karaluchy-help!!!!

06.09.11, 13:23
Czy macie moze skuteczne sposoby na nie??? Kiedys uzywalam niezwykle skuteczny rosyjski kapkan,z polski ale tutaj go nie ma raczej, ale mam male dziecko w domu i nie bardzo wiem,czy mozna cos takiego uzywac. Czy sa moze tutaj skuteczne sposoby na nie...
    • edytkus Re: karaluchy-help!!!! 06.09.11, 23:37
      Wezwij exterminatora, warto. Oni pryskaja caly dom czyms co wyglada na wode, ale nawjyrazniej nia nie jest, a powiedziano nam ze plyn jest bezpieczny przy dzieciach i zwierzetach - tylko dluuugo schnie. U mnie w domu jest czysto, ale mialam sasiadow brudasow. Nigdy wczesniej nie widzialam karalucha na zywo wiec po pierwszym szukalam w internecie na co sie natknelam. Po piatym wezwalismy exterminatora, bo wg info w internecie jesli wychodza w mieszkaniu tzn. ze w scianach jest ich juz tak duzo ze sie nie mieszcza. Spanikowalam na maxa, wszedzie swiatla pozapalane, podlogi myte z cztery razy dziennie. Na szczescie po pryskaniu (szafek w srodku, szaf, obu mieszkan, garazu, nawet w sciane za telewizorem - exterminator nie chcial ale zostal zmuszony, etc. ;)), domu na zewnatrz juz sie nie pojawily. Po trzech m-ach zrobilismy powtorke (byla wliczona w cene pierwszej wizyty), pare tygodni pozniej sasiedzi sie wyprowadzili i od dwoch lat nie widzialam wewnatrz ani jednego robaka (nawet pajakow brak). Tylko wybierz exterminatora ktory operuje w twojej okolicy, ten najlepiej bedzie wiedzial co i czym zwalczyc.
      • nanuk24 ;-) 09.09.11, 19:01
        Fafajne wrazenie, takiego jegomoscia spotkac na drodze do kuchni, co?:-P
        • kunegunda.online Re: ;-) 10.09.11, 03:56
          jegomoscia??? cale rodziny sie wlucza po chalupie, ja mam juz schizy na ich punkcie widze je wszedzie nawet tam gdzie ich nie ma....ale cos sie poradzi na to, spali sie chalupe i juz :))) bo nie nasza ;)
          • magdamajewski Re: ;-) 10.09.11, 18:47
            kunegunda.online napisała:

            > jegomoscia??? cale rodziny sie wlucza po chalupie, ja mam juz schizy na ich pun
            > kcie widze je wszedzie nawet tam gdzie ich nie ma....ale cos sie poradzi na to,
            > spali sie chalupe i juz :))) bo nie nasza ;)
            jesli mieszkasz gdzies na Rigewood, to chyba jedynym rozwiazaniem jest wyprowadzka - niestety. Jak tak zrobilam i prawie do 4 lat nic nie wiedzialam
Pełna wersja