IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.04.05, 07:36
Jezeli ktos byl, to prosze o pare informacji. Wiem, ze mozna gdzie indziej
poszukac, ale ...
Obserwuj wątek
    • borasca0107 Re: Cancun 16.04.05, 18:15
      a jakie konkretnie informacje Cie interesuja?
      • Gość: Jurek Re: Cancun IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.04.05, 06:25
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. No troche poszerzylem to forum o Meksyk.
        Mowia, ze Cancun to niezupelnie Meksyk. Dziekuje, ze nie skasowano tego tematu.
        Lece tam 23 kwietnia na osiem dni. Niestety z przesiadka w stolicy kraju. Tak
        wyszlo. 450$ przelot i 400 $ pobyt bez jedzenia i drinkow. Zaraz wydrukuje
        ciekawsze fragmenty i napisze jak wroce. Swoja droga tutejszy atlas obejmuje
        USA, Kanade i Meksyk. Najwazniejsze, ze male wyjscie poza ramy tego forum
        spotkalo sie w wiekszosci ze zrozumieniem. I to mi sie najbardziej podoba!
        Dziekuje!
        • borasca0107 Re: Cancun 19.04.05, 18:42
          Gość portalu: Jurek napisał(a):

          > Niestety z przesiadka w stolicy kraju.

          hmmm... dlaczego 'niestety' ? :)

          a nie interesuje Cie wersja sportowa pobytu w Meksyku? :))

          Osiem dni? hmmm.. niech pomysle:)

          1 dzien - taksowka z samego rana wizyta w Teotihuacan,
          po powrocie do miasta wizyta w Palacu Prezydenckim i Katedrze...
          no i na zakonczenie dnia (min. 3 godziny) 'myszkowanie' w muzeum antropologii:)
          2 dzien - z samego rana taksowka do Xochimilco i moze muzeum Fridy, a po
          poludniu godzina 16 autobus do Palenque - noc spedzona w autobusie:)
          3 dzien - po przyjezdzie do Palenque okolo godziny szostej rano, taksowka do
          najblizszego hotelu, male odswiezenie i heja jak najwczesniej, najlepiej przed
          osma rano na zwiedzanie ruin Palenque... po poludniu w ramach wypoczynku,
          koniecznie ze strojem kapielowym wyprawa taksowka do Aqua Azul - przepiekne
          wodospady... powrot wieczorem.. nocleg.
          4 dzien - podroz do Tikal w Gwatemali - czyli wyjazd o szostej rano pierwsza
          czesc trasy w vanie... potem pol godziny lodzia na granicy z Gwatemala.. potem
          lokalnym autobusem przejazd do Flores, a najlepiej do El Remate... ok. 15-ej na
          miejscu wiec mozna sie wybrac jeszcze na zabawe 'w Tarzana' czyli od drzewa do
          drzewa zjazd linami w dzungli - dosyc przyjemna sprawa chociaz GRRR:))
          5 dzien - przed wschodem slonca wyjazd do Tikal - caly dzien pomiedzy ruinami...
          6 dzien - caly dzien w podrozy autobusowej przez Belize do Cancun - na miejscu
          okolo 9-ej wieczorem...
          7 dzien - wyjazd autokarem z Cancun do Chichen Itza..
          8 dzien - koniecznie ze strojem kapielowym wyjazd do Xcaret ...

          ufff... zmiescilo sie w osmiu dniach :)))
          Po tej wersji sportowej zalecany wypoczynek w pracy po powrocie :)))))

          hmmm.. Cancun najmniej mi sie podobal mimo, ze to bylo pierwsze prawdziwie
          cywilizowane miejsce w calej mojej meksykansko gwatemalskiej podrozy:))

          Jesli Twoim celem podrozy jest leniwe byczenie sie na plazach pod palmami to
          Cancun jak najbardziej polecam, szczegolnie jesli rzeczywiscie jest tam mozliwa
          wersja topless:)) - jesli natomiast chcialbys obejrzec pare naprawde ciekawych
          kompleksow piramid to polecam moja wersje - moze jeszcze nie jest za pozno na
          zmiany? :)))

          To tyle jesli chodzi o moje kolejne trzy grosze :))))

          Zycze milego urlopu i nie zapomnij po powrocie tu zajrzec i napisac jak bylo!!!

          Pozdrowionka:)
          • borasca0107 Re: Cancun 19.04.05, 19:52
            borasca0107 napisała:

            > 1 dzien - taksowka z samego rana wizyta w Teotihuacan,

            starosc nie radosc - grrr.. oczywiscie
            wyprawa do Teotihuacan z Mexico City:))
            • Gość: jurek Re: Cancun IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.04.05, 03:01
              Tylko 2 godziny na przesiadke. Trudno.
          • Gość: Jurek Re: Cancun IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.04.05, 03:24
            Ja i dwie panie, wszyscy nieco po50-tce jedziemy do Cancun z przesiadka
            dwugodzinna w Mexico City. Mamy odpoczac sobie. Tak wiec w rachube wchodza
            tylko lokalne atrakcje, w zasiegu jednego dnia. Dziekuje za wszelkie
            wiadomosci. Wiadomo, ze Cancun nie jest reprezentatywne dla Meksyku. Na
            zwiedzanie Meksyku przyjdzie moze czas nastepnym razem. Polecony przez Ciebie
            program jest swietny i moze wielu z niego chociaz czesciowo skorzysta.
            Dziekuje! Napisze jak wroce na poczatku maja.
    • zettrzy Re: Cancun 16.04.05, 18:41
      uwazaj na slonce, bo tam latwo o udar
      aha, i nie przedawkuj z drinkami, saczy sie te margarity caly dzien jak
      lemoniade i pod wieczor klopot gotowy
      • borasca0107 Re: Cancun 16.04.05, 18:57
        a jak juz sie wybyczysz w miasteczku to zalatw sobie dwudniowa wycieczke
        (nocleg w srody:) do Chichen Itza z wieczornym pokazem swiatel na piramidzie
        Kukulkana......w inny dzien wybierz sie rowniez do Xcaret miedzy innymi na
        pokazy rytualnych tancow Majow - i nie tylko...nie zapomnij o 'sprzecie'
        kapielowym:)..... itp... itd. :))

        Pozdrowionka.
        • zettrzy Re: Cancun 16.04.05, 23:27
          skoro juz mowimy o strojach kapielowych, to pamietaj nie jedziesz do Rio, stroj
          powinien byc bardziej zakryty, inaczej wywolasz mala sensacje
          • Gość: Ninka Re: Cancun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 08:55
            Ha, ha , sensacje. Topless to tam normalka.
            • zettrzy Re: Cancun 17.04.05, 15:26
              Gość portalu: Ninka napisał(a):

              > Ha, ha , sensacje. Topless to tam normalka.

              topless w Meksyku to normalka? uwazaj dziecko bo takie interpolacje z plaz we
              Francji wsadzily nie jedna turystke do lokalnego kicia za "indecent exposure"
              • Gość: Ninka Re: Cancun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 19:09
                Za leżenie na hotelowych plażach w Cancun - zona hotelara? Wsadzają własnych
                gości hotelowych, ależ ty masz wyobraźnię, ho hoo. To nie jest Meksyk jak z
                filmów z B. Pitem ale amerykańska kolonia gdzie tubylcy nie mają wstępu,
                jedynie jako pracownicy hoteli.
                Ok, ale rozumiem że tam nigdy nie byłeś/łaś.
                • zettrzy Re: Cancun 17.04.05, 21:49
                  jesss, kolejna ekspertka co to BYWA siedzac przy kompie w Koziej Wolce...
                  moze powinnas wiedziec ze Amerykanie sa pruderyjni az do bolu i nie toleruja
                  toplessu, bo dla nich to jest jedna z form prostutucji - w samych Stanach
                  topless jest nielegalny i za to zamykaja; Meksykanczycy nie sa o wiele lepsi
                  co do bycia w Meksyku, to to jest najtansze miejsce wakacyjne, i kazdy z nas byl
                  tam kilka razy - po prostu dlatego ze jest tam tak tanio
                  do tego Cancun stanowi glowny punkt dla a)family packages b)corporate events -
                  chcesz powiedziec ze te grupy pracownicze i tabuny bab z malymi dziecmi, plus
                  okazjonalny inwalida na wozku, beda tolerowac topless na plazy? rrany, przeciez
                  to zgorszenie dla milusinskich...
                  zreszta przejedz sie do Meksyku, sama zobaczysz jakie "przyzwoite" kostiumy
                  nosza ludzie na plazach przyhotelowych - to naprawde nie Niemcy czy Francja, bez
                  wzgledu na to co wypisuja rozne biura podrozy w ulotkach reklamowych
                  • Gość: anka Re: Cancun IP: *.hsd1.or.comcast.net 18.04.05, 00:04
                    nie prawda zetrzy.
                    sama sie opalalam topless w cancun. zreszta nie ja jedna.
                    fakt - byl to piecigwiazdkowy resort, all inclusive, zamkniety
                    dla "publicznosci" jednak byly i male dzieci, i grupy amerykanow, i pracownicy
                    na seminars - i nikomu nie przeszkadzalo:)
                    ale zgadzam sie, ze na plazach publicznych topless nie jest widywany.. co nie
                    znaczy ze od razu zamykaja:)
                    • zettrzy Re: Cancun 18.04.05, 01:23
                      moze nie od razu zamkna, ale bedzie maly skandalik
                      • Gość: Ja Re: Cancun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:01
                        To w końcu jak jest, zamykają czy nie???? Zdecyduj sie.
              • flipflap Re: Cancun 18.04.05, 04:08
                Znowu swoje chcesz wcisnac. Moze troche widzialas ale za duzo nie wiesz.
                Jezeli ktos chce opalac sie calkowicie nago to mozna to zrobic w Moon Palace.
                Wystarczy wybrac sie w prawo na koniec plazy publicznej.

                W wiekszosci resortow na koncach plazy znajduja sie dodatkowe miejsca do
                opalania topless. Nie ma do nich dostepu jezeli nie masz na reku papierowej
                opaski z danego resortu. Oczywiscie pobyt w takim resorcie to nie sprawa
                kilkudziesieciu $$ za dobe tylko troche wiecej.
                Poza tym nie jest niespodzianka spotkac kobiete topless w innych miejscach.
                Nie ma w tym nic specjalnego. Swojemu dziecku musialem grzecznie odpowiedziec
                dlaczego zdarzenie takie ma miejsce i wsio.

                Generalnie jezeli stoisz w resorcie to plaze sa pilnowane. Jezeli ktos ma
                ochote na kompiel lub opalanie w neglizu to musi dojsc do konca plazy,
                publicznej.

                Kolejny raz miss z3 okazuje sie niedokladnymi wiadomosciami.
              • flipflap Re: Cancun 18.04.05, 04:08
                Znowu swoje chcesz wcisnac. Moze troche widzialas ale za duzo nie wiesz.
                Jezeli ktos chce opalac sie calkowicie nago to mozna to zrobic w Moon Palace.
                Wystarczy wybrac sie w prawo na koniec plazy publicznej.

                W wiekszosci resortow na koncach plazy znajduja sie dodatkowe miejsca do
                opalania topless. Nie ma do nich dostepu jezeli nie masz na reku papierowej
                opaski z danego resortu. Oczywiscie pobyt w takim resorcie to nie sprawa
                kilkudziesieciu $$ za dobe tylko troche wiecej.
                Poza tym nie jest niespodzianka spotkac kobiete topless w innych miejscach.
                Nie ma w tym nic specjalnego. Swojemu dziecku musialem grzecznie odpowiedziec
                dlaczego zdarzenie takie ma miejsce i wsio.

                Generalnie jezeli stoisz w resorcie to plaze sa pilnowane. Jezeli ktos ma
                ochote na kompiel lub opalanie w neglizu to musi dojsc do konca plazy,
                publicznej.

                Kolejny raz miss z3 okazuje sie niedokladnymi wiadomosciami.
    • Gość: pidżej Re: Cancun IP: *.acn.waw.pl 17.04.05, 12:00
      kiedy stany zaanektowały meksyk? a może to kanada, choć to nie w ich stylu
    • katlia Re: Cancun 18.04.05, 18:27
      Duzo zalezy od kiedy jedziesz, na jakim budzecie, i ile masz lat! Ja Cancun nie
      lubie, chyba jako "baze". Przyjemniej jest w okolicach Playa del Carmen,
      Akumal, Tulum. Polecam przynajmniej jeden dzien na wyspie Mujeres (Isla
      Mujeres), plaze/ruiny w Tulum, ruiny Chichenitza i miasto Merida. W lecie jest
      tam piekielnie goraco i duszno, czesto pada po poludniu, ale bedzie mniej
      amerykanow bo oni przewaznie sa tam w zimie i na wiosne. Przywiez ze soba cos
      na zoladek i na komary.
      • polon.a Re: Cancun 18.04.05, 20:16
        katlia napisała:

        "... na jakim budzecie, i ile masz lat! Ja Cancun nie lubie...W lecie
        jest tam piekielnie goraco i duszno, czesto pada po poludniu, ale bedzie
        mniej amerykanow bo oni przewaznie sa tam w zimie i na wiosne."

        Rzeczywiscie "amerykanie" to glupcy i w lecie do Meksyku nie lataja.
        Nie chca spotkac Polakow. Polacy to dopiero spryciarze. Leca tam gdy w
        jest goraco, tanio i nie ma Amerykanow. My, Polacy, jestesmy najcwansi.
        Vide Katlia.
        • katlia Re: Cancun 18.04.05, 22:28
          Ot intelektualista sie odezwal...
          • Gość: Ariva Re: Cancun IP: *.qc.sympatico.ca 19.04.05, 16:52
            Nie ma sie co sadzic- facet Cie wyczail bezblednie. Bo co by nie mowic, to z
            tymi Amerykanami walnelas, jak golab o parapet.
            • katlia Re: Cancun 19.04.05, 18:26
              Nie walnelam, powiedzialam prawde. Lubie amerykanow, sama mieszkam od lat w
              USA. Chodzilo mi o to, ze wiekszosc turystow z EUROPY ktorzy przyjezdzaja do
              MEKSYKU, nie chca byc otoczeni tlumami AMERYKANOW. A Cancun jest
              najpopularnieszym miastem w Meksyku dla wlasnie Amerykanow. Sadzilabym ze
              turysci z EUROPY woleli byc raczej w towarzystwie MEKSYKANCZYKOW. To chyba
              oczywiste, ale moze nie dla intelygentow jak ty i ten poprzedni.

              • Gość: Ariva Re: Cancun IP: *.qc.sympatico.ca 19.04.05, 20:45
                Czy ty (celowo z malej) sie dobrze czujesz na umysle, moja ty WIEKSZOSCI
                EUROPEJSKA????
                katlia napisała:

                > Nie walnelam, powiedzialam prawde. Lubie amerykanow, sama mieszkam od lat w
                > USA. Chodzilo mi o to, ze wiekszosc turystow z EUROPY ktorzy przyjezdzaja do
                > MEKSYKU, nie chca byc otoczeni tlumami AMERYKANOW. A Cancun jest
                > najpopularnieszym miastem w Meksyku dla wlasnie Amerykanow. Sadzilabym ze
                > turysci z EUROPY woleli byc raczej w towarzystwie MEKSYKANCZYKOW. To chyba
                > oczywiste, ale moze nie dla intelygentow jak ty i ten poprzedni.

                Podazajac tropem twego blyskotliwego umyslu i wyssanej z mlekiem matki
                yntelygencji, mozna by oczekiwac rozwiniecia twojej mysli rowniez w innym
                kierunku. I tu zapewne tez powiesz prawde, ze lubisz polakow, sama mieszkasz w
                Polsce, a chodzi ci tylko o to, ze wiekszosc turystow ze SWIATA, ktorzy
                przyjezdzaja do WLOCH, nie chca byc otoczeni tlumami POLAKOW. A Rzym jest
                najpopularniejszym miastem we WLOSZECH dla wlasnie Polakow. Idac dalej tropem
                twej niezglebionej yntelygencji napisala bys zapewne, ze turysci ze SWIATA
                woleli byc(?) raczej w towarzystwie WLOCHOW. I to jak rozumiem jest oczywiste.
                Obawiam sie jedynie, ze SWIAT nie jest az tak YNTELYGENTNY jak ty.
                • gryfia Szowinistyczna blondynka w Meksyku. 19.04.05, 21:27
                  Ariva, daj sobie spokoj. To szowinistyczna blondynka.
                  W glowce sie jej porabalo. Bedzie sie trzymala palnietej
                  bzdury do konca.
                  • katlia Re: Szowinistyczna blondynka w Meksyku. 20.04.05, 00:38
                    Szowinistyczna blondynka? To juz mnie rozesmialo.

                    Fakt, w Rzymie unikam Polakow. Nie dlatego ze ich nie lubie, ale dlatego ze
                    jestem we Wloszech aby poznac wloskie miasta, wloska kulture i
                    • Gość: Ariva Re: Szowinistyczna blondynka w Meksyku. IP: *.qc.sympatico.ca 20.04.05, 03:43
                      katlia napisała:
                      >
                      > Ale zdaje sobie sprawe, ze to chyba jest baardzo zaawansowanie myslenie dla
                      > niektorych piszacych na tych forach...

                      Raczej proba baardzo naaiwnego tlumaczenia z popelnionego faux pax.



                • Gość: Jurek Re: Cancun IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.04.05, 03:03
                  O. Panie, nie zalamujcie mnie takimi sprzeczkami. Po co.
                  • katlia Jurek, 20.04.05, 03:34
                    Czytasz po angielsku? Jezeli tak, to proponuje to:
                    thorntree.lonelyplanet.com/categories.cfm?catid=17
                    to jest forum lonely planet, bardzo znane wydawnictwo przewodnikow, tam jest
                    mnostwo swietnych rad
                    • gryfia Faux - pas. 20.04.05, 04:24
                      Katlia, nie nadymaj sie. Przewodniki LP dostepne sa w Polsce.
                      Sama zacznij zagladac do slownika ortograficznego. Od razu
                      zauwazysz poprawe w swoimi pisaniu. Albo i nie :).
                      I daj sobie spokoj ze swoimi amerykanskimi kompleksami.
                      Pisz ewentualnie o podrozach bez osobistych zakompleksionych uwag.
                    • Gość: Jurek Re: Jurek, IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.04.05, 05:52
                      Czytam, zaraz tam zajrze. Kupie sobie mape okolic. Powinni miec w Barnes &
                      Noble. Dziekuje jeszcze raz.
                      • Gość: wirus zaszczep sie przecowko zoltacce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 06:01
                        zaszczep sie przeciwko zoltacce!
                        • Gość: Jurek Re: zaszczep sie przecowko zoltacce! IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.04.05, 07:59
                          Nie uwierzycie...Wydawalo mi sie, ze Cancun jest na zachodnim wybrzezu Meksyku.
                          Znajome zalatwily wszystkie formalnosci. Mapa? po co bedziesz kupowal. Jednak
                          kupilem. E, Meksyk gdzies tam na poludniu i juz. Wycieczki zorganizowane na
                          miejscu. Po co patrzec na mape....No i dobrze, ze spojrzalem na mape. Rzut
                          kamieniem do Kuby....Tak jak polega sie na biurach podrozy czy znajomych.
                          Lenistwo nie poplaca.
                          • borasca0107 Re: zaszczep sie przecowko zoltacce! 21.04.05, 16:27
                            Gość portalu: Jurek napisał(a):

                            > Nie uwierzycie...Wydawalo mi sie, ze Cancun jest na zachodnim wybrzezu
                            > Meksyku.

                            hehehehe... zdarza sie:)
                            Czyli planowales spedzic urlop w Acapulco?
                            W Cancun nie bedziecie sie napewno nudzic.
                            Jednodniowych wycieczek oferowanych w hotelowych
                            biurach podrozy jest tam mnostwo.
                            W kazdym razie - powtarzam sie, wiem:) - proponuje
                            Wam wycieczke do Chichen Itza, Xcaret
                            i Tulum - niestety tylko tyle widzialam w ciagu mojego
                            dwudniowego pobytu w Cancun... do Tulum jechalam taksowka o
                            wschodzie slonca, modlac sie aby nie utknac gdzies w korkach
                            i zdazyc na samolot odlatujacy w poludnie - ledwo ledwo zdazylam:)))

                            Zycze milej zabawy!!
                          • katlia Re: zaszczep sie przecowko zoltacce! 21.04.05, 18:34
                            :))))
                            Ale wiesz, plaze sa ladniejsze w okolicach Cancun: sliczny piasek, miekki i
                            bialy jak maka, turkusowa woda
                            • Gość: Jurek Re: zaszczep sie przecowko zoltacce! IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.04.05, 07:45
                              Wlasnie ze wzgledu na te piekne plaze zmienilismy plany z Acapulco na Cancun.
                              Teraz sie nie dziwie, ze inni nie bardzo wiedza gdzie jest Polska. Dopiero w
                              samolocie poczuje, ze wyjezdzamy. Co za zycie. Aby do emerytury i dookolo
                              swiata!!! A swoja droga to mimo 50-paru czuje sie mlodo... sami sie kiedys
                              przekonacie.
                              • katlia Acapulco-Cancun 22.04.05, 23:50
                                Uwazam, ze dobrze zrobiliscie decydujac sie na Cancun. Acapulco kiedys byl
                                szczytem mody, ale to dobre 40-30 lat temu. Bylam tam jakies 10 lat temu i
                                nawet wtedy Acapulco przypominal mi zmeczona panne o pewnym wieku ktora troche
                                z desperacja nasladuje nastolatke ;) Tak jak wspominalam, sam Cancun nie jest
                                ciekawy ale plaze sa fantastyczne, i ruiny naprawde fascynujace. Musicie tam
                                pojechac, jest mnostwo organizowanych wycieczek, itp. No, i moze jeszcze
                                pojedziecie na 1 dzien na wyspe Mujeres, tez stosunkowo latwo z Cancun. Wiesz,
                                z tym Cancun bylo tak: w latach 70ych rzad meksykanski chcial rozbudowac nowe
                                centrum turystyczne, cos podobnego do Acapulco. Zaprogramowali w komputerze
                                wszystko co jest wazne dla turystow: plaze, pogoda, itp. I to komputer wybral
                                caly Yucatan jako najlepsze miejsce na taki masywny "development". Tam wtedy
                                nic nie bylo poza ruinami Maya, tylko komary, malaria i dziesiatki kilometrow
                                gestej (sam zobaczysz) suchej dzungli. Rzad meksykanski potem oczyscil teren,
                                wydali mase pieniedzy na zwalczanie malarii i wybudawali lotnisko i hotele
                                raczej na gust amerykanski. Teraz sam Cancun jest szalenie popularny ze
                                studentami z USA, przyjezdzaja w ogromnych ilosciach w marcu, na przerwe
                                wiosenna. Wlasnie dlatego jest w Cancun tyle klubow, barow, itp. Jezeli
                                interesuje was wybrzeze Pacyfiku, radze okolice Puerto Vallarta lub Zejuataneo.
                                • katlia PS 22.04.05, 23:51
                                  Zycie dopiero ZACZYNA sie po 50-tce! :))
                                  • sly12 Pieprzona wieczna malkontentka. 23.04.05, 07:06
                                    Katlia, jestes typowa podstarzala polska malkontentka.
                                    Nic sie tobie nie podoba. Cancun jest kiepski i Acapulco
                                    nieladne. Po jaka cholere tam jezdzisz? Siedz w domu.
                                    Jestes zalosna jeczaca doopa.
                              • borasca0107 Re: zaszczep sie przecowko zoltacce! 23.04.05, 23:58
                                Gość portalu: Jurek napisał(a):

                                > A swoja droga to mimo 50-paru czuje sie mlodo...

                                hmmm... juz nie zoltodziob, jeszcze nie staruszek - sama kwintesencja wieku:)))
                                i zgadzam sie calkowicie z Katlia, ze zycie dopiero zaczyna sie po 50-tce!!:)

                                > sami sie kiedys
                                > przekonacie.

                                narazie pozostaje nam tylko pozazdroscic - chociazby
                                tej podrozy do Cancun w towarzystwie dwoch Pan!!! :)))

                                Pozdrowionka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka