Dodaj do ulubionych

Czy NYC to wiocha????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:04
Pytam bo zaintrygowała mnie wypowiedź jakiegoś gościa, który chyba niewiele
wie na temat NYC, choć go bardzo promuje.

Pytam się tych, którzy mieszkają w dużych miastach - obojetnie gdzie w
Kanadzie, USa czy Europie - gdzie można dojechać w 20 minut od centrum waszego
miasta???? Oczywiście w normalny dzień - nie mówimy o 3 nad ranem w niedzielę.

Jeśli ten człowiek, którego jak na razie uwazam za fantastę, ma rację to
odszczekuję wszystko. Niemniej mieszkałem w paru dużych miastach i w 20 minut
to najczęściej oddalałem się o parę kilometrów zaledwie (by nie powiedzieć
przecznic).

oto cytat:
--------------
doslownie 20 minut samochodem od Manhattanu
zaczyna sie fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie,
------------
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 08.04.05, 23:13
      alez cie zgnelo w tylek...
      wspolczuje miejsca zamieszkania bo zawsze osadzamy wypowiedzi innych na bazie
      naszego wlasnego doswiadczenia - fakt musisz mieszkac w centrum aglomeracji
      slaskiej i o Nowym Jorku wiesz tyle co naopowiadal kuzyn ktory spedzil wakacje
      naprawiajac dachy Rosjanom z Coney Island
      wspolczuje jeszcze raz
      • Gość: do ze trzy zera nie chciałem ci robić wstydu i nie cytowałem cię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:43
        no ale skoro się przyznajesz - fakt to twoja wypowiedź i uznaję ją jak na razie
        za kompletnie bezsensowną

        chyba że pojawią się tu wypowiedzi innych (ale będę bardzo zdziwiony), które
        potwierdzą, że z jakiegokolwiek dużego miasta można wyjechać w normalny dzień w
        ciągu 20 minut i bez obstawy policji z włączonymi syrenami (poza obszar zabudowany)

        może ja mam inne wyobrażenie o dużych miastach - ale nie tylko encyklopedie
        potwierdzają że NYC jest duże, pamiętam to z przeszłości - i dokładnie pamiętam
        jak długo trwało dojechanie do centrum

        ps
        nie - twój kuzyn mi nic nie opowiadał jak naprawiasz dachy Rosjanom czy jak
        zrywasz azbest Amerykanom, nie miałem przyjemności poznać nikogo z twojej
        robotniczej rodziny
        • zettrzy Re: nie chciałem ci robić wstydu i nie cytowałem 08.04.05, 23:48
          no to skad bierzesz te ignorancje? nie mowiac juz o pokladach frustracji, jaka
          wylewa sie z kazdego z twoich postow, forumowiczu-o-bardzo-malym-rozumku (no
          tak, teza o odmowie wizy teraz zamienia sie w pewnik - po co zmieniasz bez
          przerwy nika? uwazasz, ze cie nie rozpoznamy, sfrustrowany EUROPEJCZYKU?)
          • Gość: ze trzy zera Re: nie chciałem ci robić wstydu i nie cytowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:51
            jak na razie to tylko ty wygladasz na bardzo sfrustrowanego i bardzo zmęczonego,
            no ale pewnie po 10 godzinach na tym twoim dachu mozesz być
            • zettrzy Re: nie chciałem ci robić wstydu i nie cytowałem 09.04.05, 00:00
              ty dupku, zmien forme, zwracasz sie do KOBIETY - co za jakies "sfrustrowanego"
              czy "zmęczonego", najwyzej mogles napisac "sfrustrowanej", "zmęczonej"
              no przyznaje ze jesli twoja percepcja jest az tak lotna jak widac powyzej - nie
              umiesz nawet odroznic mezczyzny od kobiety - to z Nowego Jorku bys musial
              wyjezdzac co najmniej trzy tygodnie, bo jezdzilbys w kolko po jednej i tej
              samej ulicy nie zdajac sobie sprawy z faktu
              ps. a moze jestes jakis malolat, tak ze 12 lat, i pozujesz za starszego brata?
              • Gość: do tej zet trzy a to pewnie dlatego jedziesz tylko 20 minut...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 00:17
                choć muszę stwierdzić, że bardzo mnie rozczarowałaś, po kobietach - nawet na
                najwidoczniej dającej w kość emigracji w usa, skoro jesteś tak cholernie
                sfrustrowana - spodziewam się nieco większej delikatności i polotu...

                no ale cóż - nie takie rzeczy widziałem
                • zettrzy Re: a to pewnie dlatego jedziesz tylko 20 minut.. 09.04.05, 00:27
                  ja sie zawsze dostosowuje poziomem do rozmowcy
                  no a teraz musze sie wylogowac, bo wlasnie mam wypad na mala kolacyjke
                  milego stania w korku, bo to jedno co potrafisz
    • Gość: Szybki Re: Czy NYC to wiocha???? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 09.04.05, 02:27
      Ja mieszkam w poblizu San Francisco w Kalifornii (jest piekne miasto) lecz
      czesto przebywam w NYC (i jezeli ktos mysli ze to jest wiocha to z pewnoscia
      nigdy nie byl w NYC).
      Miasto NYC jest wspaniale,teatry,muzea,parki,swietne restauracje,jak zwykle
      Time Square,Radio City,Chinska dzielnica,wloska dzielnica i jak zwykle Central
      Park.
      Transportacja w NYC jest super i mnustwo klubow nocnych,to jest centro
      dziennikarstwa,finansowosci,kultury i swietnego zycia.
      Moja opinia.
      Pozd. z Kalifornii.
      • Gość: ślimak szkoda że nie kumasz o co chodzi w pytaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 09:39
        a konkretnie jego rozwinieciu - szybka ksywka ale wolnomyślący... :(
        • Gość: polishmaninnewyork Re: szkoda że nie kumasz o co chodzi w pytaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 10:39
          Ej, szkoda gadać. GWB łączy Nowojorczyka z pięknymi lasami, łąkami i co tam jeszcze sobie chcesz z i do obrzeży Manhattanu jest z tamtąd nie dłużej niż 20 min. A dopie.... się bez sensu do wypowiedzi z użytą przenośnia może tylko skończony !&^%#$#%&*
    • Gość: Joe Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.cable.mindspring.com 10.04.05, 05:51
      Nie piszesz z jakiego miasta piszesz ale mysle ze np. biorac przyklad no
      warszawy lub gdanska napewno zgodzisz sie ze OD tych miast (CZYLI GRANIC miast -
      bo Ty tylko piszesz o centrum a on cytowany pisze OD Manhattanu) pare minut i
      krajobraz sie zmienia. Mieszkam w Nowym Jorku i powiem ze w 20min to moze
      wtedy kiedy jest bardzo maly ruch OD Granicy Manahattanu mozna znalesc sie w
      opisanych przez tego goscia miejscach - bardziej realne raczej jest powyzej
      30min do godziny odleglosci no ale zalezy co kogo interesuje (i mowimy tutaj o
      OD Manhattanu)...

      A tak na marginesie to o co Ci tu chodzi? jesli masz jakies pytania o region
      to pytaj a nie jakies dziwne dochodzenia...

      Pozdrawiam.
      • Gość: autor dzięki za odpowiedź kogoś z Nowego Jorku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 08:17
        z którą się zgadzam - i który na prawdę używa tam samochodu (co widać po
        odpowiedzi).

        Wydzieliłem to pytanie, bo tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22496512i
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22503230
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=22487153&a=22513431
        wyszło to w związku z czyimś postem na inny temat.

        A ponieważ uważam że jest to niemożliwe (a osoba upierała się że jest), więc
        chciałem dowiedzieć się czy się mylę.

        Zwłaszcza że zetrzy powoływała się na jakieś broszury reklamujące osiedle, co
        jak wiadomo trzeba brać z przymróżeniem oka.

        Ja to zrozumiałem jako 'z centrum' miasta (zresztą tak wynika z wypwiedzi
        zettrzy, którza twierdzi że jak się nie zna NYC i błądzi po ulicach... itd). Bo
        inaczej to zawsze można mówić od granic miast, które mogą mieć po 60km, od
        granic dzielnicy itd. Manhattan to centrum NYC i raczej nie ma się na myśli
        granic Warszawy mówiąc od centrum. Gdyby napisła w 20 min od NYC, to co innego.

        Ogólnie to chodzi o zwykłą ciekawość.
        • flipflap Re: dzięki za odpowiedź kogoś z Nowego Jorku 10.04.05, 14:13
          Ja to bym chciał zobaczyć gdzie w 20 minut można się dostać z Wall Street albo
          Times Square o godzinie 4pm. Obojętnie w jakim kierunku. hehehe
          • zettrzy Re: dzięki za odpowiedź kogoś z Nowego Jorku 10.04.05, 17:18
            > Ja to bym chciał zobaczyć gdzie w 20 minut można się dostać z Wall Street albo
            > Times Square o godzinie 4pm. Obojętnie w jakim kierunku. hehehe

            to wsiadz w subway i w 20 minut bedziesz w Riverdale - poza Manhattanem

            odleglosc od centrum Manhattanu do granic Westchester (pierwsza malownicza
            okolica) mierzona trip counter samochodu wynosi 8 mil (centrum - 42 st,. od 57
            bedzie mile mniej, a to tez centrum, wielcy znawcy przedmiotu)
            zreszta ktos tam u gory ma racje - jestescie za glupi na to aby zrozumiec o co
            chodzi w moim pierwszym poscie, i usilujecie zrobic z Nowego Jorku jakas
            postkomunistyczna aglomeracje przemyslowa
        • Gość: ts Re: dzięki za odpowiedź kogoś z Nowego Jorku IP: 209.16.204.* 11.04.05, 18:01
          > Manhattan to centrum NYC i raczej nie ma się na myśli
          > granic Warszawy mówiąc od centrum. Gdyby napisła w 20 min od NYC, to co innego

          musisz zrozumiec, ze Manhattan to nie centrum NYC, Manhattan to jest NYC.
          Wszystko poza Manhattanem to juz nie NYC (czyli jesli ktos mieszka w
          Brooklinie, Queens czy New Jersey City, technicznie rzecz biorac nie mieszka w
          miescie Nowy Jork)
    • ampolion Re: Czy NYC to wiocha???? 10.04.05, 22:55
      Wiocha z największym systemem metro. Linią pośpieszną można w 20 min. przejechać
      z jednego końca Manhattanu na drugi.
      • Gość: ???? ktos kiedyś jechał na lotnisko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:49
        • flipflap Re: ktos kiedyś jechał na lotnisko??? 11.04.05, 00:30
          Ja jechałem.
      • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 00:25
        ampolion napisał:

        > Wiocha z największym systemem metro. Linią pośpieszną można w 20 min. przejecha
        > ć
        > z jednego końca Manhattanu na drugi.

        a pociagiem Metro-North w tym samym czasie dojechac do Bronxville
        zreszta o co tu chodzi, jakis rezydent Koziej Wolki nie potrafi sobie wyobrazic
        geografii Nowego Jorku i okolic i zdaje mu sie to i owo bo bylo w tiwi
        • flipflap Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 00:40
          Ty się strasznie cietrzewisz.
          Chill out bracie bo piana ci z nosa bije.
          Pociągami i metrem jezdzą mieszkańcy. Jak ja przyjadę raz na parę miesiecy do
          NY to nie będę metrem jezdził tylko samochodem. Nie wmawiaj mi że to jest tak
          hop hop przedostać się z jednego miejsca w drugie. Szczególnie w okolicach
          tunelów. Jak mam się dostać na I-78 z Manhatanu to nie będę zasówał przez
          Verezano i NJ Turnpike, tylko muszę czekać przy Lincoln albo Holland. A to już
          jest coś.
          • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 00:53
            nie cietrzewie tylko mam nasz lokalny typ osobowosci A to po pierwsze
            po drugie nie bracie tylko siostro, juz raz napisalam ze "znawcy tematu" w tym
            watku nie sa w stanie zobaczyc ze czarne to czarne a biale to biale i dlatego
            tak sie zapieraja ze swietnie wiedza
            po trzecie skoro przyznajesz ze i tak nie wiesz o czym ja pisze to po co
            zabierasz glos? ja nie wydaje eksperckich opinii o usuwaniu azbestu bo sie na
            tym nie znam, to moze ucz sie ode mnie i nie madrz na tematy ktore znasz bardzo
            pobieznie
            po czwarte pisze sie "zasUwal", popracuj nad ortografia taki byk to wstyd

            a w ogole samochodem mozna sie bardzo szybko poruszac po NY, tylko trzeba
            wiedziec kiedy i ktoredy - w dzien roboczy tutaj samochodem jezdzi tylko ten kto
            musi, a nie ten kto chce
            co zas do przedostawania sie z miejsca na miejsce - tutaj kilka milionow ludzi
            CODZIENNIE dojezdza na Manhattan z miejsc niekiedy tak odleglych, jak Radom od
            Warszawy, i wraca na noc do domu - dojazd trwa godzine w jedna strone
            wiec moze sie zorientuj w temacie zanim zaczniesz informowac innych
            • flipflap Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 01:05
              Hehehe,
              Może i się nie cietrzewisz ale piana dalej bije, hehehehe.
              Wszyscy mają się ciebie słuchać, hehehe, co za zarozumiała pinda.
              • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 01:11
                piana to bije ale z ciebie - co nie mozesz przetrawic ze ktos cos wie lepiej niz
                ty? typowe zreszta dla pozerow
                • flipflap Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 02:03
                  Jeżeli o mnie chodzi to ty możesz sobie gadać co chcesz.
                  Cybabacytacytatytacyta

                  W temacie dyskusji bylo:

                  oto cytat:
                  --------------
                  doslownie 20 minut samochodem od Manhattanu
                  zaczyna sie fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
                  porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
                  ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie,
                  ------------

                  Na to ty w swej niesamowicie zawiłej babskiej prostocie odpowiadasz:

                  - a pociagiem Metro-North w tym samym czasie dojechac do Bronxville
                  - to wsiadz w subway i w 20 minut bedziesz w Riverdale - poza Manhattanem

                  Przyczepiłaś sie tych pociągów i sabłeja i próbujesz udowodnić że nie samochod.

                  Już dobrze. Wszystkim udowodniłaś że znasz doskonale system sabłejowo-
                  tranzytowy.
                  Daj teraz normalnie porozmawiać.
                  W 20 minut od Manhatanu nigdzie nie dojedziesz samochodem co będzie przypominało
                  "fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek, jeziora, wszystko
                  porosniete lasem, i tu i owdzie malownicze miasteczka o architekturze jak z
                  ilustracji do bajek o wybrzezu to juz nawet nie mowie"

                  Chyba że mi coś swoją zaskakującą logiką wytłumaczysz, zapraszam. hehehe.




                  "
                  • vulgar2 Raz, dwa, zettrzy (szybkosc swiatla). 11.04.05, 04:55
                    flipflap napisał:

                    " W 20 minut od Manhatanu nigdzie nie dojedziesz samochodem co
                    będzie przypominał o fantastyczny krajobraz, gory, przelomy rzek,
                    jeziora, wszystko porosniete lasem..."

                    Postanowilem sie nie wcinac. Ale czlowiek slaby jest :).
                    Nie sposob sie nie zgodzisz z powyzszym postem.
                    W dwadziescia minut na Manhattanie w samochodzie nic nie
                    mozna zrobic. Moze pare rzeczy ale nie opuscic miasto.
                    Z3 strzelilas komete i niepotrzebnie sie teraz upierasz
                    i probujesz wyzywac wszystkich watpiacych od kmiotkow.
                    Twoje posty sa apodyktyczne i agresywne. Nie dala tobie
                    Bozia zdolnosci spokojnej wymiany opinii. Po prostu nie umiesz.
                    Moja internetowa diagnoza: cierpisz na deficyt kontaktow
                    z mezczyznami. Czestsze kontakty stepilyby to twoje ostrze.
                    Pozdrowionka,
                    v.
                    • vulgar2 P.S. 11.04.05, 04:57
                      ... i prosze do mnie (Z3) szybciej pisac/mowic poniewaz
                      ja jestem z Nowego Jorku.
                      • zettrzy Re: P.S. 11.04.05, 18:11
                        hahahaha... popatrzmy na ten caly watek a potem poczytajmy lamenty roznych
                        kolesiow jak to te strrrrrrraszne Polki nawiewaja od rodakow plci technicznie
                        meskiej jak tylko maja jakis wybor...
                        kontakty z wami, dzizz, chyba dla masochistek
                        • vulgar2 Re: P.S. 11.04.05, 18:40
                          Masz racje :))). Nawiewaja jak maja okazje. Dziala to w dwie strony.
                          Spojrz krytycznie na swoje "zyczliwe" pisanie. Strach sie zblizyc bez
                          internetu :). I duzo mezczyzn sie nie zbliza.
                          • zettrzy Re: P.S. 11.04.05, 18:46
                            no jak na razie to sie zblizylo tylu ze mozna by powiedziec cala horda (chyba
                            ze te wszystkie niki maja jednego posiadacza)
                            • vulgar2 Jednoosobowa horda :))). 11.04.05, 22:05
                              A moze ta horda to franchise?
                        • borasca0107 Re: P.S. 11.04.05, 18:47
                          zettrzy napisała:

                          > hahahaha... popatrzmy na ten caly watek a potem poczytajmy lamenty roznych
                          > kolesiow jak to te strrrrrrraszne Polki nawiewaja od rodakow plci technicznie
                          > meskiej jak tylko maja jakis wybor...
                          > kontakty z wami, dzizz, chyba dla masochistek

                          Zettrzy - jestem Twoja absolutnie oddana fanka! Tak trzymaj!! :)))))))))

                          Pozdrowionka
                          • zettrzy Re: P.S. 11.04.05, 18:53
                            to widze ze cos nas laczy - czyzby doswiadczenie z tego forum?
                            • borasca0107 Re: P.S. 11.04.05, 21:52
                              zettrzy napisała:

                              > to widze ze cos nas laczy - czyzby doswiadczenie z tego forum?

                              no coz - westchne tylko:)))))))))))))

                              Pozdrawiam serdecznie:)
                              • zettrzy Re: P.S. 11.04.05, 21:56
                                pozdrawiam nawzajem!!!!
                                • vulgar2 Brak wyboru. 11.04.05, 21:59
                                  A mimo to pchacie sie tutaj Mile Panie.
                                  Kiepsko u was z wyborem. Wiec lepsze takie forum
                                  niz zadne. W realu cieniutko przadziecie.
                                  • borasca0107 Re: Brak wyboru. 12.04.05, 00:26
                                    vulgar2 napisała:

                                    > A mimo to pchacie sie tutaj Mile Panie.

                                    my się tu nie pchamy... wchodzimy szeroką bramą,
                                    za którą tylko czasami jakieś pojedyncze pikusie poszczekują:)

                                    > Kiepsko u was z wyborem.

                                    Dlaczego zaraz kiepsko? Tu jest calkiem fajnie:)

                                    > W realu cieniutko przadziecie.

                                    hmmm.. ciekawe stwierdzenie - czy mam w związku z tym, sądzić, ze zaglądasz
                                    tutaj tylko i wylącznie dlatego, że Twoje wrzecionko w realu jest w
                                    rozsypce? :))

                                    Pozdrowionka...
                                    • zettrzy Re: Brak wyboru. 12.04.05, 02:40
                                      borasca0107 napisała:

                                      > > W realu cieniutko przadziecie.
                                      >
                                      > hmmm.. ciekawe stwierdzenie - czy mam w związku z tym, sądzić, ze zaglądasz
                                      > tutaj tylko i wylącznie dlatego, że Twoje wrzecionko w realu jest w
                                      > rozsypce? :))
                                      >
                                      jego wrzecionko, jak widac, juz dawno temu siadlo, a i przedtem bylo dosc watle..
                                      • vulgar2 Re: Brak wyboru. 12.04.05, 07:39
                                        Z3, co ty mozesz powiedziec o wrzecionach? Z twoich wpisow bije
                                        desperacja. Zreszta sama zobacz. Stan po kapieli przed lustrem
                                        i szczerze powiedz - czy ty sama chcialabys siebie?
                                        No widzisz :))).
                                        Z odleglosci pozdrawiam,
                                        v.
                                        • Gość: lo44 Re: Brak wyboru. IP: 213.25.136.* 12.04.05, 11:21
                                          Vulgar oczywiscie wyglada super, a jego kobieta to 90/60/90 i twarz aniola
                                          co w takim razie robisz na forum kolego zamiast..?
                                          i chyba slyszales ze nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem braknie :DDD
                                          • zettrzy Re: Brak wyboru. 12.04.05, 18:10
                                            > Vulgar oczywiscie wyglada super, a jego kobieta to 90/60/90 i twarz aniola

                                            JEGO kobieta? hahaha... byt wirtualny, oczywiscie, jaka kobieta bedzie miala z
                                            takim czyms do czynienia w trybie innym niz agresywny
                                            i fakt on siedzi na tym forum od rana do nocy, pod tylu nikami ze gdbybym sama
                                            nie widziala to bym chyba nie uwierzyla
                                          • vulgar2 Re: Brak wyboru. 12.04.05, 18:42
                                            Gość portalu: lo44 napisał(a):

                                            "Vulgar oczywiscie wyglada... a jego kobieta to 90/60/90...
                                            tylko wina czasem braknie :DDD"

                                            Wygladam wulgarnie :). Moje kobiety na szczescie wygladaja dobrze.
                                            Slyszales o przyciaganiu sie przeciwleglosci :)?
                                            Co do Z3 zastanawiam sie ile potrzeba wina? Sadze, ze jedna beczka
                                            to stanowczo za malo. Dwie tez moglyby nie wystarczyc. Moze cysterna
                                            taniego wina?
                                            Pozdrawiam wulgarnie,
                                            v.
                                            • zettrzy Re: Brak wyboru. 12.04.05, 19:27
                                              > Co do Z3 zastanawiam sie ile potrzeba wina?

                                              wino nie wystarczy, trzeba czegos bardziej meskiego... nie bede sie wdawac w
                                              szczegoly bo mieczak i tak nie zrozumie a co cie mam deprawowac, jeszcze
                                              dostaniesz takiego samego ataku jak po tych 20 minutach od Manhattanu
                                              • vulgar2 Re: Brak wyboru. 13.04.05, 02:42
                                                Nie zrozumialas (lub nie znasz) powiedzenia o koniecznosci
                                                picia galonami wina lub czegokolwiek aby sie do ciebie zblizyc.
                                                Nie beda wyjasnial. Moja meskosc nie ma tutaj nic do rzeczy.
                                                I z cala pewnoscia nie bedzie miala.
                                                Z deprawacja desperacko przesadzasz tak jak z poprzednimi postami.
                                                Porozmawiaj z mlodszymi kolezankami. Byc moze sie czegos nauczysz.
                                                Nawet jezeli teoretycznie. I odkurz swoje slownictwo.
                                                Pozdrowionka.
                                                v.
        • bujaj Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 06:41
          Mieszkancy New York kojarza mi sie z Warszawiaczkami w Polsce, ciekawe
          dlaczego? :)
          • Gość: (OO=[][]=OO) Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 18:23
            bujaj napisał:

            > Mieszkancy New York kojarza mi sie z Warszawiaczkami w Polsce, ciekawe
            > dlaczego? :)

            hehehehehehehehe ale się uśmiałem. W Nowym Jorku prawie każdy "Polak - turysta" w pierwszym kontakcie mówi, że jest z Warszawy.
            A potem co? Łomża, Sokólka i Białystok.
            Te z Rzeszowa (czyli Nisko, Kolbuszowa, Brzozów i okolice) chociaż nie pozują na Warszawkę. Tylko mówią, że są z Rzeszowa do którego zresztą mają bliżej niż do tych lasów i malowniczych miasteczek o których pisano tu wcześniej z Manhattanu.

            zettrzy jeśli twój nick pochodzi od modelu pewnej marki samochodów to podobasz mi się jescze bardziej, niż po samej lekturze Twoich postów.
            Keep up the good work, nie daj sobie nawtykać polaczkom - sadystom.
            hehehehehehe na prawdę miałem ubaw
            • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 18:38
              tak masz racje nika mam od samochodu, mojego wlasnego zreszta, co byc moze ma
              wplyw na moja percepcje szybkosci poruszania sie po drogach
              (czekam z zapartym tchem na reakcje "mezczyzn", przyznaje ze mnie tez ten watek
              bawi do lez i dlatego go agresywnie ciagne)
              • Gość: (OO=[][]=OO) Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 19:38
                zettrzy napisała:

                > tak masz racje nika mam od samochodu, mojego wlasnego zreszta, co byc moze ma
                > wplyw na moja percepcje szybkosci poruszania sie po drogach
                > (czekam z zapartym tchem na reakcje "mezczyzn", przyznaje ze mnie tez ten watek bawi do lez i dlatego go agresywnie ciagne)

                Two thumbs up!!!
                Będę wspierał.
                Gdybyś tylko jescze miała nick "emtrzy" ("empięć" nie pasuje jednak do płci pięknej) byłbym wniebowzięty!!!

                e36 318is
                • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 11.04.05, 19:57
                  o tak, empiec, to jest to... i dostepne w tym slicznym zoltym kolorku, ktorego
                  niestety nie mozna miec w zet...
                  moze jeszcze kiedys, w zyciu nigdy nie wiadomo
                  • Gość: (OO=[][]=OO) Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 20:27

                    moze jeszcze kiedys, w zyciu nigdy nie wiadomo

                    O tak, ja na razie mażę o "śmigiełku" młodszym niż posiadane obecnie 10 letnie cudo!

                    e36 318is
    • Gość: Matt Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.dialup.mindspring.com 12.04.05, 19:39
      Mieszkam w Little Neck (koniec Queens'u), i przejazd z mostu Queensborodo do
      domu zajmuje mi nieraz (pom 4 i 6 pm) nawet do poltorej godziny na LIE.
      Czasami, gdy niema takiego korka, np. w poludnie od biedy 20 min. starczy.
      Pozdrawiam i nie kloccie sie tak, mowimy przeciez tym samym jezykiem.
      • zettrzy Re: Czy NYC to wiocha???? 12.04.05, 19:51
        przejazd gdzies tak z Hell's Kitchen (czyli nieco na zachod od Times Square) do
        okolic Scarsdale przez Henry Hudson Bridge trwa 20 min. w normalnych warunkach,
        bo to jest jakies 20 mil - czyli przy normalnej szybkosci 60 mil/h kazdy moze
        to wykonac, nawet marnym samochodem
        przyznaje ze nie rozumiem o co chodzi tym "znawcom" okolic Nowego Jorku -
        najwyrazniej ktos chce zdenigrowac miasto za wszelka cene i czepia sie tego
        czego a)nie wie b)nie jest w stanie zrozumiec.
        Pozdrawiam nawzajem. Co do klotni to on nie przestanie, fakt ze BABA moze cos
        wiedziec lepiej niz on przerasta granice jego wyobrazni.
        • Gość: autor zadania ależ się kłócicie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 11:27
          jak widać nie ma zgodności co do tego, czy w dużym miescie, jakim zdecydowanie
          jest NYC, można przejechać z jednej dzielnicy do innej - a co tu mówić o
          wyjechaniu z CENTRUM miasta do okolic małych miasteczek, jezior i gór, czyli na
          łono natury

          a to nie oznacza z pewnością jakiegoś podmiejskiego lub miejskiego parku

          Ja nie wiem zettrzy - nie jestem w NYC, mimo że pare razy tam bywałem i
          dojeżdżałem własnie drogami - a zajmowało mi to wiecej niż godzinę (z zewnątrz -
          włąśnie z tych oaz przyrody).

          Ale mogę się mylić - tyle że jak to jest - wszyscy mają się mylić? To co
          twierdza o NYC? To co pokazuja także w TV, na filmach - to wszystko to mity????

          Jakoś trudno mi uwierzyć w twoją dobra wole - wydaje mi się że twoja wypowiedź
          była podyktowana emocjami i chciałaś na siłe kogoś tam przekonać w jakim
          cudownym mieście żyjesz - a potem zapętliłaś się i nie chcesz przyznac do
          przesady...

          pozdrawiam
          • jot-23 Re: ależ się kłócicie.. 13.04.05, 15:29
            Gość portalu: autor zadania napisał(a):


            hehe co, juz nowa szychta? a ze wam sie raczka od tej gowno-pompy nie ukreci!
            musi byc jeszcze dobra radziecka produkcja, circa wczesne lata 50-te
            • Gość: ???? ?????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:20
              • flipflap NY w 15 minut 15.04.05, 00:15
                Wczoraj jechałem z Maspeth do Holland T. w 15 minut. Godzina 10 Pm.
                Jestem prawdziwie zaskoczony jakością wykonanej pracy na Williamsburg Bridge.
                Grinpoint czyściutki, jedne knajpy zamykają, drugie otrwierają. To samo z
                agencjami. Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50. Dodatkowo
                dostępne jest wiele innych polskich potraw w tej samej cenie.
                Bardzo pozytywny wypad do NY. Muszę dodać że dla mnie jest to 200 milowy wypad.
                • vulgar2 Nie do wiary :))). 15.04.05, 06:21
                  flipflap napisał:

                  " Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50."

                  Nie mow, qrwa, rzeczywiscie? Z chrzanem jadles? Czy z musztarda?
                  • flipflap Re: Nie do wiary :))). 15.04.05, 07:16
                    vulgar2 napisała:

                    > flipflap napisał:
                    >
                    > " Dwie duże golonki z surówką, i z ziemniaczkami za $4.50."
                    >
                    > Nie mow, qrwa, rzeczywiscie? Z chrzanem jadles? Czy z musztarda?

                    Golonki to pryszcz bracie ale w 15 minut z Maspeth do Holland to jest już coś.

                    Jedna koleżanka już raz starała się udowodnić że z NY można w 20 minut do
                    natury dojechać, hehehehe.

                    Pozdrowienia
                    Dzisiaj Pan FlipFlap jedzie na trzecie w tym roku wakacje.
                    Arizona-Meksyk.
                    Do usłyszenia.
                    • Gość: (OO=[][]=OO) Re: Nie do wiary :))). IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:07
                      cos w te 4.50 $ to mi sie nie chce wierzyc
                      • vulgar2 Re: Nie do wiary :))). 15.04.05, 21:24
                        Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?
                        • flipflap Re: Nie do wiary :))). 17.04.05, 07:27
                          vulgar2 napisała:

                          > Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?


                          Troche szacunku dla mojej osoby.
                          BTW Pan Flip Flap siedzi sobie teraz w pieknym resorcie na pustyni w okolicach
                          Tuscon w Arizonie.
                          • vulgar2 Re: Nie do wiary :))). 17.04.05, 08:01
                            flipflap napisał:

                            "... siedzi sobie teraz..."

                            Poloz sie, co bedziesz siedzial. Doopa moze rozbolec :))).
                          • zettrzy Re: Nie do wiary :))). 17.04.05, 15:32
                            flipflap napisał:

                            > vulgar2 napisała:
                            >
                            > > Moze flipflap i Z3 z jednej rodziny ogrodniczej pochodza?
                            >
                            >
                            > Troche szacunku dla mojej osoby.
                            > BTW Pan Flip Flap siedzi sobie teraz w pieknym resorcie na pustyni w okolicach
                            >
                            > Tuscon w Arizonie.
                            >

                            prosze daruj sobie wszelkie dyskusje z tym frustratem - przeciez on Stany moze
                            obejrzec co najwyzej na mapie w atlasie, dlatego my go tak denerwujemy
                            "living well is the best revenge" to moje motto
                            • Gość: FlipFlap Re: Nie do wiary :))). IP: 12.28.144.* 17.04.05, 16:37
                              Masz pindo.
                              Loguje sie z hotelowego servera
                            • Gość: FlipFlap Re: Nie do wiary :))). IP: 12.28.144.* 17.04.05, 16:37
                              Masz pindo.
                              Loguje sie z hotelowego servera
                              • zettrzy Re: Nie do wiary :))). 17.04.05, 17:04
                                Gość portalu: FlipFlap napisał(a):

                                > Masz pindo.
                                > Loguje sie z hotelowego servera

                                no to widze, ze jestes taki sam cham jak ten vulgar - co to za slownictwo? a
                                twoje IP moze byc rownie dobrze w Finlandii albo w Swierdlowsku
                                no coz, przez dwa posty myslalam, ze moze jestes na nieco lepszym poziomie niz
                                te vulgary i bujaje, ale sie mylilam - nie ma miedzy wami roznicy, az mi szkoda
                                ze mowicie tym samym jezykiem co ja
                                • vulgar2 Tanie (ze)trzy grosze. 17.04.05, 17:47
                                  Z3,to zalosne, ze musisz przyjaciol lub koalicji szukac na forum.
                                  Twoje frustracje sa widoczne. Nie bede dodawal przymiotnikow.
                                  Dzisiaj niedziela/koscielna sugestia dla ciebie. Sama widzisz jak
                                  latwo ludzie ciebie obrzucaja inwektywami. Musi byc jakis powod.
                                  Nadymasz sie niepotrzebnie i masz kilka innych widocznych drazniacych
                                  innych wad. Nie jest i nie bedzie tobie latwo znalesc kogos.
                                  Taka trudna juz jestes. I prawdopodobnie pozostaniesz.
                                  Co do mnie, to twoje kolejne pomylki. Ja nie jestem cham ja jestem vulgar :).
                                  Wal sie wiec sama bez reszty.
                                  v.
                                  • zettrzy Re: Tanie (ze)trzy grosze. 17.04.05, 22:00
                                    co, to juz nawet pracownice linii TELEPHONE SEX nie chca z toba rozmawiac?
                                    inaczej nie widze skad ta obsesja ze "znalezieniem kogos" - problem jak widac
                                    twojego calego zycia, "girls don't want guys girls want cars and money",
                                    koscielnej sugestii nie rozumiem, chyba ze chcesz powiedziec ze jestes
                                    sluchaczem Radia Maryja, co zreszta i tak widac z twoich postow
                                    wyraznie nie wiesz ze inwektywy od chamow to jest komplement - w koncu, jaki
                                    jest powod ze ktos sie posluguje inwektywami? chamstwo, oczywiscie
                                    cham jak najbardziej jestes
                                    • flipflap Kochana Zetrzy 18.04.05, 03:05
                                      Najwpierw bym kciol ciebie bardzo pozdrowic i mocno lucalowac.
                                      Piszem do ciebie bo mnie zle wiesci doszly. Co by ty na forum Polonia jakiesi
                                      glupoty wypisujesz a ludziska wrazliwe som i bendom ciebie na jenzyki brac. Jak
                                      wisz jo bym kciol dla ciebie wszystkiego dobrego. Aty takie durnoty potym
                                      internecie wypisujesz jak to:

                                      > prosze daruj sobie wszelkie dyskusje z tym frustratem - przeciez on Stany moze
                                      > obejrzec co najwyzej na mapie w atlasie, dlatego my go tak denerwujemy
                                      > "living well is the best revenge" to moje motto

                                      Jak my to z Zuska uslyszeli to nos ino czorno krew zalala franco jedno. A co
                                      ciebie i kolyge tok dynerwuje?
                                      Muj lojciec tok godol: cepilo sie gowno lokrentu i ksycy plyniemy.

                                      To somo z tobom durno babo. Wyz siem zasiebie. I te jokies inne
                                      ingliskie zdania. Jak bys po polskiemu ni muwila. Zawsze bylos taka trochem
                                      inna. Ale myslem ze wszystko byndzie z tobom jak ty to pisolos OK.
                                      Lusajluj tom Zynka i psz wiencej. My siem bendziem za ciebie mudlic.
                                      I ni zapominaj o swoich bliskich.
    • Gość: expert ii Re: Czy NYC to wiocha???? IP: *.nyc.res.rr.com 17.04.05, 16:31
      Tak sobie czytam te wypowiedzi i nie moge pojac.
      O 4 rano w 20 minut mozna zrobic niezly dystans. Mozna bez problemu dojechac do
      Little Neck, do Matta ale doradzam zwolnic od VWE do Utopii bo stoja.
      W poltorej godziny mozna dojechac o tej porze do Manhattanu z Water Mill a to
      prawie 90 mil. Natomiast wyjezdzajac z Water Mill o 7 rano nie ma mowy aby
      dojechac do Manhattanu przd 9:30 lub 10:00 rano.

      PS. Matt, ja jezdze o 4 po poludniu na Bayside ale jade przez Bronx i Throgs
      Neck Bridge i zabiera mi to 25 minut. LIE zawsze zapchane a ja n ie mam
      cierpliwosci stac godzine w korkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka