Dodaj do ulubionych

Amigo50 o pomoc proszę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:28
Witam, jutro lecę na Mykonos. Plan miałam mocno sprecyzowany Naxos i Antiparos
sprawiedliwie po tygodniu. Twój post o Mykonos wprowadził trochę zamieszania w
moje plany. Czy mógłbyś sprecyzować, jakie cudne miasteczko miałeś na myśli,
czy Mykonos? Z mapy wydaje mi się, że oprócz Mykonos nie ma innych miasteczek,
to może i piękne ale chyba mało widoczne przez oblegające go tłumy. Gdzie na
wyspie mogłoby się zatrzymać dwoje ludzi niekoniecznie marzących o kolorowych
drinkach na plażowym disco. Proszę opowiedz coś o wyspie, pozdrawiam Jola
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Amigo50 o pomoc proszę 23.07.09, 10:10
      Jolu, zaraz zaesemesuję do Amigo - może zdoła tu wdepnąć do Ciebie
      (a czas nagli).
      Ja od siebie tylko dodam, że nie zamieniałbbym ani Naxos ani
      Antiparos na Mykonos (a byłam na nich wszystkich), chyba, że
      chciałabyś zobaczyć akurat w czasie tych wakacji boską Delos a tę
      zwiedza się z Mykonos płynąc.
      I jak dla mnie Antiparos (ależ tam piękne kastro!!!) ciut za malutka
      jak na tydzień, ale obok Paros z fantastyczną stolicą... naprawdę:
      to jedno z ładniejszych greckich miasteczek tak za dnia jak i nocą -
      warto się na nie szarpnąć. Pomiędzy Paros a Antiparos często
      pływają lokalne niewielkie statki - to bym na Twoim miejscu
      próbowała jakoś połączyć.

      Ale mistrz Amigo moze uważać inaczej - ja tylko tak od siebie i
      pewnie subiektywnie ..
      Pozdrawiam i zazdroszczę bardzo
      Kalo taksidi!!!!
      B.
      • Gość: alojjola Re: Amigo50 o pomoc proszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 12:33
        Dzięki Beatko jesteś niezawodna, nie męcz Amigo, twoja rekomendacja
        zadecydowała, że grzecznie wracam do pierwotnych planów. A Antiparos masz racje,
        oczywiście połączę z Paros. Zastanawiam się tylko czy wypady na Aniparos
        mieszkając na Paros czy odwrotnie lepiej będzie czynić. Z tym Mykonosem to tylko
        dlatego , że ja na promach ciut upośledzona zdrowotnie, jestem a Aegany
        najbliżej Naxos i Paros na Mykonos latają. Z tą Mykonos zawsze podejrzewałam ,
        że to nie moje klimaty, ale Amigo tak ciepło o niej wspomniał, że pomyślalm ,
        kurczę a może ominie mnie coś piękneo. A tak przy okazji, śledzą twoje posty,
        wychodzi mi, chyba, że coś przeoczyłam, że żadnych konkretnych, wyspiarskich
        planów na ten rok nie poczyniłaś, buuuu, i co ja będę czytać w zimowe wieczory,
        pomyśl o nas, jak już nie myślisz o sobie, to prośba pewnie od wszystkich
        czytających to forum, pozdrawiam Jola
      • amigo50 Re: Amigo50 o pomoc proszę 23.07.09, 13:24
        Jolu.
        Zgadzam się w zupełności i do końca z tym co Bebiaczek tutaj
        napisała.
        Mykonos nie jest warte tego aby zamieniać Wasze wakacyjne plany
        zwłaszcza jeśli jest to układ Naxos plus Paros i Antiparos (bo raczej
        tak to widzę - ale o tym za chwilę).
        Pisząc o miasteczku na Mykonos miałem na myśli jego stolicę -
        Mykonos. Precyzyjniej powinienem napisać, że mam na myśli Chorę,
        czyli główne miasto, ale te zwykle Grecy umieszczali niekoniecznie na
        brzegu i raczej nieco wyżej (choć to wynika z górzystego charakteru
        tych wysp, bo wszystko to co w środku jest wtedy wyżej a nie z tego,
        że jak Chora to powinna leżeć na górze :). W przypadku Mykonos jest
        akurat inaczej (choć w starożytności prawdopodobnie było tak jak być
        powinno i tutejsza Chora znajdowała się na wzgórzu Paleiokastro -
        obok miejscowości Ano Mera; ze wzgórza piękny widok na Zatokę
        Panormos). Stolica wyspy znajduje się dzisiaj na brzegu. Podobnie
        jest także na Paros i Naxos (ale na Patmos, Amorgos, Serifos, Sifnos
        i w wielu innych miejscach jest inaczej - czyli tak jak powinno być
        :)
        Miasto Mykonos jest bardzo, bardzo, bardzo urokliwe i podtrzymuję to
        co w innym wątku napisałem. Nie są w stanie zepsuć tego tysiące
        turystów, którzy oblegają i rozdeptują to miasteczko każdego dnia. W
        zasadzie należy je zobaczyć koniecznie, ale może raczej jakimś
        przejazdem (?). Jest ono również w zasadzie jedyną znaczącą
        miejscowością na wyspie. Jest jednak jeszcze jedna miejscowość, do
        której zdecydowanie rzadziej zaglądają turyści. To wzmiankowana już
        tutaj Ano Mera. Czasami zdarza się znaleźć tutaj wolną kwaterę za
        dużo sensowniejsze pieniądze niż w Mykonos i zdecydowanie tutaj
        spokojniej. Urok tutejszego kościółka i klasztoru to dodatkowe zalety
        tej miejscowości. Gdybym miał jednak szukać zakwaterowania na Mykonos
        a poza miastem i niekoniecznie na plaży, na której serwują drinki z
        parasolkami przy dźwiękach ciągłego łupu-cupu dobiegającego z
        głośników, to spróbowałbym raczej w urokliwej i spokojnej wiosce
        Marathi skąd i na piechotę na spokojną plażę we Ftelia jest dość
        blisko.
        Jeżeli na Mykonos wyjdziesz z nowej przystani promowej (i niestety
        dla jachtów też) i skręcisz nie w prawo w kierunku Mykonos a w lewo,
        to po piętnastu minutach spacerkiem dojdziesz do miejscowości Agios
        Stefanos. Żadnego w niej uroku, ale na miejscu jest plaża, tawerna,
        sklepy, piekarnia z bardzo smacznym pieczywem, w kilku miejscach
        pewnie znajdziesz wolną kwaterę a i do Mykonos blisko (kursuje
        autobus; zresztą z przystani promowej też kursuje - zarówno do
        Mykonos jak i do Ag. Stefanos).
        Wychodzą z przystani promowej, przed skrzyżowaniem z drogą Ag.
        Stefanos - Mykonos znajduje się biuro turystyczne, w którym w
        ubiegłym roku mieli dość bogatą informację o kwaterach na wyspie.
        Masz więc do wyboru - albo naganiacze w porcie, albo ofis tuż za
        portem.
        Zaletą Mykonos jest to, że jest dobrą bazą do wypadu na Delos.
        Pierwszy tramwaj odpływa z Mykonos bodaj o 9.00, ostatni wraca z
        Delos bodaj o 14.30 (w poniedziałki Delos nieczynne; ja wiem, że to
        śmiesznie brzmi, ale wyspa działa jak muzeum). Dla mnie zawsze na
        Delos było to zbyt mało czasu, ale byli tacy, którzy wcale pierwszym
        tramwajem nie płynęli i niekoniecznie ostatnim wracali.

        Wracając do wątku Naxos + Paros i Antiparos.
        Nie wiem na jak długo się tam wybieracie, ale w ciągu dwóch tygodni,
        to te wyspy można jedynie trochę liznąć - zakładając oczywiście, że
        człowiek położyłby się też choć trochę na plaży i zaliczył jakieś
        kąpiele morskie. Każda z tych wysp daje wiele takich pretekstów. Na
        każdej z nich (choć Antiparos to wyspa raczej zdecydowanie widokowa i
        myślę, że potraktowałbym ją raczej dwoma lub trzema wypadami
        tramwajami z Paroikii) jest też mnóstwo rzeczy do zobaczenia. Do tego
        zobaczyć wszystkie trzy urokliwe stolice: Naxos. Paroikię (!) i
        Antiparos...
        Kurcze, za dużo grzybów w tym barszczu.... !
        Nie, Mykonos musiałoby poczekać ;)
        Kurcze, ale mnie ssie....!

        Jeżeli już dotrzecie jednak na Mykonos, to zróbcie proszę zdjęcie
        nowego basenu jachtowego, najlepiej z góry, z drogi do Ag. Stefanos.
        Port ten jest aktualnie w trakcie budowy i co roku tam się w nim coś
        zmienia. Chętnie zobaczyłbym jak wygląda aktualnie, zwłaszcza, że w
        ubiegłym roku przymierzano się do budowy nowych pirsów. Wpływając do
        niego w przyszłym roku wolałbym wiedzieć co mnie w nim zastanę :)
        • Gość: alojjola Re: Amigo50 o pomoc proszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 14:30
          proszę niech cię ssać przestanie. Na Mykonos być musimy, tam lądujemy z Aten o 7
          rano. Zdjęcia zrobię z ujęć wszelkich możliwych. Chorę zobaczyć zdążę i pożegnam
          Mykonos realizując swoje plany zgodne z waszymi radami, dziękuję bardzo. Ach te
          odwieczne rozterki , jak zobaczyć wszystko i być wszędzie w ciągu tych pary
          nędznych dni, pozdrawiam serdecznie Jola
          • dslr Re: Amigo50 o pomoc proszę 23.07.09, 14:42
            Wybaczcie proszę, że włączam się w temat.
            Chciałem tylko przekazać słowa uznania dla wiedzy Amigo i Bebiak, niekoniecznie
            tylko w tym temacie lecz również w innych - jestem na tym forum od niedawna (a
            szkoda) wiele postów już Waszych przeczytałem - nie tylko na tym forum.

            Bebiak, Amigo - szacunek :)

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka