Dodaj do ulubionych

Kwasniewski i wizy

IP: *.dawmar.pl / 80.48.22.* 05.09.04, 22:49
zapewne wszyscy slyszeli o wywiadzie naszego Prezydenta dla NY timesa. ( jesli nie, oto link: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2269248.html ) co sadzicie o tej wypowiedzi? nie chodzi mi tu tylko o kwestie tego czy powinien to powiedziec i czemu tak pozno sie zdecydowal, ale takze o to, jak wplynie to na przyznawanie wiz wjazdowych do usa juz od poniedzialku. myslicie ze hamerykany beda bardziej sklonni przynawac Polakom wizy, czy odwrotnie- tylko sie zacietrzewia tym wystapieniem Kwasniewskiego? dla kilkorga ludzi moze to miec pewne znaczenie...
Obserwuj wątek
    • belzebub00 Re: Kwasniewski i wizy 06.09.04, 00:43
      bush juz drzy ze strachu czytajac co powiedzial kwachu ,hyhy,polska to jest dla
      busha jeden z wielu kraikow
      • Gość: stosek niemowa Re: Kwasniewski i wizy IP: *.dawmar.pl / 80.48.22.* 06.09.04, 11:14
        moze i racja, tylko jako jeden z niewielu kraikow daje krzakowi wymowke ze nie tylko on jest w iraku i nie tylko on tak sadzi. slyszales o ostatnim przemowieniu na konwencji republikanow? podziekowal tam krajom ktore wspieraja usa w iraku. wiec moze przynajmniej wie, gdzie Polska lezy( choc pewnie na poczatku prezydentury nie wiedzial;) poza tym- jest kampania wyborcza. jedno slowko rzucone o tym, ze zrobi cos z wizami dla Polakow moze mu pomoc w pozyskaniu polonii. niby nie jest nas tak wielu jak latynosow, ale nawet majacy demokratyczne sympatie (w rozumieniu amerykanskim) Polak na pewno zaglosowalby na krzaka , wiedzac ze nie bedzie musial kombinowac ze by sprowadzic do siebie rodzine z kraju. wiec nie umniejszalbym az tak roli naszego panstwa. pozdro!
        • sajjitarius Re: Kwasniewski i wizy 06.09.04, 16:52
          Polacy jak zwykle z poczuciem rzeczywistosci, nie mowiac juz o logicznym
          mysleniu maja powazne problemy.
          Jezeli ktos chce sprowadzic do USA do siebie rodzine, to akurat zniesienie wiz
          (turystycznych) w niczym mu nie pomoze, bo taki ktos musi sie wystarac o wizy
          imigracyjne. Jezeli istotnie chodzi mu o to, by sciagnac do siebie rodzine z
          kraju na pobyt staly, rzecz jasna. Domyslam sie jednak, ze autorowi chodzi
          tutaj nie o sprowadzenie do siebie rodziny z kraju na pobyt staly, bo
          prawdopodobnie sam takiego nie ma, wjechawszy do USA jako "turysta" i siedzac
          teraz i pracujac w USA nielegalnie, ale o ulatwienie swojej rodzinie wjazdu do
          USA tez jako "turysci" a pozniej umozliwienie im rowniez pracy na czarno.
          Jest tylko maly problem. W przypadku takiego Polaka nie ma znaczenia czy ma on
          sympatie demokratyczne czy republikanskie, bo taki Polak, bedac nielegalnym,
          nie ma prawa do glosowania, w zwiazku z czym jego "glos" wisi kandydatom
          kalafiorem. Pomijajac juz maly fakt, ze USA nie jest republika bananowa, gdzie
          prezydent tupnie noga i w jednej sekundzie wizy dla Polakow zostana zniesione.
          Zniesienie wiz nie jest w gestii prezydenta. No ale trudno wymagac od kogos kto
          siedzi w USA nielegalnie (lamiac prawo amerykanskie) zeby akurat w tym sie
          orientowal. No ale zawsze milo pomarzyc, ze Polska jest bardzo wazna i w
          uznaniu tej waznosci Amerykanie wizy zniosa i okaza wdziecznosc Polakom za to
          ze fatygujemy sie do nich jechac (pracowac na czarno).
          • Gość: stosek niemowa Re: Kwasniewski i wizy IP: *.dawmar.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:11
            dobra, pomijajac kwestie sprowadzania do siebie familii( akurat nie siedze w stanach i szczerze mowiac mam gdzies to czy mozna sie sprowadzic i na jaka wize- stad moja indolencja w tej kwestii. zastanawia mnie tylko fakt czy nie mogles wyrazic swego zdania nie obrazajac mojej osoby, ktora wziales za potencjalnego polglowka bedacego nielegalnym imigrantem, ale - nie obrazajac Cie- tez nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia) podalem przyklad glosowania by unaocznic ze nie jest to malo wazna w obliczu wyborow kwestia. podejrzewam ze nie takich obietnic chwytali sie w swych kampaniach kandydaci na przelomie lat.(z niecierpliwoscia czekam na to az jakis "medyk" mnie poprawi ;) dobrze wiem ze decyzja dotyczaca polityki wizowej lezy w gestii kongresu. ale partia busha ma w nim wiekszosc, czyz nie? a dobry lobbysta nie taka ustawe przeprowadzi przez kongres. kwachu wyskoczyl i tez jestem ciekaw czy ktos z administracji krzaka na to zareaguje. i co na to amerykanscy urzednicy decydujacy o sprawach przyznawania wiz w Polsce.
    • belzebub00 Re: Kwasniewski i wizy 06.09.04, 19:04
      czy wy myslicie w polsce ze polonia glosuje w us tak jak sobie zyczy
      kwachu ,albo wy w polsce sobie zyczylibyscie ,dream on hyhyhy
    • sajjitarius Re: Kwasniewski i wizy 06.09.04, 22:14
      Gość portalu: ciekawy napisał(a):

      > zapewne wszyscy slyszeli o wywiadzie naszego Prezydenta dla NY timesa. (
      jesli nie, oto link: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2269248.html ) co
      sadzicie o tej wypowiedzi? nie chodzi mi tu tylko o kwestie tego czy powinien
      to powiedziec i czemu tak pozno sie zdecydowal, ale takze o to, jak wplynie to
      na przyznawanie wiz wjazdowych do usa juz od poniedzialku. myslicie ze
      hamerykany beda bardziej sklonni przynawac Polakom wizy, czy odwrotnie- tylko
      sie zacietrzewia tym wystapieniem Kwasniewskiego? dla kilkorga ludzi moze to
      miec pewne znaczenie...

      Jak to wplynie na przyznawanie wiz wjazdowych do USA ? W ogole nie wplynie, ot
      i co. Kwasniewski tylko ludziom w glowach maci.
      Sprawa jest prosta jak drut. Pobyt turystyczny w USA, w odroznieniu od
      pobytu "turystycznego", jest przez Amerykanow rozumiany tak: pan Kowalski
      kupuje sobie bilet lotniczy, powiedzmy za 600 USD, jedzie na powiedzmy dwa
      tygodnie, wiec wynajmuje sobie hotel na 14 dni, powiedzmy ze zaplaci 50 USD za
      noc, wiec podroz i hotel razem wziete, to 1300 USD. Jakoze pan Kowalski chce
      zobaczyc rozne atrakcje turystyczne, moze troche pojezdzic po kraju, pan
      Kowalski wynajmuje sobie samochod na dwa tygodnie, powiedzmy zaplaci za to 400
      USD, plus benzyna, policzmy 20 USD dziennie, wiec juz doliczamy do tych 1300
      USD kwote 680 USD, mamy wiec 1980 USD. No pan Kowalski jeszcze musi cos zjesc,
      bedzie chcial zwiedzic muzea tudziez inne atrakcje za wstep do ktorych placi
      sie, wiec bedzie potrzebowal okolo 30 USD dziennie (absolutne minimum). Wiec
      dwutygodniowy pobyt turystyczny w USA dla jednej osoby zamyka sie w sumie 2400
      USD. Doliczmy do tego 100 USD na zakup pamiatek i moze jakis drobiazgow dla
      rodziny i znajomych. Wiec wychodzi 2500 USD. 2500 USD, czyli jakies 9100
      polskich zlotych za dwutygodniowy pobyt w USA, jako turysta, bez zadnych
      ekstrawagancji...

      Pan Kowalski sklada podanie o wize turystyczna i na rozmowie z konsulem
      przekonuje, ze on tak bardzo chce Stany zobaczyc. Na pytanie o to co pan
      Kowalski robi w Polsce, pan Kowalski odpowiada zgodnie z prawda, ze ukonczyl
      szkoly dwa lata temu, po dlugich poszukiwaniach mial szczescie i znalazl prace
      za 700 zlotych miesiecznie na reke. Pan konsul mile sie usmiechnie, popatrzy
      panu Kowalskiemu prosto w oczy, pomysli sobie "A kogo czlowieku usilujesz tutaj
      czarowac co do celu wyjazdu do USA ?", po czym powie "No visa. Next please."

      Moral jest taki. Przecietny Polak ma problemy z tym zeby zwiazac koniec z
      koncem, wyjazd turystyczny do USA jest dla niego finansowo nieosiagalny,
      znakomita wiekszosc "turystow" skladajacych podania o wize, ma zamiar w Stanach
      pracowac lub zostac, lamiac przy tym prawo amerykanskie, a pan Kwasniewski
      kompromituje siebie i swoj urzad usilujac przekonac Amerykanow, ze Polacy
      powinni moc lamac to prawo bez zadnych przeszkod ze strony wladz amerykanskich.
      • kveldulv Re: Kwasniewski i wizy 07.09.04, 06:09
        niestety taka jest brutalna prawda. wizy turystyczne do USA nie zostana
        zniesione w przewidywalnej przyszlosci. dyplomacja dyplomacja, ale realia jak
        zwykle sa inne.
      • Gość: Nemo Re: Kwasniewski i wizy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.09.04, 06:22
        sajjitarius napisał:
        [cut]

        AMEN!

        Te wywiady Kwacha to macenie ludziom w glowach a idzie mu to dobrze bo polska
        publiczka lapie sie na takie rzeczy jak muchy na lep.

        Sa dwie kwestie takiego bezmozgowego prowadzenia polityki:

        #1 Miales chamie zloty rog ostal Ci sie ino sznur
        Czyli miala Polska kapital polityczny z powodu wyslania wojska do Iraku, a przez
        prowadzenie polityki szukania dziury w calym dostana troche sprzetu dla wojska i
        gowno oprocz tego. Bedzie poza tym Polska postrzegana w Waszyngtonie jako kraj
        ktory nie wie czego chce. A przeciez mozna bylo odrobic zadanie domowe przed
        kruszeniem tych wizowych kopi: USa nie zmienia polityki wizowej bo tak sie
        Kwachowi i spolce zachcialo.

        #2 Na cholere Kwachowi te wizy?
        Na diabla Kwach i spolka tak o te (nie)wizy walcza? To jest prawdziwe pytanie.
        Jaki to kapital polityczny Kwach na tym ma zbic a co najwazniejsze co na tym ma
        ZYSKAC POLSKA? Export bezrobocia?

        • kveldulv Re: Kwasniewski i wizy 07.09.04, 16:42
          kwach sobie doskonale zdaje sprawe, ze wizy nie zostana zniesione. ale trzeba
          udawac i pozorowac, ze cos sie robi.
        • visa_nazi Re: Kwasniewski i wizy 07.09.04, 17:25
          "Na diabla Kwach i spolka tak o te (nie)wizy walcza? To jest prawdziwe pytanie.
          Jaki to kapital polityczny Kwach na tym ma zbic a co najwazniejsze co na tym ma
          ZYSKAC POLSKA? Export bezrobocia?"

          Absolutnie ! Gwarke o wzroscie gospodarczym , wzroscie produkcji etc trzeba po
          roku-dwoch wesprzed danymi o spadku bezrobocia, a tego zrobic "nie idzie".
          Pan Praz popatrzyl wiec sobie na Meksyk- ktory upchal w USA 8 mln luda na
          nielegalu i dostaje z USA kilkadziesiat mld dol kazdego roku w formie
          prywatnych przesylek od tych wyjecahnych.
    • Gość: Sledziennik Re: Kwasniewski i wizy IP: *.los-angeles-09-10rs.ca.dial-access.att.net 09.09.04, 19:15
      Co Wy tak ciagle z tymi wizami do USA?
      W sierpniu bylem w Paryzu. Francja jest takim pieknym krajem I DLA POLAKOW NIE
      SA POTRZEBNE TAM WIZY!!!
      Po cholere ciagle pchac sie do tej Ameryki? Tam tylko Indianie i niedzwiedzie
      Grizzly!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka