Dodaj do ulubionych

Taki sobie temacik.

IP: 217.153.29.* 08.02.05, 08:14
Jest juz jeden taki temat ale dodam cos od siebie.
Kazdy mysli ze ludzie szukajacy tutaj porady chca dostac sie do usa i
pracowac,pracowac na czarno,krasc,zabijac,gwalcic itp.
To ze konsul mi nie wierzy ok rozumiem,taka jego praca.Kreci nosem bo sie nie
czuje i nie pracuje,nie obchodzi go ze opiekuje sie chorym ojcem a dom
utrzymuje siostra.Nie dziwie sie ma do tego prawo.
Gdy ojciec umiera ja moge sie znowu uczyc.Niestety musze czekac do
pazdziernika a nie chce bezczynnie siedziec i nic nie robic.Chcialem
odwiedzic moja nazeczona ktora nie moze przyleciec do Polski z powodu
choroby.Niestety bez papierka ze szkoly i pracy nie mam na to szans bo
przeciez wiadomo ze zostane tam.Mialem plan by poleciec do niej na 2-3
miesiace i wrocic z nia do Polski jak lepiej sie poczuje.Wrocilibysmy i
wzieli tutaj slub bo to Nasze marzenie by slub wziac wlasnie w Polsce i
mieszkac tutaj jakis czas, a moze nawet na stale.
Wiem co Polacy roba w usa,jak oszukuja dlatego nie obwiniam zadnego uzednika
za to ze nie da mi wizy.Dziwie sie tylko ze ilekroc pytam o zdanie i szukam
pomocy wsrod ludzi na necie, otrzymuje podobne odpowiedzi.
"Nie pier...chcesz wcisnac kit i zostac tam nielegalnie"
Coz ja mam swoje ambicje i nigdy bym nie siedzial na tylku i zmywal gary u
jakiegos Amerykanina.Mam swoje plany i marzenia.
"Idz sie utop"
Na takie zaczepki nie odpowiadam bo szkoda czasu.

Wiem ze wizy nie dostane a nie bede lecial na lewych papierach czy
przekraczal granice przez Meksyk bo po pierwsze mam honor a po drugie nigdy
nie zlamalem i nie zlamie zadnego prawda.
Moze ten temat jest bezsensowny ale chcialem powiedziec ze nie kazdy tutaj
chce dostac sie tam i siedziec na czarno,pracowac byle gdzie i zyc jak
bezdomny.
Niektorzy chca tylko byc z kims kogo kochaja bo ten ktos nie moze w tej
chwili przyleciec do Polski.To czy bede z moja przyszla zona tam,czy tutaj w
Polsce to zalezy od Nas obojga,jednak nie zalezy od Nas to gdzie teraz sie
spotkamy.
Pozdrawiam zyczliwych ktorzy nie wkladaja wszystkich do jednego wora.
P.
Obserwuj wątek
    • jj19 Dobra wiadomosci i zla wiadomosc :))). 08.02.05, 08:36
      Ja tam tobie wierze. To dobra wiadomosc. Ale nie jestem konsulem.
      To zla wiadomosc. Przyznasz jednak, ze gdyby wizy byly wydawane
      "na wiare" to duzo Polakow by do Stanow latalo. Amerykanie to generalnie
      chetnie wierzacy ludziom narod. Mimo mojej sympatii dla twojej sytuacji
      masz male szanse na otrzymanie wizy. Nie uczysz sie i nie pracujesz.
      I ta twoja niemogaca przyleciec do Polski narzeczona (z calym szacunkiem)
      brzmi troche nieprzekonywujaco. Wiec sam rozumiesz...
      Zyczliwie pozdrawiam,
      jj.
      • Gość: argra Re: Dobra wiadomosci i zla wiadomosc :))). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:06
        Czy będziecie żyć tam czy tu... od was to zależy? Tzn. że jak będziesz chciała
        to będziesz mieć legalny pobyt?
        Poza tym jeśli myślisz że ludzie którzy dobrowolnie tam wyjechali i zostali -
        są bezdomni, to twoje pojęcie o USA jest ubogie. Moj kolega ostatnio nie miał
        gdzie się podziać, więc poleciał sobie na Hawaje :)
    • Gość: VIP-1 Re: Taki sobie temacik. IP: 142.46.53.* 08.02.05, 13:15
      Gość portalu: P. napisał(a):

      > a po drugie nigdy nie zlamalem i nie zlamie zadnego prawda.
      to dlatego od zycia bedziesz po doopie dostawal
    • Gość: Aga Re: Taki sobie temacik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 01:45
      Ja tez ci wieżę P. I jak pytałam tutaj czasami ludzi o rade to też dostawałam
      odpowiedzi typu "lepiej byś dupy polakom dawała" itp.. co w ogóle było bez
      sensu. I czasami już mi sie nie chce tłumaczyć że to nie moja wina ze on się
      urodził amerykaninem... co zresztą dla mnie nie ma kompletnego znaczenia... albo
      że jade do niego w odwiedziny a nie po to żeby wyjść za mąż i dostać zieloną
      kartę!... czasami opadam z sił przez te wszystkie złośliwe komentarze... teraz
      to już zresztą niewazne bo mam tą wizę i lecę za 4 tygodnie (tylko na 2 tygodnie
      niestety). Jedno ci tylko moge powiedzieć... Sam przed soba odpowiadasz za to co
      robisz... sam wiesz że nie złamiesz prawa- i to bardzo ci się chwali. Ale czy
      nie sadzisz że czasami trzeba nagiąć troszkę pewne reguły? I nie mówie tutaj o
      łamaniu prawa broń boże... ale o pewnym minięciu sie z prawdą- kłamstwie
      poprostu. Nie ma sytuacji całkowicie beznadziejnych... zawsze coś da się zrobić.
      Niestety w twojej sytuacji jak powiesz prawdę w konsulacie to nażeczonej na
      pewno dlugo jeszcze nie zobaczysz... a teraz masz sprzyjające okoliczność...
      początek roku... jakoś tak więcej daja tych wiz... dolar spada... wiec biorą tez
      pod uwage że mniej ludzi pojedzie do pracy, bo im sie bardziej do anglii opłaca
      jechać. Jak ja byłam w ambasadzie to na prawdę bardzo mało osób dostało odmowę.
      Pomyśl o tym. Przecież to by nie było przestępstwo. Nie mógłbys tylko podać
      prawdziwego powodu wyjazdu (że do dziewczyny) A przecież ty wiesz że nie
      jechałbyś się żenić... ale konsula o tym nie dasz rady pzrekonać.. za dużo ludzi
      po to właśnie wyjeżdża... I pamiętaj że nigdy nie jest całkowicie beznadziejnie
      i cuda się zdażają!!!
      pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka