Dodaj do ulubionych

KIOTO - USA - interes przede wszystkim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:39
No niestety - 40% światowych zanieczyszczeń emitowanych przez kraj o zaledwie
280 (?) milionach mieszkańców, kórego rząd odmawia przyjęcia ustaleń z KIOTO,
to przykład krańcowego egoizmu.

No ale co się spodziewać po Amerykanach....
Obserwuj wątek
    • expert-ise Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim 16.02.05, 14:44
      Gość portalu: euro napisał(a):


      > No ale co się spodziewać po Amerykanach....

      Odmowy wizy ?
    • Gość: jacal Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 17.02.05, 02:27
      Tych TYLKO 280 milionow wytwarza 40% swiatowej produkcji. Swiadczy to raczej o
      zacofaniu innych. W USA nawet najbardziej renomowana firma przekraczajaca
      dopuszczalne wskazniki zanieczyszczen, by zbankrutowala. Stosujac amerykanskie
      normy wiekszosc przemyslu w Polsce (i nie tylko) trzeba by byla zamknac
      NATYCHMIAST!!!! Nie jset wina Ameryki, ze kraje takie jak Polska produkuja
      tylko kartofle, buraki i owoce miekkie. Bez tej 40 procentowej produkcji
      amerykanskiej najprawdopodobnie bys nie mial nawet co wlozyc na d....To napedza
      cala gospodarke Swiata i nie widze powodu, bysmy mieli tu w USA pokrywac
      dodatkowe niewyobrazalne koszta dla Twojego "widzi mi sie" tracac nasze zarobki
      (poszly by w dol), cierpiec bezrobocie (wiele firm by zamknieto z racji na
      koszty). Stany Zjednoczone podchodza REALNIE do problemu i zdaja sobie sprawe,
      ze obietnice takie sa BEZ POKRYCIA.
      Polska i wiele i nnych krajow jest sygnatariuszem ukladu z Kioto, ale dla
      Polski i wiekszosci krajow, ktore to podpisaly to tylko deklaracja bez pokrycia
      na WIELE, WIELE DEKAD!!!!!!!Lepsza prawda, niz HIPOKRYZJA!!!!!!!!!
      Przypomne Tobie, ze w Polsce za zanieczyszczenia srodowiska firmy placa
      symboliczne, wrecz zabawne kary, lub za lapowke unikaja takiej.
      Stosujac normy amerykanskie na kontrole spalin w samochodach, 80% pojazdow w
      Polsce nalezalo by zezlomowac NATYCHMIAST!!!!!! Takie dane podaja polskie
      urzedy, ze 80% pojazdow to zlom z Europy Zachodniej
      Powiedz mi wiec, czego spodziewac sie od takich krajow, jak Polska??????
      • Gość: Producer Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim IP: *.ny325.east.verizon.net 17.02.05, 02:54
        > Tych TYLKO 280 milionow wytwarza 40% swiatowej produkcji.

        40% produkcji czego???? Chyba produkcji USA i Dominican Republic do kupy???
        Co sie produkuje w USA dzisiaj? Przez ostatnie 20 lat nie widzialem ciucha
        uszytego w USA, produkcja samochodow spada bo nie wytrzymuje konkurencji,
        zywnosc sprzedawana jest wylacznie na wewnetrznym rynku bo nikt nie kupi tego
        zmutowanego syfu,elektronika to ulamek procenta swiatowej produkcji, w zyciu
        nie widzilem buta zrobionego w USA, Boening dostaje w dupe od Airbusa, etc.....
        Owszem, jest "boom"" w budownictwie , w niektorych rejonach na chama buduje sie
        tekturowe domki , kupowane potem za horrendalna cene na kredyt. Eh, szkoda
        gadac.
        ""40% swiatowej produkcji"" , haha !
        • Gość: jacal Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 17.02.05, 04:26
          Produkcja dupereli faktycznie na masowa skale opuszcza USA - kraj ten stopniowo
          przeksztalca sie w postindustrialny organizm bazujacy na uslugach i
          technologiach. Jezeli wiec tego przemyslu jest mniej(DUZO MNIEJ), to w czym
          problem z tym Kioto w stosunku do USA????? Kraje azjatyckie i poludniowo
          amerykanskie, wzglednie wschodnio europejskie czyli te, gdzie przeniosla sie
          produkcja (czyt:zanieszyszczenia)nie beda w stanie dzwignac tych
          niewyobrazalnych kosztow.I co???? Dostali prace, podniesli sie co nieco
          gospodarczo i finansowo z ruin .....i oczywiscie Ameryka ma placic za ich
          flitry.....tak to sobie wyobrazasz????
          Kraje takie zawyza normy - biznes pojdzie dalej, pozamyka firmy, lub zredukuje
          ilosc pracownikow....tez zle. Ameryka i jej podatnicy NIE JEST organizacja
          charytatywna dla wszystkich narodow Swiata i logiczne jest, ze angazuje sie
          tam, gdzie istnieje narodowy biznes. Czy myslisz, ze Polska odzyskala
          niepodleglosc w 1918 dzieki sobie....to byla tylko i wylacznie "zasluga"
          konfliktow politycznych wielkich mocarstw. Czy sadzisz, ze odzyskanie wolnosci
          w 1989 wyniklo z wielkiej milosci Ameryki i EUROPY do Polski.....ekspansja
          biznesu, NADPRODUKCJA. Tak mnozyc; za darmo NIC nie ma i ciezko sie czyta
          teksty w wydaniu rodakow z nad Wisly o jakis przyjazniach miedzynarodowych - w
          polityce sa TYLKO sojusze krotko i dlugo terminowe; zalezy od sytuacji

          Dzieki tym "tekturowym domkom" budownictwo jednorodzinne w USA ma wymiar MASOWY
          Na temat jakosci sie nie wypowiadam, gdyz pracuje w sluzbie zdrowia, lecz na
          tym forum nie raz mozna bylo spotkac ciekawe duskusje na temat budownictwa z
          cegly i konstrukcji lekkich, ktore zdominowaly USA. Wypowiadali sie tu ludzie
          znajacy temat i wynik tych polemik konczyl sie remisem...nie jest wiec tak zle.
          Cena domu, czego zapewne nie wiesz, nie jest zwiazana z sama konstrukcja (bo ta
          nie jest specjalnie duza) lecz z LOKALIZACJA.
          Dom (zwany przez ciebie "tektura") trzy sypialniowy w rejonie, gdzie mieszkam
          to suma rzedu 450 tys. dolarow (centralne New Jersey), gdzie w tym samym stanie
          w miescie Newark (parszywa reputacja na caly stan) taki sam dom w najlepszej
          strefie tego miasta kupisz za 150 tys. dolarow. Nie pisz wiec o jakis
          horendalnych sumach za "tekture", bo ta sama w sobie jest tania, duzo tansza od
          cegly.
          Lepsze STOKROC takie domy, niz blokowiska.
          Czy sadzisz, ze obywatele krajow zamoznej Europy Zachodniej kupuja domy,
          samochody, inne dobra rozne od paczki papierosow w sklepie placac za takie
          gotowka???????!!!!!!!!!!! Badz pewien, ze zakup domu w Europie jest olbrzymim
          obciazeniem kredytowym, duzo wiekszym, niz w Stanach (chocby z racji na DUZO
          wyzsza cene samej konstrukcji, gdzie o lokalizacji nie wspomne), a zarobki
          netto porownawczo do amerykanskich nie sa wiele rozne dla klasy sredniej.
          Faktycznie, szkoda gadac
          PS. Firma Ci wyemigrowala ze Stanow ze tak sie irytujesz??????
          Sa szkoly......jak sie myle, sorry
          • vip-1 Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim 17.02.05, 14:17
            No wlasnie sa szkoly, w tych lepszych nawet logicznego myslenia ucza. przydalo
            by Ci sie troche tego.
            Odpowiadasz na post epistola kompletnie nie na temat, zaprzeczasz sam sobie co
            chwile. Za duzo wolnego czasu ? Firma do Azji wyemigrowala ???????????

            Tak trudno sie domyslic, czemu napisano "tekturowe" w kontekscie
            dyskusji? "Tektura" jest wielokrotnie mniej energochlonna w prudukcji niz
            cegla, wiec i budowlany boom nie indukuje jakiegos katastrofalnego
            zanieczyszczenia srodowiska.
            A zreszta, szkoda stukac po proznicy i tak nie zalapiesz sedna.
        • ertes Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim 17.02.05, 04:57
          zaprzeczasz sam sobie.
          skoro tu nawet sie nie produkuje ciuchow to skad te zaznieczyszczenia???
          zastanow sie a potem pisz...
          • vip-1 Ertes czy jak ci tam. 17.02.05, 14:20
            A gdzie tu napisano cokolwiek nt. zanieczyszczen? Bo na ten post odpowiadasz,
            prawda?
            Gość portalu: Producer napisał(a):

            > > Tych TYLKO 280 milionow wytwarza 40% swiatowej produkcji.
            >
            > 40% produkcji czego???? Chyba produkcji USA i Dominican Republic do kupy???
            > Co sie produkuje w USA dzisiaj? Przez ostatnie 20 lat nie widzialem ciucha
            > uszytego w USA, produkcja samochodow spada bo nie wytrzymuje konkurencji,
            > zywnosc sprzedawana jest wylacznie na wewnetrznym rynku bo nikt nie kupi tego
            > zmutowanego syfu,elektronika to ulamek procenta swiatowej produkcji, w zyciu
            > nie widzilem buta zrobionego w USA, Boening dostaje w dupe od Airbusa,
            etc.....
            > Owszem, jest "boom"" w budownictwie , w niektorych rejonach na chama buduje
            sie
            >
            > tekturowe domki , kupowane potem za horrendalna cene na kredyt. Eh, szkoda
            > gadac.
            > ""40% swiatowej produkcji"" , haha !
            • Gość: jacal Re: Ertes czy jak ci tam. IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 17.02.05, 18:54
              W sumie masz racje. Gosciu pisze o jakichs tam trudnosciach gospodarczych
              Ameryki, a ja mam taki dzien wolny(trzeba isc w sobote, gdyz brak lekarzy na
              pokrycie uslug w czwartek,czyli dzisiaj). Napisalem czesciowo cos na temat,
              czesciowo mnie ponioslo bez odniesienia do mojego dyskutanta....
              Vip 1 w sumie masz racje. Pocieszam sie faktem, ze w paru miejscach
              odpowiedzialem na Jego rozterki, a z tym Kyoto tak mnie po ludzku ponioslo na
              zasadzie inercjii tego watku, choc gosciu plakal nad ciezkim losem Ameryki, a
              nie jakimis tam ukladami na temat smrodu w atmosferze...szczegolnie nad ziemia
              amerykanska i wplywom tejze na caly Swiat.
              Po Jego adresie widac, ze niby w Ameryce, ale jakis taki nie swoj.(Soup Nazi by
              napisal: Jackowo, lub Greenpoint)
              Byc moze koles zaliczyl moje uwagi bez podstaw, ale z tresci Jego wypowiedzi i
              adresu IP widac, ze niewiele sie rozni od zalozyciela tego watka

              Vip 1 - przyjmuje krytyke - odpyskowal dyskutantowi, ale w 60% nie na temat.
    • cracovian Jakich k.... Amerykanach? 17.02.05, 03:12
      A jak Leppera na prezydenta demokratycznie wybierzecie to bede ciebie do tej
      samej kupy wiesniakow mogl zwalic z reszta glupawych i zacietrzewionych polakow?

      Pieprzyc Kioto! Rosja wspanialomyslnie podpisala, bo do swojego limitu CO2 nie
      dobije przez conajmniej nastepne 7 lat. W miedzyczasie sprzeda swoj przydzial
      Niemcom albo UK po 9 euro za tone i dosc szybko zobaczysz, ze bedzie jeszcze
      gorzej. To samo z Chinami i w ogole reszta syfu. Trzeba o co najmniej 50% CO2
      zmniejszyc zeby miec jakikolwiek wplyw na powstrzymanie zmiany klimatu. A w
      ogole to spadaj.
    • Gość: hater Re: KIOTO - USA - interes przede wszystkim IP: *.dyn.optonline.net 17.02.05, 04:58
      so... Milego zycia w Polsce (-:
    • Gość: euro Macie problem ze sobą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:41
      kochani koledzy z USA.

      I z przyjmowaniem do świadomości faktów. Żyjecie mitami.

      Ale jak ZNOWU powstanie pustynia pośrodku USA, to będziecie biadolić - tyle że
      będzie znowu za późno.

      No właśnie czego spodziewać się po krzaklandii - oprócz attention span
      rozciągnietego do jednej minuty na pewno nie peryspektywicznego planowania czy
      przewidywania.

      Liczy sie teraz - dla was też liczy się tylko dolar w kieszeni, nie macie ani
      pamięci, ani wyobraźni.

      Jakie to smutne....
      • Gość: jacal Re: Macie problem ze sobą... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 17.02.05, 13:28
        Kochany Kolego z Polski.

        Mam dzisiaj wolny dzien, wiec odpisze Ci z rana.

        Mieszkam w USA prawie 20 lat i milo by bylo wiedziec jakimi mitami ja zyje.
        Napisz cos - ciezko zyc w nieswiadomosci, tym bardziej, ze pisze to osoba z
        Kraju, gdzie mity narodowe to zjawisko obce.

        Nie wiem o jakiej pustyni piszesz???? Chodzi Ci o elektrownie nuklearne?????
        Po co ta panika!!!!!! Za 100 lat wyczerpia sie zapasy surowcow energetycznych,
        wiec juz dzisiaj nalezy myslec o przyszlosci i rozwijac technologie. Nie jest
        to wiec Twoje "Liczy sie teraz". Ktos musi poniesc to ryzyko i koszta dla
        przyszlch pokolen, by nieprzeklinaly nas za zostawienie ich z reka w nocniku.
        Polska takiego wyzwania sie niepodejmie, lecz ktos to musi zrobic. Ryzyko jest
        zawsze, a biala energia nie zapelnisz potrzeb wspolczesnego swiata. Bez ryzyka
        Kochany Kolego z Polski nadal bysmy skakali po drzewach.
        Placzesz na temat amerykanskiego prezydenta.....dzieci rodza sie mniej lub
        bardziej udane, ale nalezy je kochac. Ciekawe jak reaguje Twoj organizm na
        polskiego przywodce i cala reszte tego towarzystwa - podejrzewam, ze nie tyle
        placzesz, lecz skrecasz sie z bolu.

        Piszesz, ze liczy sie dla nas tylko dolar. To sa Twoje mity i mity stworzone
        przez zazdrosnych Europejczykow
        Kiedys w Polsce, jak braklo chleba, byly igrzyska i ludzie zyli idealami (bo
        pieniadza i dobr nie bylo), a co sie dzieje dzisiaj......liczy sie tylko kasa,
        bo jest po co dla niej walczyc.
        Europejczycy zachodni zyli na socjalu cale dekady na krzywy ryj (glownie dzieki
        USA), wiec latwo jest krytykowac. Ten dobrobyt tez i tam sie skonczy, gdyz
        wysokie koszta produkcji (z racji na rozdawnictwo DROGIEGO socjalu na lewo i
        prawo)doprowadzi do bankructwa wiekszosc firm w obliczu konkurencji cenowej z
        Azja (glownie Chiny), a pamietaj, ze mamy globalizacje. Juz tam co chwila ktos
        strajkuje, bo tna przywileje. Coz, skonczyly sie dobre czasy, gdy na Swiecie
        istnialy tylko trzy "osrodki" produkcyjne na casy Swiat: USA, Europa, Japonia -
        teraz trzeba sie dzielic z wieloma innymi, wiec i place i przywileje leca w dol
        Krytykanci z Europy w niedlugim wiec czasie tez beda musieli pracowac nieco
        wiecej niz ich umilowane 35 godzin/tydzien (nota bene 35 godzin wporwadzono w
        Europie jako srodek zaradczy na rosnace gwaltownie bezrobocie w latach chyba
        80tych)
        Pamiec wiec mamy kto byl ta lokomotywa gospodarcza, ze Europejczycy zyli sobie
        idealami kapiac sie w socjalnej rozkoszy.
        Wiemy tez komu brak wyobrazni, by uswiadomic sobie, ze na krzywy ryj dlugo zyc
        sie nie da i przyjdzie taki dzien, ze trzeba bedzie zakasac rekawy i wziasc sie
        do uczciwej roboty. Taki bedzie koniec tej europejskiej ironi i drwiny z
        amerykanskiej pogoni za dolarem

        Jakie to smutne......
        • cracovian Re: Macie problem ze sobą... 17.02.05, 15:29
          Jacal - b. doceniam Twoj czas i wypowiedz - bylo warto przeczytac - dzieki...

          Jesli chodzi o pustynie to chyba mu chodzilo o skutki efektu cieplarnianego.
          Poza dolarami to w takie poranki mysle rowniez o pogodzie i troche ciepla by
          sie przydalo choc mieszkam na Poludniu :-) Jak zrobi sie naprawde goraco to
          Alaska dla nas stoi otworem, a w ogole to najlepiej to na tym wyjda Rosjanie ze
          swoja Syberia i jej niezmiernymi zasobami.

          Wlasnie tydzien temu czytalem b. ciekawy artykul w Wired o elektrowniach
          nuklearnych, przyszlosci tego typu technologii, CO2, Kyoto, itd. - polecam!!!

          www.wired.com/wired/archive/13.02/nuclear.html

          "And the worst - by far - is yet to come. An MIT study forecasts that worldwide
          energy demand could triple by 2050. China could build a Three Gorges Dam every
          year forever and still not meet its growing demand for electricity. Even the
          carbon reductions required by the Kyoto Protocol - which pointedly EXEMPTS
          developing countries like CHINA - will be a drop in the atmospheric sewer."
          • Gość: jacal Re: Macie problem ze sobą... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 18.02.05, 03:21
            Dzieki za artykul - warto by go zadedykowac zalozycielowi tego watku jak i dla
            jego poplecznikow - robia tacy duzo bezmyslnego krzyku bez analizy realnej
            sytuacji.
            Efekt cieplarniany? O ile sie orientuje, to slynny wybuch Vizewiusza w 18 wieku
            wywalil wiecej swinstwa w atmosfere, niz cala nasza cywilizacja napaskudzila od
            czasow Rewolucji Przemyslowej. A przeciez takich kataklizmow w dziejach naszej
            planty bylo zapewne tysiace i jakos ten glob sie kreci, mamy czym oddychac, nie
            upieklismy sie jak w kuchence mikrofalowej. Ziemia sama sie reguluje Nasz wklad
            do tego procesu cieplarnianego liczony jest w ulamkach procenta- reszta, to
            dzielo samej natury o czym byc moze malo kto wie. Warto tez im uswiadomic, ze
            90% tlenu produkuja oceany, a nie lasy i trawniki przed domem.
            Widocznie sa ludzie, ktorzy na taniej demagogii pragna robic kariery polityczne
            wykorzystujac mlodych i nieswiadomych ludzi - takie Rydzyki; duzo krzycza od
            tej propagandy, ale poczytac czegos juz sie nie chce. wierza bezgranicznie
            swojemu guru
            Jeszcze raz dzieki za artykul
        • vip-1 Tu akurat trafiles w sedno ! 17.02.05, 15:47
          >Wiemy tez komu brak wyobrazni, by uswiadomic sobie, ze na krzywy ryj dlugo zyc
          >sie nie da i przyjdzie taki dzien, ze trzeba bedzie zakasac rekawy i wziasc
          sie
          >do uczciwej roboty. Taki bedzie koniec tej europejskiej (?) ironi i drwiny z
          >amerykanskiej pogoni za dolarem

          Tutaj wasc trafiles w sedno ! Z tym krzywym ryjem !!!!
          Na krzywy ryj sie dlugo zyc nie da i trza sie bedzie w koncu wziac do roboty-
          tak dokladnie !

          Zaczac zas trzeba bedzie od bolesnego oderwania bandaza z zeschlej od
          dziesiatek lat rany na dupie-reformy Social Security.
          Potem przyjdzie jeszcze bolesniejsze latanie dziury budzetowej- ktora wlaczajac
          niemowlakow i emerytow, przekracza znacznie 100 000 dolarow na lebka.
          Dalej przyjdzie zmiana niekorzystnego balansu handlowego, bo w koncu
          nawet "dolar sie obruszyl" na to ciagle dodrukowywanie go celem placenia za
          zakupioney za granica shit.
          Dalej- wycofanie sie z awantur za granica i wydawania miliardow na absurdy typu
          wojna w Iraku, ktorej skutku budzet bedzie czul jeszcze ze 20 lat.
          Pozniej USA czeka "praca u podstaw" - zmiana w swiadomosci obywateli- mniej
          kasy za prace, mozolne splacanie zaciagnietych na dziko dlugow na wszystko co
          sie dalo i nauka od nowa oszczedzania i szacunku do dolara.
          • Gość: jacal Re: Tu akurat trafiles w sedno ! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 18.02.05, 00:28
            I tu masz racje. Ojcowie Social Security budujc ten system w latach 30 nie
            przewidzieli faktu, ze medycyna bedzie rozwijac sie w niewyobrazalnym tempie i
            zycie jednostki przedluzy sie znacznie. W latach 30tych na jednego emeryta
            pracowalo 20 (dwudziestu) ludzi aktywnych zawodowo. Dzisiaj ta proporcja wynosi
            1:5 . Warto tez pamietac, ze wszelkie nadwyzki w budzecie SS byly latwym celem
            latania dziur budzetowych
            Co do wojen....tego nikt nie wie. Jest za wczesnie, by oceniac ich skutki, lecz
            warto pamietac, ze ten niepopelnia bledow, ktory NIC NIE ROBI.
            Oceni to historia.
            Mysle, ze Ameryka jest na tyle eleastyczna, ze i z ta dziura budzetowa sobie
            jakos poradzi - Europa jest za sztywna na takie eksperymenty
            Czas pokaze.
      • Gość: Szybki Re: Do Euro IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 17.02.05, 23:56
        Kolega napisal
        "I z przyjmowaniem do swiadomosci faktow.Zyjecie mitami."
        Kolega powinien postudiowac co wlasciwie jest zawarte w Kyoto.Stany Zjednoczone
        nie chca placic za Chiny czy inne kraje.

        >Oprocz attention span rozciagnietego do jednej minuty na pewno nie
        peryspektywicznego planowania czy przewidywania<

        Gdyby tak bylo jak Kolega napisal o tej minucie to uwazam ze Stany Zjednoczone
        nie byly by potega,militarna,ekonomiczna i kultury.

        Jezeli amerykanie w Stanach nie maja wyobrazni to mam nadzieje ze Polska
        wykrala wielka technologie czy w komputerach czy samochodach,czy samolotach czy
        swietnych filmach.I jak zwykle Twardowski wyladowal na ksiezycu mnustwo lat
        temu.

        Masz racje jest to smutne (ze swiat tak wysoko o sobie mysli a do niczego nie
        dazy).
        Ja natomiast zycze dla kolegi jak najlepszego zycia i duzo szczescia.
        Pozd. z Kalifornii.
      • Gość: Apostolis Re: Macie problem ze sobą... IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.02.05, 06:01
        Gość portalu: euro napisał(a):

        > No właśnie czego spodziewać się po krzaklandii - oprócz attention span
        > rozciągnietego do jednej minuty na pewno nie peryspektywicznego planowania czy
        > przewidywania.

        Jezeli masz ochote zachecic kogos do dyskusji to napisz cos merytorycznie a nie
        wylewaj swoich frustracji. Nawiazujac do meritum w Twoim watku protokol z Kyoto
        jest porozumieniem politycznym i jego zalozenia nie opieraja sie na nukowych
        badaniach. Z tej prostej przyczyny, Amerykanie nie beda podpisywac
        biurokratycznych protokolow.
        Faktyczny stan jest taki, ze Amerykanie posiadaja wlasny program ograniczania
        emisji gazow do atmosfery, ktory jest bardziej efektywny od protokolu z Kyoto.
        Zaden kraj z grupy Kyoto nie przeprowadza tak doraznych ograniczen emisji
        szkodliwych gazow jak USA. Zaden tez kraj nie inwestuje w rozwoj nowych
        technologii paliw wodorowych, nowych form nuklearnej energii, ktore w
        przyszlosci ogranicza zuzycie tradycyjnych paliw: wegla,ropy,gazu.. itp,
        zmniejszajac w ten sposob drastycznie zanieczyszczenie atmosfery. Stany Zjedn.
        na badania atmosfery oraz zachodzacych w niej zmian zainwestowaly wiecej
        funduszy jak wszystkie kraje z grupy Kyoto razem wziete. Przeprowadzily tez i
        nadal prowadza najwiecej badan naukowych.
        Sam fakt podpisania protokolu z Kyoto nie jest gwarantem, ze dany kraj dotrzyma
        podpisanych ustalen. Np. rzad W.Brytanii podal do publicznej wiadomosci, ze nie
        bedzie w stanie zmniejszyc emisji dwutlenku wegla o 20% do 2012r. i osiagnie
        poziom redukcji tylko 14%. Hiszpania i Portugalia w ostatnich latach
        systematycznie zwiekszala emisje trujacych gazow do atmosfery. Polska jest
        najwiekszym trucicielem morza baltyckiego, rzek i jezior a powietrzem w
        Polskich miastach niesposob jest oddychac. Podczas mojego ostatniego 5-cio
        tygodniowego pobytu w Polsce bez przerwy mialem bol glowy od zanieczyszczonego
        powietrza a dzieci moje problemy zoladkowe od polskich produktow spozywczych.
        Pozdr.
        • Gość: euro I to bardzo poważny!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:01
          Najwidoczniej łykacie zbyt wiele propagandy stacji FOX (lub zbyt wiele Prozacu).

          Nawet nie ma sensu odnosić się specjalnie do tych bzdur, które wypisujecie.

          Alaska stać będzie otworem i wszyscy będą szczęśliwi, że będzie cieplej...

          Pustynia - o której pisałem - to cos innego i USA już miało tego przykład w
          przeszłości. realny nie wydumany jak w waszych malutkich pokręconych umysłach.

          Poczytajcie sobie choćby Foulknera (o ile wiecie kto to taki), ale tu się
          właśnie kłania wasze ignoranctwo i attention span, przysłowiowo amerykański.

          Nic nie pamiętacie i o niczym nie myślicie, tylko o tym by teraz - w tej chwili
          się nażreć.

          Smutne - a teraz idźcie zapieprzać do roboty, bo według was marnujecie tu czas....
        • Gość: euro jeszce o samochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:07
          Byłbym zapomniał - najwidoczniej ktoś, kto pisła coś o samochodach w Polsce
          raczej nie był tu od wielu lat.

          Przykro mi ale od paru ładnych lat (pewnie od 10) jak zacząłem przyjeżdżać do
          Polski, zauważyłem na ulicach zmiany.

          Teraz jak się popatrzy na ulicę w Niemczech i w Polsce praktycznie nie ma różnicy.

          No chyba że na tej wsi, skąd pochodzicie, nadal jeżdżą maluchy....

          Przy okazji - tak tylko dla formalności - obecnie średnia płaca w Polsce to
          prawie 1.000 dolarów. To mało, jednak myślę że macie mentalność 'górali', którzy
          emigrowali do USA by zarobić 5 dolarów i szpanować u rodziny w Polsce.

          Czasy się zmieniają - a wy pozostajecie jak te skamiieliny....
          • Gość: index Re: jeszce o samochodach IP: *.atlsfl.adelphia.net 18.02.05, 16:34
            Gość portalu: euro napisał(a):

            > Teraz jak się popatrzy na ulicę w Niemczech i w Polsce praktycznie nie ma różni
            > cy.

            Haha, jak sie zamknie oczy to wyobrazac mozna sobie do woli. Po pierwsze, po
            ulicach w Polsce co piaty chodzi bez pracy. Poza tym przyrownywac najbiedniejszy
            kraj w EU do trzeciej gospodarki na swiecie i nie widziec kolosalnych roznic to
            juz czysta demagogia.

            > Przy okazji - tak tylko dla formalności - obecnie średnia płaca w Polsce to
            > prawie 1.000 dolarów.

            Przy okazji, zamiast bezmyslnie klepac w klawiature, zajrzyj do statystyk i nie
            osmieszaj sie frustrancie. Blisko $1000 na glowe to roczny PKB (produkt krajowy
            brutto) na jednego mieszkanca w Polsce liczony w PPP (Purchasing Power Parity).
            Jest to w dalszym ciagu wielkosc przypisywana krajom trzeciego swiata, podobnie
            jak i glodowe place w Polsce, ktorym srednio jeszcze bardzo daleko do tys.USD.

          • Gość: jacal Re: jeszce o samochodach IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 18.02.05, 23:25
            By Cie traktowac powaznie drogi "euro" sprobuj odpisac merytorycznie na posty
            takich dyskutantow jak "Apostolis" , "Index", bez taniej demagogii i ogolnikow.
            Jezeli jestes wyznawca jakis prodow wyznaniowych...bron sie argumentami i
            odpowiadaj takimi. W innym przypadku jestes NIEWIARYGODNY!!!!!!!!! Klepiesz jak
            baba z bazaru wyuczone teksty z transparentow 1wszo Majowych pod Palacem
            Kultury za towarzysza Bieruta.
            Byc moze Twoi oponenci w tym watku pochodza z , jak to ujeles "wsi" (CZEMU
            NIE),ale Ty to chyba "z daleka od szosy" - oczywiscie tej, co biegnie przez
            wies.
            O osiemdziesiecio procentowym ZLOMIE jezdzacym po polskich drogach pisaly
            niedawno wszystkie gazety i podawaly to urzedy statystyczne - to ja pisalem.

            Mentalnosc Gorali powiadasz.....ciekawe. Czemu tak nienawidzisz POLAKOW z
            Podchala???????(jestem z Mazowsza)
            Moge Cie zapewnic, ze nawet Polacy pracujacy tu na czarno na wizach
            turystycznych nie zarabiaja tu 5$/h

            Dodam jeszcze, ze my, Polonia bywamy w Kraju nawet i raz na rok, mamy telewizje
            satelitarne, radia internetowe, polskie portale, polskie czaty internetowe
            gdzie najlatwiej uzyskac informacje o nastrojach spolecznych, bo incognito.
            To juz nie te czasy, gdzie informacje o Polsce zdobywalismy
            od "wycieczkowiczow" z lotnisk amerykanskich. W kazdym kiosku w rejonach
            polonijnych znalezc mozna cale polki gazet i czasopism z Polski - od Urbana po
            Nasz Dziennik. Dzwonimy do Kraju za 2centy za minute, czyli do woli i bez
            ograniczen. O jakich wiec skamielinach piszesz??????????????????
            Bedac w USA z dostepem do sieci zdobywam informacje potrzebne Polakom w Kraju,
            ktorzy do sieci nie maja dostepu i wiem wiecej, niz oni bedacy na miejscu, a do
            sieci jeszcze ma dostep z racji na zlodziejskie ceny niewielki odsetek
            spoleczenstwa.
            Ulice Niemieckie i Polskie??????? Ladowalem tranzytem do Polski we
            Frankfurcie....tam bylo WSTYDEM wobec samego siebie i tej czystosci rzucic
            papierek na ziemie, nawet bedac zamknietym w kabine w kiblu, gdzie nikt nie
            widzi.A na Okeciu...... Daleko jeszcze do tej kultury!!!!!!!!!!!!

            Euro....nie podk.....wiaj mnie!!!!!!!!!!
            • Gość: Apostolis Re: jeszce o samochodach...i nie tylko. IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 19.02.05, 06:47
              Zeby nasz infantylny euro_pejczyk mogl napisac cos merytorycznie, musialby
              najpierw wyzbyc sie antyamerykanskiej fobii a w pierwszej kolejnosci zaczac
              rozrozniac fakty od wlasnych urojen.

              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2559856.html
              28 tys. Polaków umiera co roku na choroby wywołane skażeniem powietrza
          • Gość: Gość Re: jeszce o samochodach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.05, 02:22
            Z tymi samochodami to Kolega trochę przesadził. Od prawie 20-tu lat w US i
            Kanadzie nie sprzedaje się benzyny innej niż bezołowiowa. Silniki moją system
            kontroli spalin tak dopracowany że potrzeba by przejechać się z Toronto do
            Vancouver i spowrotem aby "wydzielić" tyle zanieczyszczeń co silnik dwu-suwowy
            przez godzinę swojej pracy. Nie wiem czy Kolega wie, że diesle (tak bardzo
            ukochane przez europejskich kierowców) są zabronione w pięciu stanach bo nie
            spełniają norm czystości, szczególnie tych dotyczących związków bardziej
            trujących niż CO2.

            Pozdrawiam.....

            P.S. Katalizatory "przyszły" do Europy z Ameryki tylko z 10-cio letnim
            opóźnieniem.
    • Gość: cracovian euro narozrabial :-) IP: *.asm.bellsouth.net 19.02.05, 19:06
      euro - nie wiem jak inni, ale ja wole na stale zyc w normalnym kraju z
      normalnymi ludzmi z calego swiata, z ktorego blisko jest nad morze karaibskie,
      niz w brudzie, smrodzie i zlodziejstwie gdzie kazdy Polak mysli, ze jest
      najmadrzejszy nawet gdyby 20-sto letnim Mercedesem dizlem jezdzil i tysiac
      dolcow na miesiac zarabial :-) Ale kazda stwora znajdzie swojego potwora, wiec
      gratuluje i zycze szczescia!
      • Gość: jacal Re: euro narozrabial :-) IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 19.02.05, 21:48
        Cracovian. Ja jestem straszna gadula i podziwiam Twoja lapidarnosc stylu i
        ujecie sedna w kilku zdaniach. Stop.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka