Dodaj do ulubionych

Zycue i mieszkanie w NY

IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 04.05.04, 21:29
HEj wybieram sie w czerwcu do NY. Ktos moze mi powiedziec jak szukac jakiegos
mieszkanie, okoju, czy cos takiego. Ile to kosztuje? Da sie cos wynajac za
srednia tygodniowke? Dzieki za pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: Zycue i mieszkanie w NY IP: *.awp.net.pl 05.05.04, 21:35
      byla w NY rok temu. Napisze ci jak u mnie bylo. Po pierwsze ciezko z praca ale
      jak juz znajdziesz to ok. Z mieszkaniem jesli chcesz wynajac sama to moze byc
      ciezko. Oplaty za male mieszkanie to jakies 650-800$ miesiecznie wiec moze byc
      ciezko samemu. Z pokojami to nawet nie wiem bo nie szukalam. Ale z tego co sie
      orientuje to jakies 450$. wejdz na strone www.bazarynka.com i przejzyj oferty
      wynajmu mieszkan. zycie nie jest takie drogie. bez luksusow mozna sie tanio
      wyzywic. najdrozsze sa przejazdy zawsze najfajniej znalezc prace blisko domu.
      metro i autobus to 2$ przejazd. 70$ miesieczna karta. jak chcesz wiedziec cos
      jezcze daj znac. tez jade do NY w czerwcu:)
      • goodboyq Re: Zycue i mieszkanie w NY 09.05.04, 11:43
        Hejka, wybieram sie do NYC z koncem maja, kto wie moze sie kiedys spotkamy? ja
        mam zapewnione mieszkanko + pobyt na manhattanie, ale i tak sie waham... mam
        prace z ktorej jestem zadowolony w zachodniej europie, legalna, a w NYC mieszka
        moja druga polowa za ktora bardzo tesknie i bez ktorej nie moge tutaj wytrzymac
        i zyc ;-( wiazaloby sie to z pobytem na wizycie w usa i siedzeniem i nic
        nierobieniem. chyba bym oszalal. dlatego mysle o znalezieniu jakiejs pracy tam
        na miejscu. wiem, ze turystyczna wiza mnie do tego nie uprawnia. tutaj po
        prostu mnie drze i nic dla mnie nie ma sensu. moja druga polowka, ktora ma
        obywatelstwo usa zjezdza (rzekomo tylko dla mnie bo ja wole europe...) tutaj za
        okolo 4 miesiace. wiec w gre wchodzi tylko krotki okres czasu. nie mam w nyc
        zadnych znajomych i wiem, ze bedzie mi sie cholernie przykrzyc. w usa i
        kanadzie bywalem juz wiele razy ale nigdy nie planowalem niczego wiecej poza
        wizyta. teraz moje serce jest rozdarte... fajnie byloby kiedys sie spotkac na
        kawie czy wypasc do klubu. nigdy nie wiadomo jak sie zycie potoczy i kto wie
        czy nie spodoba mi sie w nyc tak, ze bede chcial zostac... boje sie tego ale
        podejmujac ryzyko juz wyjazdu na wizyte turystyczna tam otwieram zupelnie nowe
        wrota w zyciu tylko do czego... :-) pozdrawiam
        • Gość: magda Re: Zycue i mieszkanie w NY IP: *.awp.net.pl 09.05.04, 12:11
          Ja sie na to pisze:) Tez mam tam swoja drugo polowe i tez nie moge bez niej
          zyc. Widzielismy sie od wakacji tylko 2 razy:( I to nawet nie w Polsce tylko
          musialam jechac do Aten i Dubaju:( Dlaczego mowisz ze twoj pobyt ma sie wiazac
          z nic nie robieniem?? Przeciez jak poszukasz to znajdziesz prace nawet na
          czarno. Ja bede miala prace w kanjpie na Manhattanie wiec zapraszam:) Jade do
          NY 09.06 daj maila to sie zgadamy na jakas bibe....
          • goodboyq Re: Zycue i mieszkanie w NY 09.05.04, 12:28
            hej magda, pisz na: wojtekcaMALPAhotmail.com
          • goodboyq Re: Zycue i mieszkanie w NY 09.05.04, 12:33
            he he a ja widzialem sie od wrzesnia w listopadzie tutaj, potem bylem na
            swietach tam i jeszcze miesiac temu tez tam. cholernie tesknie i drze mnie
            niesamowicie.... tutaj mam prace i perspektywy ale tesknota jest silniejsza.
            nie znam w nyc nikogo, mam rodzinke w toronto, wiec jesli bys sobie zalatwila
            jeszcze jakos szybko wizke to kto wie moze sobie zrobimy wypad do kanady
            wszyscy razem?
        • Gość: caroll NYC IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 10:46
          Zycze wszystkim szczescia w realizacji planow w 'kraju wielkich mozliwosc'.
          Jasne ze kazda zmiana miejsca zycia i mieszkania jest ciezka, zwlaszcza jak sie
          zawsze zylo we wlasnym kraju. Ale czy przeciez jesli nie ryzyskujesz ... NYC
          jest piekny , choc mowia ze to miejsce ktore mozna pokochac albo znienawidzic,
          zadnych posrednich emocji:-) Jesli wsiasc pod uwage ze dom jest tam gdzie
          miszkaja kochajacy ludzie, to chyba nie ma co sie zastanawiac:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka