Dodaj do ulubionych

Wizyta w USA cz.2

IP: 80.51.245.* 04.08.04, 12:55
Pomimo wyraznej tendencji niektorych "forumowiczow" do wmawiania mi, ze nie
mam prawa do wyrazania swoich opinii, poniewaz bylem tylko turystycznie, a
poza tym i tak jestem przegranym Polaczkiem, bo zostalem w Polsce,pisze czesc
2.
1) Kobiety. Wiedzialem, ze jest zle, ale nie ze az tak ! Kobiety poza slynna
juz otyloscia, sa brzydkie, czesto zaniedbane. Nie mowie juz o tzw. dobrym
guscie. jak wrocilem do Polski wszystkie zaczely mi sie podobac. Jest to
rowniez opinia znajomych, ktorzy pare lat juz tam sa.
Slyszalem od roznych ludzi, z roznych krajow (nie tylko USA), ze Polki zawsze
byly zadbane, potrafily ubrac sie gustownie nawet z portfelem kilkakrotnie
cienszym). No i sa duzo ladniejsze ! To jest roznica miazdzaca. Jest to
zreszta rowniez opinia samych Amerykanow (byli bardziej rozmowni na weselu po
kilku glebszych, he he, zapomnieli o partiotyzmie)
2) flagi. Wywieszanie flag wszedzie, gdzie popadnie. Domy, motory, samochody,
koszulki, czapki. To juz nawet nie jest niesamczne, ale zenujace. Moze to
wynik amerykanskich kompleksow ?! Kraj istnieje krocej niz browary w
Polsce :)
3) Kicz i tandeta. Nie bede sie rozpisywal. Wiadomo o co chodzi. Do Europy to
im baaaardzo daleko.
4) Poza centrum amerykanskie miasta przypominaly mi wycieczke szkolna po
zakladach cegielskiego. Identycznie. Prosta szara zabudowa, plastic
fantastic, budynki prostopadloscian lub szescian. Po prostu fabryka
5) Z czystoscia w miastach nie jest za dobrze. W downtown OK, ale poza ...
Wystarczy zwiedzic miasta europejskie, zeby przekonac sie o tym bardzo mocno.

Na razie tyle na goraco.
Jeszcze uwaga do osob, ktorzy za wszelka cene chca mi udowodnic, ze sie myle.
Napisalem wyraznie, ze to sa subiektywne odczucia i nie sposob po takiej
wycieczce wyrobic sobie szersza opinie. Poza tym osoba, ktora spedzila tam 25
lat i pisze mi, ze lepiej zna Stany niz ja, jest juz niestety nieobiektywna !
Jest "skazona" i tyle.
Odnosze czasami wrazenie, ze wielu forumowiczow za wszelka cene chce
udowodnic, ze Ameryka jest super hiper, za to w Polsce jest do d... Panie i
Panowie, jesli czujecie w glebi siebie rozgoryczenie, poczucie straconej
szansy czy uczucie bycia obywatelem drugiej kategorii na obczyznie, to metoda
udawadniania SOBIE, ze zrobilo i robi sie dobrze w ten sposob jest dziecinna
i smieszna przez swa oczywistosc !
Ja nie atakuje Stanow, nie staram sie komus udowodnic, gdzie jest lepiej itd.
Bo po co ? W Polsce jest mi dobrze. Dobrze zarabiam (podejrzewam, ze wiecej
niz wiekszosc forumowiczow uwazajacych sie za tym lepszych niz "jackowicze",
a jakze), patrze na piekne kobiety na ulicach, zyje w Europie, nie mieszkam w
tekturowym domku itd itp. Radze sobie z polska biurokracja (gdzie jej nie
ma ? Mam kumpla w Australii, pisze ze tam to jest dopiero biurokracja), jedze
samochodem typu "kosiarka do trawy" (okreslenie Amerykanow z powodu malego
silnika), fajnie mi sie podryguje na dziurach w jezdni, kocham polska
przyrode i szczerosc ludzi, ktorzy sie smieja wtedy, kiedy jest im do smiechu.
Krytykujecie Polakow za ich przywary narodowe, natomiast sami na tym forum
tak sie zachowujecie ! Czyli dobra wiadomosc - zawsze zostaniecie
tymi "Polaczkami" moi drodzy !
Pozdrawiam wszystkich po tej i tamtej stronie
Przemek
Obserwuj wątek
    • Gość: Przemyslaw Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.08.04, 15:27
      Popieram cie przemek! Polska jest wspaniala! Powtarzam to sobie codziennie
      jadac do pracy zasmierdly tramwajem, gdzie ocieraja sie o mnie piekne polki w
      jaskrawych ciuchach oraz nieogolone i nieumyte typy, ciagle jeszcze pijane.
      Jadac do pracy podziwiam moje miasto - brudne, szare, gdzie kazda sciana
      obsmarowana jest patriotycznymi napisami - typu Legia to huje -
      pelno "graffiti" nawet na swiezo odmalowanych blokowcach. Podziwiam swietna
      miejska zabudowe - zadne tam tektury tylko strzeliste bloki, albo pelne
      historii kamienice - wszystkie brudne, obdrapane i obsikane...Podziwiam tez
      trawniki - chwasty do pasa zakryly gruba warstwe smieci, wiec jest slicznie,
      zielono. Siedze w pracy 8 godzin, za 800 zl - to prawie 400 dolcow! Ale co tam -
      majac zone i dziecko nie jest zle - nie beda duzo jadly, wiec daleko im bedzie
      do tych amerykanskich ochydnych grubasow. Moze uzbieram zeby pojechac nad morze
      na wczasy? Polska jest taka sliczna - bede w Darlowku !!!Pojade koleja, bo mnie
      nawet na najmniejszy samochod nie stac - pojade w cuchnacym wagonie, moze nikt
      mnie nie zaciuka. Dobrze ze samochodu nie mam, bo pewnie by mi go zaraz
      ukradli, albo przynajmniej ukrecili lusterko. Dobrze ze jestem biedny - nikt na
      mnie nie napada, nie okrada - zyje sobie w bloku od dziecinstwa, wszystkich
      znam - kumple sa ok - mozna wieczorem pod trzepakiem wypic pifko z nimi.
      Fajnie tu.
      • jot-23 Re: Wizyta w USA cz.2 04.08.04, 15:35
        Gość portalu: Przemyslaw napisał(a):

        > Popieram cie przemek! Polska jest wspaniala! Powtarzam to sobie codziennie
        > jadac do pracy zasmierdly tramwajem, gdzie ocieraja sie o mnie piekne polki w
        > jaskrawych ciuchach oraz nieogolone i nieumyte typy, ciagle jeszcze pijane.
        > Jadac do pracy podziwiam moje miasto - brudne, szare, gdzie kazda sciana
        > obsmarowana jest patriotycznymi napisami - typu Legia to huje -
        > pelno "graffiti" nawet na swiezo odmalowanych blokowcach. Podziwiam swietna
        > miejska zabudowe - zadne tam tektury tylko strzeliste bloki, albo pelne
        > historii kamienice - wszystkie brudne, obdrapane i obsikane...Podziwiam tez
        > trawniki - chwasty do pasa zakryly gruba warstwe smieci, wiec jest slicznie,
        > zielono. Siedze w pracy 8 godzin, za 800 zl - to prawie 400 dolcow! Ale co
        tam
        > -
        > majac zone i dziecko nie jest zle - nie beda duzo jadly, wiec daleko im
        bedzie
        >
        > do tych amerykanskich ochydnych grubasow. Moze uzbieram zeby pojechac nad
        morze
        >
        > na wczasy? Polska jest taka sliczna - bede w Darlowku !!!Pojade koleja, bo
        mnie
        >
        > nawet na najmniejszy samochod nie stac - pojade w cuchnacym wagonie, moze
        nikt
        > mnie nie zaciuka. Dobrze ze samochodu nie mam, bo pewnie by mi go zaraz
        > ukradli, albo przynajmniej ukrecili lusterko. Dobrze ze jestem biedny - nikt
        na
        >
        > mnie nie napada, nie okrada - zyje sobie w bloku od dziecinstwa, wszystkich
        > znam - kumple sa ok - mozna wieczorem pod trzepakiem wypic pifko z nimi.
        > Fajnie tu.


        Przemyslawie! z tego co napisales, wynika niezbicie ze jestes desantem, 5-ta
        kolumna polonii amerykanskiej, piszesz z kafejki, podszywajac sie za
        prawdziwego polaka...ale my tu nie takie gupie! w koncu europa to europa!

        i kurna nie tylko polki sa najpiekniejsze, ale tez polacy to najlepszi
        programisci komputerowi! na swiecie! (jezeli nie wizysz w nasza wyjatkowosc,
        poslucha wiadomosci, nie bylo jeszcze wydania, gdzie nie wyszla by na jaw nasza
        wyzszosc nad reszta swiata... zawsze dociekliwi reporterzy znajda
        cos "unikatowego na skale swiatowa", "jedyne w europie" "globalne centrum
        czegos tam"

        nie bruzdzic mi tu juz!

        p.s. czekamy niecierpliwie na czesc 3-cia!
      • lymeryk swietnie napisane! /nt 05.08.04, 15:58
    • Gość: molsoncanadian Re: Wizyta w USA cz.2 IP: 207.35.6.* 04.08.04, 15:32
      Przemek,

      to co piszesz niestety nie ma wielkiego sensu. Piszesz ze sa to tylko twoje
      subiektywne odcczucia, ale nie dodajesz ze sa one pelne zlosliwosci.

      pomysl tylko, jak kobiety w kraju X moga byc inne niz kobiety w kraju Y.
      ze dziewczyny w stanach ubieraja i zachowuja sie swobodnie nie oznacza ze sa
      gorsze, to ze dziewczyny w polsce sa zawsze napompowane i sztywne jakby kij
      polknely, nie oznacza ze sa lepsze.


      pomysl z flagami jest akurat bardzo przyjemny, polacy sa zawsze dumni ze swego
      patriotyzmu, przywiazania do wartosci narodowych i tym podobne bzdety, ale jak
      widza flage wywieszona przed domom, na antenie samochodu, to mysla sobie: "to
      musi byc wariat", a moze ten czlowiek naprawde jest dumny z tego ze jest
      obywatelem tego kraju! poza tym czy widziales kiedys z jakim namaszeczeniem
      wiekszosc tych ludzi podnosi te flagi, ze maja caly wojskwowy ceremonial w
      malym palcu!, tylko pozazdroscic.

      co do kiczu, to dla mnie kiczowate jest to co widze w polsce, to ze ludzie
      ubieraja sie tak jak widza w gazetach i tv, to ze musza miec telefony widoczne,
      to ze staraja sie pokazac swoja niezaleznosc przez to ze sa dokladnie tacy sami
      jak tysiace innych!!!poza tym nie dokonca rozumiem o co ci chodzi z tym kiczem
      i tandeta! ogolnik i poza - to jest to co widze w tym zdaniu.

      nigdy nie bylem w zakladach cegielsiego, ale nie wydaje mi sie zeby byly
      podobne do amerykanskich miast i miasteczek. zabudowa jest i prosta i
      funkcjonalna, ale dalczego duze europejskie miasta daza do tego zeby sie
      upodobnic do aglomeracji amerykanskich! ja mysle ze to sabotaz i ktos powinien
      sie tym zajac

      ostatnim razem jak bylem w warszawie, moje estetyczne wrazenie bylo niestety
      nie najlepsze, i ulice i toalety, i tak naprawde wszystko dookola, bylo buro-
      szare, ogolnie brod, smrod i ubostwo.

      nie chce udowadniac ci ze zycie w ameryce jest lepsze niz w polsce (tym
      bardziej ze nie mieszkam w zadnym z tych krajow), ale jak juz piszesz wrazenia
      z podruzy, pisz je w sposob nie pokazujacy skrajnosci, mozna je znalezc
      wszedzie, tylko po co.

      Amerykanie maja swoj styl i sposob na zycie, polacy maja inny i tyle, nie
      trzeba z tego robic wielkiej sprawy



      nie chce mowic ani tobie ani nikomu gdzie jest lepiej, al
      • Gość: bruner Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.att.com 04.08.04, 16:06
        Swieta prawda molson, dobrze to ujales.
        A jesli chodzi o Ciebie Przemek, to nie moge zrozumiec jaki masz cel w tym ze
        wlasnie takie wrazenia przekazujesz czytelnikom. Sposob w jaki to opisujesz nie
        jest zbyt przyjemny. Czy ta Ameryka naprawde tak bardzo Ci za skore zalazla?
        Wiesz, co kraj to obyczaj. I niech tak zostanie. Po co to wytykanie. W kazdym
        kraju cos jest nie tak. I tego nie zmienisz.
        Pozdrawiam i zycze samych sukcesow.
      • ania_2000 Re: Wizyta w USA cz.2 04.08.04, 16:12
        Przemek - twoje spostrzezenia sa, jak slusznie okresliles twoimi - tak wlasnie
        postrzegasz stany i juz. Wiele osob z tym sie absolutnie nie zgodzi, miedzy
        innymi ja - i to jest tez prawo do wyrazania wlasnych opinii. Mysle, ze ogolnie
        polacy maja tendencje do traktowania siebie samych jako nieomylnych, majacych
        jedyna i sluszna racje - jezleli ktos jest inny to jest albo wariat albo
        smieszny - idiota. Dla ciebie zalosnym jest byc dumnym amerykanem wywieszajac
        flage gdzie sie da. Dla mnie to nie jest - dla mnie jest zalosne, ze polacy
        tego nie robia. Kwestia ubioru polek - owszem, amerykanki nie przywiazuja do
        tego wielkiej wagi, liczy sie swoboda - po pracy oczywiscie - gdzie w polsce
        normalnym jest, ze wysokie obcasy niektore kobiety nosza idac w gory...Jezeli w
        stanach jest brudno, to co dopiero powiedziec o polsce!!! zreszta mozna by
        pisac i pisac.. nie chodzi mi o przekonywanie sie wzajemnie gdzie jest lepiej.
        Bo tak naprawde lepiej jest tam gdzie komu odpowiada. Jeden zachwyca sie
        chlebem ze smalcem, drugi by kijem tego nie dotknal. Rozne sa kryteria oceny.
        Rzeczywiscie, bedac w innym kraju 3 tygodnie mozna tylko pewne rzeczy
        zaobserwowac ale nie mozna tego oceniac, bo ta ocena moze kompletnie nie rownac
        sie z prawdziwa rzeczywistoscia.
        A tak nawiasem mowiac, to kazde podroze ksztalca i daja lepsze spostrzezenie na
        swiat:)
        • waldek.usa Bardzo ladnie, Aniu, z fasonem 04.08.04, 19:34
          ania_2000 napisała:

          > Przemek - twoje spostrzezenia sa, jak slusznie okresliles twoimi - tak
          wlasnie
          > postrzegasz stany i juz. Wiele osob z tym sie absolutnie nie zgodzi, miedzy
          > innymi ja - i to jest tez prawo do wyrazania wlasnych opinii. Mysle, ze
          ogolnie
          >
          > polacy maja tendencje do traktowania siebie samych jako nieomylnych, majacych
          > jedyna i sluszna racje - jezleli ktos jest inny to jest albo wariat albo
          > smieszny - idiota.



          Gdy bylem w Polsce, to wp*erdalanie sie w nie swoje sprawy i porady, jak zyc,
          bylo w dalszym ciagu obecne. Czesto slyszalem to na ulicy.



          Dla ciebie zalosnym jest byc dumnym amerykanem wywieszajac
          > flage gdzie sie da. Dla mnie to nie jest - dla mnie jest zalosne, ze polacy
          > tego nie robia.




          Tak, jak mu napisalem, w Polsce komuna zmuszala ludzi do wywieszania flag w
          swieta rezimowe i tak im zostalo.



          Kwestia ubioru polek - owszem, amerykanki nie przywiazuja do
          > tego wielkiej wagi, liczy sie swoboda - po pracy oczywiscie - gdzie w polsce
          > normalnym jest, ze wysokie obcasy niektore kobiety nosza idac w gory...




          ...bo w Zakopcu "sie bywa", na pokaz, najdrozszy sprzet kolejka na Gubalowke i
          z powrotem tez...
          cytat wielu miejscowych



          Jezeli w
          >
          > stanach jest brudno, to co dopiero powiedziec o polsce!!! zreszta mozna by
          > pisac i pisac.. nie chodzi mi o przekonywanie sie wzajemnie gdzie jest
          lepiej.
          > Bo tak naprawde lepiej jest tam gdzie komu odpowiada. Jeden zachwyca sie
          > chlebem ze smalcem, drugi by kijem tego nie dotknal.


          Proste jedzenie jest super, tylko trzeba sie cieszyc zyciem.



          Rozne sa kryteria oceny.
          > Rzeczywiscie, bedac w innym kraju 3 tygodnie mozna tylko pewne rzeczy
          > zaobserwowac ale nie mozna tego oceniac, bo ta ocena moze kompletnie nie
          rownac
          >
          > sie z prawdziwa rzeczywistoscia.
          > A tak nawiasem mowiac, to kazde podroze ksztalca i daja lepsze spostrzezenie
          na
          >
          > swiat:)




          Ditto.
        • Gość: P.K. Re: Wizyta w USA cz.2 IP: 80.51.245.* 05.08.04, 14:14
          Wszystko pieknie. Tylko dlaczego Amerykanie nie wychodza z takiego zalozenia,
          tylko uwazaja sie za sedziow swiata ? Za najmadrzejszy narod, najbardziej
          prawy, obronce ucisnionych itd itp. Sa smieszni pod tym wzgledem
    • waldek.usa Re: Wizyta w USA cz.2 04.08.04, 19:00
      Gość portalu: P.K. napisał(a):

      > Pomimo wyraznej tendencji niektorych "forumowiczow" do wmawiania mi, ze nie
      > mam prawa do wyrazania swoich opinii, poniewaz bylem tylko turystycznie, a
      > poza tym i tak jestem przegranym Polaczkiem, bo zostalem w Polsce,pisze czesc
      > 2.
      > 1) Kobiety. Wiedzialem, ze jest zle, ale nie ze az tak ! Kobiety poza slynna
      > juz otyloscia, sa brzydkie, czesto zaniedbane.



      No to ci sie nie powiodlo, wystarczy postac w lobby mojego biurowca - jest ich
      duzo.
      W Stanach jest pelno fajnych lasek, np u mnie w biurowcu mozesz sobie skrecic
      kark. Murzynki chyba sa najlepiej ubrane.
      Jesli idzie o nadwage, to pare ekstra funtow jest bardzo mile, choc do niedawna
      szczuplutkie byly jedynymi na widoku. Poglady sie zmieniaja, hehehe.
      Zywnosc tu jest produkowana masowo i naladowana chemia. To i styl zycia
      powoduja otylosc, oraz jest to dziedziczne w pewnym sensie. W Polsce widzialem
      bardzo malo otylych.



      Nie mowie juz o tzw. dobrym
      > guscie. jak wrocilem do Polski wszystkie zaczely mi sie podobac. Jest to
      > rowniez opinia znajomych, ktorzy pare lat juz tam sa.
      > Slyszalem od roznych ludzi, z roznych krajow (nie tylko USA), ze Polki zawsze
      > byly zadbane, potrafily ubrac sie gustownie nawet z portfelem kilkakrotnie
      > cienszym). No i sa duzo ladniejsze !


      Owszem, Polki maja opinie najladniejszych.
      Twoja opinia z kolei wyglada na zasiedziala w Polsce. Trzeba troche
      popodrozowac i porozgladac sie, i zobaczysz, jak raptem sytuacja sie poprawi.
      A przede wszystkiem to trzeba baby pasjami uwielbiac i wiele lasek znienacka
      wypieknieje.


      To jest roznica miazdzaca. Jest to
      > zreszta rowniez opinia samych Amerykanow (byli bardziej rozmowni na weselu po
      > kilku glebszych, he he, zapomnieli o partiotyzmie)
      > 2) flagi. Wywieszanie flag wszedzie, gdzie popadnie. Domy, motory, samochody,
      > koszulki, czapki. To juz nawet nie jest niesamczne, ale zenujace. Moze to
      > wynik amerykanskich kompleksow ?! Kraj istnieje krocej niz browary w
      > Polsce :)



      Nie rozumiesz amerykanskiej mentalnosci.
      Za komunizmu w Polsce flagi MUSIALES wywieszac tylko na swieta rezimowe,
      dzielnicowy sprawdzal, i ta mentalnosc podswiadomie trwa.

      W Stanach o te flage stoczono wojne. Jest ona m.in. symbolem wolnosci.
      Amerykanie sa niezwykle dumni i nie maja kompleksow, tak jak Polacy. A napewno
      nie jest to zenujace.
      Bardziej zenujace jest czasami zachowanie polskiej mlodziezy noszacej koszulki
      z byle jakimi napisami, wazne zeby cos bylo. O czapkach bejsbolowych tez
      wspomne; w Stanach jest to powszechne, bo jest to sport narodowy, ale w
      Polsce...
      Owszem, niech nosza, co chca, ale wyglada mi to na trend podobny do
      japonskiego, gdzie "amerykanizacja" jest obecna az do bolu, popatrz se na
      ganguro.

      Powiadasz, ze kraj istnieje krocej niz browary w Polsce. No, to niewiele czasu
      potrzebowal, aby zostac swiatowa potega ;)



      > 3) Kicz i tandeta. Nie bede sie rozpisywal. Wiadomo o co chodzi.



      Nie bardzo wiadomo.
      O reklamach po chouyu na co drugiej chalupie w Zakopcu, zaslaniajacej pol
      sciany, zapomniales? Jelen na rykowisku, konik cukrowy, czy, o zgrozo, pomnik
      Szopena w Warszawie, ktory jest klasycznym kiczem.
      Tandeta w Stanach jest tak jak i w Polsce, tyle, ze innego gatunku.


      Do Europy to
      > im baaaardzo daleko.


      O tak , pod wieloma wzgledami sa baaaardzo daleko w przodzie.



      > 4) Poza centrum amerykanskie miasta przypominaly mi wycieczke szkolna po
      > zakladach cegielskiego. Identycznie. Prosta szara zabudowa, plastic
      > fantastic, budynki prostopadloscian lub szescian.


      Gdzies ty byl???



      Po prostu fabryka
      > 5) Z czystoscia w miastach nie jest za dobrze. W downtown OK, ale poza ...
      > Wystarczy zwiedzic miasta europejskie, zeby przekonac sie o tym bardzo mocno.
      >


      Tu zgadzam sie. W Krakowie zobaczyc smiec na ulicy to jest ewenement, nawet
      petow zbyt wiele nie ma.



      > Na razie tyle na goraco.
      > Jeszcze uwaga do osob, ktorzy za wszelka cene chca mi udowodnic, ze sie myle.
      > Napisalem wyraznie, ze to sa subiektywne odczucia i nie sposob po takiej
      > wycieczce wyrobic sobie szersza opinie. Poza tym osoba, ktora spedzila tam 25
      > lat i pisze mi, ze lepiej zna Stany niz ja, jest juz niestety nieobiektywna !
      > Jest "skazona" i tyle.



      Rownie skazona jest osoba, ktora spedzila 25 lat w Polsce.
      Trzeba troche popodrozowac, aby umiec wyrobic sobie opinie "w biegu".


      > Odnosze czasami wrazenie, ze wielu forumowiczow za wszelka cene chce
      > udowodnic, ze Ameryka jest super hiper, za to w Polsce jest do d... Panie i
      > Panowie, jesli czujecie w glebi siebie rozgoryczenie, poczucie straconej
      > szansy czy uczucie bycia obywatelem drugiej kategorii na obczyznie, to metoda
      > udawadniania SOBIE, ze zrobilo i robi sie dobrze w ten sposob jest dziecinna
      > i smieszna przez swa oczywistosc !


      Oczywiste to jest chyba tylko dla Ciebie.
      Wlasnie tutaj nikogo sie nie traktuje jak obywatela drugiej kategorii.
      Masz obywatelstwo i juz. Nikt nie wnika, a juz napewno waaadza, ktorej obecnosc
      jest praktycznie zero, w przeciwienstwie do mandarynow znad Wisly i ich
      upierdliwych przepysow, na chama sprzedajacych polskie paszporty kazdemu z
      polskim nazwiskiem - poczytaj, to zobaczysz.
      W Stanach nikt sie nie melduje, a w Polsce waaadza musi wiedziec, gdzie
      obywatel mieszka, i po kiego chuya, ja sie pytam. Taki sobie przyklad, ktory
      wielu obywatelom wolnego i demokratycznego Polandu jest tak egzotyczny, jak
      tropiki w DR Congo.




      > Ja nie atakuje Stanow, nie staram sie komus udowodnic, gdzie jest lepiej itd.
      > Bo po co ? W Polsce jest mi dobrze. Dobrze zarabiam (podejrzewam, ze wiecej
      > niz wiekszosc forumowiczow uwazajacych sie za tym lepszych niz "jackowicze",
      > a jakze), patrze na piekne kobiety na ulicach, zyje w Europie, nie mieszkam w
      > tekturowym domku itd itp. Radze sobie z polska biurokracja (gdzie jej nie
      > ma ?





      Nawet ni porownuj, amerykanska biurokracja nie wychowala sie na doksztaltach w
      Sojuzie.
      Jak powiedzialem, takiego luzu i swietego spokoju, jak tutaj, to za zadna kase
      nie kupisz. Ci zyjacy dla kasy sa przegrani, zyciem sie naciesza.
      Jesli idzie o tekturowe domki, sa one wynikiem naturalnej ewolucji 17-wiecznej
      architektury kolonialnej. W Polsce efektem naturalnej ewolucji staly sie
      blokowiska i betonowe bunkry, tylko ostatnio cos zaczelo sie poprawiac.



      Mam kumpla w Australii, pisze ze tam to jest dopiero biurokracja), jedze
      > samochodem typu "kosiarka do trawy" (okreslenie Amerykanow z powodu malego
      > silnika), fajnie mi sie podryguje na dziurach w jezdni, kocham polska
      > przyrode i szczerosc ludzi, ktorzy sie smieja wtedy, kiedy jest im do smiechu.
      > Krytykujecie Polakow za ich przywary narodowe, natomiast sami na tym forum
      > tak sie zachowujecie ! Czyli dobra wiadomosc - zawsze zostaniecie
      > tymi "Polaczkami" moi drodzy !



      A skad sie "Polaczkowie" biora, jak nie z Polski?
      Wlasnie tam jest ich najwiecej i na zawsze "Polaczkami" zostana, bo sie
      marynuja w "Polaczkowym" sosie.
      Taki sam los spotka "Polaczkow" na Jackowie.
      Tylko ci, ktorzy na Jackowo nie trafili i wtopili w spoleczenstwo amerykanskie,
      wygrali. Jakkolwiek, aby to osiagnac, trzeba sie urodzic i wychowac nie-
      Polaczkiem.

      Pzdr.

      > Pozdrawiam wszystkich po tej i tamtej stronie
      > Przemek
    • Gość: observer Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.sympatico.ca 04.08.04, 20:15
      Gosc portalu: P.K. napisal
      < kocham polska
      < przyrode i szczerosc ludzi, ktorzy sie smieja wtedy, kiedy jest im do smiechu

      I tu nieswiadomie, sobie i innym malo spostrzegawczym turystom, niechcacy dales
      odpowiedz na meczacy Was zwyczaj "nieszczerego" usmiechania sie Amerykanow. Oni
      sa nie mniej (osobiscie uwazam ze wiecej) szczerzy od Polakow, a ze maja 1000
      razy wiecej powodow do radosci, to i 1000 razy czesciej niz ponurzy Polacy
      usmiechaja sie do otaczajacego ich swiata i ludzi.
      • august2 Re: Wizyta w USA cz.2-do PK 04.08.04, 20:55
        Wiesz co PK zrob kopie tych swych spostrzezen
        i zaczniej rozdawac przed ambasada USA..
        moze co niektorym odejdzie ochota na podroz
        i chec pozostania w USA nielegalnie..
        Zrobisz im i nam przysluge.. zaosczedza w ten sposob pieniedza
        na podroz po Polsce.
        A swoja droga to moze kiedys napiszesz na Forum
        jak to walczysz z polska biurokracja..
        • waldek.usa hehehe, drugi mocny, zdaje mi 04.08.04, 21:37
          august2 napisał:

          > Wiesz co PK zrob kopie tych swych spostrzezen
          > i zaczniej rozdawac przed ambasada USA..
          > moze co niektorym odejdzie ochota na podroz
          > i chec pozostania w USA nielegalnie..
          > Zrobisz im i nam przysluge.. zaosczedza w ten sposob pieniedza
          > na podroz po Polsce.
          > A swoja droga to moze kiedys napiszesz na Forum
          > jak to walczysz z polska biurokracja..



          sie, ze rozdawanie kopii moze osiagnac przeciwny efekt.

          Po pierwsze, to mu te kopie petenci zabiora i wywala na smieci.
          Po drugie, to spuszcza mu takie lanie, ze go rodzona tesciowa nie pozna, hehehe.
          A wisz pan za co? Za to, ze, wisz pan, pies ogrodnika falszywe propagande sieje
          i od szczescia upragnionego zawraca. No to Wiesiu trzym te lachmyte, a ja go w
          ornament plotu ambasady zrecznem bykiem zrobiem.
          Szmal ciezki w Amerce zrobil, w M3 luksusowem z dzakuzi szampana pociagal,
          miejscowe bogini pieknosci mojej za piersze krzizowe oblapywal, a nam tu
          ciemnote wciska. Siem boi, ze nam moze byc lepiej niz jemu.
          Panie Konsul, juz lecem, tylko tego tu ornamenta poprawiem, bo sie skrzywil,
          juz lecem!!
    • ertes Re: Wizyta w USA cz.2 04.08.04, 22:03
      Wyrazaj swoje opinie, wyrazaj tylko lepiej zeby Amerykanie sie nie dowiedzieli
      ze w ich kraju jest brudno, kobiety brzydkie itp. Jakby sie dowiedzieli ze jest
      taki wspanialy kraj jak Polska gdzie browary sa starsze niz cale USA, gdzie
      kobiety sa piekne i wogole plynie kraj mlekiem i miodem to jeszcze sie rzuca pod
      poslkie konsulaty w kolejki po wizy emigracyjne!

      Przeciez do kurwy nedzy co Polacy potrafili osiagnac w Polsce przez 1000 lat
      WOGOLE nie ma porownania do jakimchs tam ledwo ponad 200 glupiej Ameryki.
      • Gość: p.k. Re: Wizyta w USA cz.2 IP: 80.51.245.* 05.08.04, 14:10
        Pewnie sie nie dowiedza, biorac pod uwage, ze 15% Amerykanow ma paszport.
        Za WIelka Woda nie ma juz przeciez niczego, hehe (to odziedziczyli Indianach)
    • Gość: Q Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.icpnet.pl 04.08.04, 22:30
      Wszystko sie zgadza. Niestety tym pajacom nie przetlumaczysz. Ostatnio na jednym
      forum napisalem ze wylosowalem zielona kart i jade na 4 miesiace zwiedzac. Efekt
      mojego postu byl taki ze polonusi mi nie uwierzyli ze u nas jest juz tak dobrze
      ze jade zwiedzac a nie do roboty. Oni probuja sobie tlumaczyc w ten sposob swoj
      marny zywot na obczyznie. Co do USA, lubie ten kraj z wszystkimi jego wadami (
      tymi ktore opisales) a kocham wrecz za przyrode.
      • Gość: P.K. Re: Wizyta w USA cz.2 IP: 80.51.245.* 05.08.04, 14:05
        Chociaz jeden post innego typu :)
        Dla mnie przyroda tego kraju to unikat w skali swiatowej.
        Tez lubie ten kraj, pomimo wszystko. Napisalem glownie o rzeczach mnie
        irytujacych badz zadziwiajacych. Podobnie zrobilby Amerykanin odwiedzajacy
        Polske.
        Spodobala mi sie tam przeciez dobra organizacja, uporzadkowanie, pewien luz,
        swietne drogi itd itp. Celowo zastosowalem prowokacje, zeby usmiac sie z
        kontrreakcji Polonusow. Pisza, ze Polacy zawsze wszystkich pouczaja i
        krytykuja. A prawda jest taka, ze wiekszych fachowcow nic Polonia amerykanska
        nie ma. Sa zajebisci, najmądrzejsi, maja patent na prawde.
        • Gość: Przemyslaw Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.08.04, 15:22
          Do P.K. ktory pisze...

          "Pewnie sie nie dowiedza, biorac pod uwage, ze 15% Amerykanow ma paszport.
          Za WIelka Woda nie ma juz przeciez niczego, hehe (to odziedziczyli Indianach)"

          mozesz sie podzielic z nami skad ty masz takie informacje, ze 15% amerykanow ma
          paszport??? jakie jest zrodlo twojej informacji??
          amerykanie chyba oprocz niemcow sa najwiekszym "podrozujacym" narodem - pelno
          ich w europie, w azji - oczywiscie, jako ze ich kraj posiada wszystkie strefy
          klimatyczne to nie musza koniecznie jezdzic do afryki aby zobaczyc pustynie...
          Smieszna jest twoja klasyfikacja narodow wg.ilosci paszportow..


          " Celowo zastosowalem prowokacje, zeby usmiac sie z
          > kontrreakcji Polonusow. Pisza, ze Polacy zawsze wszystkich pouczaja i
          > krytykuja. A prawda jest taka, ze wiekszych fachowcow nic Polonia amerykanska
          > nie ma. Sa zajebisci, najmądrzejsi, maja patent na prawde. "


          Alez jestes sprytny i przebiegly:)) no i prosze - te palanty chwycily haczyk i
          ci odpowiedzialy pouczajac i krytykujac:))) Szkoda tylko ze nie zauwazyles ze
          oni tez sa polakami- wiec wg. tej reguly tez - jako polacy wlasnie - maja
          zawsze racje sluszna i jedyna :)))

          i na koniec podsumowujac twoje posty to smutne jest, ze nie wyciagneles z
          innych postow wnioskow - po prostu uwazasz, ze moze byc tylko tak jak ty
          piszesz a nie inaczej. to, ze ktos sie z toba nie zgadza i probuje ci to
          wyjasnic dlaczego - to jest dla ciebie smieszna kontreakcja polonusow, ktorych
          potem zreszta obrazasz...wyobraz sobie, ze oni - mieszkajac tam na co dzien
          maja o wiele wieksza wiedze jak to tam jest na prawde.
          A oceniajac polonie jako bande zajebistych, najmadrzejszych polaczkow - sam sie
          tym samym takim stajesz. Odpornym na wiedze, przemadrzalym przemkiem z psiej
          wolki, ktory wszystko najlepiej wie - bo przeciez byl i widzial..

          • lymeryk How many Americans own passports? 05.08.04, 15:57
            jak w podanym linku, statystyka jest rozna w zaleznosci od zrodla i intencji
            www.gyford.com/phil/writing/2003/01/31/how_many_america.php
            "
            25%: “75% of Americans don’t own a passport”
            22%: “just 22% of Americans own a passport”
            <20%: “less than 20% of all Americans own a passport”
            15%: “85 percent of Americans do not own a passport”
            10%: “only 10 percent of US citizens *ever* own a passport”
            <10%: “fewer than 10 percent own a passport”
            7%: “only seven percent of Americans own a passport"


            • Gość: Przemyslaw Who the wheck is Phil Gifford????????? IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.08.04, 16:09
              lymerku???? KTOZ TO???

              szkoda ze nie przekopiowales zdania ktore wystepuje po tych "statystykach"

              a brzmi ono..

              None of these are remotely official but I can’t find an official government
              statistic for passport ownership.

              nie rob wiec dzikiej propagandy


              • lymeryk Who cares??????????????? 05.08.04, 16:17
                Gość portalu: Przemyslaw napisał(a):

                > lymerku???? KTOZ TO???
                >
                > szkoda ze nie przekopiowales zdania ktore wystepuje po tych "statystykach"
                >
                > a brzmi ono..
                >
                > None of these are remotely official but I can’t find an official governme
                > nt
                > statistic for passport ownership.
                >
                > nie rob wiec dzikiej propagandy
                >
                >

                take it easy man
                nie jest moim zamiarem robienie "dzikiej propagandy" poprosty podaje link
                dla zainteresowanych
                fakt, ze niewielu Amerykanow ma paszporty znam tez z wielu osobistych rozmow
                wiekszosc z nich nigdy nie byla poza granicami USA, a jezeli juz to w sprawach
                sluzbowych lub wakacje w Meksyku (spring break!)
                fakt, ze niektorzy (np kolega P.K.) uzywaja tego dla uzasadnienia swojej anty-
                amerykanskiej pozycji jest godny ubolewanie i raczej infantylny

                jezeli masz lepsze "statystyki" to zapraszam do ich publikacji, podania linku

                • Gość: Przemyslaw Re: Who cares??????????????? nobody:) IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.08.04, 16:29
                  nie ma statystyk, bo pomimo tego co sie ostatnio dzieje w usa, w zwiazku z
                  wizami, odciskami palcow i zdjeciami wjezdzajacych i wyjezdzajacych to ameryka
                  nie jest panstwem policyjnym, nie ma zadnych dowodow osobistych - wiec i
                  statystk oficjalnych typu ile i komu dano paszport tez nie ma.

                  zgadzam sie z toba, ze poniewaz jest to tak olbrzymie panstwo - od Hawaji,
                  poprzez Alaske do Florydy- itp. - wiec logiczne jest, ze nie wszyscy musza
                  jezdzic do innych panstw w poszukiwaniu innego klimatu, pogody, widokow.
                  poza tym, do meksyku czy kanady amerykanin nie musi miec paszportu, wiec ten
                  obszar jeszcze sie powieksza.

                  a juz absolutnie cie popieram w stwierdzeniu o koledze P.K. ktory w ten sposob
                  probuje udowodnic nizszosc nacji amerykanskiej ze jest matolkowa i glupia, bo
                  nie ma paszportow.
                  • Gość: P.K. Re: Who cares??????????????? nobody:) IP: 80.51.245.* 06.08.04, 10:45
                    To sam sobie wydumales, ze probuje udowodnic, ze Amerykanie sa glupi, bo nie
                    maja paszportow. Zacytuj to z moich postow, to uwierze.
                    To raz.
                    Dwa, Nie uwazam narodu amerykanskiego za gorszy, zacofany itd, bo byloby to
                    smieszne biorac pod uwage role USA na swiecie. Ale nie zgadzam sie tez z
                    odczuciem przecietnego Amerykanina, ze ich narod jest naj... we wszystkim !
                    Najnowoczesniejszy, najmezniejszy, sedzia swiata, obronca ucisnionych itd itp.
                    I nigdy sie nie zgodze.
                    Cala reszta na moj temat to twoja interpretacja, wiec nawet nie zamierzam
                    podejmowac dyskusji na tym poziomie.
                    • lymeryk Re: Who cares??????????????? nobody:) 06.08.04, 15:04
                      Gość portalu: P.K. napisał(a):

                      > To sam sobie wydumales, ze probuje udowodnic, ze Amerykanie sa glupi, bo nie
                      > maja paszportow. Zacytuj to z moich postow, to uwierze.
                      > To raz.
                      > Dwa, Nie uwazam narodu amerykanskiego za gorszy, zacofany itd, bo byloby to
                      > smieszne biorac pod uwage role USA na swiecie. Ale nie zgadzam sie tez z
                      > odczuciem przecietnego Amerykanina, ze ich narod jest naj... we wszystkim !
                      > Najnowoczesniejszy, najmezniejszy, sedzia swiata, obronca ucisnionych itd
                      itp.

                      Wbrew temu co piszesz przecietny Amerykanin nie ma poczucia wyzszosci, gdyz w
                      zasadzie brak mu punktu odniesienia i wcale nie jest tak bardzo zainteresowany
                      globalna polityka.
                      Stosunkowo niewielu Amerykanow opuszcza kontynent amerykanski (maly procent
                      posiadaczy paszportow!) i nie maja oni okazji i nie sa zainteresowani aby
                      wykazywac ta tzw "wyzszosc".
                      Natomiast, relatywnie biorac, obecna sytuacja najwyrazniej wywoluje poczucie
                      zagrozenia, niezadowolenia i zazdrosci wsrod wielu Europejczykow, ktorym
                      bardzo trudno przelknac wyzszosc i dominacje USA w tak wielu dziedzinach jak:
                      potega gospodarcza, kulturalna, polityczna, wojskowa itd
                      Gdyby USA bylo dla nich obojetne to mogliby zignorowac cala sprawe
                      i obylo by sie bez niepotrzebnych zlosliwosci, ale najwyrazniej
                      to ICH poczucie nizszosci dreczy ich i wywoluje potrzeba stworzenia wlasnego
                      obrazu Ameryki, ktory by ukoil ich frustracje
                      w ten sposob powstaja opowiesci o tekturowych domach w USA,
                      o za duzej ilosci flag, glupoty typu "brzydkie kobiety" (!?) itd itd
                      • jot-23 Re: Who cares??????????????? nobody:) 06.08.04, 15:37
                        lymeryk napisał:

                        >glupoty typu "brzydkie kobiety" (!?) itd itd


                        eehh piekne europejskie kobiety! tyle wyboru ze az sie wglowie kreci!
                        irlandki, portugalki, angielki, polki, niemki, finki! uuuuuu... zal mi sie robi
                        ze wyjechalem to tego kraju pasztetow!
                        • Gość: piekna polka polskie chlopy w porownaniu do pieknych polek IP: 194.63.132.* 06.08.04, 19:52
                          nie wyj nie wyj bo pewnie sobie myslisz ze te wszystkie europejskie pieknotki
                          polecialyby na twoje "wdzieki"??:)
                          nie sadze, oj nie sadze - bo moze i damska polowa europy jest ladniejsza od
                          amerykanskiej, ale juz polskie chlopy sa...z reguly
                          zarozumiale,rozpolitykowane, brzuchate, szczerbate, brudne, smierdzace
                          papierosami i piwskiem i koniecznie z wasami:( w sam raz dla tych
                          amerykanskich "pasztetow"
                          • jot-23 Re: polskie chlopy w porownaniu do pieknych polek 06.08.04, 20:02
                            Gość portalu: piekna polka napisał(a):

                            >i koniecznie z wasami:(

                            przestan mnie torturowac! echh te ogniste greczynki z wasikiem!
    • Gość: U.S.A. Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.08.04, 00:44
      Nie sadze zeby forumowicze nie mieli chociaz troche racji jesli twirdza ze
      wiele nie widziales i malo wiesz jesli byles tylko turysta i obracales sie w
      srodowisku poloni bialostocko tarnowskiej - niewykwalifikowanych robotnikow
      emigrantow za chlebem nie mowiacych slowa po angielsku.

      1. kobiety ?
      Co powiesz na temat mezczyzn ? bo niestety nasi ziomkowie turysci/polonia nie
      wygladaja zbyt reprezentacyjnie. Niestety musze to powiedziec, smierdza na
      odleglosc (prysznic powinno sie brac czesciej niz 1 na tydzien ale nawyki i
      przyzwyczajenia z Polski trudno sie pozbyc) , pijani na ulicach, rowach,
      parkach (nie widzialem pijanego Amerykanina publicznie jak jestem 15 lat)

      Jesli byles w US turysta to pewnie spotkales sie z opinia ze Polacy nie naleza
      do najinteligentniejszych ras na ziemi nie ublizajac nikomu poza nagrodami
      Nobla w dziedzinie literatury nie wykazali sie zbytnio w swiecie nauki chociaz
      ciagle wydaje im sie ze sa centrum Europy. Nawet nie bede porownywal Polski z
      US ze wzgledu na miazdzaca roznice na korzysc US

      2. Flagi ? Kraj istnieje krocej niz browary w Polsce ale osiagniecia ma
      miazdzace w porownaniu z Polska gdzie browary to chyba szczyt osiagniec.

      3. Kicz i tandeta ? Europie do US bardzo daleko jesli bylo by innaczej to chyba
      US a nie Europa musiala by sie starac o vize wjazdowa

      4. centrum miast w US ? hmmm no palac kultury jest piekny nie mamy tutaj takiego

      5. czystosc miasta? Wiekszosc miast Europy jest brudna , woda w kranach
      napakowana chlorem, powietrze cuchnie spalinami a rzeki smierda sciekami. Nie
      ma tego problemu w Stanach, wszystkie samochody maja katalizatory spalin
      oczyszczajace powietrze , rzeki sa krystalicznie czyste ze wzgledu na bardzo
      wysokie kary dla biznesow , jest tutaj cala masa parkow narodowych itd

      Mysle ze rozgorycznie jest w twoim narzekaniu jak u wiekszosci sfrustrowanych
      Polakow nie mogacych sie odnalezc w Polskiej rzeczywistosci.
      Zeby nie bylo watpliwosi mieszkam w US 15 lat mam wlasny business
      cytat
      >W Polsce jest mi dobrze. Dobrze zarabiam (podejrzewam, ze wiecej niz
      >wiekszosc forumowiczow uwazajacych sie za tym lepszych niz "jackowicze", a
      jakze),

      mysle ze nie zarabiasz nawet 1/10 tego co ja i nie sadze zeby i nie masz racji
      co do stwierdzenia wiekszosci formowiczow ze (przepraszam za porownanie)
      W dupie byles i gowno widziales tyle co widziales to po swojemu opisales ;)
      • Gość: Adam Re: Wizyta w USA cz.2 IP: 80.51.234.* 12.08.04, 11:06
        O rany !, Ale Ty U.S.A. jesteś zakomplesiony !
    • Gość: aneczka Re: Wizyta w USA cz.2 IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.04, 03:02
      PK, Oto cytat Twojego postingu sprzed dwoch miesiecy:

      <<<Nie znosze hipokryzji, obludy i
      sztucznych usmiechow, a z tego co wiem Stany to idealny wzorzec tego typu
      zachowan.>>>>

      Zastanawialo mnie, czy ktos kto wyjezdza na wakacje do kraju, o ktorym ma juz
      wyrobione negatywne zdanie, bedzie mogl z otwartym umyslem i w miare
      obiektywnie ocenic ten kraj. Wyglada jednak, ze na kazdym kroku szukales
      potwierdzenia stereotypow. A szkoda. Jedyne pozytywne wrazenia, jakie
      przywiosles to piekne parki i zorganizowana siec drog. Reszta to rozczarowanie?
      Mowi sie, ze podroze rowijaja, ale do tego trzeba miec chlonny umysl. Nie obraz
      sie, ale wyglada na to, ze Tobie go brakuje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka