IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.02, 20:36
Czesc ludzie. Mam takie pytanie ktore jest dla mnie bardzo wazne i z gory
dziekuje za odpowiedzi. Wlasnie od tygodnia jestem w stanach z programem au
pair i bardzo mi sie nie udala rodzina. Nie bede wymieniac wszystkich
powodow, ale uwierzcie ze nie jestem kaprysna, tylko ze harowanie o 4 godziny
za dlugo, nadpobudliwa mamusia i mieszkanie w zimnej piwnicy to nie sa
warunki w ktorych czuje sie dobrze. Zima moze byc jeszcze gorsza. W zwiazku z
tym pytam was o opinie na temat ewentualnej zmiany rodziny. Strasznie sie
boje ze nie znajda mi rodziny i odesla do polski, a zainwestowalam w ten
wyjazd wszystko co mialam i jak wroce nie bede juz miala nic poza duzym
kredytem do splacenia. Tak wiec pytam, czy moze wiecie cos jakie sa szanse na
znalezienie nowej rodziny. Co gorsza u mojej rodziny uprzednio pracowala
jakas koreanka i tez nie wytrzymala po 2 tygodniach, jednak podobno rodzinka
tak namieszala ze jej juz rodziny nie znalezli. Bardzo prosze o odpowiedz, bo
jestem naprawde zdolowana i nie wiem co robic.
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyna Re: au pair IP: *.chicago-23rh16rt.il.dial-access.att.net 21.07.02, 22:25
      Wprawdzie sama nigdy nie bylam au pair, a osobiscie znalam tylko jedna osobe
      ktora brala udzial w tym programie
    • Gość: Crazy222 Re: au pair IP: *.pl 21.07.02, 22:38
      Witam Cie biedactwo!
      Ja jade do Stanow 5 sierpnia i bede au-pair na Florydzie.Musze byc przygotowana
      na taka sytuacje, w jakiej Ty sie znalazłaś i dlatego wiem co bym zrobila.
      Gdyby rzeczywiscie kazali mi pracowac kilka godzin dluzej niz to jest w
      kontrakcie to natychmiast skontaktowałam bym sie z koordynatorka i poprosila o
      zmiane rodziny. Oczywiscie bedziesz musiala to uzasadnic ,ldaczego, czy
      napewno, ale badz zdecydowana, musisz wiedziec czego chcesz, i jakie masz prawa
      i napewno oni postaraja sie szybko o nowa rodzine.
      Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.Trzymam mocno kciuki, badz dzielna i
      walcz o swoje
      Marta
      • Gość: margaretka Re: au pair IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.02, 13:34
        Dziekuje wam slicznie za pocieche i slowa otuchy. Zrobie tak jak radzicie i
        bede sie martwic po tym jak juz poinformuje moja counsellor. Najgorsze jednak
        jest to, ze kobieta miala po raz pierwszy przyjsc do mnie w nadchodzacy piatek,
        a jak sie dowiedzialam rozmawiala z moja nowa 'mama', ktorej powiedziala ze nie
        moze przyjsc i przyjdzie kiedy indziej. Cogorsza, sa one tej samej rdzennej
        narodowosci i wrecz jestem przekonana, ze toja bede ta zla w tym sporze. Mimo
        wszystko dziekuje slicznie jeszcze raz i pozdrawiam was cieplo.
        • Gość: Aga Re: au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 22.07.02, 16:50
          Hej !

          Bylam operka w Stanach w zeszlym roku i mimo ze mialam fantastyczna
          rodzine i sytuacje to jednak bylam otoczona przez mnostwo
          nieszczesliwych dziewczyn. 80 % miala jakies powody do narzekania i
          kazdy mial do tych narzekan pelne prawo . Tysiace najrozniejszych
          historii, czasami moznaby uzyc jako scenariusz na film.
          Nie napisalas z jakiej agencji jestes, ale wydaje mi sie ze one wszystkie
          dzialaja na bardzo podobnych zasadach.
          Oto moja rada. Jesli masz takie problemy z rodzina jak piszesz to nie
          wahaj sie tylko zmien. Nie ma sensu sie meczyc i zdrowie tracic.
          Na pewno ci znajda nastepna, bo rodzin jest mnostwo. Przyjezdza coraz
          mniej dziewczyn { szczegolnie po 11 wrzesnia}, i to teraz rodzin jest
          duzo wiecej niz dziewczyn chetnych do bycia aupair. DUZO wiecej!
          Z reguly pierwsza zmiana to zaden problem. Moja kolezanka zmieniala 3
          razy, zawsze jej kogos znalezli, i to w okolicach tego samego miasta.
          Akurat tak jej sie beznadziejnie trafialo za kazdym razem, ale nigdy nie
          bylo to z jej winy.
          Duzo zalezy tez od twojego opiekuna z firmy. Z tego co wiem to
          wiekszosc to takie ciocie klocie ktore tak za bardzo dzialac nie potrafia ,
          albo im sie nie chce. Ale glowa do gory, bedzie O.K.
          A gdzie w ogole jestes w Stanach ?
          • Gość: Evoo Re: au pair IP: *.246.71.104.Dial1.NewYork1.Level3.net 22.07.02, 21:04
            hej
            ja tez bylam aupair w zeszlym roku...i wyglada to doklanie tak jak pisze
            Aga...Counselorki ktore sa tam zeby nam pomoc jak przyjdzie co do czego to albo
            nie interesuja sie sprawa w ogole albo przyznaja racje rodzinie, sfatajac sie
            za twoimi plecami...zasada numer jeden - nie ufaj swojej copunselorce..host
            family jest strona ktora oplaca biuro, a nie aupair- wiec w zasadzie sprawa
            jest przesadzona..
            wracajac do twojej kwestji- takie 4 godzinna przedluzenia czasami sie zdarzaja
            i moim zdaniem sa do zaakceptowania jesli rodzina rozmawia z toba na ten temat
            i proponuje np, ze w nastepnym tygodniu bedziesz pracowac krocej...np. jesli
            mam obowiazek pracowac 10 godzin a host mama przyjdzie i zapyta czy
            eewentualnie moglabym posiedziec troche dluzej, nigdy jej nie odmowie, ale jak
            ktos perfidnie mnie wykorzystuje to to nie jest zabawne...
            ja znam dziewczyny ktore zmienialy rodziny i tez slyszalam historie o roznych
            zlosliwosciach, ale pomysl w ten sposob ...nawet jesli nie znajda ci rodziny,
            albo znajda jeszcze gorsza, zawsze mozesz spakowac manatki i uciec znalezc
            sobie o wiele lepiej platna prace...w Connecticut babysitterki zarabiaja 350$-
            500$ tygodniowo, live-in , z pelnym wyzywieniem itp...
            ale zeby cie troche pocieszyc to zdarzaja sie naprawde wspaniale re-matche..
            wiec nos w gore- bedzie dorze:)
          • Gość: margaretka Re: au pair IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 12:38
            Dzieki bardzo dziewczyny. Naprawde dodajecie mi otuchy. Wczoraj znowu
            zapieprzalam 11 godzin, zeby potem wysluchac zjebow na koniec dnia. Co gorsza
            wlasnie sie dowiedzialam, ze moja opiekunka uczy sie pilnie do jej egzaminow w
            zwiazku z czym nie ma czasu na nic. Fajnie byloby ja chociaz zobaczyc, bo jak
            tak dalej pojdzie to wykoncze sie fizycznie i nerwowo. Tak przy okazji to
            jestem w New Jersey, ale nie mam tu zadnych znajomych u ktorych moglabym sie
            zatrzymac, dlatego jesli przed znalezieniem nowej rodziny moja nowa 'mama'
            oznajmi mi, ze mam sie wynosic, jak zrobila to z poprzednia operka to nie wiem
            co zrobie. Chyba pojde spac na lotnisku.
            Jeszcze raz dziekuje za wszystkie cieple slowka i pozdrawiam was z calego
            serducha. Pa
            • Gość: Aga Re: au pair IP: *.ne.client2.attbi.com 23.07.02, 17:58
              Nie wspomnialas z jakiej jestes agencji, a z tego co wiem jest ich
              conajmniej kilka. W kazdym badz razie u mnie, oprocz opiekuna tzw.
              LCC, byl jeszcze Regional Menager. Czyli jakby LCC dal dupy to mozna sie
              kontaktowac szczebelek wyzej . Moj LCC to zloty czlowiek i mimo ze ja
              nigdy nie mialam zadnych problemow to widzialam jak czasami na glowie
              stawal zeby dziewczynom pomoc. Ale taki zdarza sie raz na nie wiem ile
              osob.Moze tez po czesci dlatego ze wiekszosc z nich to baby, ktore maja
              rodziny, swoje dzieciaki i problemy...Ale z drugiej strony po cholere
              bierze taka robote jak nie potrafi sie poswiecic i porzadnie jej
              wykonywac ??? To jedna sprawa. Tak ze jesli zauwazysz ze zajmowanie
              sie Twoja sprawa idzie pani opiekunce troche mizernie, to mozesz
              sprobowac dzwonic do tego Regionalnego, ktory zazwyczaj ma pod
              soba kilku LCC { czy counselour...jak zwal tak zwal}.
              Z tym pracowaniem po godzinach to rzeczywiscie widac ze to jest jawne
              wykorzystywanie. Znalam dziewczyne ktora czasami w tygodniu miala
              wiecej niz 45 godzin z umowy. Ale to bylo na takiej zasadzie ze najpierw
              sie host matka pytala czy to jest O.K , bo ja potrzebuje wtedy i wtedy , no i
              oczywiscie za kazda dodatkowa godzine mialy placone po 10 dolarow
              extra. Bo taki jest standart babysitter mniej wiecej.
              A z tym wyrzuceniem z domu, to chyba nie ma takiego prawa , nie?
              Sa jakies 2 tygodnie na znalezienie nowej rodziny { od dnia kiedy
              podpisujecie papiery-ty i rodzina - ze chcesz zmienic }. Z reguly nie ma
              problemow, ale jak jest sytuacja podbramkowa, to wtedy LCC pomagaja .
              W mojej agencji LCC dostawal pieniadze z firmy na utrzymanie operki,
              jesli zaszla taka sytuacja ze musial ja do siebie wziac. Albo na czas jak ci
              szukaja , a ta rodzina od ktorej odeszlas nie chce zebys z nim i byla { bo
              rozne sa sytuacje}, to moga Ci zalatwic ze przez ten czas bedziesz jakby
              tak przejsciowo u kogos innego. Najrozniejsze sa przypadki, np. ich
              operka jest na wakacjach , albo akurat czekaja na nowa, albo tez zostali na
              lodzie itd. Ale nie moga prawnie Cie wyrzucic na ulice. Bo tak jak
              wczesniej pisalam , nawet agencja ma na cel utrzymania operki pieniadze,
              jak jest jakas trudna sytuacja. Oczywiscie nie na Bog wie ile czasu, ale na
              pewno na kilka dni w zaleznosci od potrzeby.
              Daj znac jak sie sprawy maja! Trzymaj sie cieplo, wszystko sie ulozy!
              • Gość: Evoo Re: au pair IP: *.246.78.15.Dial1.NewYork1.Level3.net 24.07.02, 00:13
                najgorzej jest jak juz sie troche zadomowisz i znajdziej jakis przyjaciol a
                potem rematch i musisz sie wyniesc do zupelnie innego stanu na drugi koniec
                Ameryki...no ale trzymam za ciebie kciuki...
                a propos -pozdrowienia z NYC margaretko:)
    • Gość: ewa Re: au pair IP: *.dsl.mindspring.com 29.07.02, 19:31
      Ja bylam au pairw usa i nadal tu jestem tyle ze jako studentka.
      Tez mialam beznadzejna rodzine i balam sie zmienic ale zaryzykowalam,uparlam
      sie ze maja mi znalezc nowa rodzine i znalezli....troche lepsza czyli nadal
      nie bylam zachwycona.musisz sie zastanowic i byc przygotowana na to ze mozesz
      dostac gorsza lub podobna rodzine ale zaryzykowac jest warto.
      Przyznam Ci szczerze ze oni przezucja nas do rodzin ktore juz tez mialy au
      pair i z jakis powododow one lub oni odchodzily takze to sa rodziny z odzutu
      bym powiedziala.
      Wiesz ja zostalam z ta druga rodzina do konca (mialam 5 cioro dzieci-tak na
      pocieszenie ale one chociaz byly ok),wiesz mialam cel wiedzialam ze do konca
      zycia z nimi nie bede i uwazam ze warto bylo.Poznalam w miedzyczasie innych
      ludzi ktorzy sponsoryja mnie teraz jako studentke.
      Tu w usa trzeba byc twardym i czasem zacisnac zeby,badz optymiska i skup sie
      na celu
      zycze Ci udanej nowej rodziny
      ewa
      ps .ja tez mam pokoj w piwnicy i jest zimno ale tylko latem bo zima jest
      cieplo.
    • Gość: ewa Re: au pair IP: *.dsl.mindspring.com 29.07.02, 19:32
      Ja bylam au pairw usa i nadal tu jestem tyle ze jako studentka.
      Tez mialam beznadzejna rodzine i balam sie zmienic ale zaryzykowalam,uparlam
      sie ze maja mi znalezc nowa rodzine i znalezli....troche lepsza czyli nadal
      nie bylam zachwycona.musisz sie zastanowic i byc przygotowana na to ze mozesz
      dostac gorsza lub podobna rodzine ale zaryzykowac jest warto.
      Przyznam Ci szczerze ze oni przezucja nas do rodzin ktore juz tez mialy au
      pair i z jakis powododow one lub oni odchodzily takze to sa rodziny z odzutu
      bym powiedziala.
      Wiesz ja zostalam z ta druga rodzina do konca (mialam 5 cioro dzieci-tak na
      pocieszenie ale one chociaz byly ok),wiesz mialam cel wiedzialam ze do konca
      zycia z nimi nie bede i uwazam ze warto bylo.Poznalam w miedzyczasie innych
      ludzi ktorzy sponsoryja mnie teraz jako studentke.
      Tu w usa trzeba byc twardym i czasem zacisnac zeby,badz optymiska i skup sie
      na celu
      zycze Ci udanej nowej rodziny
      ewa
      ps .ja tez mam pokoj w piwnicy i jest zimno ale tylko latem bo zima jest
      cieplo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka