Dodaj do ulubionych

prawo jazdy

IP: *.zamek.net.pl 02.03.10, 21:56
Witam,

pierwszy raz jestem na tym forum, prawdopodovbnie moje pytania sie
powtorza, ale poprosze zyczliwe osoby o odpowiedz - troche
wertowalem, ale nie znalazlem.

1. czy moge jezdzic w USA na moim polskim prawku kat. "B"??

2. Czy jedno zdjecie starczy do wizy? (rozumiem, ze moj stary
paszport, ktory jest wazny do maja 2011 nie stanowi problemu)

3. Bede musial zadzwonic na 0700 i umowic sie z konsulem, po jakim
czasie od telefonu wyznaczana jest wizyta (mieszkam w woj. Slaskim,
to chyba bede musial jechac do Krakowa) - a tak z ciekawosci ile
minut zajmuje taka rozmowa - Amerykanie nie naciagaja nas na dluzsze
rozmowy? :)


Z gory dziekuje,

Pozdrawiam,

Obserwuj wątek
    • xenia10 Re: prawo jazdy 02.03.10, 22:19

      1. Tak
      2.polish.poland.usembassy.gov/poland-pl/consular.html
      3. Tak. Nie.

      • w357 Re: prawo jazdy 03.03.10, 20:15
        xenia10 napisał:

        >
        > 1. Tak
        >

        Uzupełniając --> Do "plastiku" musisz wyrobić Międzynarodowe Prawo
        Jazdy (za 40-50 zeta) oraz podczas jazdy musisz mieć ze sobą Ważną
        Wizę (I-94).
        W praktyce, to nikt o te dodatkowe dokumenty (przeważnie) nie pyta,
        ale w przypadku kolizji/wypadku lub poważnego wykroczenia masz
        przechlapane jeżeli tych dokumentów nie posiadasz.
        • bmwracer Re: prawo jazdy 04.03.10, 02:26
          Tzn chyba nie musisz ale mozesz

          " * Drivers license. As a tourist, your foreign license is valid in most
          states for up to one year. Some states offer a shorter grace period, but
          regardless of your length of stay, make sure the license contains photo
          identification. If your home license comes in several pieces, bring them all.


          * International Driver Permit (IDP). The IDP is typically not required to
          drive in America. Some states and car rental agencies do request the IDP, so
          it's never a bad idea to have one at hand. You must get your IDP in your home
          country, before making the trip abroad."
          • w357 Re: prawo jazdy 04.03.10, 11:15
            bmwracer napisał:

            > Tzn chyba nie musisz ale mozesz
            >
            >

            Jest tylko jedno "ALE" .
            Do tej pory Polska i USA nie podpisały umowy o wzajemnym uznawaniu
            Prawa Jazdy !

            O tym nie wie nawet spoooora część amerykańskich policjantów, ale to
            już inna historia.

            • bmwracer Re: prawo jazdy 04.03.10, 20:40
              To prawda i z reguly sie nie czepiaja. Zapytaja tylko czy sie jest turystycznie
              i po problemie. Nie slyszalem jeszcze wypadku aby ktos mial problem z PL prawem
              jazdy tutaj. Nawet w PL mi kilka razy sprawdzali amerykanskie prawko i jeden
              pytal nawet czy mam miedzynarodowe a ja mu mowie ze moge mu wszytko dokladnie
              przetlumaczyc po za tym mam polskie - wprawdzie niewazne ale.......powiedzial ze
              sam potrafi odczytac i nic wiecej... Polski policjant jest madry :)
              • w357 :-) 04.03.10, 20:53
                bmwracer napisał:

                > .... Polski policjant jest madry :)

                Jest po prostu "mądry inaczej" :-)

                O ile nie popełniłeś jakiegoś konkretnego wykroczenia, to nie chce
                mu się zaczynać procedury papierkowej na którą trzeba zmarnować
                troooochę czasu, a i tak nic na tym nie wygra !

                Polski policjant musi się tłumaczyć przed swoim Komendantem jeżeli
                wystawi mandat za "niemanie" odpowiednich papierów przez kierowcę
                oraz brak możliwości zciągnięcia kary z danego kierowcy.

                Amerykański policjant musi się tłumaczyć przed sądem jeżeli kierowca
                będzie chciał się odwołać lub sprawa kwalifikuje się do sądu.
                Jeżeli będzie to policjant "miejski", to nie chce mu się marnować
                czasu, ale jeżeli będzie to Stanowy lub Sherrif, to on będzie bał
                się o swoją pracę i klienta zmaluje.

                Ot takie różnice kulturowe :-)
                • bmwracer Re: :-) 05.03.10, 02:54
                  Tzn nie tak dokladnie.
                  W Polszy to policjant na miejscu pobiera zwlaszcza od obcokrajowca - probowalem
                  pare razy poprosic o kredytowy i nie dalo rady.

                  Poza tym w PL to chyba jest normalne ze zatrzymanym mozna byc za nic ot tak po
                  prostu "kontrola drogowa".. a naet jak za predkosc to i wtedy wypadaloby cos
                  zarobic - moze klient da w lapke? Im wiecej wykroczen tym wieksza szansa, i
                  wiadomo ze nie podpucha i nie bedzie w TV.
                  W USA nie spotkalem sie z "kontrol drogowa" - chyba ze tzw kontrola
                  trzezwosci... no i nawet jak policjant zatrzyma i zobaczy ze facet na obcym
                  prawku to i tak nic mu nie przyjdzie z napisania mandatu - policja nie bierze
                  pieniedzy od nikogo a jak gosc wyrzyci taki mandat to nic sie nie stanie - wiec
                  szkoda czasu. Poza tym to nie przestepstwo - nie znam stanu gdzie wymagane jest
                  miedzynarodowe prawo jazdy...???
                  • traficante Mandat w Polsce 05.03.10, 03:36
                    bmwracer napisał:

                    > W Polszy to policjant na miejscu pobiera zwlaszcza od
                    obcokrajowca<

                    Potwierdzam. Mandat placi sie z automatu. Natychmiast. Policja w
                    Polsce przestala sie juz czepiac i dawac manadaty za "niemanie
                    swiatel". Poluja jednak dosc skutecznie z radarem.
                    Absolutnie trzeba miec miedzynarodowe prawo jazdy (AA - roczne).
                    Stany nie maja podpisanej konwencji z Polska. Brak miedzynarodowego
                    prawa jazdy - 500 PLN.

                    Policja nie bierze lapowek i odradzam proponowanie. Mozna zostac
                    aresztowany. Policja nie ryzykuje brania lapowek poniewaz sa
                    w miare czeste "lapowki kontrolowane". Za wziecie lapowki
                    wyrzucaja z policji.
                  • w357 :-) :-) :-) 05.03.10, 10:50
                    bmwracer napisał:

                    >
                    > W USA nie spotkalem sie z "kontrol drogowa" - chyba ze tzw kontrola
                    > trzezwosci... no i nawet jak policjant zatrzyma
                    > i zobaczy ze facet na obcym
                    > prawku to i tak nic mu nie przyjdzie z napisania mandatu ....

                    To znaczy tylko tyle, że TY nie miałeś okazji spotkać się z Policją
                    w okolicznościach różnych :-)

                    Przez pewien okres czasu chodziłem do City Court jako "tłumacz" dla
                    znajomych którzy po angielsku ani be, ani me.
                    Kilka z tych osób było na wizycie turystycznej (z ważną wizą) i
                    mandaciki dostawali bez żadnego "ale"....
                    Przestraszenie płacili, ale coponiektórzy zapłacić nie mogli
                    ponieważ dostawali mandat z żółtym paskiem (obowiązkowe stawienie
                    się przed sądem).
                    W każdym stanie/mieście mogą panować "własne przepisy", ale jak ktoś
                    trafi na służbistę, to mało ważne z którego kraju pochodzisz i na
                    jakiej zasadzie przebywasz na terytorium US.

                    Za co Polacy (turyści) przeważnie dostają mandaty ?
                    - za picie np. piwa na ulicy/plaży itd. (w miejscu publicznym)
                    - spanie w samochodzie
                    - lanie po ścianie
                    - przechodzenie w miejscu niedozwolonym (żadko się zdarza, ale...)
                    - wypadek drogowy z uszkodzeniem innej osoby
                    - KRADZIEŻ dropsów ze sklepu (.....przecież leżały na podłodze)
                    - za "niemanie świateł" (uszkodzone/przepalona żarówka)
                    i wiele innych bzdur.
                    Niektóre z w/w skutkują natychmiastowym skierowaniem do sądu
                    ponieważ policjant nie może ustalić odpowiedniej KARY za dane
                    wykroczenie.......
                    A jeżeli nie stawisz się w sądzie, to Sędzia wystawia nakaz
                    ARESZTOWANIA danego klienta !
                    Wielu Polskich turystów olewa taki mandat ( a nawet wezwanie)
                    zapominając o tym, że więcej już nie będą mogli legalnie wjechać do
                    US z uśmiechem na twarzy.

                    przykład:
                    Mój znajomy mieszkający w US od ~~trzech lat dostał mandat
                    za "niemanie" świateł..... Jest to "mandat warunkowy" z obowiązkiem
                    naprawy danego uszkodzenia w ciągu 21 dni od wystawienia mandatu.
                    Żaróweczkę wymienił tego samego dnia, ale jako słabo rozumiejący
                    język angielski nawet nie poprosił nikogo o przeczytanie instrukcji
                    (na rewersie mandatu) co ma dalej z tym fantem zrobić......Czyli
                    pokazać na Policji rachunek za naprawę lub okazać sprawny samochód
                    (te warunki mogą być odmienne w różnnych Stanach).
                    Że akurat zbliżał się okres wakacyjny, to całą rodziną (z dziećmi)
                    polecieli do Polski......
                    W międzyczasie minęło (warunkowe) 21 dni.......Policja przekazała
                    sprawę do sądu.....w Sądzie się nie stawił......ponowne wezwanie do
                    Sądu (listem poleconym) odebrał inny osobnik(razem zamieszkujący)--
                    listu nie otwierał, bo POLECONY.......Na powtórne wezwanie się nie
                    stawił (bo był w Polsce i nawet o nim nie wiedział).......
                    No i WRESZCIE wracają do UeSowA i na lotnisku niespodzianka !!!
                    Przeszli kontrolę dokumentów i celną...... i jak już opuszczali
                    teren odpraw, to przywitali ich SZERYFY .....
                    Czy Pan nazywa się XXX ?
                    TAK , to Ja .
                    Jest Pan aresztowany za.....

                    Żona podobno prawie że na zawał chciała umrzeć....
                    Szeryf był na tyle kulturalny, że szybciutko im wytłumaczył, że nie
                    jest to sprawa kryminalna czy coś w tym stylu, ale mają nakaz z
                    Sądu, że aresztowany nie stawił się w sądzie na sprawie za jakąś tam
                    sprawę samochodową...... po zapłaceniu $100.oo kaucji może jechać do
                    domu......

                    Jaki morał z tej historii ?
                    W US za byle goooofno lub nieznajomość przepisów można trafić do
                    aresztu/więzienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka