Ludzie w Grecji

IP: 212.87.26.* 15.05.08, 11:31
Hej, mam pytanie do doświadczonych podróżników dobrze znających
mentalność mieszkańców Hellady. Poznałam w Atenach bardzo
sympatycznego Greka, niestety nie moglismy się porozumieć. Nie mówił
tylko krzyczał, co odbierałam jako gniew. To normalne? Zaprosił mnie
na drinka do tawerny, ale w drodze nad Zatokę dowiedziałam się że ma
zamiar pić!!! Oni wsiadają za kierownicę pod wpływem alkoholu???
Zepsułam sobie i jemu wieczór bo chciałam wracać. Nie wiedział o co
mi chodzi!!! Nazwał mnie crazy, i że nie potrafię się bawić. Czy
bardzo się skompromituję wyjaśniając mu wszystko w mailu??
    • Gość: maks Re: Ludzie w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:56
      "....Oni wsiadają za kierownicę pod wpływem alkoholu??? ..."

      Brzmi to tak,jakbyś miała do czynienia z obcą cywilizacją z innego
      układu planetarnego i ich konstrukcja elektroniczna blokowałaby im
      wejście do pojazdu po wyczuciu alkoholu ...
      Dziewczyno, wszędzie-na całym Świecie-są tacy co jeżdżą po
      alkoholu ,tak jak są tacy co wogóle nie piją. nie musi to być
      buddysta w Nepalu,to moze być twój sąsiad bo to tez człowiek.
      W Grecjii są przepisy takie same jak w innych krajach dotyczące
      jazdy po użyciu alkoholu. norma u nich to 0,25 promila czyli
      podobnie jak w Polsce. restrykcje sa podobne i ludzie sa podobni
      (tylko jacyś tacy bardziej przyjaźni nie wiedzieć czemu....)

      Czy sie skompromitujesz ? Hmmmm....A nie przyszło Ci do głowy ze
      juz to zrobiłaś swoim postem tu na Forum ? Postem z którego wynika
      ze poznawanie innych krajów ograniczasz do zabawy i plażowania , bo
      reszta(ludzie ,kultura,obyczaje) to da ciebie jakieś science-fiction
      jakby to Inna planeta była...
      • Gość: zdezorientowana Re: Ludzie w Grecji IP: 212.87.26.* 16.05.08, 15:59
        Drogi Maksie
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź, chociaz nie mam pojęcia skąd
        bierze się tyle jadu w Twojej wypowiedzi:)Życzyłbyś sobie by w
        Polsce byli bardziej otwarci ludzie- zacznij od siebie trenować
        elementarne podstawy życzliwości:) Nie znając mnie wcale twierdzisz
        (na podstawie jakich przesłanek?!) że to co mnie w obcych kulturach
        interesuje to próżne rozrywki. Bardzo się mylisz:) Niemniej jednak
        jestem wdzięczna za informacje które podajesz, ja niestety miałam
        wrażenie że w Atenach nie ma żadnych zasad ruchu ulicznego.
        Co do kwestii spożycia alkoholu i prowadzenia samochodu pod jego
        wpływem - JESTEM ŚWIADOMA tego, że w Polsce takie rzeczy się
        zdarzają, natomiast MIAŁAM WRAŻENIE że jest to bardziej tolerowane i
        w mniejszym stopniu zwalczane w Grecji. Pozdrawiam i wszystkiego
        dobrego
        • Gość: maks Re: Ludzie w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 10:12
          To nie jad. To wewnętrzne rozgoryczenie faktem braku 'mądrości
          życiowej' u ludzi... Przysłowie "jeśli wejdziesz między
          wrony....itd." niekoniecznie trzeba wypełniać dosłownie ,ale wiedza
          na temat miejsca(obcej nam kultury i odległego kraju) w którym
          przyjdzie nam przebywać jest niezbędna. Jak wynika z Twojego
          postu ,nie posiadałaś tej wiedzy wogóle wyjeżdżając do Grecji.Stąd
          moja teoria o "zabawie i plażowaniu"...A dlaczego tak mnie
          to 'drażni' ? Bo widziałem juz turystów nie przygotowanych zupełnie
          do tego, że znaleźli sie w innej kulturze ,gdzie obowiażują inne
          prawa i normy zachowania. Ci turyści nie tylko stworzyli zagrożenie
          dla siebie ale również dla towarzyszących im osób. I nie chodzi tu o
          jakiś "problem kulturowy" ale o poważną sytuację gdzie potrzebna
          była interwencja policji(która też niechętnie się tym zajęła bo
          miała pogląd taki sam jak tubylcy) . A chodziło o tak błachą
          zdawałoby sie rzecz jaką jest łańcuszek z krzyżykiem na piersi
          jednej z osób w miejscu jak najbardziej do tego
          nieodpowiednim ,czyli świątyni muzułmańskiego kraju !
          Można nie mieć zielonego pojęcia o historii danego miejsca ale
          trzeba wiedzieć że np. w Bułgarii przytaknięcia i zaprzeczenia
          ruchami głowy są odwrotne niż w Polsce. TO moze być potrzebne na
          każdym kroku !
          Może mój "jad" wynika z tego ,że ja JESTEM przygotowany na takie
          niespodzianki odpowiednio studiując informacje o kraju do którego
          sie wybieram i nie rozumiem jak mozna tego nie robić ! To tak jakby
          pannienka w szpilkach chciała przeżyć 3 dni pod namiotem w
          Bieszczadach(w BIESZCZADACH - nie nad Soliną !) Może się uda ale
          stresu i nieprzyjemności może być przy tym mnóstwo...
          pozdrawiam i życzę bardziej świadomej turystyki-to naprawdę
          przyjemne.
    • Gość: Ola Re: Ludzie w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 15:32
      no z tym głosem to jest tak, że może być mylący w intonacji i
      intencjach... moja siostra, która od lat mieszka w Grecji też
      myślała na początku, że niektórzy jej greccy rozmówcy są źli,
      zdenerwowani itp., co okazywało się być nieprawdą:) po prostu
      głośniej mówią, tak jak zresztą inne południowe nacje. emaila zawsze
      możesz napisać:)
      • Gość: zdezorientowana Re: Ludzie w Grecji IP: 212.87.26.* 16.05.08, 16:02
        Ola dzięki za odpowiedź, faktycznie ujadają Grecy strasznie:)
        Opacznie niestety to odbierałam, pierwszy raz będąc w Grecji (i w
        ogóle pierwszym kraju na południu). Pozdrawiam serdecznie
        • grazynka85 Re: Ludzie w Grecji 16.05.08, 23:17
          grecy jeżdżą jak szaleńcy, nigdy nie zapomnę jak na thassos jechaliśmy pod gore,
          po naszej prawej strome zbocze a na zakręcie wyprzedza nas ciężarówka.
          • Gość: Wojtek Re: Ludzie w Grecji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 23:27
            Jazda samochodem w Grecji jest kwestią przyzwyczajenia. Dwukrotnie
            byłem autem w Grecji i rzeczywiście pierwsze dwa dni byłem spięty
            wsiadając za kółko. Po powrocie do Polski stwierdziłem, że u nas
            kierowcy są bardziej nieprzewidywalni i mniej kulturalni. Jeżdżąc po
            Grecji trzeba być bardzo czujnym:) i ,,złapać" ich styl jazdy.
            Pozdrawiam.
Pełna wersja