wiele do zobaczenia, a ty nie dałaś rady. Czułaś małą Grecję, ale nie poczułaś większej. Świetna byłaby np. Elounda do sentymentalnej wyprawy. Tyle, że pewnie byś niewiele zwiedziła potem.

            Pewną opcją jest też Kos. Mała wyspa. Miasto przypomiające małe Rodos i dużo ciekawych zakątków.

            Generalnie im mniejsza wyspa, tym większe skupienie takiej małej, "codziennej" Grecji, a jednocześnie tym większa szansa na zobaczenie tej bardziej reprezentacyjnej odsłony. Bo Grecja to nie tylko tradycja i znana od wieków "uroda", ale też teraźniejszość. Tym się własnie imo różni ten naród od nas, Polaków. Umiejętnością postawienia znaku równości między tymi dwoma okresami swej historii i mówienia o nich z dumą. Warto więc spojrzeć na Greków i tym "starym, lokalnym okiem" i "okiem turystycznym". Oni mają się czym pochwalić na tym polu. Dlaczego im to odbierać?:)

            Pozdrawiam
            Marcin
            • amigo50 Re: do Amigo...od Amigo ;-)) 11.02.08, 23:23
              Zgadzam się z Marcinem w sprawie Naxos.
              No co ja będę udawał, że to nie jest moja ulubiona wyspa.
              Oczywiście, że jest!

              Ale nie zgadzam się z Marcinem w kwestiach organizacyjnych!
              A chromol te wszystkie biura i katalogi!
              Jedyna trudność, to załatwić sobie bilet na samolot do Aten.
              Cała reszta to pryszcz.
              Nie potrzebne Ci żadne biura i gotów jestem to powtarzać kolejnych
              157 razy (albo i więcej).
              I nie ważne, że w Grecji nie byłaś. Skala trudności mniejsza niż np
              wakacyjna rodzinna wyprawa z Katowic nad polskie morze.
              • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: do Amigo...od Amigo ;-)) IP: 80.54.0.* 11.02.08, 23:33
                Ja mówiłem tylko o załatwieniu hotelu z bazy hoteli;) Reszta solo. Można załatwić go samemu lub szukać kwater na miejscu. Nie mówię, że nie. Ja jestem jednak do tego stopnia wygodny, że lubię wiedzieć dokąd jadę i nieukrywam. Trudno. Żyłka podróżka, żyłką podróżnika, ale solidnym hotelem też nie pogardzę;)

                A wiem, że "normalni" ludzie oczekują dużo większego stopnia obsługi, niż wyżej wymieniony.

                Owszem. Jak masz doświadczenie i nie zależy ci na jakimś ta specjalnym hotelu, wystarczy kwatera, to kupujesz bilet i wio.

                Niemniej oni nie mają doświadczenia. Kupią bilet z np. Pyrzowic. Czy tam Wizzem np., czy trampingiem. Lądują w Heraklionie lub Atenach i w tym momencie zonk;) No chyba, że tam będziesz i ich poprowadzisz:D

                Dlatego ja mówię. Masz doświadczenie lub chęć szczerą, potrafisz się jakoś chociaż dogadać ENG lub GER. Nie ma sprawy. Wszystko można załatwić samemu. I to frajda, a nie przykry obowiązek. Chcesz lepszy hotel, zerezerwuj. Chcesz kwaterę, uderzaj w ciemno (chociaż to zawsze jakieś ryzyko). Tyle, że... Jeszcze nikt mnie nie poprosił o poradę, kto chciałby tak zrobić:D

                I tylko stąd bierze się to moje doradzanie w kierunku BP itd. Po prostu mam wrażenie, że autorka chciałaby się wybrać z BP ten swój pierwszy raz do Grecji.

                Pzdr
                Marcin
            • ewamalgorzata Re: do Amigo 12.02.08, 01:29
              > To wszystko wymaga jednak organizacji i nie będzie to najtańsza
              wyprawa.

              No to ja, chronicznie cierpiąca na brak kasy zabiore głos.. z moich
              doświadczeń wynika, że samodzielna wyprawa jest jednak tańsza i to
              sporo od ofert biur. I do tego za mniejszą kasę mam dokładnie taki
              pensjonat jak lubię - zawsze niemal na plaży, zawsze w spokojnym
              miejscu.. Warunek jeden: kupić w miarę tanio bilety do aten
              (generalnie udaje się kupić taki lot poniżej lub na granicy 300
              zł./os)
              Samodzielna wyprawa nie jest też trudna organizacyjnie - jak ktoś
              nie lubi jeździc w ciemno - świetnie się daje zarezerwować pensjonat
              via net, zaliczkę przelewem z mbanku (koszt przelewu mnie przyjemnie
              w tamtym roku zaskoczył - bodaj 30-kilka złotych), bardzo często
              właściciele pensjonatów oferują odbiór z portu (to ważne, jak np.
              prom orzypływa późnym wieczorem - tak jest z popołudniowym promem na
              wspomnianą tu już Naxos).. naprwdę, samodzielna wyprawa jest i
              lepsza i tańsza:)
              • Gość: Jarek Re: do Amigo IP: *.eranet.pl 12.02.08, 09:14
                Zgadzam sie , że wyjazd indywidualny może byc dużo tanszy (jeden
                warunek - trzeba umieć sie dogadać za granicą).
                I spędzisz wakacje tam gdzie ty chcesz a nie tam gdzie organizują je
                BP.
                Ja lecę w Czerwcu do Aten (Norwegian) za 1000 PLN (2 osoby tam i
                spowrotem), jedna noc w Atenach i lot na Milos (Olympic Airlines 180
                Euro za 2 osoby w obie strony). Na miejscu duzy wybor hoteli,
                pensjonatów, kwater.
                Ale do tego trzeba troche odwagi.
                • Gość: ewamalgorzata Re: do Amigo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 09:50
                  Etam, odwagi.. oprócz tego,że nie mówią po polsku - za to zawsze
                  idzie się dogadać po angielsku - takie jeżdżenie po Grecji
                  niespecjalnie się różni od jeżdżenia po Polsce.. nawet w sumie:
                  punktuje przed Polską- imho to baardzo przyjazny dla turystów kraj.
                  Odwagi to wymaga trampingowe zwiedzanie Beninu na przykład (chociaż
                  i tak pewnie na innym forum ktoś by mi napisał, że to bułka z
                  masłem.ale ja w Afryce jeszcze nie byłam w zasadzie, więc teraz
                  jednak tak mi się wydaje;-))
                  • Gość: Jarek Re: do Amigo IP: *.eranet.pl 12.02.08, 10:06
                    Odwagi do podjęcia decyzji, odwagi do porozumiewania się z
                    miejscowymi co to mówia tylko po grecku i trochę po niemiecku (na
                    przykład) a mypo polsku i troche po angielsku. Nie każdy te odwage
                    ma w sobie.NAjgorszy jest ten pierwszy raz :-)
                    • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: do Amigo IP: 80.54.0.* 12.02.08, 11:05
                      A najczęściej odwaga rośnie wraz ze stopniem poznania;) Ja się absolutnie zgadzam z tym, że przy wypadach do pensjonatów lub malutkich hotelików będzie taniej, niż z pośrednikiem lub co najmniej tak samo. Inaczej już jest w przypadku odrobinę (lub więcej niż odrobinę) większych hoteli. Tutaj rzadko opłaca się jechać samemu, bo BP mają tam przeważnie wynegocjowane "hurtowe" rabaty, a hotele stawiają zaporowe ceny dla indywidualnego klienta. W takich przypadkach warto zarezerwować sam hotel z np. katalogu niemieckiego NN, Cooka, czy za pośrednictwem zachodnich serwisów hotelowych.

                      Musimy też jednak pamiętać, by nie zmuszać kogoś, kto na razie umie "ugotować" tylko jajecznicę do robienia baklavy dla całej rodziny, gdy nawet nie wie, czy będzie mu smakować;)

                      Rozmowa zeszła na takie tory, że w zasadzie strach się przyznać do BP, a przecież autorka wątku nie będzie gorsza, gdy się z nimi wybierze;) Ja uważam, że powinna pojechać, jak uzna za stosowne, zobaczyć. Jeżeli złapie bakcyla to będzie miał kto jej doradzić względem indywidualnego wypadu. Jeśli jednak uzna, że bardziej woli BP lub inne miejsce, to się nie będzie czuła sztucznie wyobcowana, bo nikt tego nie chce, a trochę w tym tonie zaczynamy już mówić;)

                      Pozdrawiam
                      Marcin

                      • amigo50 Re: do Marcina, ale nie tylko... 13.02.08, 11:03
                        Marcinie.
                        Nie zamierzam nikogo na siłę wysyłać bez BP jeśli on ma ochotę z
                        biurem jechać. Pokazuję jedynie możliwość, która istnieje i ponieważ
                        z możliwości tej korzystałem już wielokrotnie, to stwierdzam, że
                        jest to łatwiejsze niż się wszystkim wydaje.
                        Jeżeli zaś ktoś będzie chciał z tej możliwości skorzystać, to
                        chętnie podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami.
                        Jestem przekonany o tym, że jeżeli ktoś zechce skorzystać z tej
                        formy, to da sobie radę bez najmniejszych problemów, nawet jeśli
                        uważa, że ma problemy językowe!
                        Jeśli dwóch ludzi ma wspólny interes (bo jeden pokój czy studio ma a
                        drugi takiegoż poszukuje) to w sprawie ceny dogadają się nawet
                        rękami i nogami, nawet jeśli jeden będzie mówił w narzeczu znad
                        Quaiahili a drugi znad Jangcy. A jak to działa w praktyce, to
                        wystarczy popatrzeć na tych autochtonów, którzy na przystaniach
                        promów wyczekują na potencjalnych chętnych.
                        • Gość: Ocenyhoteli.pl Re: do Marcina, ale nie tylko... IP: 80.54.0.* 13.02.08, 12:54
                          Amigo, ależ ja się zgadzam. Ostatni raz to piszę;) Ja też popieram własną organizację i to mocno. Może to brzmi arogancko lub sztampowo (co zupełnie nie jest moim celem), ale jak ktoś chce 1 raz jechać do Grecji, pyta o jakikolwiek punkt zaczepienia i w grę wchodzą dzieci, to okrutnie rzadko chce coś innego, niż BP. I tylko o to mi chodzi. Jeżeli ta pani jest ciekawa, jak załatwić wszystko samemu to super. Sam chętnie pomogę. Jeżeli jednak chciałaby BP, a my ciągle rozmawiamy o tym, jak z BP jest kijowo i pospolicie, to poczuje się gorsza. No bo jak ma się poczuć?:)

                          Absolutnie też zgadzam się z tym, iż kwatery można załatwić tanio. Przecież pisałem. Część osób lubi jednak zamieszkać w hotelu. Nie znaczy to wcale, że nie sa podróżnikami. W końcu to ma być też wypoczynek. Można to połączyć. Mnie się np. udaje. Wybór przywoitego hotelu nie przeszkadza mi w docieraniu do różnych zakątków KTELEM, czy w chodzeniu własnymi ściezkami.

                          Właściciele solidnych hoteli niestety nie stoją w porcie, bo mają komplet już od wczesnego sezonu. Nawet na rezerwacjach bez pokrycia ze strony BP, ale jednak. I tyle w temacie.

                          Jedyne, co uważam za nieporozumienie w Grecji, takie naprawdę spore, to ALL. Nikomu nie zabraniam takiej formy, jeśli go to cieszy, ale tyle pięknych miejc jest poza hotelem, że warto się ruszyć. Solidne ALL o niebo tańsze natomiast poza Europą i nigdzie się nie trzeba transportować. Idealnie:)

                          Marcin
                    • Gość: barbelek No cóż- dokładnie ten sam problem IP: *.chello.pl 12.02.08, 11:11
                      miałem w zeszłym roku. Po raz pierwszy w życiu wybierałem się na rodzinne
                      wakacje za granicę. Wybór padł na Grecję. Po kilku dniach zdecydowałem się na
                      wyjazd na własną rękę. Mój angielski niestety jest raczej "basic", ale w końcu
                      świat należy do odważnych. Wszystko załatwiłem via net i.... jak niektórzy
                      bywalcy wiedzą były to najwspanialsze wakacje. W tym roku już nie widzę inaczej
                      jak na własną rękę. To jest tylko kwestia podjęcia decyzji i - w przypadku
                      pierwszego razu- odrobiny, naprawdę odrobiny szaleństwa. A co do "prawdziwej"
                      Grecji- z racji tylko jednego dotychczas tam wyjazdu nie mam zbyt dużego
                      doświadczenia, ale z całą pewnością wyjeżdżając na własną rękę, tą "prawdziwą"
                      Grecję łatwiej znaleźć. Jeżeli nie masz jeszcze dosyć zdjęć to podsyłam Ci link
                      do mojej pierwszej (ubiegłorocznej) wyprawy:
                      picasaweb.google.pl/barbelek1/Kreta Pozdrawiam barbelek
                • Gość: BELA Re: do Amigo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 15:31
                  Jarek wybierasz się z norwegian do Aten, ja też o tym myślę tylko że
                  we wrześniu,powiedz mi proszę jak jest z dotarciem z tego lotniska
                  do centrum miasta (Mój samolot przlatuje o 2:30 w nocy)
                  pzdr, Beata
                  • bebiak Re: do Beli 21.04.08, 22:42
                    Gość portalu: BELA napisał(a):

                    > Jarek wybierasz się z norwegian do Aten, ja też o tym myślę tylko
                    że we wrześniu,powiedz mi proszę jak jest z dotarciem z tego
                    lotniska do centrum miasta (Mój samolot przlatuje o 2:30 w nocy)
                    > pzdr, Beata

                    Z ateńskiego lotniska jeźdżą przez całą dobę normalne miejskie
                    autobusy tak do centrum (Syntagma) jak i do Pireusu (chyba są
                    jeszcze inne ale nie pamiętam dokładnie - te dwa z pewnością).
                    Koszt 3,20 e od osoby - tyle przynajmniej 2 tygodnie temu płaciłam.
                    Bilety kupuje się w takiej niewielkiej budce zaraz przy wyjściu z
                    lotniska - też czynnej całą dobę.
                    Pozdrawiam. B.
    • jacek1400 Re: Bywalcy - pomocy! 12.02.08, 13:19
      My byliśmy na Rodos, miejscowość Faliraki. To żywe miasteczko ze sporą ilością pubów. Jedna z ładniejszych plaż, piaszczysta. No i Rodos uważamy za dobry wybór jak na pierwszy raz. Byliśmy bardzo zadowoleni.
    • bah77 Re: Bywalcy - pomocy! 13.02.08, 11:08
      > Chcę małe niebieskie domki, chcę gaje oliwne i sady z drzewkami
      > pomarańczy, chcę małe urokliwe porty, chcę starego rybaka, chcę
      > plaże z dającymi cień drzewkami piniowymi, stare kobiety...

      Ale nie napisałaś:
      - czy wybierasz się na wakacje autem, czy samolotem?
      - na wyspę, czy na kontynencie?
      - czy i na ile wypożyczasz samochód?
      - czy wakacje stacjonarne, czy objazdowe?
      - w sezonie, czy poza?
      - z bp, czy sama?
      itp.

      Czy na moich fotkach z objazdu Peloponezu jest wystarczająco
      dużo "prawdziwej" Grecji, jak dla Ciebie?

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,50630081,0,2.html?v=2

      Pzdr

      bah77

      • Gość: effka Re: Bywalcy - pomocy! IP: *.acn.waw.pl 17.02.08, 09:57
        Pięknie Wam dziękuję.
        Zdecydowałam się na Rodos. Padło na Kolmbię.
        Już nie mogę się doczekać!!!!

        bah77 zdjęcia cuuudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka